Wiersze [nie my, apokalipsa]

Szymon Florczyk

 

nie my

gdzieś w prostopadłej rzeczywistości
oskórowane leżą moje metafory
i krzyczą w ostrzejszym słońcu

może nie umie pisać i czytać
więc tylko kreśli wiersz doskonały
nieszatkowany ramą niepowgniatany w strofy
krążąc w żyłach burzy się
kiedyś po prostu spłynie
rzeką trzeciego świata

ale to ja pokażę kwit na cierpienie

 

 

 

 

 

apokalipsa

nagle poczułem że muszę
podrzeć wszystkie zapisane kartki
albowiem głos powiedział że świat
został złapany w pułapkę
i wycedzony
ze świata

w przeciwnym razie czas dokonany
a ramy dorymowane
utrwalona interpretacja
i bohaterowie spłaszczeni

chciałbym się wreszcie wydostać
spod tej zaokrąglonej czcionki