Michał Kaczmarek Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/tag/michal-kaczmarek/ Lubuskie Czasopismo Literackie Pro Libris Thu, 18 Jan 2024 15:03:24 +0000 pl-PL hourly 1 https://prolibris.net.pl/wp-content/uploads/2022/09/cropped-ProLibris2-32x32.png Michał Kaczmarek Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/tag/michal-kaczmarek/ 32 32 Wiersze [Data której nie pamiętam, Fotel który został w pamięci, Narodziny córki, My hotelarze] https://prolibris.net.pl/michal-kaczmarek/ Fri, 12 Jan 2024 14:37:13 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=11060 Michał Kaczmarek

The post Wiersze [Data której nie pamiętam, Fotel który został w pamięci, Narodziny córki, My hotelarze] appeared first on Pro Libris.

]]>

Michał Kaczmarek

 

Data której nie pamiętam

podmiot liryczny w tym wierszu
po kilku wierszach o śmierci ojca
pisze o narodzinach

a narodziny miał szczęśliwe
ominęła go wojna
na osi czasu
na tyle daleko od wkroczenia wojsk
że chwalił Rosjan

lata dziewięćdziesiąte
niespełniona obietnica dobrobytu
przekleństwa w kierunku prowadzącego
główne wydanie Wiadomości

napaści na Ukrainę nie doczekał
bombardowanie Belgradu
słyszał od czasu do czasu

zmiana pracy
z łaziennego na magazyniera
zakup żaluzji
rozbudowa osiedlowego parkingu

nie miał w czyim imieniu
ani o co walczyć
wybrał kulturę wysoką
zakrapianą alkoholem

pamiętaj synu Nalepa
był kurwa najlepszy ze wszystkich
obiecałem że dam ci w mordę

podmiot liryczny
nigdy nie dostał w mordę
dlatego umie wybaczyć

wersalka
krótka rozmowa
tego brakuje najbardziej

 

Fotel który został w pamięci

wagarowicz chodzi po parku
myśli o samobójstwie
przykuwa wzrok

matka położyła głowę na twoich udach
szukała ucieczki od męża
twojego ojca
matczyny policzek
dotknął zbyt młodych kolan
zatrzymał ręce które nie rozumiały
nie pogładziły włosów
przyszło zbyt wcześnie
zaufanie

usiadłeś w fotelu
czekałeś na powrót pijaka
teraz się włóczysz

wyjdź z parku
dziecko
wstań z fotela
dlaczego nie zostawiłeś mieszkania
ścieżki były otwarte jak wystraszone usta

wrosłeś w oparcie
odebrano mowę
w czasie alkoholowej imprezy
odebrano zdolność ruchu
jestem po drugiej stronie
by ożywić płuca
wpuścić krew
w bladą skórę brzucha

zostaw dom
proszę
moje dziecko
uciekaj
ja
o którym zapomniałem

 

Narodziny córki

płacz trzymiesięcznej dziewczynki
minąłeś się z nim w drzwiach
wasze okrężne ruchy
zamiana miejscami
sprawiły że jesteś ze mną

nie masz układu kostnego
tkanek włókien kolorów
nie ma cię we wspomnieniach

jesteś zamknięty w byciu
stołu ogrodu kubka do kawy

kubek do kawy jest
moce sprawcze zdania
także wobec ciebie

nie być nie można
wygasa upada wysycha
czasownik oddala się od znaczenia
które mu narzucamy
odpowiada na pytania
o znaczeniu odwrotnym

zanika
to znaczy co robi
umiera
czyli jest w trakcie życia

nawet nie istnieje
równa się w swojej wadze
z nie odchodzi czyli zostaje

zawiera zgodę z byciem
aby mogło nie być
to co znika z oczu
spisu mieszkańców
opłat za wywóz śmieci

przyjeżdża raz w miesiącu
zakład oczyszczania miasta

 

My hotelarze

między nami a gośćmi
niepisana umowa
w łazienkach hotelowych jest mydło
mydło gościom niepotrzebne
po osiągnięciu poziomu finansowego
mają swoje ręczniki klapki szampony
lecz
brak akcesoriów byłby źle widziany
ba
mniej obyci
chamy które się dorobiły
etykietowane złotem prostaki
gotowi domagać się mydła
pytać w recepcji
przypominać koszty noclegu

tylko wyrafinowani
w koszulkach których logo
podkreśla wielkość niezauważalnym nadrukiem
nie pytają
nie wymagają

po osiągnięciu szczytu
przychodzi wyrozumiałość
łagodne usposobienie wobec niedostatków
ze strony tych którzy służą

my którzy służymy
kłaniamy się najniżej
gdy pozdrawiają ciepłym uśmiechem
zażywamy cząstki wyrwanej
z niedostępnego na co dzień wymiaru

The post Wiersze [Data której nie pamiętam, Fotel który został w pamięci, Narodziny córki, My hotelarze] appeared first on Pro Libris.

]]>
Wiersze [Najpopularniejszy, Zimowy spacer, Okno, Pamięć po wuju Jerzym] https://prolibris.net.pl/kaczmarek-wiersze-2/ Wed, 28 Jun 2023 17:02:18 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=9382 Michał Kaczmarek

The post Wiersze [Najpopularniejszy, Zimowy spacer, Okno, Pamięć po wuju Jerzym] appeared first on Pro Libris.

]]>

Michał Kaczmarek

 

Najpopularniejszy

 

dziewczyna skacze z dziesiątego piętra

jeansy

jasny sweter

biało-czarne sportowe buty

włosy proste

zadbane

 

tyle widzę

na amatorskim nagraniu

 

inny obraz głębokiego smutku

kiedy załatwia się do łóżka

nie dba o higienę

gapi na ścianę

 

dzień zwykły

śniadanie

delikatny makijaż

audycja w radiu

 

mężczyzna który ważył kapustę

zmienia papier w kasie fiskalnej

kobietę której mówiła dzień dobry

ochlapał autobus

 

skok niepewny

Dominik pomóż

nie utrzymam

 

wisi na zewnątrz budynku

wdrapuje się

opada

wdrapuje znowu

puszcza

spada na dach przedsionka

 

filmik urywa się

krzykiem

niewyraźnym obrazem

 

przesyłany między komputerami

w pustym mieszkaniu

przy słabym świetle

trzynastoletni chłopiec

dotyka zimna

 

 

Zimowy spacer

 

mało śniegu

sanki szły po oblodzonej ulicy

trawnik wypalony mrozem

 

w drewnianym domku

zabawki ubrudzone piaskiem i błotem

próba ich ożywienia

potrząsanie zmarłym

 

szarówka

chłód kłuje w twarz

szybki powrót do domu

który zostawiłaś

 

z sali w której leżysz

nie wrócisz tylko ty

ze oknem gaśnie neon

sklep z narzędziami

 

 

Okno

 

dla domu w którym się wychowałem

charakterystyczny był wujek

z kuchni na pierwszym piętrze

rzucał mięsne odpadki kotom

 

koty długo czekały

nawet gdy wychylał się

tylko po to by zapalić

 

mało interesujące zjawisko

dokarmianie bezpańskich zwierząt

lecz jeśli się zastanowić

nikt w całym bloku

a być może na całym osiedlu

nie robił tego w ten sposób

 

pięćdziesięcioletni mężczyzna

pali papierosa przez lufkę

pije zimną przesłodzoną herbatę

na kilka może kilkanaście lat

przed śmiercią która dla mnie była pierwszą

 

 

 

Pamięć po wuju Jerzym

 

twoja śmierć wyrównuje różnice

ohydne kłamstwo

w które nie wierzą księża

wygłaszają mowy

z nadmiaru woskowiny

czują świąd mikrofony

 

dwóch mężczyzn wypala trawy

ogień unosi pięści

wygraża

odkształca się ciepłem na skórze

scena śmierci powietrza

mijasz ją

jak machających rękami

o topniejących ciałach

 

pokój nie oddycha

nie chcesz otworzyć oczu

promień słoneczny oplata nadgarstki

tamuje krew

masz lat sześćdziesiąt jeden

za ścianą matka wrasta w materac

pogłębia odleżyny

ratujesz się

pierwszą stroną książki

programem dyskusyjnym

odbyło się

co najważniejsze

rozbłysło jak błyskawica

ty

znikający punkt

rozbrajasz ładunek wybuchowy

budzika

nie budź się

nie budź

The post Wiersze [Najpopularniejszy, Zimowy spacer, Okno, Pamięć po wuju Jerzym] appeared first on Pro Libris.

]]>
Wiersze [Relacja z oddania władzy, Geometria, Słysząc śmiech, Topografia] https://prolibris.net.pl/kaczmarek-wiersze/ Sun, 19 Feb 2023 18:58:52 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=6680 Michał Kaczmarek

The post Wiersze [Relacja z oddania władzy, Geometria, Słysząc śmiech, Topografia] appeared first on Pro Libris.

]]>

Michał Kaczmarek

 

Relacja z oddania władzy

 

najpierw przyszli barbarzyńcy

którzy jak sądzimy

działali w dobrej wierze

 

bombardowanie sierocińców

ostrzeliwanie cywilów

miało uzasadnienie

w postaci przerażenia

potrzebnego do osiągnięcia celu

 

strach kryjących się w schronach

koczujących na stacjach metra

gdy kończy się woda i słoiczki dla dzieci

osłabia wroga prowadzi agresora

 

nie odmówią logicznego rozumowania

sędziowie trybunału

zagraniczni obserwatorzy

 

zwycięża pragmatyka

triumfuje filozofia

jak woda wlana do naczynia

poddajemy się kształtowi zdarzeń

 

pomagamy w montażu nadajników

telewizji przekazującej rzetelne informacje

przynosimy najeźdźcom pożywienie

cerujemy ubrania

 

gdy przez przypadek spojrzymy na ciało

rozszarpanego w czasie prewencyjnych ostrzałów

brzuch rozpruty przez kule

otwarte płuca oderwane kończyny

pojawia się uczucie

niezgodne z wcześniejszymi założeniami

 

zwracamy się do przywódców z prośbą o wsparcie

bełkoczemy we łzach wybuchamy gniewem

kto nam pomoże

jeśli nie oni

 

 

Geometria

 

nie zdradza cech szczególnych twarz

wodza ministra przywódcy barbarzyńców

 

te same rysy mogły być sąsiednie

sprzedawać cebulę

odpoczywać w cieniu

na straganach powolne godziny

gdy kupcy liczą zarobek z tygodnia

 

siedzi przy stole szerokim jak ziemia

na którą chce napaść więc wydaje rozkaz

strzelać do kobiet starców i szpitali

 

gdyby żył z nami nie poznał słuszności

gniewu i mordu obsiewałby pole

naprawiał zamki ciął deski na stoły

bił żonę być może to robimy wszyscy

 

jakim sposobem jest tam a nie tutaj

nie śledzi doniesień czeka na raporty

 

nieuchronnym biegiem kreślone linie

łączą się w logicznie wyznaczonym punkcie

władca rysika cyrkiel metalowy

wpisuje oczy dwa kamienne kręgi

w beznamiętny trójkąt przypadkowej twarzy

 

 

Słysząc śmiech

 

śmierć przyszła kiedy spaliśmy

ale nie snem dziecka

położonego do łóżka

gdy przykrywamy ciało kołdrą

 

była powszednia śmierć

rysowana na słupkach

którym nie ufaliśmy

dlaczego mieliśmy ufać

elektronicznym przekazom

kiedy budził się ogród

 

miała postać kobiety

w szarym płaszczu

baliśmy się

braku ponaglenia z jej strony

gdy prowadzono chorych do transportu

 

weszła do ambulansu za ratownikami

jak do kwiaciarni albo cukierni

by usiąść przy stoliku z bezą

odjechali wspólnie

zostawiając nas

z książkami w dłoniach

z garnkami na palnikach

z niemowlakami przy policzkach

 

czy wrócą

nie wiemy

kroimy jabłka

namaczamy bieliznę

 

rozmowy toczymy po cichu

i niezbyt często

 

w częściach domu

do których nie zaglądamy

jest coś czego się boimy

 

Topografia

 

przy wejściu na cmentarz

groby dzieci

daty początku i końca

zbliżone lub równe

zmuszają by odwrócić wzrok

nie wierzyć

 

groby bliskich

niegroźne

obłaskawione po latach

 

grzebanie dokumentów

kremacja listów

odbywa się bez obrządku

w pokojach pachnących praniem i ogórkami

 

u wyjścia zacieniona przez drzewa droga

prowadzi na plac parkingowy supermarketu

 

przy kranie obmywają wiadra

ręce szczotki rozcieńczają substancje

 

wzmacniają kolor kamienia

aby uzyskać chłodną barwę nazwisk

The post Wiersze [Relacja z oddania władzy, Geometria, Słysząc śmiech, Topografia] appeared first on Pro Libris.

]]>