Anna Polak Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/tag/anna-polak/ Lubuskie Czasopismo Literackie Pro Libris Fri, 24 Jan 2025 12:56:39 +0000 pl-PL hourly 1 https://prolibris.net.pl/wp-content/uploads/2022/09/cropped-ProLibris2-32x32.png Anna Polak Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/tag/anna-polak/ 32 32 Lubuskie aktywnie. Część I Gubin i okolice – nieobecni giganci https://prolibris.net.pl/lubuskie-aktywnie-czesc-i-gubin-i-okolice-nieobecni-giganci/ Fri, 24 Jan 2025 12:44:35 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=15416 Anna Polak

The post Lubuskie aktywnie. Część I Gubin i okolice – nieobecni giganci appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak

Lubuskie aktywnie. Część I

Gubin i okolice – nieobecni giganci

 

Opowieść o Lubszy doprowadziła do Gubina, gdzie uchodzi ona do innej rzeki – Nysy Łużyckiej. Wspomniane miasto ucierpiało bardzo mocno w czasie drugiej wojny światowej, po której zostało także podzielone, tak że przedmieścia na zachodnim brzegu Nysy pozostały niemieckim Guben. Co istotne, to właśnie po polskiej stronie odnaleźć można budowle, które opowiadają dzieje tego ośrodka. Mowa o ruinach kościoła farnego, czyli dawnej świątyni pod wezwaniem Świętej Trójcy, ratuszu, murach miejskich z wieżą Bramy Ostrowskiej czy dawnej zabudowie w centrum. Będąc w Gubinie, należałoby także odwiedzić starą nekropolię przy ulicy Królewskiej, z licznymi zachowanymi nagrobkami, m.in. z XIX wieku.

Niniejszy cykl artykułów ma na celu zachęcenie do poznania w sposób aktywny terenów mniej lub bardziej oddalonych od miast, a że wycieczka Doliną Lubszy zaprowadziła do Gubina, to warto rozpocząć poznawanie obszarów znajdujących się w okolicy tego właśnie ośrodka.

Proponowana trasa to prawie trzydzieści pięć kilometrów przygody w malowniczych okolicznościach przyrody. Można ją rozpocząć w Gubinie przy wybudowanym jeszcze w latach 30. XX wieku stadionie miejskim (ulica Generała Sikorskiego), tam pozostawić samochód i przesiąść się na rower. Spod stadionu należy podążać ścieżką rowerową aż do Kosarzyna.

Pierwszym przystankiem jest Żytowań. Miejscowość o długim, bo średniowiecznym rodowodzie, posiadała wyjątkowy kościół. Katolicka świątynia wzniesiona została w pierwszej połowie XVIII wieku w stylu barokowym. Jej wystrój i wyposażenie, które dziś możemy podziwiać jedynie na przedwojennych zdjęciach, zachwycają. Ołtarz główny oraz ołtarze boczne, ambona, relikwiarze, figury, organy czy dzwony to tylko niektóre elementy, które zostały utracone wskutek działań wojennych i w okresie późniejszym. Budowla ucierpiała w czasie drugiej wojny światowej, wskutek czego popadała w ruinę, co doprowadziło do jej całkowitej rozbiórki.

Po drodze z Żytowania do Kosarzyna warto zwrócić uwagę na tablice informujące o Krzesińskim Parku Krajobrazowym. Został on utworzony w 1998 roku. Rozciąga się na obszarze 8546 ha i położony jest na terenie gmin: Cybinka, Gubin oraz Maszewo. Następny postój warto zaplanować w Kosarzynie, który dzięki jezioru Borek kojarzy się głównie z miejscem rekreacji. Kosarzyn, podobnie jak Żytowań, należał do klasztoru w Neuzelle. Ogromną atrakcją wsi jest wspomniane jezioro. Działają tam ośrodki, które oferują nie tylko noclegi oraz organizację wydarzeń okolicznościowych, ale także wypożyczalnie sprzętu wodnego. Polodowcowe jezioro, mające imponującą powierzchnię lustra wody – 63 ha, to także raj dla wędkarzy. Warto podkreślić, że we wsi istniał zbudowany w XIX wieku w miejscu późnośredniowiecznej budowli kościół. Także ta świątynia podzieliła los poprzednio opisywanego. Uszkodzona podczas działań wojennych została rozebrana w latach 50. XX wieku.

Z Kosarzyna trasa prowadzi do miejscowości Łomy, które wzmiankowano w 1316 roku jako Leume. Tak jak Żytowań oraz Kosarzyn wieś była własnością klasztoru Neuzelle. Położona jest w malowniczej okolicy – niedaleko jezior Borek i Głębno. Z miejscowości Łomy trasa prowadzi prosto do wsi Chlebowo, czyli dawnej łużyckiej osady o nazwie Niemaszchleba.

W Chlebowie warto zobaczyć kościół pod wezwaniem Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, który został zbudowany w XIII wieku. Obecne wyposażenie jest współczesne. Nie zachowała się ambona, empory, a nieliczne elementy ze starego ołtarza wkomponowano w nowy. Przy świątyni znajdowała się monumentalna wieża (podobna do tej w Starosiedlu), która, zapewne z uwagi na stan techniczny, została rozebrana w XIX wieku.

Z Chlebowa należy kierować się w prawo, w stronę Gubina. Kolejną miejscowością na trasie są Wałowice, wymieniane w dokumentach od 1452 roku. Co istotne, istniał tam niegdyś także pałac zbudowany w XIX wieku, który nie przetrwał do czasów obecnych. Został uszkodzony w trakcie drugiej wojny światowej i ostatecznie rozebrany w latach 50.

Z Wałowic trasa prowadzi prosto do Jaromirowic, które były kolebką miejscowego przemysłu wydobywczego. W okolicy wsi powstała kopalnia węgla brunatnego, pozyskiwano także glinę, która umożliwiła uruchomienie wielu okolicznych cegielni. Opuszczając te obszary o urozmaiconym krajobrazie, należy kierować się już do miejsca, w którym rozpoczynała się cała trasa. Jadąc pod stadion, raz jeszcze warto przyjrzeć się miastu, odpocząć na Wyspie Teatralnej i podziwiać zabytkową architekturę tego interesującego ośrodka.

Niewątpliwie proponowana trasa jest malownicza. Osoby zainteresowane podziwianiem krajobrazów, poszukujące spokoju i wypoczynku zauroczą się wytyczonym szlakiem. Co istotne, autorka chciała także zwrócić uwagę na utracone, a jakże cenne dziedzictwo. Zaakcentowani w tytule nieobecni giganci mieli podkreślać niezwykłość nieistniejących już obiektów, w tych niewielkich, czasem dziś niezauważanych miejscowościach.

Wybrany przez autorkę rower jako środek lokomocji wydaje się najodpowiedniejszy, aby dostrzec wszelkie detale otoczenia, a aktywne poznawanie województwa lubuskiego to wprost idealny pomysł na spędzanie wolnego czasu na łonie natury.

Bibliografia

Instytut Zachodni im. Zygmunta Wojciechowskiego w Poznaniu, Archiwum Ziem Zachodnich i Północnych.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Zielonej Górze, Karty zabytków.
Garbacz K., Przewodnik po zabytkach województwa lubuskiego. Powiaty: Zielonogórski – świebodziński – krośnieński, t. 1, wyd. 2 poprawione, Zielona Góra 2014.
Polak A., Belzyt L.C., Wschodnie Dolne Łużyce. Podróż rowerem przez przeszłość i teraźniejszość, Zielona Góra 2019.
Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie gmin: Lipinki Łużyckie, Przewóz, Gubin. Przeszłość – Teraźniejszość, Zielona Góra 2024.

The post Lubuskie aktywnie. Część I Gubin i okolice – nieobecni giganci appeared first on Pro Libris.

]]>
Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Stargardu Gubińskiego do Gubina https://prolibris.net.pl/walory-krajoznawcze-doliny-lubszy-od-stargardu-gubinskiego-do-gubina/ Tue, 29 Oct 2024 13:30:27 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=14672 Anna Polak

The post Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Stargardu Gubińskiego do Gubina appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak

Walory krajoznawcze Doliny Lubszy
od Stargardu Gubińskiego do Gubina

 

Część III

Lubsza to niezwykle interesująca rzeka, choć nieco obecnie zapomniana i mocno niedoceniana, zasilała niegdyś wiele młynów wodnych, stwarzając dogodne warunki dla osadnictwa. Warto przypomnieć, że Lubsza jest prawym dopływem Nysy Łużyckiej o długości 67 kilometrów z dorzeczem zajmującym powierzchnię 914 kilometrów kwadratowych, leżącym w głównej mierze na terenie powiatu żarskiego, a częściowo krośnieńskiego oraz zielonogórskiego. Rozpoczyna ona swój bieg w bezpośrednim sąsiedztwie wsi Olbrachtów (gmina Żary), a kończy w Gubinie. Niniejszy artykuł jest ostatnią częścią serii poświęconej wędrówce wzdłuż rzeki Lubszy i przedstawia miejscowości położone od Stargardu Gubińskiego po legitymujące się długą historią miasto Gubin.

Pierwszą wsią położoną za Gębicami – ostatnim etapem drugiej części cyklu, jest posiadający średniowieczny rodowód Stargard Gubiński (łuż. Stare Sedlo). Może się on poszczycić interesującym kościołem pod wezwaniem świętego Józefa (filialny, należący do parafii Starosiedle). Wzniesiono go w XIV wieku, jednak w XVIII wieku uległ niemalże całkowitemu przekształceniu. Poważnie zmieniona bryła zyskała wieżę, wyposażenie wnętrza i kryptę grobową. W sierpniu 2024 roku autorka artykułu razem z dr. Pawłem Karpem przeprowadzili w kościele badania w ramach projektu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczącego strat wojennych. Zinwentaryzowano inskrypcje z XVIII wieku, a dokładnej analizie poddany został także dzwon. W świątyni znajdują się: barokowy ołtarz, empory czy szafa organowa ozdobiona heraldyczną dekoracją snycerską. Sama wieża o drewnianej konstrukcji, wyglądająca dość szczególnie, „dołączona” do murów kościoła, kryje w swoim obszernym wnętrzu schody prowadzące w spektakularny sposób do instrumentu. Zawieszony jest w niej obecnie dzwon ufundowany przez mieszkańców w 1987 roku. Starsze, odlane w latach 1614, 1694 i 1864, nie przetrwały okresu drugiej wojny światowej.

W 2017 roku na zlecenie Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przeprowadzono w krypcie prace antropologiczne. Miały one na celu uporządkowanie tego miejsca, ponieważ krypta, dzieląc typowy, niestety, los takich miejsc po 1945 roku, padła ofiarą szabrowników, a ciała zostały sprofanowane, gdyż wyrzucono je z trumien na posadzkę. Obszerny materiał z badań dostępny jest w „Lubuskich Materiałach Konserwatorskich” (tom 14 z 2017 roku), jednak warto wspomnieć, że w krypcie znajdują się szczątki zmarłych i pięknie zdobione trumny posiadające dobrze zachowane daty (XVIII w.). Łącznie złożono w tej krypcie dziesięć trumien, w których pochowano trzy kobiety, czworo dzieci i trzech mężczyzn.

Kolejną miejscowością, która posiada interesującą historię, są Czarnowice (łuż. Carnojce), wzmiankowane w dokumentach od XV wieku. Przepływającą w tym miejscu Lubszę można zobaczyć na przedwojennych fotografiach, na których widać jej znacznie większą niż obecnie szerokość, a cała zabudowa wsi także diametralnie różni się od dzisiejszej. Niestety nie przetrwał tak charakterystyczny w dawnej panoramie miejscowości zamek. Powstał on w połowie XVI wieku i aż do końca swego istnienia otoczony był fosą. Na przestrzeni wieków, jako własność rodów von Polenz i von Kleist, był wielokrotnie przekształcany, stając się ostatecznie budowlą wzniesioną na planie litery L, ze smukłą wieżą nakrytą hełmem. Stopień jego zniszczenia w 1966 roku oceniono na 60%, a w kolejnej dekadzie rozebrano go.

W Czarnowicach przeprowadzono na przestrzeni dekad liczne badania archeologiczne. Zapoczątkowano je po odkryciu tam w 1964 roku cmentarzyska ciałopalnego kultury łużyckiej pochodzącego z wczesnej epoki żelaza. Łącznie odsłonięto wówczas osiem grobów na dwóch stanowiskach, wyposażonych w charakterystyczną ceramikę: smukłe naczynia wazowate (m.in. popielnice) i dzbanuszki czy miniaturowe naczyńka z uszkami lub bez. Dalsze badania dotyczyły kilkunastu stanowisk osadniczych.

Niniejszy artykuł jest trzecim z cyklu poświęconego Lubszy, a wędrówkę wzdłuż jej biegu kończy Gubin, gdzie uchodzi ona do Nysy Łużyckiej. Gubin jest miastem posiadającym bardzo bogatą historię. Umiejscowiony na północno-wschodnim skraju historycznych Dolnych Łużyc, przez stulecia był istotnym centrum urbanistycznym całego regionu. Gród wzniesiony w pobliżu ujścia Lubszy w czasach panowania Bolesława Chrobrego miał typowo militarny charakter, broniąc przeprawy przez Nysę. W ośrodku rozwijającym się obok grodu na początku zamieszkiwali Łużyczanie, a od XII wieku napływało do niego coraz więcej Niemców. Jako ciekawostkę warto wskazać, że pierwsza wzmianka nazwy Gubin (podkreślano w niej jego handlowe znaczenie) pochodzi z 1211 roku, z dokumentu księcia śląskiego Henryka Brodatego. Skutkiem rozwoju osadnictwa było utworzeniem przez księcia saskiego Henryka Dostojnego regularnego miasta na prawie magdeburskim, co dokonało się w 1235 roku. Gubin przez stulecia podlegał różnym władcom – polskim, margrabiom niemieckim, książętom śląskim, królom czeskim, następnie elektorom saskim, a od 1815 roku – królom pruskim. Na losy tego dobrze rozwiniętego ośrodka (położonego na ważnej trasie kolejowej Berlin-Wrocław) bardzo poważnie wpłynęła druga wojna światowa. Po tragicznym w historii Gubina okresie, pełnym zniszczeń i cierpienia, w 1945 roku przypadł on Polsce, ale został podzielony. Przedmieścia na zachodnim brzegu Nysy pozostały niemieckim miastem Guben.

Historię Gubina opowiadają jego zabytki. Rozpoczynając od najbardziej monumentalnego – ruin kościoła farnego, należy podkreślić, że to dawna świątynia pod wezwaniem Świętej Trójcy. Jest ona tragiczną ofiarą działań wojennych, a całkowicie wypalone w 1945 roku wnętrze zapewne na zawsze już pozostanie w tym stanie. Jej historia sięga średniowiecza, przy czym powstała na miejscu dwóch wcześniejszych budowli. Pierwszą romańską bazylikę, w większości, oprócz ściany zachodniej i dwóch wież, wyburzono, a drugi gotycki obiekt, począwszy od końca XV wieku przebudowano, wznosząc najpierw nowe prezbiterium i całkowicie przekształcając nawy. Kościół wzbogacił się też o monumentalną wieżę i kaplice, a jego wspaniałe barokowe wyposażenie przetrwało do wybuchu drugiej wojny światowej. Niestety działania wojenne doprowadziły go do całkowitej ruiny, którą na początku XXI wieku oczyszczono, a po pracach adaptacyjnych udostępniono wieżę na cele widokowe.

Tuż obok fary umiejscowiony jest ratusz. O jego budowę, podkreślającą miejski status, starano się już w XIII wieku, jednak pomimo otrzymania wcześniejszych przywilejów wzniesiono go w drugiej połowie XIV wieku. Był on pierwotnie stosunkowo prosty, jeśli chodzi o formę architektoniczną, dlatego też na początku XVI wieku uległ przekształceniu i zyskał wieżę. Możliwe, że właśnie wówczas dobudowano też kramy chlebowe. W kolejnym stuleciu przeprowadzono dalsze istotne prace zmieniające wystrój i wnętrze ratusza. Niestety wskutek działań wojennych również i on doznał ogromnych zniszczeń. Z monumentalnej budowli, posiadającej późnorenesansową fasadę, pozostały tylko mury. Odbudowano ją dopiero w latach 1976-1986.

Zwiedzając Gubin, nie sposób pominąć niegdyś bardzo potężnych fortyfikacji miejskich, choć obecnie pozostały już stosunkowo niewielkie ich odcinki. Pierwotne wały drewniano-ziemne zastąpiono w XIV wieku ceglanymi murami, a całość systemu obronnego dopełniała fosa oraz trzy bramy: Krośnieńska, Klasztorna oraz Ostrowska. W pierwszej połowie XVI wieku podwyższono mury, a do Bramy Ostrowskiej dostawiono cylindryczną wieżę oraz dwie basteje, które łączył z bramą korytarz posiadający otwory strzelnicze. Takie same prace modernizacyjne zastosowano w wypadku pozostałych bram. Z biegiem czasu system ten stawał się coraz mniej przydatny, tak więc w XIX wieku dokonano rozbiórki większej części obwarowań oraz zasypano fosę. Do dziś pozostała wieża Bramy Ostrowskiej, umiejscowiona nieopodal Baszta Dziewicy z XVI wieku oraz zachowały się nieliczne fragmenty samych murów.

Niezwykle interesująca jest także zabudowa Gubina, która w dużej mierze pochodzi z XIX i początku XX wieku. Piękne fasady z ciekawymi zdobieniami odwołują się do wcześniejszych epok. Istotnym elementem krajobrazu miasta jest Nysa Łużycka. Niewątpliwie je ona upiększa, daje możliwość do zagospodarowania terenu na cele wypoczynkowe i turystyczne. Takim przykładem jest Wyspa Teatralna położona w pobliżu ujścia Lubszy. Nazwa miejsca nawiązuje do istniejącego tam niegdyś obiektu dla ponad siedmiuset widzów, który powstał w 1874 roku według projektu Oskara Titza. Obecnie wyspa pełni funkcje rekreacyjne i kulturalne. Nieopodal tego miejsca, w Guben, dostrzec można słup milowy z datą 1736, a związany z funkcjonowaniem poczty polsko-saskiej. Umieszczono na nim godła Saksonii i Rzeczpospolitej, a także odległości w milach pocztowych (9062 m) dzielące poszczególne miasta. Inną ciekawostką są znajdujące się przy ulicy Śląskiej krzyże pokutne pochodzące najprawdopodobniej z XV wieku.

Autorka niniejszego artykułu zajmowała się zagadnieniami dotyczącymi Lubszy i Gubina już wcześniej. Dzięki tej pracy możliwe jest obecnie ukazanie, oprócz nowych, także zdjęć powstałych w 2006 i 2014 roku. Rzeka ta uchodzi do Nysy Łużyckiej, ale jeszcze przed samym zakończeniem jej biegu tworzy w kilku miejscach urokliwe krajobrazy, dzięki spiętrzeniom wody.

Cykl poświęcony dolinie opisywanej rzeki oraz walorom turystycznym obszaru, przez który przepływa, miał na celu przedstawienie roli Lubszy oraz dziedzictwa kulturowego, jakie otrzymali nowi mieszkańcy po 1945 roku. Odziedziczyli także teren zniszczony poprzez działania wojenne, czego najlepszym przykładem jest Gubin i monumentalna świątynia w jego centrum. Stanowiąc smutną pamiątkę przeszłości, powinna być przestrogą dla potomnych – na wojnie nie ma wygranych, a niektóre straty poniesione zostały na zawsze – nieodwracalnie.

Bibliografia:

Garbacz K., Przewodnik po zabytkach województwa lubuskiego, t. 2, Zielona Góra 2010.
Kołodziejski A., Cmentarzysko ciałopalne w Czarnowicach pow. Lubsko, Zielona Góra 1965.
Lewczuk J., Cmentarzyska z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza nad Dolną Nysą Łużycką Wodrą i Lubszą, [w:] Wielkie cmentarzyska z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza, Warszawa 2002.
Polak A., Wyprawy z dodatkiem tajemnic, Ridero 2019.
Polak A., Belzyt L.C., Łużyce nad Lubszą i Nysą. Historia, zabytki, natura, Ridero 2019.
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Zielonej Górze, karty obiektów.
Wrzesińska A., Wrzesiński J., Przywracanie pamięci – antropolog w kryptach kościołów w Stargardzie Gubińskim i Jabłońcu, „Lubuskie Materiały Konserwatorskie” 2017, t. 14.

 

The post Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Stargardu Gubińskiego do Gubina appeared first on Pro Libris.

]]>
Niezwykłe podróże lubuskich zabytków sakralnych https://prolibris.net.pl/niezwykle-podroze-lubuskich-zabytkow-sakralnych/ Tue, 02 Jul 2024 12:24:34 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=13641 Anna Polak

The post Niezwykłe podróże lubuskich zabytków sakralnych appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak

Niezwykłe podróże lubuskich zabytków sakralnych

Bardzo często, odwiedzając różne lubuskie świątynie, pojawia się refleksja, czy widoczne w nich wyposażenie jest w danym miejscu od zawsze? Czy zostało stworzone dla tego konkretnego kościoła? Otóż z uwagi na bardzo specyficzny obszar, jakim są Ziemie Zachodnie i Północne, wiele razy po 1945 roku dochodziło do translokacji obiektów ruchomych. Dlaczego tak się działo? Dziedzictwo sakralne tego obszaru po drugiej wojnie światowej znajdowało się w szczególnej sytuacji. Zdarzało się, że kościoły nie były od razu po zakończeniu konfliktu użytkowane, dlatego popadały w ruinę, czego konsekwencją było poddawanie ich rozbiórce. Jeszcze inne pozbawiono wyposażenia na rzecz potrzeb świątyń w „centralnej Polsce” lub po prostu bezwzględnie okradano. W pierwszym przypadku, aby ratować często bezcenne historycznie artefakty, przenoszono je do innego obiektu – czasem, jeżeli nie wprost do kościoła – do magazynu. Poniżej przedstawiono w zarysie dzieje zaledwie kilku wybranych lubuskich zabytków sakralnych. Warto jednak przy tej okazji uświadomić sobie fakt, że skala przemieszczeń, których dokonano w latach powojennych, była ogromna.

Kościół w Kunicach pod wezwaniem Matki Bożej Szkaplerznej (miasto Żary) – przeniesiono tam ołtarz i ambonę z kaplicy zamkowej w Żarach oraz dzwon z Olszyńca (gm. Żary)

Obecny kościół w Kunicach nie jest pierwszym obiektem sakralnym w tej części Żar, włączonej do miasta w 1973 roku, ale o wciąż funkcjonującej swej odrębnej historycznej nazwie. Wcześniej istniała tam świątynia o średniowiecznym rodowodzie, która została zburzona w połowie XVIII stulecia. Nową wybudowano w latach 1895-1896 w stylu neogotyckim. Co istotne, jej najcenniejsze wyposażenie przeniesiono najpierw do starego kościoła z kaplicy żarskiego zamku w 1740 roku, a stamtąd do opisywanego obiektu w Kunicach. Mowa przede wszystkim o ołtarzu, na którego kolumnach widnieją inskrypcje „SSFHVP” i „AMGFVP” – inicjały małżonków: Sigismund Seifried von Promnitz i Anna Margaretha, z domu von Putbus. Wskazuje to na datę fundacji, czyli czas pomiędzy 1623 a 1645 rokiem. Ołtarz okazał się zbyt duży dla kunickiego kościoła, toteż poddano go przebudowie, choć wciąż imponuje wysokością. Z tej samej kaplicy pochodzi również ambona z dobrze zachowaną dekoracją rzeźbiarską i malarską, jak również z niemieckojęzycznymi inskrypcjami stanowiącymi cytaty z Pisma Świętego. Przetrwanie tych dwóch, uznawanych za wybitne przykłady sztuki swoich czasów, elementów dawnego wyposażenia jest niestety wypadkiem wybitnie rzadkim w odniesieniu do zabytków na terenie powiatu żarskiego. Tym bardziej więc należy doceniać możliwość podziwiania artefaktów dających wyobrażenie o okresie świetności żarskiej rezydencji rodu Promnitzów, z kaplicą wznoszącą się pierwotnie na wysokości dwóch kondygnacji zamku.


Ołtarz i ambona z kaplicy zamkowej Promnitzów – obecnie w kościele
w Żarach-Kunicach 

W kunickim kościele zawieszony jest obecnie dzwon przeniesiony z nieistniejącego już kościoła w Olszyńcu, gdzie świątynia ucierpiała w czasie drugiej wojny światowej. Nieużytkowana i dewastowana popadała w ruinę, a w 1965 roku poziom jej zniszczenia szacowano na 70%. Ostatecznie obiekt poddano rozbiórce, a niektóre elementy wyposażenia przeniesiono do nowych miejsc.

Dzwon, o którym mowa, został odlany przez Heinricha Jonasa w 1684 roku (to również data znaczącej przebudowy kościoła). Na szyi instrumentu umieszczona została łacińska inskrypcja będąca cytatem z psalmu 150: „Chwalcie Pana na cymbałach…”. Ponadto na płaszczu znalazły się cenne historycznie informacje (także w języku łacińskim), oprócz daty wykonania (1684) wymienieni są także szlachetnie urodzeni patroni kościoła w Olszyńcu, żarski superintendent Abraham Rothe oraz ówczesny proboszcz olszynieckiej świątyni Heinrich Haendschke. Trzecia inskrypcja, w głównej części niemieckojęzyczna, zawiera nazwisko ludwisarza i upamiętnienie kustosza Bartholomeusa Fillera. Co szczególnie interesujące, badania in situ wykazały, że treść tego fragmentu jest w rzeczywistości inna, niż prezentowano to w licznych wcześniejszych publikacjach, powtarzających wersję z niemieckiego wykazu zabytków powiatu żarskiego z 1939 roku. Omawiany dzwon jest jedynym znanym dziełem tego ludwisarza, a jednocześnie przykładem „podróży” zakończonej bezpiecznie w innej kościelnej wieży, co dla tego rodzaju artefaktów w Zachodniej Polsce stanowi rzadkość.


Dzwony w Kunicach – po lewej ten przeniesiony z Olszyńca (na zdjęciu dr Paweł Karp
w czasie badań)

Kościół pod wezwaniem Krzyża Świętego (Żary) – przeniesiono tam figury z belki tęczowej z żarskiego kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa (fara)

Kościół farny w Żarach posiada długą historię, przy czym nie jest pierwszą budowlą, jaka znajdowała się w tym miejscu. Pierwotną był stosunkowo niewielki kościół romański. W miarę upływu czasu zaczęto wznosić nowy, znacznie większy, na miarę potrzeb rozrastającego się miasta. Tak oto, po prawie całkowitym wyburzeniu starszego założenia, w 1309 roku poświęcono nowe prezbiterium, a od 1401 roku można mówić o nowej nawie głównej, którą ukończono po zamknięciu sklepień do 1430 roku. Budowla nieznaczenie ucierpiała w czasie bombardowania w kwietniu 1944 roku, kiedy to amerykańskie lotnictwo zaatakowało fabryki zbrojeniowe III Rzeszy. Niewielkim zniszczeniom samych murów towarzyszyło niestety zerwanie pokrycia dachu, co spowodowało nieużytkowanie obiektu przez kolejnych trzydzieści lat (jedynie prezbiterium zajmowali wierni kościoła polskokatolickiego). Do czasu wielkiej odbudowy świątyni zainicjowanej w połowie lat 70. XX wieku z jej wnętrza zniknęło praktycznie całe wyposażenie.

W okresie powojennym, próbując ratować niektóre elementy zabytkowe, z fary do kościoła, wtedy jeszcze pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, przeniesione zostały dwie figury z belki tęczowej. Składały się one na Grupę Ukrzyżowania, a są to wyobrażenia Marii i Jana Ewangelisty. Kościół, w którym się one obecnie znajdują, również ma niezwykle bogatą i burzliwą historię. Wzniesiony w kompleksie klasztornym franciszkanów, uległ zniszczeniu w czasie katastrofalnego pożaru miasta w 1549 roku. Odbudowano go staraniem Promnitzów dopiero w 1728 roku, a kolejne poważne prace, prowadzone w XX wieku, pozbawiły go cech stylowych (poza wieżą). Po zakończeniu wojny długo pełnił funkcję garnizonowego. Obecnie kościół ten jest jedynym znanym obiektem sakralnym, w którym znajduje się dawne wyposażenie żarskiej fary. Niemniej planowana jest kolejna translokacja, tym razem będzie to powrót figur do ich oryginalnej lokalizacji.

Trwają wciąż poszukiwania pozostałych obiektów, przy czym nie brakuje przykładów ukazujących skalę trudności tego rodzaju działań. Wśród wyposażenia kościoła farnego, utraconego w nieznanych okolicznościach, zapewne w 1945 roku, znajduje się również dzban liturgiczny wykonany z pozłacanego srebra. W 1643 roku został podarowany świątyni jako dar za szczęśliwy powrót z Polski do Żar Anny Margarethy von Promnitz z domu von Putbus wraz z małżonkiem i dziećmi. Dramatyczne, lecz szczęśliwie wówczas zakończone wydarzenia okresu wojny trzydziestoletniej, znalazły kontynuację trzysta lat później, choć i to nie było jeszcze kresem „podróży”. W 2015 roku obiekt pojawił się w katalogu monachijskiego domu aukcyjnego Neumeister z podaniem proweniencji: Lausitz (Sorau?), informacją, że stanowił dar dla żarskiego kościoła, a także z jednoznacznie identyfikującą inskrypcją. W 2021 roku dzban ostatecznie został sprzedany, przy czym wskazano, że roszczenia państwa polskiego nie są już dochodzone, a międzynarodowe śledztwo zakończono.


Wnętrze kościoła farnego w 1921 roku


Wnętrze kościoła obecnie


Figury z fary w kościele pod wezwaniem Krzyża Świętego – widok na ołtarz

Dębinka, kościół pod wezwaniem Krzyża Świętego (gm. Trzebiel) i Jasień, kościół pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej – przeniesiono tam stropy z kościoła Łaski w Kożuchowie

Budowę ewangelickiego Kościoła Łaski w Kożuchowie, jednego z sześciu na Śląsku, rozpoczęto w 1709 roku. W latach 1719-1727 upiększono go licznymi malowidłami, których autorów nie znamy. Po drugiej wojnie światowej świątynia podzieliła los wielu zabytkowych budowli. Najpierw przeszła w posiadanie ludności prawosławnej. Niestety z racji wykorzystywania jedynie zakrystii, niedługo później, bo w latach 60. urządzono we wnętrzu skład zboża, a następnie magazyn Zakładu Sprzętu Motoryzacyjnego w Kożuchowie. W wyniku starań Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków stropy kościoła zdemontowano i przewieziono do Broniszowa. Po wykonanej w Poznaniu konserwacji trafiły
do świątyń na terenie diecezji zielonogórskiej w: Miodnicy, Świdnicy, Mirostowicach Dolnych, Pniowie, Jarogniewicach, Zielonej Górze, Dębince i Jasieniu. Dwa ostatnie z wymienionych przeniesień zostaną bliżej przedstawione. Samego Kościoła Łaski nie udało się jednak uratować. W wyniku rozbiórki przeprowadzonej w latach 1972-1973 pozostała jedynie jego wieża, tak samo jak w wypadku podobnego obiektu w Żaganiu.

Niewielki, ale posiadający długie dzieje, sięgające drugiej połowy XIII wieku kościół w Dębince, stał się nowym domem dla stropu ukazującego scenę z Księgi Liczb – Wąż Miedziany, wykonaną temperą na sosnowych deskach. Niegdyś zdobił transept, obecnie znajduje się w nawie. Sama świątynia nie doznała większych zniszczeń w czasie drugiej wojny światowej, a prace prowadzone w latach 80. XX wieku na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze ukazały zakryte po zmianie konfesji katolickie, gotyckie polichromie. Można zatem bez wątpienia stwierdzić, że ta mała budowla zawiera we wnętrzu niezwykle cenne wyposażenie oraz wystrój malarski.


Strop ze sceną Wąż Miedziany znajdujący się obecnie w Dębince

Kilkanaście kilometrów od Dębinki położony jest Jasień. Kościół pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej odnaleźć można w centrum tego miasta. Wzniesiono go w latach 1733-1734 w miejsce budowli całkowicie strawionej przez pożar. Wielokrotnie przebudowywany, z usuniętym dawnym wyposażeniem, zyskał jednak niezwykły element wystroju wnętrza. Jest to główna część stropu kożuchowskiej świątyni ze sceną Wniebowstąpienia w centrum. Wokół niej znajdują się jeszcze kolejne mniejsze wyobrażenia: Przemienienie Pańskie, Chrzest w Jordanie, Pokłon Pasterzy, Zwiastowanie, Zdjęcie z Krzyża, Ukrzyżowanie, Chrystus w Ogrójcu, Ostatnia Wieczerza.

Przedstawione translokacji lubuskich zabytków mają, z drobnym, choć znaczącym wyjątkiem, wydźwięk pozytywny. Uratowano je bowiem z obiektów całkowicie później zniszczonych (Olszyniec, Kożuchów) czy też likwidowanych (kaplica zamkowa w Żarach). Najczęściej jednak mamy do czynienia ze świątyniami ogołoconymi z wyposażenia w bliżej nieznanych okolicznościach czasu wojny i, niestety, okresu powojennego, czego szczególnym przykładem jest kościół farny w Żarach. Bardzo liczne zabytki o wielkiej wartości historycznej i materialnej wyruszyły w „podróż”, której ostatecznego celu nigdy nie poznamy.


Strop z główną sceną Wniebowstąpienia znajdujący się obecnie w Jasieniu

 

Bibliografia

Kościół Łaski w Kożuchowie, redakcja naukowa A. Górski, T. Andrzejewski, Kożuchów 2009.
Kubiak A., Kościół rzymsko-katolicki pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Żarach-Kunicach, Żary 2005.
Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von H. E. Kubach, J. Seeger, Berlin 1939.
Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta oraz gminy Żary. Przeszłość – Teraźniejszość, Żary 2022.
Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miast i gmin: Lubsko, Jasień, Trzebiel, Brody, Tuplice. Przeszłość – Teraźniejszość, Żary 2023.

The post Niezwykłe podróże lubuskich zabytków sakralnych appeared first on Pro Libris.

]]>
Niezwykła historia świątyni, czyli jak przeszłość przypomniała się teraźniejszości Żarski zakątek tajemnic Część V https://prolibris.net.pl/niezwykla-historia-swiatyni-czyli-jak-przeszlosc-przypomniala-sie-terazniejszosci-zarski-zakatek-tajemnic-czesc-v/ Thu, 28 Mar 2024 08:05:11 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=12560 Joanna Wysocka, Anna Polak, Paweł Karp

The post Niezwykła historia świątyni, czyli jak przeszłość przypomniała się teraźniejszości Żarski zakątek tajemnic Część V appeared first on Pro Libris.

]]>
Joanna Wysocka
Anna Polak
Paweł Karp

Niezwykła historia świątyni, czyli jak przeszłość przypomniała się teraźniejszości

Część V (Część I) (Część II) (Część III) (Część IV)

Zgodnie z zapowiedzią z drugiej części cyklu, w 2023 roku, a konkretnie od 17 do 19 sierpnia, w kościele farnym w Żarach przeprowadzone zostały prace antropologiczne w dwóch kryptach – starszej z XVI wieku oraz młodszej z XVII wieku. W ich wyniku okazało się, że obecnie znajdują się w nich szczątki 32 osób. Badania takie nie są niczym niespotykanym, jednak opisywany przypadek, choćby z uwagi na skomplikowane dzieje budowli, okazał się szczególny. Niniejszy artykuł opowiada historię, która wydarzyła się w tej świątyni, znajdując ostatecznie należne jej zakończenie.

Kaplica Promnitzów w kościele farnym
Kaplica Promnitzów w kościele farnym
Początek

Obecna żarska fara nie jest pierwszym obiektem, jaki znajdował się w tym miejscu. O jej dziejach i niezwykłościach można dowiedzieć się z artykułów prezentowanych w cyklu „Żarski zakątek tajemnic”. Warto jedynie przypomnieć, że wciąż można obejrzeć relikty budowli z początku XIV stulecia, a nowe gotyckie założenie ukończono, po dłuższym okresie wstrzymania prac, w pierwszej połowie XV wieku. Do istniejącej już bryły dobudowywano kolejne kaplice i krypty, tak więc swój obecny kształt świątynia zyskała dopiero w XVII wieku.

Niezwykłe świadectwo historii kościoła, a szerzej dziejów miejscowości i jej mieszkańców, stanowią krypty. W żarskiej farze możliwy jest obecnie dostęp do dwóch z nich. Wiemy, że pochówki odbywały się także w innych miejscach, a badania prowadzone w latach 60. ubiegłego stulecia potwierdziły, że dokonywano ich np. pod posadzką nawy północnej. Przedmiotem zainteresowania będą jednak te organizowane w wybudowanych specjalnie w tym celu pomieszczeniach. Pierwsza z omawianych krypt powstała najpewniej w ostatniej ćwierci XVI wieku tuż przy nawie północnej, pod niewielką kaplicą. Niegdyś znajdowały się tam liczne sarkofagi i trumny, lecz żadne nie przetrwały do naszych czasów. Niestety nie można dokładnie prześledzić ich losów, jednak opierając się na relacjach mieszkańców, należy stanowczo podkreślić, że dokonało się to już w okresie powojennym. Przy prezbiterium znajduje się kaplica rodziny von Promnitz. Wzniesioną w latach 1670-1672 na polecenie hrabiego Urlicha von Promnitz barokową perełkę architektoniczną z figurami aniołów i niezwykle bogatą sztukatorską ornamentyką uzupełniają malowidła ze scenami z Pisma Świętego, które są dziełem Jacoba Joachima Vogla. Poniżej znajduje się rodowa krypta grobowa, w której zachował się zaledwie jeden uszkodzony sarkofag. Przepiękny portal kaplicy zdobi herb hrabiowski Promnitzów (jak całe wnętrze jest pozbawiony pierwotnej polichromii) oraz silnie już naznaczona przez upływ czasu inskrypcja fundacyjna, której odczyt wraz z tłumaczeniem przedstawiamy poniżej:

Ruhe-grufften
Welche mit Gott der Hochgebohrne Graff und Erb Herr
Ulrich, des Heil(igen) Röm(ischen) Reichs Graff von Promniz, Herr zu Forst
und Pförthen, Freiherr der Standes-Herrschafft Pleß auff Sorau,
Triebel und Naumburg Herr der Herrschafft
Klitzschdorff, Hoch
verdienter General-Maieur etc. Sich
und den Seinen den 28. April A(nn)o
1670. gegründet und im October Anno 1672.
Vollendet. Gott sey die
Ehre denen Ruhenden die auferstehung zum Leben

Tłum.: Grobowce, które z Bogiem wielmożny hrabia i dziedzic, pan Ulrich, Świętego Cesarstwa Rzymskiego hrabia von Promniz, pan na Forst i Brodach, baron państwa stanowego Pszczyny, (pan) na Żarach, Trzebielu i Nowogrodzie, pan władztwa Kliczków i wielce zasłużony generał major, dla siebie i swoich (członków rodziny) założył dnia 28 kwietnia 1670 roku, a w październiku 1672 roku ukończył. Bogu niech będzie cześć, a tym spoczywającym (tu) zmartwychwstanie do życia.

 

Urodzony w żarskim zamku hrabia Ulrich jedynie czasowo (1664-1678) sprawował władzę nad miastem, opiekując się nieletnim bratankiem Balthasarem Erdmannem. Zmarł w Brodach w 1695 roku, wcześniej polecając pochować w ufundowanej krypcie swoje liczne potomstwo. Historia panowania Promnitzów w Żarach powoli dobiegała już jednak końca. Wprawdzie największe zasługi dla miasta położył syn Balthasara, budowniczy pałacu, dobroczyńca kościołów i szkół Erdmann II, lecz jego następca Johann Erdmann, nie mając męskiego potomka, sprzedał w 1765 roku państwo stanowe Żary-Trzebiel elektorowi saskiemu.

Zdecydowanie niepełny wykaz pochowanych w kryptach żarskiego kościoła opublikowany w katalogu zabytków z 1939 roku odnotowywał w jednej z krypt dziewięć cynowych sarkofagów z XVII-XVIII wieku, w kolejnej „proste trumny” z tego samego okresu. Wiemy, że na przestrzeni blisko dwustu lat złożonych w nich musiało być znacznie więcej osób. W tym gronie znajdowało się m.in. rodzeństwo i potomkowie Erdmanna II. Trumny i sarkofagi opatrywano inskrypcjami identyfikującymi, lecz naturalne procesy rozkładu zachodzące w kryptach powodowały, że bez pomocy źródeł pisanych dokładnej ich liczby nie da się ustalić. Plądrowanie tego typu obiektów, znane z historii, ale typowe zwłaszcza w okresie powojennym, dramatycznie jednak pogorszyło i tak ograniczony zasób informacji.

Główną przyczyną, która doprowadziła kościół do ogromnej degradacji, był nalot z 11 kwietnia 1944 roku. Amerykańskie lotnictwo zaatakowało wówczas niemieckie zakłady zbrojeniowe, ale bardzo ucierpiało też samo miasto i jego zabytki. Przez trzy dekady farę użytkowano jedynie połowicznie – prezbiterium zajęli wierni Kościoła polskokatolickiego, tymczasem nawy popadały w coraz większą ruinę. Pomimo, że wskutek ataku budowla nie została poważnie uszkodzona, to pozbawiona pokrycia dachu, niezabezpieczona i sztucznie podzielona niszczała i stała się celem szabrowników. Jak już wspomniano, nie wiadomo dokładnie, kiedy sarkofagi opuściły kościół. Świadkowie potwierdzają, że były one widziane (jako rozbite) jeszcze w latach 60. przy Placu Kościelnym. Odnaleźć można także zdjęcia przedstawiające najpewniej pokrywy od kamiennych sarkofagów leżące właśnie przy kościele. Wielka odbudowa świątyni z lat 70. całkowicie zmieniła jej wystrój. W starszej krypcie urządzono pomieszczenie grzewcze. W tym miejscu nasuwa się pytanie: co stało się ze szczątkami pochowanych w niej ludzi? Częściowej odpowiedzi udzieliły prace antropologiczne w 2023 roku. Opisywana krypta, która służyła też jako magazyn, za składowanymi tam przez bardzo długi czas przedmiotami kryła smutną tajemnicę. Prace porządkowe rozpoczęte w 2022 roku umożliwiły swobodny dostęp do komory bocznej. W niej, za prowizorycznie ułożoną z cegieł ścianką, znajdowały się przemieszane z gruzem szczątki ludzkie. W nowszej krypcie, w zniszczonym sarkofagu, także zanotowano materiał kostny. O ile informacja ta była znana autorom artykułu, o tyle tajemnice „magazynu” odsłoniły się po raz pierwszy. Rozpoczął się żmudny proces poszukiwania funduszy, które umożliwiłyby skorzystanie z usług specjalisty, posiadającego kwalifikacje do wykonania badań antropologicznych. Po wielu staraniach i próbach pozyskania środków, w 2023 roku, dzięki zaangażowaniu prywatnego sponsora, udało się sprowadzić antropolog Joannę Wysocką z Wrocławia. Prace trwające od 17 do 19 sierpnia były skomplikowane z uwagi na trudny dostęp do szczątków oraz wysokie temperatury. Dzięki tym badaniom uzyskano informację, że w dwóch kryptach zachowały się szczątki 32 osób – w starszej 25, w nowszej siedmiu. Wiele z nich należy do dzieci. Niestety tylko jeden szkielet można było ułożyć w pozycji niemalże anatomicznej, a z kilku zachowały się tylko pojedyncze kości. Co więc stało się z resztą szczątków z dwóch krypt? Gdzie wywieziono sarkofagi? Tego może już nigdy się nie dowiemy. Najistotniejsze jest to, że w styczniu 2024 roku, ponownie dzięki pełnemu zrozumieniu wagi tej kwestii, Zakład Pogrzebowy AVA z Żar ufundował dwie trumny, które ustawiono w krypcie pod kaplicą Promnitzów. Ułożono w nich, obok zniszczonego sarkofagu, w którym spoczywa siedem osób, szczątki ze starszej krypty. Tym sposobem zakończony został długi proces przywracania dawnym właścicielom miasta spokoju i godnego miejsca wiecznego spoczynku, symbolicznie spinając okres 1672-2024 oraz czyniąc zadość życzeniu hrabiego Ulricha.

Joanna Wysocka podczas badań w kryptach kościoła farnego

Okiem antropologa

Praca antropologa fizycznego w przypadku badań szczątków ludzkich z krypt jest szczególnym zadaniem wymagającym przygotowania, zarówno pod względem ubioru (zabezpieczenia własnego zdrowia), jak i sprzętu. Często wiąże się z wchodzeniem do wąskich i niskich pomieszczeń, czasami nawet wewnątrz sarkofagów, które przez długie lata nie były odwiedzane przez nikogo innego, a w których mikroorganizmy mogły rozwijać się w dogodnych warunkach. Nie mając pewności, czy pomieszczenie takie jest bezpieczne, należy dla własnego i innych dobra zamienić się niemalże w postać niczym z seriali NCIS. Wiąże się to z ubraniem plastikowego kombinezonu zakrywającego włosy, butów łatwych do dezynfekcji, rękawiczek, maski, a czasem także okularów ochronnych. Ten niewygodny i mało przewiewny strój pozwala na ochronę przed „niewidzialnymi zabójcami”, przez innych nazywanych „klątwą”. Chodzi tutaj o grzyby, m.in. Aspergillus flavus (kropidlak żółty), który najprawdopodobniej przyczynił się do śmierci badaczy grobowca Kazimierza Jagiellończyka, a którego działania zostały nazwane przez prasę „klątwą Jagiellończyka”.

Celem badań antropologicznych w krypcie jest dokumentacja ułożenia szczątek in situ, w miejscu znalezienia oraz ich interpretacja i wydobycie. Następnie ustala się liczbę osób, ich profil biologiczny (płeć, wiek, wysokość ciała) oraz notuje zmiany patologiczne, mogące świadczyć o chorobach. W przypadku badań w krypcie pod kościołem pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarach, szczątki odnaleziono w stanie przemieszanym oraz często pofragmentowane i uszkodzone. Wskazuje to na przenoszenie lub ingerowanie w ich ułożenie już po wstępnym rozkładzie ciała. Kości nie znajdowały się w pozycji anatomicznej, były natomiast przemieszane z ziemią, kamieniami, cegłami i kośćmi zwierzęcymi. W takim przypadku analiza antropologiczna jest utrudniona. Często nie można „przypasować” kości od jednej osoby, jeśli przemieszany materiał zawiera dużą liczbę osobników. Pierwszym zadaniem jest tutaj podział na kości osób młodocianych (dzieci i nastolatków, których trzony kości nie są zrośnięte z nasadami – co pozwala na wzrost) i osób dorosłych. Następnie należy podzielić szczątki ze względu na przyporządkowanie anatomiczne, czyli kości: prawe udowe, lewe udowe, prawe promieniowe, lewe promieniowe itd. Jest to żmudny etap pracy, który pozwala na ocenę minimalnej liczby osobników (MNI – minimal number of individuals), do których należały przemieszane kości. Stosując te metody, udało się ustalić, że szczątki w krypcie należały do 15 osób dorosłych i 10 młodocianych w wieku 4-20 lat.

W przypadku drugiej, młodszej krypty, szczątki podjęte z sarkofagu należały do trojga dorosłych oraz czwórki dzieci w wieku od niemowlęcego do 10 roku życia. Tutaj mała liczba kości oraz różnice w ich morfologii pozwoliły na dopasowanie większości kośćca do młodej kobiety (20-24 lat), której szkielet był kompletny w ponad połowie. Pozostałe szczątki dwóch osób dorosłych składały się już tylko z pojedynczych kości, mimo to liczba prawych kości ramiennych zdecydowanie wskazywała na obecność szczątków od przynajmniej trzech osób. Dodatkowym „ułatwieniem” w takim przypadku jest również dynamiczny rozwój kośćca dzieci, który pozwala na rozróżnienie szczątków dzieci w różnym wieku.

Bibliografia

Buikstr J. E., Ubelaker D. H., Standards for Data Collection from Human Skeletal Remains, Research Series No. 44, Fayetteville: Arkansas Archeological Survey 1994.

Schaefer M., Black S. M., Schaefer M. C., Scheuer L., Juvenile osteology, London: Academic Press 2009.

Święch Z., Klątwy, Mikroby i Uczeni, Państwowe Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1989.

Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von H. E. Kubach, J. Seeger, Berlin 1939.

Wysocka J., Analiza antropologiczna szczątków z krypty spod kościoła farnego (Kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa) w Żarach, sierpień 2023 – dokumentacja nieopublikowana.

Kościół Parafialny P.W. N.M.P /obecnie p.w. Dobrego Pasterza/ w Żarach woj. Zielonogórskie, Szczecin 1966, Dokumentacja przygotowana przez Różę Kąsinowską w zbiorach Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta oraz gminy Żary. Przeszłość – Teraźniejszość, Żary 2022.

Polak A., Zarys dziejów wybranych zabytków Żar, [w:] Dzieje Żar do 1815 roku. Przeszłość zapisana w kamieniu i na papierze, red. L.C. Belzyt, Żary 2022.

The post Niezwykła historia świątyni, czyli jak przeszłość przypomniała się teraźniejszości Żarski zakątek tajemnic Część V appeared first on Pro Libris.

]]>
Niezwykłe pamiątki i ich fundatorzy. Żarski zakątek tajemnic. Część IV https://prolibris.net.pl/zary/ Wed, 17 Jan 2024 13:55:27 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=11579 Anna Polak, Paweł Karp

The post Niezwykłe pamiątki i ich fundatorzy. Żarski zakątek tajemnic. Część IV appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak

Paweł Karp

Niezwykłe pamiątki i ich fundatorzy
Żarski zakątek tajemnic

Część IV (Część I) (Część II) (część III)

Cykl artykułów poświęconych kościołowi farnemu w Żarach oraz otoczeniu tej świątyni ma na celu
ukazanie niezwykłości największej w powiecie budowli sakralnej i sąsiadujących z nią zabudowań,
tworzących niezmieniony od czasów średniowiecza układ architektoniczny. W poprzednich częściach przedstawione zostały zagadnienia związane z historią obiektu, miejscami pochówku właścicieli Żar –
kryptami, kaplicami, przeprowadzonymi w ostatnich latach badaniami, udostępnianiem zwiedzającym
zarówno kościoła, jak i znajdującej się tuż przy nim – dzwonnicy. Przybliżono również osobliwości
związane z infrastrukturą grzewczą fary, tą przedwojenną, jak i z lat 70. XX wieku oraz kwestię
powstałych w ciągi kilkuset lat inskrypcji, które odnaleźć można na licznych płytach nagrobnych,
choć oczywiście nie tylko na nich.

Niniejszy artykuł pozwoli dostrzec, jak wyjątkowy jest inny kościół należący do parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, czyli świątynia pod wezwaniem Krzyża Świętego (dawniej garnizonowy św. Barbary, przejęty w 2015 roku przez Diecezję Zielonogórsko-Gorzowską i ustanowiony rektoralnym, a od września 2023 roku – filialnym). Przede wszystkim jednak ukaże, w jaki sposób powiązany jest z nim historycznie położony na terenie gminy Jasień kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wicinie.

Trochę historii

Dzieje kościoła, obecnie pod wezwaniem Krzyża Świętego, złączone są z zakonem minorytów. Wskazanie fundatora żarskiego klasztoru oraz samej daty fundacji nie może być jednoznacznie
rozstrzygnięte. Wynika to ze stanu zachowania źródeł związanych z franciszkanami na obszarze Łużyc oraz Dolnego Śląska. Starsza literatura podaje, że zakonnicy przybyli do miasta około 1274 roku i wymienia przy tej okazji Albrechta von Dewin. W świetle najnowszych opracowań mogło chodzić o Albrechta, ale nie Dewina, lecz przedstawiciela ich sukcesorów w mieście – rodu von Pack. Dalsze ustalenia naukowców pozwalają na wnioski, że fundacji dokonano w latach 90. XIII stulecia, zapewne w 1299 roku. Wzniesiona na potrzeby klasztoru świątynia miała pełnić też funkcję nekropolii dla właścicieli Żar. Kwestia ta nadal nie jest wyjaśniona, ale według kroniki Johanna Samuela Magnusa, obok Ulricha von Dewin i Ulricha von Pack, spoczął tam także, zmarły w 1424 roku, Johann III von Bieberstein. Zabudowania klasztorne zostały zniszczone przez pożar w 1549 roku, po tej dacie franciszkanie opuścili miasto. Klasztoru nie odbudowano, a kościół pozostawał w ruinie przez blisko 200 lat, do czasu, kiedy jego stanem zajął się wybitny przedstawiciel rodziny von Promnitz – Erdmann II.
Przeprowadzone wówczas prace pozwoliły na przywrócenie funkcji sakralnych, choć budowla uległa bardzo znacznym przekształceniom. Obecnie relikty pierwotnej budowli podziwiać można podczas zwiedzania wieży, gdzie w jej dolnej partii widoczne są fragmenty wzniesione z kamienia. Wiadomo również, że w XVIII stuleciu wykorzystano podczas renowacji część ściany północnej. Wnętrze przeszło gruntowne zmiany w 1928 roku, ostatecznie tracąc cechy stylowe nadane na przestrzeni wieków. W 1945 roku kościół zaczął pełnić funkcję garnizonowego.

Można się zastanawiać, co wspólnego z dawnym kościołem franciszkańskim w Żarach ma świątynia w Wicinie. Zanim pojawi się odpowiedź na to pytanie, należy poznać kilka faktów na temat tego właśnie obiektu. Informacje o Wicinie pojawiają się w źródłach od XIV wieku i już wówczas funkcjonował tam kościół. Zastąpiono go pod koniec XVII wieku nowym, aby w latach 1862-1865 wznieść kolejny, istniejący do dziś, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Najnowsza konstrukcja ma formę niezwykle okazałej budowli, w której, przy zastosowaniu bogactwa detali architektonicznych, przeplatają się style romański oraz gotycki. Co ważne i, niestety, rzadkie, zachowało się oryginalne wyposażenie w postaci jednokondygnacyjnych empor, loży kolatorskiej i organów z 1869 roku, dzieła G. Schultza z Krosna Odrzańskiego. W kościele odnaleźć można jeszcze coś, co łączy go z Żarami i w skali województwa lubuskiego jest naprawdę unikatowe.

 

Kościół pod wezwaniem Krzyża Świętego w Żarach
Kościół pod wezwaniem Krzyża Świętego w Żarach
Katedra gotycka
Kościół w Wicinie
Kościół w Wicinie – wnętrze
Kościół w Wicinie – wnętrze

Można się zastanawiać, co wspólnego z dawnym kościołem franciszkańskim w Żarach ma świątynia w Wicinie. Zanim pojawi się odpowiedź na to pytanie, należy poznać kilka faktów na temat tego właśnie obiektu. Informacje o Wicinie pojawiają się w źródłach od XIV wieku i już wówczas funkcjonował tam kościół. Zastąpiono go pod koniec XVII wieku nowym, aby w latach 1862-1865 wznieść kolejny, istniejący do dziś, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Najnowsza konstrukcja ma formę niezwykle okazałej budowli, w której, przy zastosowaniu bogactwa detali architektonicznych, przeplatają się style romański oraz gotycki. Co ważne i, niestety, rzadkie, zachowało się oryginalne wyposażenie w postaci jednokondygnacyjnych empor, loży kolatorskiej i organów z 1869 roku, dzieła G. Schultza z Krosna Odrzańskiego. W kościele odnaleźć można jeszcze coś, co łączy go z Żarami i w skali województwa lubuskiego jest naprawdę unikatowe.

Ojciec i syn

Zatem, co łączy przedstawione powyżej budowle sakralne wzniesione w odstępie wielu stuleci? Co tak bardzo zainteresowało autorów niniejszego artykułu, kiedy wiosną 2023 roku weszli do kościoła w Wicinie, aby przeprowadzić badania w ramach projektu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Badanie strat wojennych w wybranych obiektach sakralnych na terenie powiatu żarskiego? Odpowiedź jest zaskakująca – są to dzwony fundacji przedstawicieli rodziny von Promnitz. Wobec ogromnej skali strat zabytków, nawet mając wiedzę, czego należy się spodziewać w kościelnej wieży, trudno ukryć satysfakcję, widząc dzwon wiszący od ponad 330 lat w swoim pierwotnym miejscu. Przetrwał on niezwykle dramatyczny okres obu wojen światowych, masowe akcje rekwirowania na potrzeby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego, a także burzliwy dla tzw. Ziem
Odzyskanych czas po 1945 roku.

Instrumenty będące bohaterami tego tekstu są jednymi z bardzo niewielu zachowanych na terenie powiatu żarskiego, które posiadają metrykę XV-XVIII wieczną. Mają niezwykłe walory artystyczne i historyczne, przewyższające starsze zachowane egzemplarze (m.in. w Drożkowie, Kole, Żarkach Wielkich, Tucholi Żarskiej, Olszyńcu). Najbardziej szczególne jest to, że zrządzeniem losu przetrwały te, które zostały wykonane pod patronatem Balthasara Erdmanna (1659-1703) i Erdmanna II von Promnitz (1683-1745) – oj a i syna. Ten pierwszy, po przedwczesnej śmierci ojca, pozostawał pod opieką stryja Ulricha z Brodów. Dwadzieścia lat później objął we władanie dziedziczne dobra, znacznie je rozszerzając. Erdmannowi II, jednemu z pięciorga dzieci, pozostawił bardzo znaczne posiadłości na Górnych i Dolnych Łużycach oraz na Śląsku. On właśnie stał się najbardziej znanym Promnitzem żarskiej linii, budowniczym pałacu na książęcą miarę, dobroczyńcą kościołów, które podniósł z ruin oraz miejskiego szkolnictwa finansowanego z jego skarbu.

W wypadku omawianych w artykule zabytków występuje także, zapewne równie bliskie, pokrewieństwo rodzinne obu ludwisarzy – Koernerów, do których jeszcze powrócimy. Dzwon w Wicinie najpierw znajdował się w wieży dzwonnicy dobudowanej do dawnego kościoła pod koniec XVII wieku, później przniesiony został do nowej świątyni z lat 1862-1865. Był wprawdzie wspominany w niemieckim katalogu zabytków ówczesnego powiatu żarskiego z 1939 roku, ale nie zawarto tam tekstu inskrypcji. Umieszczony na nim łaciński napis ma następujące brzmienie:

Dzwon w Wicinie
Dzwon w Wicinie
Droga prowadząca do dzwonu w kościele w Wicinie
Droga prowadząca do dzwonu w kościele w Wicinie

D(EO) O(PTIMO) M(AXIMO) S(ACRVM). SVB AVSPICIIS

ILLVSTRISSIMI DOMINI D(OMI)NI

BALTHASAR ERDMANNI S(ACRI) R(OMANI) I(MPERII) COMITIS DE PROMNITZ

ET S(e)q(uentia)

VIRO REVERENDO D(OMI)N(O) ANDREA SCHMID ECCLESIAE WIZENSIS

PASTORE.
IOHANN LVCAS CVSTOS.
PAVL ANDREAS KOERNER GIESSER VON
ERFVRT CAMPANA HAEC RECENS FVSA.

ANNO: 1691.

NVMINIS IN LAVDES COETVSQVE VIGENTIS IN VSVS.

Tłum.: Poświęcone Bogu Najlepszemu, Największemu. Pod auspicjami jaśnie pana, pana Baltazara Erdmanna, Świętego  Rzymskiego hrabiego von Promnitza etc. Za czcigodnego męża, pana Andreasa Schmida, pastora kościoła w Wicinie. Johann Lucas, kustosz. Ten dzwon został niedawno odlany. Paul Andreas Koerner, ludwisarz z Erfurtu. W roku 1691. Na chwałę Boga, a żyjącej społeczności na użytek.

W ostatnim wersie inskrypcji jest ukryty chronogram, czyli zapisana rzymskimi literami/cyframi data odlania dzwonu – po zsumowaniu rok 1691. Tak jak w oryginale, zaznaczono je poprzez zwiększenie modułu pisma (odczyt inskrypcji Paweł Karp, tłumaczenie Ewa Bielecka). Instrument znajdujący się w dawnym kościele franciszkańskim został odlany przez Friedricha Korenera, który wykonywał już swoje dzwony w Żarach. Bogata inskrypcja w języku niemieckim, która go zdobi, brzmi następująco:

GOTT ZV EHREN
DIR SORAV ZVM HEYL
LIESSEN DIESES HAVS
AVS KLAEGLICHER VERWVESTVNG
IN DER ES VEBER C. IAHR GELEGEN
DVRCH KRAFFT VND SEEGEN VON OBEN
IN SOLCHEN STAND VERSETZEN

A(NNO) M.DCC.XXVIII. D(OMINICA) XIII. P(OST) TR(INITATIS)

EINWEYHEN

VND A(NNO) M.DCC.XXIX. MIT DIESER GLOCKE VERSEHEN
IHRO HOCHREICHSGRAEFL(ICHE) EXCELL(ENZ)
HERR ERDMANN GRAFF V(ON) PROMNITZ.
E(RDMANN) G(RAFF) V(ON) P(ROMNITZ)
WENN DIE GLOCKE WIRD ERKLINGEN
LASS DVRCHS WORT ZVSAMMEN BRINGEN
DEN VON DIR ERKAVFTEN SAAMEN
IESV! HALLELVIAH AMEN.

GEG(OSSEN) IN SORAV V(ON) FR(IEDRICH) KOERNERN

Tłum.: Bogu na chwałę, tobie Żary na zbawienie. Ten zdewastowany dom pozostawiony w pożałowania godnym stanie, w jakim stał przez ponad 100 lat, a poprzez siłę i dzięki błogosławieństwu z góry do takiego stanu doprowadzony został w roku 1728, poświęcony w 13 niedzielę po święcie Trójcy Św., a w roku 1729 wyposażony w ten dzwon [ufundowany przez] Jego Ekscelencję hrabiego Rzeszy pana Erdmanna, hrabiego von Promnitz. Erdmann hrabia von Promnitz. Gdy rozlegnie się dźwięk dzwonu, niechaj przy słowie zbiorą się ci, którzy wychwalają Jezusa. Halleluja. Amen. Odlany w Żarach przez Friedricha Koernera.

Rodzina ludwisarska Koernerów odlała znaczną liczbę dzwonów, które niegdyś stanowiły wyposażenie świątyń południowej części obecnego województwa lubuskiego. Oprócz przedstawionych, Paul Andreas wykonał dzwony dla żarskiej fary (dwa w 1690), a ponadto dla Trzebiela (1690), Broniszowa (1693), Bytomia Odrzańskiego (1694), Lutola (1694), Olbrachtowa (1700), Marcinowa (1700), Przylasek (1700), kościoła pw. Piotra i Pawła w Żarach (1700) i Mirocina Górnego (1711). Benjamin znany jest jako twórca dzwonu w Szprotawie (1714). Dzieła Friedricha Paula (drugim imieniem ich nie sygnował) znalazły się w Żaganiu (cztery z lat 1730 1731), Lesznie Dolnym (1732), Brodach (1735), Jabłońcu (1737), Mirostowicach Górnych (1738) i Żarach (dwa w 1738). Friedrich Gotthold jest odnotowany jako autor dzwonów w Sycowicach (1768), Solnikach (1775) i Kolsku (1776). Niestety akcja zdejmowania dzwonów, którą zrealizowały władze niemieckie podczas I i II wojny światowej, przyniosła prawdziwie dewastujące skutki. Spośród wymienionych, w Polsce zachowały się jedynie te z kościołów w Sycowicach (pow. zielonogórski) i w Lesznie Dolnym (pow. żagański). Wiemy także o trzech zarekwirowanych, ale ostatecznie nie skierowanych do przetopienia w hutach (z Marcinowa, Przylasek i Brzeźnicy). Znajdują się one obecnie w Niemczech.

Biorąc pod uwagę ogromne straty zabytkowej materii na opisywanym obszarze w trakcie II wojny światowej, ale także, co nie mniej dotkliwe, w okresie powojennym, podobne „odkrycia” nie mają wielu analogii. Dzwony Koernerów z Żar i Wiciny, dzieła wysokiej klasy artystycznej, przetrwały, gdyż zleceniodawcy ich wykonania mogli sobie pozwolić właśnie na tak kosztowne fundacje. Uznane zostały za bardzo cenne również pod względem historycznym. Tego rodzaju spuścizna Promnitzów, choć zachowana już w niewielkim stopniu, niewątpliwie stanowi część europejskiego dziedzictwa kulturowego.

Bibliografia


Corpus inscriptionum Poloniae, t. 10: Inskrypcje województwa lubuskiego, pod red. J. Zdrenki, z. 12:
Powiat żarski (do 1815 roku), zebrali i opracowali A. Górski, P. Karp, Toruń 2019.

Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von J. Seeger, H.E. Kubach, Berlin
1939.

Polak A., Zarys dziejów wybranych zabytków Żar, [w:] Dzieje Żar do 1815 roku. Przeszłość zapisana
w kamieniu i na papierze, red. L.C. Belzyt, Żary 2022.

Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta oraz gminy Żary. Przeszłość –
Teraźniejszość, Żary 2022.

Wolff F., Die Glocken der Provinz Brandenburg und ihre Giesser, Berlin 1920.

The post Niezwykłe pamiątki i ich fundatorzy. Żarski zakątek tajemnic. Część IV appeared first on Pro Libris.

]]>
Fenomen żarskiej fary. O tym, jak nauka otworzyła drzwi turystom. Z cyklu: Żarski zakątek tajemnic, cz. III https://prolibris.net.pl/polak-zary/ Wed, 15 Nov 2023 09:56:21 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=10650 Anna Polak, Paweł Karp

The post Fenomen żarskiej fary. O tym, jak nauka otworzyła drzwi turystom. Z cyklu: Żarski zakątek tajemnic, cz. III appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak, Paweł Karp

Fenomen żarskiej fary.
O tym, jak nauka otworzyła drzwi turystom

Żarski zakątek tajemnic, cz. III (Część I) (Część II) (Część IV)

Niewątpliwie żarska fara i jej otoczenie są niezwykle ciekawe. O ich historii, inskrypcjach, tunelach i kryptach traktują poprzednie artykuły z cyklu Żarski zakątek tajemnic. Mimo że wiele ważnych kwestii zostało już podjętych, na światło dzienne wychodzą nowe informacje. W toku prowadzonych przez autorów artykułu badań, ale także prac podejmowanych przez innych naukowców (np. antropologa), można przedstawić istotne, mało znane lub w ogóle nieopisywane dotąd zagadnienia. Największy w powiecie kościół parafialny jest obiektem nieustających studiów. Od prawie dwóch lat podejmowane są tam liczne inicjatywy. Obiekt został opisany w publikacji dotyczącej strat wojennych Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta i gminy Żary. Przeszłość – Teraźniejszość, częściowo zeskanowany w technologii 3D (przez Piotra Domagalskiego), przeprowadzono działania porządkowe, ale także prace antropologiczne. Niniejszy tekst ukaże proces, który poprzez szereg już wspomnianych oraz zupełnie nowych działań wpłynął na udostępnienie obiektów parafialnych turystom.

Kilka słów o historii

Obecna żarska fara nie jest pierwszą budowlą, jaka znajdowała się w tym miejscu. Pierwotną był mniejszy od obecnego kościół romański. Kiedy przestał on wystarczać rozrastającemu się miastu, postanowiono wznieść nowy, większy, a przede wszystkim wpisujący się w kanon architektoniczny ówczesnych czasów. I tak oto, po prawie całkowitym wyburzeniu starszego założenia, w 1309 roku poświęcono nowe prezbiterium, a od 1401 roku można mówić o nowej nawie głównej, którą ukończono po zamknięciu sklepień do 1430 roku. Informacja o tym fakcie, w postaci daty z dwoma kartuszami herbowymi fundatorów – rodów Packów i Bibersteinów, umieszczona została na portalu w kruchcie zachodniej. Pozostałe części wzniesiono później, np. w 1445 roku powstała kaplica świętej Barbary (obecnie zakrystia), w 1511 kaplica Chrztu, rozebrana po II wojnie światowej, a w początku XVI wieku – wspomniana kruchta zachodnia. Przepiękna kaplica rodziny von Promnitz pochodzi z XVII wieku. Pomimo wielu zmian, które wprowadzono na przestrzeni stuleci, pozostałości romańskiego kościoła są nadal widoczne w dolnej partii wieży oraz w przybudówce tuż przy prezbiterium.

Zdjęćie przedstawiające ceglany mur.
Relikty najpewniej dawnej zakrystii od strony północnej prezbiterium
Ciężkie początki i zwiedzanie ekstremalne

Żarski kościół farny stał się obiektem licznych badań autorów, a ich wyniki wzbudzały wiele zainteresowania. Pokazywanie miejsc dotąd niedostępnych przyciągało pasjonatów historii, ale także mieszkańców i turystów. Mimo że wcześniej świątynia była sporadycznie udostępniana, to coraz bardziej realna wydawała się potrzeba przystosowana jej do potrzeb turystycznych. Na początku 2023 roku zapadły w Parafii NSPJ istotne postanowienia. Z inicjatywy dr Anny Polak, a za zgodą księdza kanonika Leszka Okpisza, został uruchomiony w pełni zorganizowany ruch turystyczny. Wiązało się to z zatrudnieniem osoby odpowiedzialnej za udostępnienie i badania. Jest nią autorka artykułu, która wspólnie z drugim autorem odkrywa przed turystami oblicza fary i innych obiektów należących do parafii.

Kościół można zwiedzać indywidualnie według regularnie podawanych w harmonogramie terminów. Została także przygotowana specjalna oferta dla grup (w różnych językach), szkół oraz przedszkoli i bardziej wymagających turystów. Mowa o trasach ekstremalnych, podczas których (w kombinezonach chroniących odzież) można wspiąć się po 178 stopniach na wieżę, by stanąć przy dzwonie czy też podziwiać konstrukcję sklepienia i więźby dachowej nad nawą główną i prezbiterium. Zejście odbywa się spiralnymi schodkami wąską klatką schodową. Organizowane są ponadto wydarzenia specjalne, czyli spacery nocne, umożliwiające zobaczenie podziemnej serpentyny z kanałów grzewczych z lat 70. XX wieku oraz wzbogacone wystawami i koncertami organowymi. Z uwagi na ogrom prac, jakim powinny być poddane liczne miejsca w farze, np. kaplica Promnitzów, wprowadzono cegiełki-wejściówki, z których dochód będzie przeznaczony na remont budowli.

Zdjęcie przedstawia wnętrze katedry.
Nocne zwiedzanie kościoła Fot. Marcin Maciejewski
Długi proces i najnowsze odkrycia

W 2022 roku, po dokonaniu wszystkich formalności do kościoła przewiezione zostały płyty nagrobne, które znajdowały się pod opieką pobliskiego muzeum. W ten sposób rozpoczął się proces tworzenia lapidarium. Obiekty z XVII i XVIII wieku, które umiejscowiono w świątyni, stanowią cenne dziedzictwo kulturowe. Pochodzą one z nieistniejącego już cmentarza miejskiego, który został założony najpewniej w XVI wieku. Na jego obszarze usytuowany był kościół cmentarny oraz krużganki o długości 100, 25 oraz 20 metrów, w których umieszczono kilkadziesiąt najcenniejszych, dokumentujących historię Żar płyt nagrobnych. Sam kościół zbudowano na planie ośmiokąta w latach 1700-1728. Posiadał dach ośmiospadowy z wieżyczką, z hełmem i latarnią. Niestety, budowla bardzo poważnie ucierpiała w czasie bombardowania 11 kwietnia 1944 roku, co spowodowało jej rozebranie w okresie powojennym. Pomimo starań i sprzeciwu władz konserwatorskich smutny los spotkał również samą nekropolię. Została ona zlikwidowana w latach 60. XX wieku, a znajdujące się tam płyty trafiły w różne miejsca jako zwykły materiał budowlany. Bardzo niewielką ich część odzyskano (dotychczas tylko dwie całe) i te właśnie obiekty znajdują się w powstającym kościelnym lapidarium.

Zdjęcie przedstawia płytę nagrobną.
Płyta nagrobna Ursuli Schwarz (zm. 1686)
Zdjęcie przedstawia fragment płyty nagrobnej.
Fragment płyty nagrobnej Siegismundta Heintze (ur. 1642)

Kościół farny w Żarach, ale także jego otoczenie nadal kryją wiele tajemnic. W sierpniu 2023 roku, dzięki środkom prywatnego darczyńcy, zostały przeprowadzone przez antropolog Joannę Wysocką badania obejmujące dwie krypty. Złożone tam bowiem szczątki w okresie powojennym wyrzucono z sarkofagów, które najpewniej skradziono lub zniszczono. Trudno precyzyjnie określić, kiedy ten proceder miał miejsce. Możliwe, że trwał on od zakończenia wojny aż do lat 70. XX wieku. W wyniku prac okazało się, iż w dwóch miejscach pochówku znajdują się w większości niekompletne szczątki 32 osób (kobiet, mężczyzn i dzieci). Należą one z pewnością do dawnych właścicieli Żar – przedstawicieli rodu Promnitzów, zmarłych w XVI-XVIII wieku. Z uwagi na złożoność tego problemu i jego niezwykłą rangę, temat ten zostanie podjęty w osobnym artykule.

Znak mistrza murarskiego B. E.
Znak mistrza murarskiego B. E.
Inskrypcje mistrzów budowlanych z 1646 roku
Inskrypcje mistrzów budowlanych z 1646 roku

W sierpniu 2023 roku podczas remontu ulicy Bohaterów Getta w Żarach została odnaleziona górna część płyty nagrobnej Siegismunda Heintze, który urodził się 28 lutego 1642 roku. Był zarządcą majątku kościelnego (prowizorem) i mistrzem tutejszego cechu sukienników. Na płycie podano również informacje o jego rodzicach: ojcu Johannie Heintze – burmistrzu Żar oraz matce – Annie Elisabeth z domu Büßer. Trzy ostatnie wersy inskrypcji na zachowanym fragmencie nagrobka są częściowo czytelne i dotyczą ślubu Siegismunda z panną z rodziny Kuhlaek (Kuhläck). Wiemy, że odbył się on w kwietniu. Tyle mówi nam sam kamień, natomiast pozostałych wiadomości o zmarłym, zawartych na niestety zaginionej części płyty, należy już poszukiwać w innych źródłach. 

Jak już wspomniano, badania w kościele i w obiektach należących do Parafii nieprzerwanie trwają. Jednym z ich ostatnich efektów jest naukowe opracowanie wyrytych w dzwonnicy przykościelnej inskrypcji, w tym zawierających daty sprzed kilku stuleci. Samą dzwonnicę należy zaliczyć do wyjątkowo interesujących obiektów. Jej dzieje sięgają końca XIV lub początku XV wieku. Pierwotnie była to budowla obronna, wchodziła bowiem w skład żarskiego systemu fortyfikacji. Już w XVI wieku zmieniła swoją funkcję i po podwyższeniu jej do 29 metrów stała się dzwonnicą. Na jej szczycie znajduje się taras widokowy otoczony balustradą, z którego rozpościera się niesamowity widok na miasto, jedna z głównych atrakcji programu zwiedzania. W obiekcie, w wyniku wielu przekształceń, zastosowano m.in. wsporniki w formie masek, a na nich umieszczono sterczyny. Jedna z tych masek zachowała się i nadal zdobi narożnik budowli. Pozostawione na przestrzeni wieków przez dawnych budowniczych, a zinwentaryzowane we wrześniu 2023 roku inskrypcje mogą stanowić materiał odrębnej publikacji, poniżej ukazane zostały jedynie niektóre z nich.

Maska na jednym z narożników dzwonnicy
Maska na jednym z narożników dzwonnicy
Kolejna pamiątka po uczestnikach prac w 1646 roku – S.P. i H.G.
Kolejna pamiątka po uczestnikach prac w 1646 roku – S.P. i H.G.
Znak i podpis mistrza murarskiego G. Kaspera z 1899 roku
Znak i podpis mistrza murarskiego G. Kaspera z 1899 roku

Bibliografia

Corpus inscriptionum Poloniae, t. 10: Inskrypcje województwa lubuskiego, pod red. J. Zdrenki, Z. 12: Powiat żarski (do 1815 roku), zebrali i opracowali A. Górski, P. Karp, Toruń 2019.

Kościół Parafialny P.W. N.M.P (obecnie p.w. Dobrego Pasterza) w Żarach woj. zielonogórskie, Szczecin 1966, Dokumentacja przygotowana przez Różę Kąsinowską w zbiorach Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta oraz gminy Żary. Przeszłość – Teraźniejszość, Żary 2022.

Polak A., Zarys dziejów wybranych zabytków Żar, [w:] Dzieje Żar do 1815 roku. Przeszłość zapisana w kamieniu i na papierze, red. L.C. Belzyt, Żary 2022.

Wysocka J., Analiza antropologiczna szczątków z krypty spod kościoła farnego (Kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa) w Żarach, sierpień 2023 – dokumentacja nieopublikowana.

The post Fenomen żarskiej fary. O tym, jak nauka otworzyła drzwi turystom. Z cyklu: Żarski zakątek tajemnic, cz. III appeared first on Pro Libris.

]]>
Kaplice, krypty, tunele i nieznane inskrypcje, czyli żarski zakątek tajemnic. Część II https://prolibris.net.pl/polak-kaplice/ Tue, 21 Feb 2023 17:45:35 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=7350 Anna Polak, Paweł Karp

The post Kaplice, krypty, tunele i nieznane inskrypcje, czyli żarski zakątek tajemnic. Część II appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak, Paweł Karp

Kaplice, krypty, tunele i nieznane inskrypcje,
czyli żarski zakątek tajemnic

Część II (Część I) (Część III) (Część IV)

Niniejszy artykuł stanowi drugi z cyklu opracowań poświęconych kościołowi pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa (wcześniej Najświętszej Marii Panny) w Żarach i otoczeniu tej świątyni. W poprzednim materiale przedstawione zostały chronogramy oraz dzwony, które odnaleźć można w zespole zabudowań związanych z żarskim kościołem farnym.

Należy podkreślić, że wspomniana budowla sakralna powstała w pierwszej połowie XIII wieku. Relikty romańskiego obiektu zachowały się częściowo w przybudówce usytuowanej po północnej stronie prezbiterium. Kościół rozrastał się etapami na przestrzeni wieków, istotne jest wyszczególnienie kilku faz. Już 1309 roku ukończono prezbiterium, a od 1401 roku można mówić o nowej nawie głównej. Informacja o tym wydarzeniu, w postaci daty z dwoma kartuszami herbowymi fundatorów, umieszczona została na portalu w kruchcie zachodniej. To najbardziej reprezentacyjne wejście uzupełniono o tablicę z zawierającą chronogram inskrypcją w języku niemieckim i łacińskim. Odnosi się ona do tragicznego pożaru miasta w 1684 roku. Nawę ukończono po zamknięciu sklepień do 1430 roku.

Brzemienny w skutki był nalot z 11 kwietnia 1944 roku, który doprowadził świątynię do degradacji, postępującej w mniejszym lub większym stopniu niemal przez trzy dekady. Choć podczas ataku budynek nie został mocno uszkodzony (bomby wyrządziły pewne szkody w południowej części świątyni, ucierpiał styk prezbiterium i naw oraz empory), to niezabezpieczony i tylko częściowo użytkowany popadał w ruinę. Co istotne, pokrycie dachu zostało częściowo „zdmuchnięte” siłą wybuchów. Po wojnie podjęto wprawdzie pewne wysiłki w celu naprawy obiektu (w latach 1958-1959), ale usunięto też wówczas, utożsamiane z tradycją kultu ewangelików, balkony. Nieznacznie uszkodzone w czasie nalotu organy, dzieło Johanna Gottfrieda Hildebranda z 1773 roku (później przebudowywane), w części trafiły w 1949 roku do katedry w Płocku. Sytuację kościoła pogarszał fakt, że na mocy decyzji władz został on w sposób całkowicie sztuczny podzielony. W 1963 roku prezbiterium zajęli wierni Kościoła polskokatolickiego, nawy pozostawały rzymskokatolickie. Zamurowany do sklepienia łuk tęczowy wyznaczał granicę dwóch konfesji. Na domiar złego, barbarzyńskie działania szabrownicze doprowadziły do zniknięcia i zniszczenia bezcennego wyposażenia. Świątynia doczekała się remontu dopiero w latach 70., w czasie którego jej wnętrze zyskało surowy gotycki styl.

Głowna nawa kościelna, Po bokach stoją ławki. Na środku jest droga do prezbiterium. Po bokach stoją ogromne kolumny.
Wnętrze kościoła farnego – stan obecny
Nawa kościelna. Sufit sklepia się z dwóch bocznych ścian, zwęrzanych łukiem.
Widok z prezbiterium na wnętrze kościoła
Skany kanałów grzewczych. Białe kanały na czarnym tle.
Skan ukazujący przebieg tuneli grzewczych z lat 70. XX wieku (Piotr Domagalski)

Pierwsze z nich, powstałe w XVI wieku, znajduje się tuż przy nawie północnej. Niewielka kaplica posiada reprezentacyjny portal, który prowadzi do umiejscowionej poniżej krypty, gdzie niegdyś znajdowały się sarkofagi zmarłych z rodu Promnitzów. Żaden z nich nie przetrwał. Trudno jednoznacznie określić, co stało się z tymi obiektami, jednak według relacji mieszkańców oraz spisu zabytków z 1939 roku, można stanowczo przyjąć, że zaginęły one już po wojnie. Do dziś znajdują się tam szczątki ludzkie. Zostały one zabezpieczone i oczekują na przeprowadzenie prac antropologicznych oraz ponowny pochówek. Przedsięwzięcie ma zostać zrealizowane w 2023 roku.

Podczas wielkiej odbudowy kościoła z lat 1975-1980, jak już wzmiankowano, postanowiono zaadaptować kryptę na pomieszczenie grzewcze. Przedłużono ją o kilkanaście metrów, dzięki czemu powstał jeden z dwóch kanałów grzewczych. Drugi zaczynał się niżej niż poprzedni, pod posadzką i poprowadzony został przez niemalże całą świątynię z ujściem tuż przy wejściu głównym. Do kościoła ciepłe powietrze wtłaczała dmuchawa, którą ustawiono na metalowej podstawie, otoczonej wymurowaną nadbudówką. Elementy tego systemu grzewczego zostały ostatecznie w 2022 roku zdemontowane. Program prac przywracający krypcie pierwotną funkcję przygotował ówczesny proboszcz kościoła farnego ksiądz kanonik Krzysztof Kwaśnik oraz współautorka artykułu.

Młodsza o sto lat jest wzniesiona w latach 1670-1672 na polecenie hrabiego Urlicha von Promnitz barokowa kaplica z usadowioną poniżej rodową kryptą grobową. Ozdobiona jest figurami aniołów i niezwykle bogatą płaskorzeźbioną sztukatorską ornamentyką. Całość uzupełniają malowidła ze scenami z Pisma Świętego, które są dziełem Jacoba Joachima Vogla. Prace przy wystroju tego miejsca zaburzył ogromny pożar w 1684 roku, dlatego też ukończono je dopiero w 1698 roku. Kaplica posiada także imponujący portal z herbem hrabiowskim rodziny von Promnitz, pod którym znajduje się owalny kartusz z inskrypcją fundacyjną.

Wejście do krypty znajdowało się w posadzce. Dziś jest ono zamurowane, a dostęp możliwy jest jedynie z zewnątrz. Także i w tej krypcie znajdowały się sarkofagi. Przetrwał jeden, bardzo niekompletny, w którym nadal znajdują się szczątki ludzkie. Zostaną one poddane badaniom antropologicznym, po czym spoczną wewnątrz kościoła.

Zapomniane tunele

Wielka przebudowa kościoła i jego otoczenia, którą przeprowadzono w latach 1912-1913, doprowadziła m.in. do zastosowania w świątyni nowinek technologicznych. Mowa o rozprowadzonym w budowli systemie centralnego ogrzewania. Kotłownia, która zaopatrywała obiekt w ciepło, znajdowała się w budynku dawnej nadintendentury (obecnie Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego). Aby to rozwiązanie mogło działać, wykonano tunel techniczny pod ówczesnym Placem Kościelnym. Jest on na tyle duży, iż można się nim poruszać. Do dziś zachowały się tam pozostałości oświetlenia. Na temat samego tunelu powstało wiele teorii, w tym o posmaku sensacji. Kiedy autorzy artykułu prowadzili badania endoskopowe w kościele, natrafiono w nawie południowej na sieć kanałów, jednak trudno było jednoznacznie orzec, do czego one służyły, tym bardziej że nie były zachowane w całości. Jak się później okazało, odcięto je podczas powojennej przebudowy. Trwające w piwnicy Muzeum prace archeologiczne odsłoniły wejście do tunelu. Po analizie jego przebiegu, okazało się, iż prowadzi on pod farę. Dla niektórych regionalistów i osób związanych z badaniem obiektów zabytkowych interpretacja przeznaczenia kanału stanowiła zagadkę, ale wersję zaprezentowaną przez autorów w pełni potwierdzają dokumenty z 1912 roku przechowywane w Archiwum Państwowym w Zielonej Górze.

Po 1945 roku, kiedy kościół przez prawie trzydzieści lat był częściowo nieużytkowany, utracono możliwość przywrócenia pierwotnego ogrzewania. Tym bardziej że dawna Nadintendentura nie była już własnością Kościoła. W związku z tym, podczas odbudowy w latach 70., w starszej krypcie powstało pomieszczenie grzewcze, z którego poprowadzono
sieć tuneli technicznych. Ich łączna długość wynosi 70 metrów, a szerokość oraz wysokość umożliwiają dość swobodne poruszanie się. Skany laserowe 3D tego „labiryntu” wykonał Piotr Domagalski, dzięki czemu można ujrzeć znaczny rozmach całego przedsięwzięcia.

Kaplice i krypty

Świątynia zmieniała swój wygląd przez stulecia. Związane to było z działalnością kolejnych rodów władających Żarami, zwłaszcza Bibersteinów i Promnitzów, powiększającym i bogacącym się miastem, coraz istotniejszą rolą Kościoła, ale także trawiącymi miasto co pewien czas pożarami. W farze zostało zbudowanych kilka kaplic (kaplica Chrztu obecnie nie istnieje, ponieważ została rozebrana w 1963 roku). W artykule opisane zostały dwa, powiązane z kryptami pomieszczenia.

Starsza krypta w kościele farnym
Starsza krypta w kościele farnym
Sklepienie w kaplicy z XVI wieku
Sklepienie w kaplicy z XVI wieku
Ciasny kanał. Ctery śćiany.
Kanał grzewczy z lat 70. XX wieku
Bogato zdobione wzorami. Pięć kół z obrazami sakralnymi. Jedno po środku i cztery po bokach.
Nieznane inskrypcje

Kościół oraz jego otoczenie wzbogacają liczne zabytki epigraficzne. Inskrypcje odnaleźć można między innymi na osadzonych w elewacji płytach nagrobnych czy wewnętrznych portalach (kruchta zachodnia, kaplica Promnitzów), a tuż przy świątyni na budynku dawnej nadintendentury. Istnieją jeszcze inne tego typu pamiątki przeszłości, jednak aby je dostrzec, potrzeba bardziej wnikliwych obserwacji.

Monumentalna budowla sakralna powstała dzięki wielofazowym przekształceniom pierwotnego założenia. Istotne prace (w XIX i XX wieku) prowadzono w latach 1870-1896, 1912-1913 i w 1927 roku, przy czym ostatnia data dotyczy mniejszych ingerencji w kruchcie zachodniej. Po drugiej wojnie światowej podjęto od 1958 do 1959 roku próby odbudowy kościoła, ponadto w okresie od 1963 do 1964 roku wdrożono działania prowadzące do ponownego przystosowania obiektu na cele kultu.

Wszystkie te daty dziś znane są dzięki prowadzonym badaniom, w tym archeologicznym, oraz licznym publikacjom. Interesującym uzupełnieniem będą zaprezentowane w tym artykule specyficznego rodzaju inskrypcje związane z niektórymi z omawianych prac. Ich autorami byli bowiem sami wykonawcy. Pierwsza z nich znajduje się w kościele, nad schodami prowadzącymi na sklepienie naw, w północnej części budowli. Uwiecznił się w niej uczestnik prac:

 

1913

 Otto Heisig

Portal kaplicy Promnitzów
Portal kaplicy Promnitzów
Zdobienie kaplicy. Aniołek i wzory kwieciste.
Zdobienia w kaplicy Promnitzów

Dalsze odnaleźć można w dzwonnicy przykościelnej. Pierwotnie była to budowla obronna, wchodziła bowiem w skład żarskiego systemu fortyfikacji. Została ona wzniesiona w XIV wieku. Już w następnym stuleciu zmieniła swoją funkcję i po podwyższeniu jej do 29 metrów stała się dzwonnicą. Na jej szczycie powstał także taras widokowy, otoczony kamienną balustradą. Zastosowano wsporniki w formie masek, a na nich umieszczono sterczyny. Co ciekawe, jedna z masek zachowała się do dziś. Obiekt remontowany był na przestrzeni wieków wiele razy. Zmiany wynikały między innymi z potrzeby odbudowy zniszczonego hełmu, wzmocnienia narożników czy sytuacji po drugiej wojnie światowej. Ponadto, w czasie poważnych prac prowadzonych w kościele pod koniec XIX i na początku XX wieku, uwzględniono także dzwonnicę. Obiekt został poddany w 2021 roku digitalizacji skanerem laserowym 3D. Skany, które posłużyły do przygotowania niezwykle interesujących filmów, ponownie wykonał wspomniany już Piotr Domagalski.

Wspinaczka prowadząca po stromych stopniach wewnątrz dzwonnicy pozwala odnaleźć liczne inskrypcje. W połowie wysokości, tam gdzie kończą się murowane kręcone schodki, wyryto na cegle ligaturę MW. Na tym samym poziomie, na fragmencie tynku, uwieczniło się wiele osób. Możliwe do odczytania, niechronologicznie umieszczane kolejne napisy, mają formę:

 

MW

10

1925

CT 7 VII 1915

CTKM

1965

6. 9. 23

Ceglany mur z inskrypcją. Można dostrzec zatarte cyfry i loczby.
Inskrypcja nad schodami prowadzącymi na sklepienie naw
Inskrypcje w dzwonnicy. Ceglany mur, na którym można dostrzec litery MW.
Inskrypcje w dzwonnicy

Nieco powyżej tego miejsca znajduje się zachowany jedynie fragmentarycznie dwudziestowieczny napis, choć o innym charakterze, gdyż nie jest wykonany odręcznie:

 

A

SEPT

Napis z XX wieku
Ligatura na tarasie widokowym

Wreszcie tuż przy wejściu na taras widokowy dzwonnicy, w jednej z cegieł wyryte zostały w formie ligatury stylizowane litery NR.

Kim byli autorzy tych napisów? Czy wyłącznie budowniczymi remontującymi dzwonnicę, a może ludźmi jedynie ją odwiedzającymi? Ile lat liczą najstarsze z nich – nieco ponad sto lat czy nawet i kilka stuleci? Poszukiwanie odpowiedzi na te pytania, choć nie zawsze da się ich udzielić jednoznacznie, frapuje dziś osoby zajmujące się historią tej budowli. Wypada wyrazić nadzieję, że uda się ją utrzymać w dobrym stanie i przedstawione inskrypcje będą mogły zajmować wyobraźnię również wielu następnych pokoleń badaczy i pasjonatów tej fascynującej żarskiej budowli.

 

Bibliografia

Corpus inscriptionum Poloniae, t. 10: Inskrypcje województwa lubuskiego, pod red. J. Zdrenki, Z. 12: Powiat żarski (do 1815 roku), zebrali i opracowali A. Górski, P. Karp, Toruń 2019.

Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von H. E. Kubach, J. Seeger, Berlin 1939.

Jaworski J., Żary w dziejach pogranicza śląsko-łużyckiego, Żary 1993.

Kowalski S., Kościół farny w Żarach, Żary 2007.

Magnus J. S., Historische Beschreibung Der Hoch-Reichs-Gräfflichen Promnitzschen Residentz-Stadt Sorau in Niederlausitz, Und Deroselben Regenten Kirchen- und Regiment-Sachen, Wie auch Gelehrten Leuthen Und Sonderbahren Begebenheiten, Leipzig 1710.

Polak A., Karp P., Kościoły i ich wyposażenie na terenie miasta oraz gminy Żary. Przeszłość – Teraźniejszość, Żary 2022.

Polak A., Zarys dziejów wybranych zabytków Żar, [w:] Dzieje Żar do 1815 roku. Przeszłość zapisana w kamieniu i na papierze, red. L..C. Belzyt, Żary 2022.

The post Kaplice, krypty, tunele i nieznane inskrypcje, czyli żarski zakątek tajemnic. Część II appeared first on Pro Libris.

]]>
Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Olbrachtowa do Jasienia Część I https://prolibris.net.pl/walory-krajoznawcze-doliny-lubszy-od-olbrachtowa-do-jasienia-czesc-i/ Sat, 10 Dec 2022 13:18:07 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=5669 Anna Polak

The post Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Olbrachtowa do Jasienia Część I appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak

Walory krajoznawcze Doliny Lubszy
od Olbrachtowa do Jasienia Część I (Część II)

W świecie rzek

Bóbr, Odra, Nysa Łużycka czy Kwisa to powszechnie znane rzeki. Łączy je m.in. to, że częściowo przebiegają na terenie województwa lubuskiego, niektóre granicząc z powiatem żarskim, wyznaczają w ogólnym zarysie (oprócz Kwisy) także granice Wschodnich Dolnych Łużyc. Należy podkreślić, że w Gubinie do Nysy Łużyckiej uchodzi rzeka Lubsza, a niedaleko Kosarzyna kończy swój bieg, łącząc się z Odrą, wspomniana już Nysa Łużycka.

Wymieniane cieki wodne są popularne, lecz jeden z nich – pomimo zachwycających okoliczności przyrody, które okalają jego koryto – pozostaje w cieniu, dlatego warto mu się bliżej przyjrzeć.

Lubsza, bo o niej mowa, jest prawym dopływem Nysy Łużyckiej o długości 67 kilometrów z dorzeczem zajmującym powierzchnię 914 kilometrów kwadratowych, leżącym w głównej mierze na terenie powiatu żarskiego, a częściowo krośnieńskiego oraz zielonogórskiego. Rzeka zaczyna swój bieg w bezpośrednim sąsiedztwie wsi Olbrachtów (gmina Żary), a kończy w Gubinie i przepływa przez 13 miejscowości. Podobno liczy sobie ona milion lat. Nie posiada znaczenia turystycznego ani transportowego, jednak – zasilana aż dwunastoma dopływami – jest najważniejszą rzeką na obszarze wielu gmin, takich jak na przykład Żary, Lipinki Łużyckie, Jasień czy Lubsko.

Strumyk płynący przez las.
Źródło Lubszy w okolicach Olbrachtowa
Ujście Lubszy do Nysy Łużyckiej w Gubinie
Ujście Lubszy do Nysy Łużyckiej w Gubinie
Kościół w Olbrachtowie

Trudne początki, czyli okolice Żar

Lubsza rozpoczyna swój bieg w ścisłym sąsiedztwie usytuowanego na południe od Żar Olbrachtowa. Jest to miejsce niepozorne, otoczone gęstym drzewostanem, położone przy drodze do wsi Łaz.

Sam Olbrachtów posiada długie dzieje, został bowiem założony już w XIII wieku przez Albrechta von Dewina. Jego właścicielami były także inne, znane w całej okolicy i nie tylko, rodziny, takie jak: von Schönaich, von Unrugh czy von Schwarzbach.

W miejscowości uwagę przyciąga kościół pod wezwaniem Świętego Michała Archanioła. Świątynia wzniesiona w XIV wieku od 1528 roku do końca II wojny światowej należała do ewangelickich wiernych. Na przestrzeni stuleci obiekt uległ wielu zmianom i przekształceniom, pomimo których nie zatracił gotyckiego stylu.

Niegdyś we wsi istniał okazały dwór. Zbudowano go w XVI wieku i bardzo mocno przebudowano około 1700 roku, dzięki czemu zyskał nowy kształt. Istotne przeobrażenia nastąpiły także pod koniec XIX wieku, o czym informowała inskrypcja Renovatum 1889. Wygląd budynku zapewne budził podziw. Już samo wejście zaskakiwało, a bogato zdobiony portal dopełniały herby hrabiowskie rodzin von Promnitz i von Reuss. Warto podkreślić, że budynek posiadał ośmioboczną, murowaną wieżę zegarową z wiatrowskazem w kształcie koguta. Niestety, opisany obiekt nie przetrwał do dziś, co niewątpliwie można uznać za wielką stratę.

Kościół w Olbrachtowie

Kolejną miejscowością, w której Lubsza wygląda niepozornie, a jej koryto jest wąskie, są Miłowice. We wsi można zobaczyć godne uwagi obiekty o rzadkich walorach historycznych. Miłowice także posiadają ciekawą historię. Wiadomo, że już w 1270 roku należały do klasztoru w Buch, a później m.in. do takich rodzin jak von Promnitz czy von Schönaich.

Na miejscu bezsprzecznie uwagę przyciąga monumentalny pałac. Został on wzniesiony w latach 1916-1920 i stanowił część większego założenia. W jego skład wchodził zbudowany w 1860 roku dwór, a także zabudowa folwarczna oraz park krajobrazowy – dwa ostatnie elementy powstały w XIX wieku. Pałac w stylu eklektycznym był rezydencją żarskich fabrykantów – rodziny Frenzel. Obecnie mieści się w nim Dom Pomocy Społecznej. W Miłowicach znajduje się także gotycki kościół pod wezwaniem Świętego Antoniego.

Pałac w Miłowicach
Pałac w Miłowicach
Nowe kształty

Miejscowościami, w których Lubsza zaczyna przybierać bardziej rozwiniętą formę, są Lipinki Łużyckie oraz będący niemalże ich częścią Suchleb. Niewielki Suchleb związany był z Żarami, gdyż od 1350 roku stanowił własność żarskiego Szpitala Dolnego. Istniała tam niegdyś kaplica Marii Magdaleny, która nie przetrwała do dnia dzisiejszego. Co ważne, w miejscowości rośnie uznany za pomnik przyrody, liczący aż 170 lat dąb.

Pobliskie Lipinki Łużyckie posiadają wyjątkowo ciekawą historię. W średniowieczu były one wsią wasalną żarskich władców. Posiadały je m.in. rodziny: von Schönaich, von Berge i von Luckau. Wynikające z transakcji obrotem ziemią przemiany własnościowe doprowadziły do tego, że w XV wieku wyodrębniono na opisywanym obszarze majątki, a teren ten podzielono na Lipinki: Dolne, Środkowe i Górne.

W niegdyś podzielonych Lipinkach Łużyckich, w różnym stanie zachowania przetrwały pamiątki po bujnej przeszłości wsi. Mowa o dworze przy ulicy Głównej, który powstał poprzez przekształcenie XV–wiecznej wieży mieszkalnej rodziny von Schönaich czy założeniu architektonicznym przy obecnej ulicy Parkowej. Składało się ono z dworu, budynków gospodarczych i pałacu. Najstarszy z wymienionych jest dwór wzniesiony w 1754 roku z inicjatywy rodziny von Blankenstein. Budynki gospodarcze powstały na przełomie XVIII i XIX wieku. Najpóźniej, bo na przełomie XIX i XX wieku powstał pałac. Nieopodal opisywanych obiektów, przy drodze z Lipinek Łużyckich do wsi Brzostowa istnieje inny, dawny majątek – dwór oraz zabudowania gospodarcze, które stanowią własność prywatną.

W miejscowości podziwiać można także kościół pod wezwaniem Świętego Antoniego Padewskiego, który pochodzi z końca XIII lub z początku XIV wieku. Liczne przekształcenia doprowadziły do zmiany wyglądu świątyni. W 1518 roku dobudowano dzwonnicę, w 1822 i 1823 roku wybudowano nową nawę oraz zlikwidowano prezbiterium, którego funkcję przejęła stara nawa, a w 1837 roku kościół powiększono o zakrystię. „Upiększaniu” nie poddano wieży, dzięki czemu zachowała ona swój oryginalny wygląd i dziś wyraźnie odróżnia się od reszty budowli.

Miejscowością, gdzie Lubsza wygląda już niezwykle okazale, jest Jasień. Osadnictwo człowieka w tej okolicy sięga bardzo odległych czasów, a właściwie epoki kamiennej. Najstarsze, historyczne wzmianki o wsi „Gozenna” pojawiają się w roku 1000 w dokumencie cesarza Ottona III, który został wystawiony w Akwizgranie (Aachen).Na przestrzeni wieków ośrodek, tak jak i Dolne Łużyce, znajdował się pod władzą m.in. króla Bolesława Chrobrego,

Pałac w Miłowicach
Lubsza w Suchlebie
Kościół w Lipinkach Łużyckich
Kościół w Lipinkach Łużyckich

jego syna króla Mieszka II, saskich Wettinów, brandenburskich Askańczyków czy królów czeskich (od 1367 roku – wtedy władcą czeskim był Karol IV Luksemburski). W XIV wieku wieś przeszła w posiadanie rodu rycerskiego von Wiedebach. Od 1526 roku władcami zwierzchnimi rodziny von Wiedebach stali się Habsburgowie. Śmierć Kacpra von Wiedebacha spowodowała, iż wieś odziedziczyła jego żona Marianna (majątek Gassen stworzony przez Wiedebachów powstały z kilku okolicznych wsi został rozsprzedany). Marianna wyszła za mąż za Rudolfa von Bünau, który był pułkownikiem wojsk cesarskich oraz radcą na dworze elektorów saskich, a od 1656 roku starostą Margrabstwa Dolnych Łużyc. Po bankructwie rodu von Bünau majątek zakupiła rodzina von Rabenau. Następnie doszło do kolejnych zmian właścicieli, a byli nimi przeważnie oficerowie pruscy. W 1831 roku dobra przeszły w ręce Ludwika Henryka von Rabenau. Co istotne, w 1815 roku Dolne Łużyce znalazły się pod władzą pruską, zatem także Jasień zmienił przynależność państwową. W 1854 roku został wybrany burmistrz. Prawie trzy dekady później, bo w 1881 roku od wdowy po Ludwiku von Rabenau nabyty został pałac, w którym urządzono ratusz. Był to czas uzyskania przez władze miejskie samorządności.

Burzliwe dzieje Jasienia i znamienici właściciele pozostawili po sobie wiele cennych pamiątek. Rozpoczynając od budowli sakralnej, należy podkreślić, że kościół pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej został wzniesiony w pierwszej połowie XVIII wieku. We wnętrzu odnaleźć można polichromowany strop z 1724 roku (został on przeniesiony do Jasienia z Kożuchowa). Ponadto na uwagę zasługuje otoczenie budowli. Mowa o znajdującym się w narożu prezbiterium, uznawanym za najmniejszy w Polsce – krzyżu pokutnym. W jego pobliżu na ścianie kościoła znajduje się tablica pamiątkowa ufundowana przez mieszczan w 1860 roku.

W Jasieniu warto zobaczyć barokowy pałac rodziny von Bünau z 1764 roku, który po bankructwie tego rodu poddano licytacji, wskutek czego nabyła go familia von Rabenau. Ponadto ciekawą budowlą jest licząca 22 metry i znajdująca się na Winnej Górze wieża ciśnień z 1929 roku. Obecnie jest ona siedzibą koła PTTK „Włóczęga”.

W parku, położonym nieopodal pałacu, odnaleźć można pomnik o nietypowym kształcie. Został on odsłonięty 1 maja 1935 i był poświęcony żołnierzom, którzy stracili życie w czasie I wojny światowej. Dawne dużo większe tablice zostały zdjęte, a w ich miejsce po 1945 roku wstawiono inne, polskie płyty. Umiejscowione są na trzech bokach obiektu. Niewątpliwie zasługuje on na uwagę, podobnie jak cały park, w którym wzrok przyciąga stary, w dużej mierze wpisany na listę pomników przyrody drzewostan.

Dolina Lubszy obfituje w zabytki i unikatowe okoliczności przyrody. Warto ten obszar bliżej poznać, dlatego o następnych pięknościach Doliny Lubszy traktować będzie druga część cyklu Walory turystyczno-krajoznawcze Dolny Lubszy od Lubska do Gębic.

Lubsza w Jasieniu
Lubsza w Jasieniu
Barokowy pałac rodziny con Bunau w Jasieniu
Pałac rodziny con Bunau w Jasieniu
Kościół w Jasieniu
Kościół w Jasieniu
Krzyż pokutny w Jasieniu
Krzyż pokutny w Jasieniu
Pomnik w parku w Jasieniu
Pomnik w parku w Jasieniu
Wieża ciśnień w Jasieniu
Wieża ciśnień w Jasieniu
Bibliografia

Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von H. E. Kubach, J. Seeger, Berlin 1939.

 

Epoka przemysłowa w miastach południowej części województwa lubuskiego, red. L. C. Belzyt, J. Skierska, Zielona Góra 2017.

 

Majchrzak J. P., Encyklopedia Ziemi Żarskiej w jej historycznych i współczesnych granicach, Żary 2002.

 

Polak A., Belzyt L. C., Wschodnie Dolne Łużyce. Podróż rowerem przez przeszłość i teraźniejszość, Zielona Góra 2019.

 

Polak A., Wyprawy z dodatkiem tajemnic, Ridero 2019.

The post Walory krajoznawcze Doliny Lubszy od Olbrachtowa do Jasienia Część I appeared first on Pro Libris.

]]>
W świecie chronogramów, dzwonów i krypt, czyli żarski zakątek tajemnic https://prolibris.net.pl/zarski-zakatek-tajemnic/ Tue, 27 Sep 2022 06:26:19 +0000 http://prolibris.net.pl/?p=1502 Anna Polak, Paweł Karp

The post W świecie chronogramów, dzwonów i krypt, czyli żarski zakątek tajemnic appeared first on Pro Libris.

]]>

Anna Polak, Paweł Karp

W świecie chronogramów, dzwonów i krypt, czyli żarski zakątek tajemnic

Część I (Część II) (Część III) (Część IV)
Kilka słów o Żarach

Żary (niemiecka nazwa Sorau) położone w sercu wschodnich Dolnych Łużyc, zwane też ich stolicą, to niezwykle interesujące miasto. Znane dziś źródła historyczne podają, iż nazwa „Zara” wymieniona została po raz pierwszy 1008 roku w kronice biskupa merseburskiego Thietmara, a dotyczyć miała plemienia słowiańskiego „Żarowian”. Wywodzący się z rodu hrabiów von Walbeck autor, tak istotnych nie tylko dla Żar zapisków, użył jej w związku z konfliktem Bolesława Chrobrego z Henrykiem II, królem niemieckim, od 1014 roku cesarzem niemieckim, kanonizowanym w 1146 roku.

Wspominany przez Thietmara obszar został przyłączony przez Bolesława Chrobrego do Polski (pokój budziszyński z 1018 roku), dzięki czemu przynależał przez pewien czas do państwa polskiego. Piastowie dość szybko, ponieważ już w 1031 roku, utracili te tereny na rzecz Niemiec, po czym najprawdopodobniej odzyskali je w czasie panowania Bolesława Śmiałego. Do 1250 roku należały one do książąt śląskich – Henryka Brodatego oraz Henryka Pobożnego, po nich od 1250 do 1304 roku były własnością władców Miśni – Wettinów. Na krótko, bo jedynie w latach 1304-1319, obszar przejęli margrabiowie brandenburscy z linii askańskiej, a po nich Henryk I jaworski. Ziemia ta należała do przedstawiciela rodu Piastów do końca jego życia, czyli do 1346 roku. Następnie trafiła w ręce władców Czech – Luksemburgów, a od 1364 roku kolejnego księcia z dynastii Piastów – Bolka II Małego świdnickiego. Za sprawą Karola IV Luksemburskiego od 1370 roku Dolne Łużyce stały się częścią Królestwa Czech, po czym w 1526 roku przejęli je Habsburgowie. Zwierzchnictwo nad tymi obszarami w 1635 roku przejęli Wettini sascy, a po kongresie wiedeńskim w 1815 roku włączono je do Prus. Po II wojnie światowej wschodnia część Łużyc Dolnych i Górnych znalazła się w graniach terytorium Polski.

Władza zwierzchnia przeważnie oddawała miasto w lenno rodom rycerskim. Nie wnikając tu w szczegóły dotyczące kolejnych zmian właścicieli, jest bardzo prawdopodobne, że już w 1200 roku opisywany teren był lennem rycerza Dewina, który poprzez przebudowę i rozbudowę grodu dał podwaliny dzisiejszym Żarom. Po Dewinach nastali Packowie, później majętni Bibersteinowie, a ostatecznie, znani ze swojego zamiłowania do kultury i sztuki – Promnitzowie.

W Żarach do dnia dzisiejszego zachowało się wiele cennych zabytków, które stanowią niezwykłą pamiątkę po dawnych włodarzach. Należą do nich między innymi: zespół zamkowo-pałacowy, część murów miejskich z basztą Bramy Dolnej, kościół pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła, kościół garnizonowy pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, siedziba władz miejskich z przełomu XIV i XV wieku z oryginalnym renesansowym portalem, budynek dawnej nadintendentury oraz kościół pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa (fara) z sąsiadującą dzwonnicą. Ostatnie z wymienionych obiektów od pewnego czasu odkrywają swoje tajemnice i właśnie dlatego warto o nich w tym miejscu opowiedzieć.

Magiczne chronogramy

Na wstępie rozważań należy wymienić datę 11 kwietnia 1944 roku, ponieważ rozgrywające się wtedy wydarzenia miały ogromny wpływ na obecny wygląd opisywanych budowli i całych Żar.

W tym dniu miasto przeżyło nalot samolotów amerykańskich, a celem ich ataku były usytuowane w dawnych fabrykach włókienniczych zakłady lotnicze Focke-Wulf. Bardzo poważnie ucierpiały wówczas najcenniejsze żarskie zabytki. Skutki eksplozji bomby, która trafiła w sklepienie nawy południowej kościoła farnego, okazały się wręcz katastrofalne. Nie tylko bowiem poważnych uszkodzeń doznała ściana wschodnia z łukiem tęczowym, ale przede wszystkim wybuch zerwał całe pokrycie dachu nawy głównej. Taki stan trwał kilkanaście lat. Dopiero w 1958 roku położono nowy dach, ale brak odpowiedniej jakości materiałów sprawił, że już wkrótce wymagał on całkowitej wymiany. Nawa główna świątyni, przez długie lata niezadaszona, pozbawiona oszklenia i ogołocona z wyposażenia, doczekała się rozpoczęcia remontu dopiero w 1975 roku. Nalot z 11 kwietnia spowodował też duże zniszczenia w kompleksie budowli usytuowanym w bezpośrednim otoczeniu kościoła farnego. Swój charakterystyczny hełm straciła na zawsze dzwonnica, a sąsiadujące z nią budynki ze zrujnowanymi dachami, w tym dawna nadintendentura, pozostawały przez wiele lat opuszczone. Bomby spadły również na ratusz, niszcząc jego wieżę, a także na północno-zachodni narożnik zamku. W wyniku pożaru trafionej bezpośrednio ujeżdżalni spłonęła znaczna część dachu pałacu. Częściowemu zburzeniu uległ ponadto, nigdy nie poddany odbudowie, kościół znajdujący się na, niestety, nieistniejącym już zabytkowym Cmentarzu Miejskim.

Budynek, w którym mieści się obecnie Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego, niegdyś był siedzibą nadintendentury, co w kościele katolickim odpowiada dekanatowi. Dzieje obiektu sięgają II połowy XIII wieku. Prawdopodobnie w II połowie XIV wieku poddano go rozbudowie, wtedy też zmienione zostały wnętrza. Na przestrzeni kolejnych stuleci wielokrotnie przekształcano ten cenny dziś zabytek, co jasno ukazują badania architektoniczne.

Budynek dawnej nadintendentury, obecnie siedziba Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego. Wieża po lewej i budynek po prawej.
Budynek dawnej nadintendentury, obecnie siedziba Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego

Na budynku Muzeum znajduje się kamienna tablica z inskrypcją zawierającą chronogram. Chronogram to pewnego rodzaju łamigłówka historyczna. W alfabecie łacińskim niektóre litery odpowiadają cyfrom rzymskim. Po odpowiednim podstawieniu oraz zsumowaniu utworzą one datę. Należy pamiętać, iż litery, z których powstanie data, są odpowiednio wyeksponowane. Nie można tu mówić o żadnym przypadku, ale o pieczołowitym doborze i przemyślanym układzie. Kiedy w 2005 roku tablica, na kilka dziesięcioleci ukryta przed wzrokiem przechodniów, ponownie ujrzała światło dzienne, miłośnicy regionu podjęli starania, by poznać jej tajemnice. Wysiłki okazały się jednak daremne, zwłaszcza że nie dokonano poprawnego odczytu inskrypcji (choć opublikowanej już w XVIII wieku).

Tablica na budynku muzeum. Znajduje się na niej napis pismem gotyckim. Po niemiecku.
Tablica na budynku muzeum

ALtera LVX MaII nostras VastaVerat aeDes;

O pater, aeternas nos habItare VeLIs!

Tłumaczenie:

Wrogie światło maja spustoszyło nasze domy, o Ojcze, zechciej abyśmy zamieszkiwali wieczne domostwa!

M = 1000

D = 500

L+L+L = 150

X = 10

V+V+V+V = 20

I+I+I+I = 4

1684

Próbując zrozumieć tekst inskrypcji, należy cofnąć się do 1684 roku, kiedy to ogromny pożar spustoszył niemal całe Żary. I do tego właśnie tragicznego zdarzenia nawiązuje ten obiekt. 2 maja 1684 roku, w zabudowaniach należących do żarskiego burmistrza, zaprószony został ogień, który wkrótce objął większość miejskiej zabudowy. Według opisu autora historii Żar, Johanna Samuela Magnusa, ocalał jedynie zamek i zaledwie kilka innych budynków. Dramatyczna walka z żywiołem, który pochłonął 22 ofiary, trwała m.in. w piwnicach kamienic w rynku, skąd uratowano wielu ludzi. Dzięki znajdującym się tam ujęciom wody możliwe było przetrwanie tych niezwykle dramatycznych wydarzeń, a nazwiska kilku bohaterskich mieszczan niosących pomoc współobywatelom słusznie uwiecznił w swoim dziele Magnus. W pożarze bardzo ucierpiał kościół farny, a zwłaszcza jego wyposażenie. Zniszczeniu uległ wówczas m.in. wspaniały zegar ufundowany w 1585 roku przez Seyfrieda von Promnitza.

Druga inskrypcja, także odnosząca się do tragicznego w dziejach miasta 2 maja 1684 roku i zawierająca w części łacińskiej chronogram, znajduje się w kruchcie zachodniej sąsiadującego z Muzeum kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jej tekst brzmi:

Gott dein Zorn-feur reißet nieder.

Deine Gnade bauet wieder.

Was gebauet walte drüber.

DestrVlt Ira DeI: seD gratIa restrVIt eIVs:

O Pater In CoeLIs, gratIa serVet opVs.

D(ie) 2. Maii: 1684. Mem(oriae) E(rigi) f(ecit)

M(agister) A(braham) R(othe)

Tłumaczenie: Boże, twój ogień gniewu burzy. Twoja łaska odbudowuje. Panuj nad tym, co zbudowano. Gniew Boga burzy: lecz łaska jego odbudowuje: O Ojcze w niebie, niech łaska chroni dzieło. Dnia 2 maja: 1684. Ku pamięci: erygował magister Abraham Rothe.

Portal w kruchcie zachodniej kościoła. Ma strzelisty łuk. W środku znajduje się inskrypcja po łacinie.
Portal w kruchcie zachodniej kościoła.

ALtera LVX MaII nostras VastaVerat aeDes;

NVbILa post nobIs fata, serena sonent!

Tłumaczenie: Wrogie światło maja spustoszyło nasze domy; (dźwięki dzwonu) niech opiewają pogodne dzieje po (dziejach) dla nas chmurnych!

Kolejne dwa dzwony z chronogramem odlał w Żarach Paul Andreas Koerner. Ufundowano je w 1690 roku:

SeXtVs abest annVs quoD, noLas abstVLIt IgnIs;

Da, DeVs, has noLas saepe sonare tIbI!

Tłumaczenie: Mija szósty rok, od kiedy ogień zniszczył dzwony; spraw, Boże, niech te oto dzwony rozbrzmiewają często dla Ciebie!

Ślad dramatycznych wydarzeń widoczny był również na nowym ołtarzu żarskiej fary. Chronogram w umieszczonej na nim inskrypcji wskazywał datę fundacji – 1695 rok:

VnDenos aberat VetVs ara eXVsta per annos;

QVoD repetIta, tIbI, gLorIa, ChrIste, DatVr.

Tłumaczenie: Przez 11 lat brakowało starego, spalonego ołtarza; zatem odnowiony jest ofiarowany na chwałę Tobie, Chryste.

Bliźniacze stulatki

Nieopodal Muzeum znajduje się kamienna dzwonnica wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. Umiejscowiona jest ona w linii murów miejskich nieprzypadkowo, sprawowała bowiem funkcje obronne, a z czasem zyskała nową. Jak wykazały badania wykonane w 2021 roku skanerem laserowym 3D, grubość murów na wysokości kręconych schodów (środkowa część) wynosi aż 2,5 metra. Jest to kolejne potwierdzenie jej pierwotnego, obronnego charakteru.

Wnętrze dzwonnicy. Ceglane mury i drabina.
Wnętrze dzwonnicy

Wewnątrz budowli odnaleźć można niezwykły obiekt. Mowa o stuletnim dzwonie. Niegdyś zawieszone były tu dwa instrumenty – mniejszy bez inskrypcji z XIV/XV wieku, większy z inskrypcją – odlany w 1502 roku. Drugi z wymienionych został zarekwirowany na potrzeby przemysłu zbrojeniowego w 1943 roku, najprawdopodobniej jednak nie uległ przetopieniu i znajduje się w Berlinie. Inskrypcja widoczna na zawieszonym dziś dzwonie poświęcona jest ofiarom I wojny światowej i brzmi następująco:

VERGISS MEIN VOLK DIE TREUEN TOTEN NICHT <> 1921 <>

Tłumaczenie: Nie zapomnij, mój ludu, o zmarłych wiernych. 1921.

Rzut na dzwon dzwonnicy od góry.
Dzwon w dzwonnicy z 1921 roku

W wieży kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa znajduje się inna pamiątka dawnych, niespokojnych czasów. Jest to dzwon wykonany w tym samym roku, co wcześniej opisany, którego inskrypcja także nawiązuje do ofiar poległych w konflikcie trwającym od 1914 do 1918 roku. Nosi on inskrypcję:

ICH WILL EUCH FRIEDEN GEBEN IN EUREM LANDE
<> 1921 <>

Tłumaczenie: Chcę dać ci pokój w twoim kraju. 1921.

Widok na dzwon wierzy kościoła. Od dołu.
Dzwon w wieży kościoła

Z wieży kościoła rozpościera się niezwykły widok na basztę Bramy Dolnej, dzwonnicę, zespół pałacowo-zamkowy czy dużą część miasta. Sam kościół jest prawdziwą „komnatą tajemnic”. Oprócz zespołu płyt nagrobnych do dnia dzisiejszego przetrwały, choć w różnym stanie, krypty. Z uwagi na to, iż znajdują się w nich szczątki ludzkie, obecnie wstęp jest niemożliwy. Zostały jednak podjęte prace, mające na celu udostępnienie podziemi zwiedzającym świątynię, takie jak uporządkowanie wnętrz czy przygotowanie niezbędnych dokumentów dla uzyskania zgody do przeprowadzenia ekshumacji. Ponadto pod kościołem przebiega sieć tuneli, które tworzą swoisty labirynt. O tym i o innych niezwykłościach kościoła farnego ukaże się odrębny tekst w kolejnym wydaniu „Pro Libris”.

Widok z wieży kościoła na basztę Bramy Dolnej. W dole budynek, obok niego baszta. Strzelista budowla, ze strzelistym dachem.
Widok z wieży kościoła na basztę Bramy Dolnej
Widok z kościoła na dzwonnicę
Widok z kościoła na dzwonnicę
Bibliografia:
  1. C. Belzyt, A. Polak, Wschodnie Dolne Łużyce. Podróż rowerem przez przeszłość i teraźniejszość, Zielone Góra 2019.
  1. P. Majchrzak, Encyklopedia ziemi żarskiej, w jej historycznych i współczesnych granicach, Żary 2002.
  1. C. Belzyt, A. Polak, Łużyce nad Nysą i Lubszą. Historia. Zabytki. Natura, Ridero 2019.

 

Die Kunstdenkmäler des Kreises Sorau und der Stadt Forst, bearb. von H. E. Kubach, J. Seeger, Berlin 1939.

 

Corpus inscriptionum Poloniae, t. X: Inskrypcje województwa lubuskiego, pod red. J. Zdrenki, Z. 12: Powiat żarski (do 1815 roku), zebrali i opracowali A. Górski, P. Karp, Toruń 2019.

Dom nad brzegiem jeziora. Namalowany farbami w odcieniach szarości, czerni i bieli. Za nim jest las.

The post W świecie chronogramów, dzwonów i krypt, czyli żarski zakątek tajemnic appeared first on Pro Libris.

]]>