Start Recenzje i omówienia

Recenzje i omówienia

Kabaret Gentlemen w Zielonej Górze

Kabaret Gentlemen, Lubuski Teatr im. L. Kruczkowskiego, Zielona Góra 13.09.2013

Ma rację Ryszard Marek Groński, podkreślając w swoich opracowaniach dotyczących sztuki kabaretowej, że istotą aktorstwa kabaretowego jest umiejętność grania do publiczności, podczas gdy aktorstwo dramatyczne polega na grze w relacjach aktor–aktor, zaś publiczności przypisana jest zacna rola bacznego obserwatora, mniej lub bardziej ochoczo bijącego brawa, zwykle po zakończeniu spektaklu, ewentualnie po jego części, ujętej w sztywne ramy aktu.

Poprawiony (środa, 12 lutego 2014 14:35)

Więcej…

 

„Trywialność i banał sięgnęły zenitu” – o zdradzie lirycznie

Sylwia Baczyńska, Wieczór w garsonierze, Vis-A-Vis Etiuda, Kraków 2005, 31 s.

Tematyka dotycząca zdrady i wszelkich uczuć z nią związanych jest obecna w literaturze od zawsze. Trudno znaleźć zjawisko nacechowane tak pejoratywnie i brutalnie, a tak ogniste i pociągające zarazem. O zdradzie rozpisują się psychologiczne pisemka, nierzadko zupełnie płytkie harlequiny, ale również literatura kryminału i sensacji. Okazuje się jednak, że można o niej pisać także lirycznie, czego dowodem jest niezbyt obszerny zbiór wierszy Sylwii Baczyńskiej.

Poprawiony (środa, 12 lutego 2014 14:23)

Więcej…

 

Papusza po lubusku

 Angelika Kuźniak, Papusza, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013, 204 s.

Reportażowo-biograficzna publikacja Angeliki Kuźniak poświęcona życiu Papuszy, obok filmu Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauzego, może być wydarzeniem artystycznym mijającego sezonu. Na książkę Kuźniak składają głównie zachowane na taśmach rozmowy oraz listy cygańskiej autorki pisane przez nią i do niej, ale też jej męża Dionizego Wajsa. Obok ocalałej twórczości epistolarnej sporo miejsca zajmują też opisy tła społeczno-politycznego zgotowanego Cyganom przez władze PRL-owskie, zwłaszcza w zakrojonych na szeroką skalę przymusowego osiedlania społeczności romskiej, tworzenia obozów pracy i poddania dzieci obowiązkowi nauki.

Poprawiony (poniedziałek, 31 marca 2014 11:24)

Więcej…

 

Domowe zwierzę albo Absynt po polsku

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Katarzyna Jarosz-Rabiej, Absynt po polsku, Organon, Zielona Góra 2013, 70 s.

Najnowszy zbiorek opowiadań Katarzyny Jarosz- Rabiej (ukazał się tradycyjnie w zielonogórskiej oficynie Organon) nawiązuje tytułem do kapitalnego obrazu Henriego de Toulouse-Lautreca pod tytułem Absynt. Na tym obrazie widać przy obskurnym, kawiarnianym stoliku, pod lustrem, młodą jeszcze, w żółtej sukience i ukwieconym kapeluszu, kobietę. Kobieta tępo patrzący w kieliszek: to jedyne danie, jakie zamówiła, ale przysiadł się koło niej mężczyzna.
Katarzyna Jarosz-Rabiej jest cenioną w swoim mieście pisarką, poetką i prozaikiem, tłumaczoną na rosyjski, grecki, francuski, niemiecki i angielski, za całokształt twórczości otrzymała w 2010 roku Nagrodę Kulturalną Prezydenta Miasta Zielonej Góry, nominowana też dwa lata wcześniej do prestiżowego Lauru Lubuskiego.

Poprawiony (środa, 12 lutego 2014 14:16)

Więcej…

 

Poetyckie ukorzenianie doświadczeń

Ireneusz Szafranek, Ukorzenić ponadczasowe, Urząd Gminy Pępowo, Pępowo 2013, 96 s.
 
Właśnie ukazał się najnowszy – czternasty tomik wierszy Ireneusza Szafranka zatytułowany Ukorzenić ponadczasowe. Poeta pochodzi z Wielkopolski z powiatu gostyńskiego, jednak od dwóch lat związany jest z zielonogórskim oddziałem Związku Literatów Polskich.
Najnowszy zbiór poezji to wysublimowany przewodnik po krętych ścieżkach ludzkiego umysłu i duszy. Przewodnik w formie zapisków ulotnych stanów emocji, doznań, uczuć, a także wyobrażeń i refleksji autora. Wierszy Szafranka nie da się czytać tzw. jednym tchem. Mimo że każdy utwór stanowi raptem zapis kilku strof, nie można przejść nad nimi szybko, w biegu, bez zastanowienia. Świat racjonalnych i duchowych przeżyć i obserwacji poety każe czytelnikowi zatrzymać się, pochylić z pokorą nad przemyślanie ułożonym słowem i zastanowić.

Poprawiony (poniedziałek, 31 marca 2014 13:28)

Więcej…

 

Kryształ i otoczaki

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Adam Bolesław Wierzbicki, Po przejściach, wyd. autorskie, Dłużek 2013, 37 s.

Powiadał Andrzej K. Waśkiewicz, że jest coś magicznego w śledzeniu rozwoju poety, z wiersza na wiersz, z tomiku na tomik; wreszcie, jak „życiopisanie” przepoczwarza się w liryczną wizję świata. Twórczość Adama Wierzbickiego znam od samego początku, kiedy to „konfesjonałem” podmiotu mówiącego był wyłącznie knajpiany szynkwas; później, gdy za jedyny życiowy horyzont „robiły” więzienne kraty, a psy miały wyłącznie „niebieską sierść”. Teraz, gdy poeta okrzepł, dojrzał i zwyczajnie się… zestarzał, nie wstydzi się nawet czułostkowości i pozornego banału, choćby w przyglądaniu się „egzystencjalnej krzątaninie” własnych rodziców, których (oczywiście!) się kocha. Ale to tylko naskórkowa quasi-diagnoza, wysnuta z lektury pojedynczych tekstów, najczęściej… konkursowych. Bo o ile jeszcze nie tak dawno temu Wierzbicki „składał” swoje tomiki dość spontanicznie; raczej namiętnie, motywowany emocjami; bardziej tym, co wiersz „wysławia”, niż tym jak to się „wysławia” – to nagle w tych dwudziestukilku Autoportretach zaczął… „tropić”; co znaczy tyleż formalne „zużywanie” tropów poetyckich, co równie „śledzenie” własnych rysów w ogólnym, jakby pointylistycznym zlepku tzw. układu społecznego.

Poprawiony (poniedziałek, 31 marca 2014 13:29)

Więcej…

 
Więcej artykułów…