Start Recenzje i omówienia

Recenzje i omówienia

Tragiczne miłości genialnych artystów. O nowych poematach Elżbiety Musiał

Elżbieta Musiał, Mówię pochylona cambrią, Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2015, 56 s.

Związek uczuciowy dwojga ludzi nigdy nie jest łatwy. A jeśli dojdzie do niego między artystami, kreatorami sztuki, geniuszami, to z pewnością będzie to układ burzliwy i namiętnie toksyczny, i to nie tylko w materii cielesnej, ale przede wszystkim w sferze duchowo-umysłowej. Można powiedzieć, że z punktu widzenia racjonalnego i psychologicznego, tego typu relacje interpersonalne z góry skazane są na przegraną, gdyż taki związek jest zbyt ciasny na pomieszczenie dwóch osobowości wielkiego formatu. Tu żadne nie chce podporządkować się drugiemu, każde chce dominować, chce czuć się wolnym i spełnionym. Nie ma więc miejsca na marazm, szarość, zwyczajne poświęcenie, a jeśli już – to tylko na krótki moment. Dusza artystyczna wszak upomni się o swoje wielkie ego, które potrafi wszystko przyćmić.

Poprawiony (wtorek, 28 lutego 2017 14:53)

Więcej…

 

„Wszystko, czego nie ma, jest we mnie”. O Mieczysławie J. Warszawskim i jego wierszach z tomu Nic ponad

Mieczysław J. Warszawski, Nic ponad, Oficyna Wydawnicza Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2015, 140 s.

Pisząc o ostatnim tomie wierszy Mieczysława J. Warszawskiego, nie chciałabym używać kategorycznie brzmiącego przymiotnika: pośmiertny. Określenie to brzmi tak, jakby wszystko już zostało powiedziane i nieodwołalnie zamknięte. A przecież nieżyjący autor tomu Nic ponad, Mieczysław J. Warszawski, nie jest w żaden sposób treścią zakończoną i jednoznacznie rozstrzygniętą. Można by, odwołując się do znanego toposu, przypomnieć, że artysta nie ginie cały, że jego słowa pozostają, a będąc poezją, z racji swej istoty, nie tracą swej wieloznaczności i aktualności, pomimo że ich autor nie stworzy już żadnej frazy, nie zapisze refleksji, nie utrwali żadnego momentu poezjogennej epifanii. Trudno jednak oprzeć się urodzie i metafizyce kryjącej się w refleksji, na której celność zwrócił uwagę także autor posłowia i przyjaciel nieżyjącego autora, Czesław Sobkowiak. Otóż w inicjalnym, nieco autoironicznie zatytułowanym tekście Na ewentualność wierszy pośmiertnych poeta stwierdza, że owszem, fenomen taki jest możliwy do zaistnienia, bo przecież wiersze można pisać „choćby kosturem ciała”. Ta autotematyczna (i nieco horacjańska w swej wymowie) refleksja mówi o tym, że poezja przekracza granice wyznaczone biologicznym czasem twórcy, że egzystencjalna cezura poety nie istnieje dla jego poezji, która żyje i pisze się nawet po jego śmierci. Oczywiście tę ciekawą tezę można czytać jako autorskie przeświadczenie o nieprzemijającej wartości tego, co zasługuje na miano poezji wysokiej klasy, która nie umiera wraz ze śmiercią autora. A także jako nadzieję na to, że własna twórczość taką się okaże. Niezagrożoną żadnym kresem.

Poprawiony (wtorek, 28 lutego 2017 12:37)

Więcej…

 

Literatura lubuska ujarzmiona

Robert Rudiak, Ruch literacki na Środkowym Nadodrzu w XX i XXI w., Oficyna Wydawnicza Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2015, 246 s.

Zanim ta książka powstała, autor napisał (i opublikował) kilka samodzielnych rozpraw o rozmaitych formach funkcjonowania ruchu literackiego na Ziemi Lubuskiej. Dotyczyły więc one kontynuacji w tym włączonym po wojnie do Polski regionie tradycji polskiego ludowego ruchu literackiego; ukazywały robotniczy ruch literacki (z lat 1976-2013) oraz studencki (z lat 1975-1990). Inne przedstawiały rolę odegraną w lubuskim życiu literackim przez członków KKMP przy ZMW oraz organizacje i ugrupowania literackie od powojnia po rok 2000; opisywały też działalność ZLP w Zielonej Górze i w Gorzowie Wlkp. od momentu powstania w nich oddziałów Związku po rok miniony. Wreszcie – ukazywały literacką promocję Zielonej Góry pod koniec XX w., jaka dokonywała się za sprawą pisarzy lubuskich dzięki znaczącej ich obecności w kulturze miasta.

Poprawiony (wtorek, 28 lutego 2017 11:57)

Więcej…

 

„Zostaję z pytaniem” – Moje herezje Zygmunta Marka Piechockiego

Przenikliwe, zmuszające do zastanowienia tytuły książek Zygmunta Marka Piechockiego (rocznik 1947) korespondują – niekiedy w sposób przekorny – z głównymi wątkami, myślami, zapisami chwil. Na dorobek lubuskiego pisarza, będącego też – warto zauważyć – propagatorem muzyki poważnej i animatorem kultury, składają się tomiki poetyckie: Zaistniałem (1998), 54 wiersze bez cenzusu (2006), Moje herezje (2006), Sytuacje (2009), Zapiski klasztorne (2008), Czerpanie z pustki (2014), Pojednanie (2014), książki prozatorskie: Listy hipotetyczne (2010), Powrót Melanii Fogelbaum (2013) oraz zbiór wierszy i prozy W pobliżu rozumienia (2012). W 2014 r. ukazała się kolejna książka pt. Preteksty. Poeta na własny koszt wydał większość swoich tomików, sam wymyślił szaty graficzne, a książki opracował wspólnie z Moniką Szalczyńską. Walor edytorski tych publikacji został doceniony przez jury „Lubuskich Wawrzynów Literackich” – tomik Sytuacje uznany został za najładniej wydaną książkę lubuską roku.

Poprawiony (wtorek, 28 lutego 2017 11:43)

Więcej…

 

Mieczysław J. Warszawski - próba potwierdzenia, czyli literacki czyściec. Szkic o wierszach z tomu Nic ponad

Mieczysław J. Warszawski, Nic ponad, Oficyna Wydawnicza Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2015, 140 s.

W zakończeniu prologu do pośmiertnego wydania wierszy Mieczysława J. Warszawskiego Nic ponad krytyk, a zarazem przyjaciel poety, Czesław Sobkowiak napisał, że „...dzieło, jak każde inne, czeka próba sprawdzenia, próba potwierdzenia, odsiania prawdy od pozoru, oczyszczenia, czyli literacki czyściec, który niekoniecznie musi być ciszą i milczeniem”. W istocie, dzieło literackie podlega weryfikacji z upływem czasu. Tempus fugit, opera manent. Czas ucieka, płynie, a dzieła pozostają. Rozpoczynają niejako własne życie. To upływ czasu powoduje, że muszą bronić się same. A bronią się pod warunkiem, że noszą znamiona takiej sztuki, która dotyka i usiłuje rozwikłać problemy dotyczące uniwersum. Być może brzmi to jak truizm, co jednak nie zmienia faktu, że próba odpowiedzi na kwestie fundamentalne, próba dookreślenia ich, zdefiniowania, wydobycia z pozornie prozaicznych wydarzeń, jakie składają się na fenomen życiorysu tak jednostki, jak i społeczności, właśnie stanowi o mentalnym kunszcie, o wysublimowaniu i finezji intelektualnej poety. Podejmowanie takich prób jest zarazem sui generis apologią dzieła. Gdy do tego dołączy jeszcze sprawność warsztatowa warunkowana naturalnie talentem, otrzymujemy perły literatury, które niezależnie od upływającego czasu są nieustanną aktualnością i ścieżką kalos kai episteme, piękna i poznania.

Poprawiony (wtorek, 28 lutego 2017 08:13)

Więcej…

 

Monografia LTK

Izabela Korniluk, Lubuskie Towarzystwo Kultury 1957-1992, Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze oraz Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, Zielona Góra 2015, 426 s.

Magazyn Działu Historycznego Muzeum Ziemi Lubuskiej to kopalnia skarbów związanych z dawnymi, jak i z nieodległymi dziejami Ziemi Lubuskiej. Po 35-letniej działalności Lubuskiego Towarzystwa Kultury zachowały się tam protokoły, sprawozdania, notatki, przemówienia, duża baza wycinków prasowych, zdjęcia, albumy, dyplomy czy zaproszenia – cały ten dotychczas nieopublikowany bogaty zbiór posłużył Izabeli Korniluk do stworzenia wieloaspektowej monografii LTK. Szczególnie cennym źródłem okazał się Pamiętnik wieloletniego prezesa Towarzystwa – Wiesława Sautera – człowieka, który przez wiele lat znajdował się w samym centrum omawianych wydarzeń. Autorka sięgnęła też do zasobów zielonogórskiego Archiwum Państwowego oraz IPN.

Poprawiony (poniedziałek, 20 lutego 2017 12:18)

Więcej…

 
Więcej artykułów…