Start Recenzje i omówienia

Recenzje i omówienia

Długi rejs Galery

Igor Myszkiewicz, Galeria Twórców Galera. XX lat rejsu, Stowarzyszenie Forum art., Zielona Góra 2017, 224 s.

Wielki Mistrz Galery, Igor Myszkiewicz, działa na tak wielu płaszczyznach twórczych, że zaprezentowanie jego wszystkich dokonań jest prawie niemożliwe, bo co rusz kreuje coś nowego – a to komiks, cykl rysunków czy książkę, a to ilustruje grę fabularną, a w końcu odbiera kolejną nagrodę. Stworzył projekt sztandaru Zielonej Góry zrealizowany w 2010 roku. Jest członkiem licznych stowarzyszeń i organizacji, dość wymienić ponad 20 lat w szeregach Zielonogórskiego Klubu Fantastyki AD Astra, ponadto Okręg Zielonogórski ZPAP, Stowarzyszenie Forum Art czy Radę do spraw realizacji form przestrzennych w Zielonej Górze, tzw. Radę Pomnikową.

Poprawiony (środa, 16 stycznia 2019 08:30)

Więcej…

 

Są tacy i tacy wśród Niemców

Ewa Wanat, Deutsche nasz. Reportaże berlińskie, Wyd. Świat Książki, Warszawa 2018, 336 s.

Deutsche nasz. Reportaże berlińskie stanowi znakomitą próbę odpowiedzi na pytania: Jakie dzisiaj są Niemcy? Co kształtuje świadomość naszych zachodnich sąsiadów? Czy przeszłość jeszcze dzisiaj im ciąży?

Poprawiony (poniedziałek, 14 stycznia 2019 14:26)

Więcej…

 

Proza z malarstwem Zdzisława Beksińskiego w tle

Nadieżda Myszlennik, Rabunek i Maska, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2017, 146 s.

Nadieżda Myszlennik mieszka w Żaganiu od 2013 roku, a do Polski przyjechała z Omska w 1997 roku. I nie jest poza żagańsko-żarskim środowiskiem literackim w zasadzie szerzej znana. Dawno temu wydała mały zbiorek wierszy, a zupełnie niedawno (w ubiegłym roku), ku memu zaskoczeniu, sporej objętości, bo ponad 140-stronicową prozę pt. Rabunek i Maska. W części pierwszej, (Rabunek), klimaty, myśli i fabuły istotnie ogniskują się wokół postaci i malarstwa słynnego malarza Zdzisława Beksińskiego, zmarłego śmiercią tragiczną, który wywodził się z Sanoka (i tam obecnie w Muzeum Historycznym znajduje się liczny zbiór jego dzieł). W drugiej części (Maska), której narracja stanowi kontynuację pierwszej, akcja zostaje przeniesiona do Żagańskiego Pałacu i nasycona jest demonologią, skupioną wokół wizerunków maszkaronów.

Więcej…

 

Obcowanie z wielkością

Tadeusz Różewicz w Karkonoszach, red. Z. Kulik, Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu, Karpacz 2011, 96 s.; Tadeusz Różewicz w fotografii Zbigniewa Kulika, Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu, Karpacz 2018, 96 s.

Za sprawą wydania przez Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu dwóch albumów: Tadeusz Różewicz w Karkonoszach (2011) i Tadeusz Różewicz w fotografii (2018), według redakcyjnego zamysłu i autorstwa Zbigniewa Kulika, otrzymujemy niebywałą możliwość ikonograficznego obcowania z wielkościami. Albumy te w swej głównej intencji mają oczywiście dobre zadanie na uwadze: pokazać wielkiego polskiego poetę (który odnowił język polskiej poezji), ale i promować Karpacz, jego architekturę, instytucje, ważne miejsca, zabytki, bo jakże mogłoby być inaczej.

Więcej…

 

Rejs po wywiadzie rzece (rzece Wiśle)

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Marcin Świetlicki, Nieprzysiadalność. Autobiografia, rozm. R. Księżyk, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2017, 649 s.

Niebiesko-szara okładka, z której patrzy na mnie Marcin Świetlicki ze sztucznymi skrzydłami. Autobiografia pisarza, z którym rozmawiał Rafał Księżyk, nosi tytuł zaczerpnięty z kultowej już piosenki Świetlików: Nieprzysiadalność. „Każdemu bym odmówił. Oprócz Księżyka” – czytam na odwrocie okładki. Oto książka, którą zamierzam recenzować. Pierwsze skojarzenie? Błękitnoszare gołębie z krakowskiego rynku, z którym Świetlicki był mocno związany. No i sam bohater uskrzydlony. Tchnie tandetą? Może to rodzaj dowcipu, z którego poeta-wokalista jest znany? Otwieram książkę i zabieram się do lektury, może wyjaśnienie przyjdzie samo.

Więcej…

 

Wiersze z różnych lat

Halina Jerulank, Przed Tobą, Pro Libris, Zielona Góra 2018, 120 s.

W młodych latach często odzywa się pasja poetycka. Wiersze powstają, ale i są odkładane do szuflady, bez ambicji ich publikowania. Jednak ta wartość dodana do egzystencji nie jest pozbawiona siły. I przychodzi moment, kiedy staje się punktem oparcia, ucieczką od codzienności i chęcią wyrażenia wewnętrznych przeżyć. Poza tym żyć trochę lepiej, inaczej, to zajmować się twórczością, co coraz częściej ma miejsce. Całkiem podobnie ma się ta rzecz w przypadku Haliny Jerulank, która dopiero w późnych latach wydała ładnie autorsko ilustrowany pokaźny tom Przed Tobą. Poetka systematycznie drukuje, niemal cotygodniowo, swoje liryki w „Gazecie Lubuskiej”. A zajmowała się, mniej lub więcej, pisaniem już jako uczennica liceum. Po wydaniu kilku zeszytów, niskonakładowo, ten zbiór (Przed Tobą) ma cechy profesjonalnej edycji. Nie zamierzam tu dokonywać ściśle recenzenckiej oceny. Raczej odnotowuję fakt wydawniczy. Zauważę jednak, że zajmują wrażliwą poetkę głównie trzy sprawy.

Poprawiony (poniedziałek, 14 stycznia 2019 13:24)

Więcej…

 
Więcej artykułów…