Start Recenzje i omówienia

Recenzje i omówienia

Książka o bibliotece na „Przystanku Historia”

Daniel Koteluk, „Papierowa propaganda” w bibliotece w osadzie wiejskiej Czerwieńsk w powiecie zielonogórskim od 1949 do 1956 roku [relacja z promocji]

25 stycznia 2017 r. w ramach cyklicznej działalności Centrum Edukacyjnego Instytutu Pamięci Narodowej w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze odbyła się prezentacja, a następnie dyskusja nad książką autorstwa Daniela Koteluka pt. „Papierowa propaganda” w bibliotece w osadzie wiejskiej Czerwieńsk w powiecie zielonogórskim od 1949 do 1956 roku. Jej moderatorem był dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu dr Rafał Reczek. W charakterze prelegenta wystąpił z kolei pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego dr hab. Radosław Domke. Nie zabrakło też mieszkańców Czerwieńska, tj. Krystyny Nowakowskiej oraz Marka Mizery. Obecne były również osoby, które w walny sposób przyczyniły się do powstania tej książki, czyli kierownik „Pro Libris” Wydawnictwa Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze Ewa Mielczarek oraz pracownik wspomnianej biblioteki Jarosław Głuszek. Uczestniczyli w tym spotkaniu także redaktor naczelny opublikowanej w 2014 r. monografii Czerwieńska prof. dr hab. Tomasz Nodzyński z Uniwersytetu Zielonogórskiego i współautor wspomnianej publikacji pracownik Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida w Zielonej Górze dr Przemysław Bartkowiak oraz dr Witold Towpik, który w swojej pracy doktorskiej poświęcił wiele miejsca osadzie, a następnie miastu Czerwieńsk.

Więcej…

 

Oszczędność środków wyrazu

Bogumiła Różewicz, Błękitne zamyślenie, Stowarzyszenie Jeszcze Żywych Poetów i wydawnictwo Organon, Zielona Góra 2017, 56 s.

Błękitne zamyślenie to najnowszy tomik poezji Bogumiły Różewicz, który przykuwa uwagę wysublimowanymi tekstami i świetnie współgrającą z tytułem okładką, zaprojektowaną przez Kazimierza Wysockiego.

Więcej…

 

Żywa lekcja historii

Katarina Bader, Życie po ocaleniu. Testament Jurka, z niem. przeł. M. Antkowiak, Świat Książki, Warszawa 2011, 334 s.

Życie po ocaleniu jest wzruszającym przykładem niemiecko-polskiego dialogu pomimo różnic pokoleniowych oraz diametralnie odmiennych życiowych doświadczeń.

Więcej…

 

Artystyczne Pejzaże życia zielonogórskich seniorów

Pejzaże życie. Antologia subiektywna, Zielonogórski Uniwersytet Trzeciego Wieku, Zielona Góra 2015, 353 s.

Pierwszy almanach słuchaczy Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Spotkania z Nieoczekiwanym ukazał się 10 lat temu. Obejmował prezentację dokonań członków Klubu Literackiego „Oksymoron”, który powstał w 2003 r. Wówczas wiersze zaprezentowało 24 piszących. Redaktorkami wydania były Barbara Konarska i Joanna Szczepaniak (zmarła w 2008).

Poprawiony (czwartek, 23 marca 2017 14:29)

Więcej…

 

Powroty Waśkiewicza

Andrzej K. Waśkiewicz, O literaturze lubuskiej (recenzje szkice i inne teksty), red. E. Kurzawa, Związek Literatów Polskich Oddział w Zielonej Górze, Zielona Góra 2016, 256 s.

Andrzej był stąd, z Zielonej Góry – tak jak on sam napisał w swoim, nacechowanym dramatyzmem, tekście z okazji przyznania mu Honorowego Wawrzynu Literackiego w roku 2012, do czego troszeczkę się przyczyniłem (mam tę satysfakcję).

Poprawiony (czwartek, 23 marca 2017 13:22)

Więcej…

 

Artystyczne doświadczenia Elżbiety Balickiej

Lubsko. Jest mi to miasto znane z licznych w nim pobytów w latach dawnych, bo 60. Pamiętam doskonale tamten klimat, wyglądy ulic, zaułki, most nad rzeką, basztę, szarzyznę komunalnego domu przy ulicy Wrocławskiej, a obecnie Dwudziestolecia. Mieszkanie kuzynki mojego ojca było na ostatnim, czwartym piętrze. Wujek pracował w lubskiej budowlance. Lubił sobie po pracy wypić. Na klatce schodowej pachniał gaz. W podwórzu była piekarnia, przez całą noc mocno oświetlona. Rano pachniał chleb, który zabierały auta. Patrzyłem na to miasto z wysoka – na dachy, kominy, na metalowe koguty wież pobliskiego kościoła. Dużo oglądałem i oglądałem różne miejsca. Kształciłem w ten sposób swoją osobowość. Lubiłem wybierać się tam, w ten świat inny niż mój zabiedzony, wiejski dom. Może dlatego, że nieco ode mnie starsza Urszula, kuzynka, bardzo mi sprzyjała. Jakieś dzieci też przychodziły z sąsiedztwa. Wymyślaliśmy wspólne zajęcia i zabawy.

Poprawiony (środa, 22 marca 2017 14:44)

Więcej…

 
Więcej artykułów…