Sztuka Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/category/sztuka/ Lubuskie Czasopismo Literackie Pro Libris Thu, 18 Jun 2026 12:18:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://prolibris.net.pl/wp-content/uploads/2022/09/cropped-ProLibris2-32x32.png Sztuka Archives - Pro Libris https://prolibris.net.pl/category/sztuka/ 32 32 Henryk Mądrawski oczyma historyków sztuki https://prolibris.net.pl/henryk-madrawski-oczyma-historykow-sztuki/ Mon, 15 Jun 2026 12:50:09 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=17440 Sylwetka

The post Henryk Mądrawski oczyma historyków sztuki appeared first on Pro Libris.

]]>

Henryk Mądrawski oczyma historyków sztuki

 

Prowadząc poszukiwania na temat sylwetki twórczej Henryka Mądrawskiego, trafiamy na ślady zgodnych opinii świadczących o niezwykle poważnym traktowaniu przez artystę misji tworzenia. Możemy w jego przypadku mówić wręcz o kulcie pracy. Krytyk, poeta, profesor nauk humanistycznych, Kazimierz Nowosielski opowiadał o artyście:

…W wybrzeżowym środowisku słynął Mądrawski ze swej niezwykłej pracowitości. Ta, być może wyniesiona z wiejskiego środowiska cecha niemal codziennie nakazywała mu opuszczać skromne blokowe mieszkanie na Osiedlu Mickiewicza w Sopocie i udawać się do mieszczącej się na strychu „falowca” pracowni na gdańskim Osiedlu Przymorze. Jego ręce, jak powiadał w jednym z wywiadów, „musiały być stale zajęte”. Zostawił setki dzieł; uprawiał malarstwo olejne, temperę, gwasz, akwarelę… Bywały okresy, kiedy sporo rysował i rytował.

Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, które przypadły na lata 1959-1965, dały Mądrawskiemu solidne podstawy teoretyczne, pozwoliły także opanować warsztat malarski pod kierunkiem czołowych polskich artystów (prof. Piotra Potworowskiego, później prof. Stanisława Borysowskiego). Obcowanie ze znakomitościami gdańskiej uczelni pozwoliło Mądrawskiemu również znaleźć własny, charakterystyczny rys artystyczny i odkryć indywidualne podejście do materii twórczej.

Historyk sztuki, Adam Pawlak, opowiadał o jego drodze do malarstwa:

Od momentu ukończenia studiów na Wydziale Malarstwa i Grafiki w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku uprawia malarstwo sztalugowe, rytownictwo i rzeźbiarstwo. W tej twórczości nie było i nadal nie ma miejsca na rewolucyjne zrywy, awangardowe szaleństwa. Od samego początku pracuje artysta spokojnie i z nadzieją, że dzięki własnemu wysiłkowi i dobrym wzorcom doskonali umiejętności warsztatowe oraz wyobraźnię twórczą. Kontynuując tradycje europejskiej sztuki i bezpośredniego mistrza – Piotra Potworowskiego, zawsze dążył do samookreślenia i tworzenia dzieł zgodnie z własną intuicją i uznanymi wartościami estetycznymi. Nigdy nie starał się malować obrazów w stylu swego wybitnego nauczyciela. Można nawet powiedzieć, że znając intencje i drogę, którą kroczył mistrz, sam zmierzał do wyzbycia się atrybutów jednoznacznie określających indywidualność twórczą Potworowskiego. Odrzucając chęć prostej imitacji twórczości mistrza, młody artysta postanowił jednak zachować ze spuścizny pewne wartości. Chodzi przede wszystkim o kulturę kolorystyczną i suwerenność praw optyki obrazu.

Pawlak podkreśla, że nawet pobieżna znajomość sztuki Mądrawskiego wskazuje na jego skłonność do swobodnego posługiwania się kolorem, co samo przez się konstruuje strukturę obrazu:

Henryk Mądrawski jest kolorystą, który nie odrzucił pryncypiów artystycznych wpajanych mu w czasie studiów, ale zarazem skoncentrował się na wypracowaniu własnej wizji sztuki, swojej świadomości artystycznej. Jego głównym celem jest wyrażenie własnego stosunku do rzeczy, a mówiąc dokładniej – stworzenie aluzji do obiektywnego świata, zarówno jeśli chodzi o pejzaż, sceny rodzajowe, jak i postacie. Przeto obraz staje się autonomiczną strukturą malarską, niepozbawioną jednak materialnych podstaw. Artysta jest kolorystą i dlatego właśnie gra kolorów często określa konstrukcję obrazu bądź sugeruje trójwymiarową przestrzeń. Oprócz tego barwy służyły mu do zbudowania odpowiedniego rytmu nastrojów i wyrażenia ekspresji. Zdecydowana większość dzieł posiada tytuły nawiązujące bezpośrednio do tego, co się na nich dzieje. Sygnalizują raczej ogólną kwestię, problem malarski, który artysta usiłował rozwiązać lub rodzaj malarstwa. Jako obce traktował wszelkie próby redukowania sztuki do życia, ale i propozycje mieszczące się w ramach prostego i płaskiego realizmu. Malarstwo to jest bardzo dynamiczne, można nawet powiedzieć, że głównie charakteryzuje się intuicyjną impulsywnością i żywiołowością kolorystycznych zestrojów. Artysta dość często zestawia barwne plamy z tonacji zimnych i ciepłych, a także ekspresyjnie deformuje kształty. Niekiedy pozostawia pewne fragmenty płótna bez dopracowania i w ten sposób zaznacza spontaniczność swoich działań. Dramaturgia jego sztuki wypływa bardziej z przeżyć wewnętrznych niż z zewnętrznego otoczenia, czyli naszej rzeczywistości. Trzeba również podkreślić występującą u twórcy dużą umiejętność różnicowania nastrojów i wywoływania różnorodnych odczuć.

Osobną, nie mniej ważną dziedziną tworzenia stała się dla Mądrawskiego grafika. Z powodzeniem uprawiał linorytnictwo, mezzotintę, akwatintę i akwafortę. Obrazował przede wszystkim tematy morskie, florę i faunę, także obiekty architektoniczne. Niemal w większości jego prac graficznych dominuje czerń, która przybiera różne stany napięć i za każdym razem jest znacząca. Jak szczegółowo wyjaśnia Adam Pawlak:

Fakturę graficznych płaszczyzn tworzą przede wszystkim plamy i kropki, w znacznie mniejszym stopniu kreski. Artysta uczynił powierzchnię graficzną podobną do struktury malarskiej. Grafiki są równie ekspresywne i dynamiczne, co całe malarstwo. Kondensacja czarnej materii i rozrzedzanie jej służą głównie stopniowaniu siły ekspresji plansz. I tu z łatwością dostrzeżemy, że tworzą one świat form będących bardziej rezultatem emocjonalnej kreatywności niż obiektywnej obserwacji.

Ciekawy, ale też dramatyczny wątek inspiracji artystycznych Henryka Mądrawskiego przytacza Kazimierz Nowosielski, odnosząc się do osobistych doświadczeń twórcy:

Ze współczesnych zagranicznych artystów chyba najbardziej fascynował go Francis Bacon z jego namiętnościami i pasją, z jaką się malarstwu oddawał. Należał do generacji, która zarówno w okresie studiów, jak i po ich ukończeniu żarliwie szukała jakiejś sfery pośredniczenia między walorami sztuki abstrakcyjnej i prawdą o człowieku samotnym, poranionym przez historię, nieufnym wobec zestandaryzowanych przez ideologię oraz masową kulturę form życia. W jakiś zadziwiający sposób pociągał go człowiek pokiereszowany przez los, zagubiony, wyrzucony na margines. Kiedyś powiedział mi, że ciągle nie może się uwolnić od obrazu, który widział w dzieciństwie, gdy we wrześniu 1939 roku na wozie razem z ojcem uciekali z Chojnic pod gradem niemieckich kul i pocisków. Po rowach i na poboczach leżeli porozrywani ludzie. Jemu i ojcu udało się uniknąć śmierci. Ale trauma została – i na jego obrazach uwidaczniają się jej ślady. Bywało, że malował postaci przepalone jakimś okrutnym ogniem historii, ciała poćwiartowane, rozpryskujące się ludzie szczątki… Wiedział, do czego jest zdolny człowiek, i na swój sposób odsłaniał to; swoją artystyczną wrażliwość lokował między abstrakcją a ekspresjonizmem, między postrealistyczną figuracją a oniryzmem. Ludzki świat wydawał mu się znaczeniowo wielce złożony i w swej istocie głęboko wielowarstwowy.

Znawca sztuki, Elblążanin Ryszard Tomczyk, zwraca uwagę na artystyczne dążenie Mądrawskiego do upraszczania formy, do poszukiwania lakoniczności i syntezy. Nazywa ten proces przejrzystym świadectwem. Wnikliwie charakteryzuje twórczy warsztat:

[…] Prace artysty robią na spektatorach bardzo silne wrażenie. Atakują dynamiką zawsze mocnego koloru, agresywnego rysunku prowadzonego szerokim pędzlem – więc komponentu ogromnie znaczącego w formowaniu. Przede wszystkim zaś – energią, niemal spontanicznością śmiałych „ciosów” pędzla i absolutną wolnością od pedantyzmu. Z tego powodu ekspozycja wymaga przestrzeni. […] Obrazy tak właśnie malowane potrzebują dystansu. Znakomicie też wytrzymują konkurencję faktury ścian, której nie znosi tutaj malarstwo realistów czy w ogóle – „cyzelatorów”.

Ryszard Tomczyk kładzie nacisk na ekspresjonizm malarstwa Mądrawskiego, dostrzega wagę rytmu w jego kompozycjach, co sprawia, iż każde z dzieł „tłumaczy się” od pierwszego na nie spojrzenia. Dopatruje się malarskiego clou, które tkwi w kolorze, w zestawieniach – często agresywnie kontrastowych bądź też zharmonizowanych. Zauważa przechodzenie tonów zimnych w gorące lub soczystych w stłumione. Według Tomczyka:

Wyrazem filozofii malarskiej Mądrawskiego jest służąca budowaniu formy czarna, okalająca barwne płaszczyzny krecha. Stanowi ona wyraz nie tylko reakcji emocjonalnej, ekspresji, ale również – co częste u twórców, dla których natura nie jest wyłącznie pretekstem do nieskrępowanej zabawy kolorystycznej – akt wewnętrznego rygoru, formę samoobrony przed destrukcją, świadectwo więzi ze światem pozamalarskich odniesień, form i kształtów. Zaś sedno tego malarstwa tkwi w zdumiewającej sile syntezy, w odwadze decyzji, w umiejętności eliminowania tego, co niekonieczne i co trąci gadulstwem. Właśnie tej lakoniczności, niezawodnemu instynktowi w budowaniu przy pomocy koloru i obrysu rygoryzującego plamę barwną, zawdzięczają dzieła Mądrawskiego swą energię, zdolność do wywołania efektu eksplozji w oczach odbiorcy. Malarstwo Mądrawskiego nie cieszy oka ciszą i spokojem, nie wdzięczy się do tych, którzy od dzieł sztuki oczekują głównie dekoracyjności i ucieczki od dramaturgii życia. To ogromnie krzepiące obcować ze sztuką twórców wiernych sobie i niewdzięczących się do zmieniających się mód i gustów. […]

Znawcy, których opinie przytoczono, zgodnie twierdzą, że twórczość Henryka Mądrawskiego jest odległa od postmodernistycznych ideałów, ale bliska wyobraźni współczesnego odbiorcy. Jego dzieła niepokoją i pobudzają do odczytywania niejednoznacznych sensów.

 

 

 

Źródła:

Henryk Mądrawski. Malarstwo i rysunek, katalog Muzeum Narodowego – Pałac Opatów w Gdańsku, BWA w Bydgoszczy, BWA w Zielonej Górze, BWA w Nowym Sączu, Galeria UJ w Krakowie 1998-1999, brak miejsca i roku wyd., s. 3-4.

https://www.pgs.pl/artysta–zyciorys/madrawski–henryk

The post Henryk Mądrawski oczyma historyków sztuki appeared first on Pro Libris.

]]>
Henryk Mądrawski https://prolibris.net.pl/henryk-madrawski/ Mon, 15 Jun 2026 12:32:37 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=17427 Portfolio

The post Henryk Mądrawski appeared first on Pro Libris.

]]>

Urodził się 16 kwietnia 1933 roku w Osusznicy koło Chojnic na Pomorzu. Malarz, grafik. W latach 1959-1965 studiował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, pierwotnie pod kierunkiem prof. Piotra Potworowskiego, później prof. Stanisława Borysowskiego. Tworzył od momentu ukończenia studiów i aktywnie uczestniczył w życiu artystycznym Trójmiasta. Debiutował na Wystawie „Pięciu” w Sopocie (marzec 1966). Był członkiem założycielem Zarządu Okręgu Związku Polskich Artystów Plastyków w Gdańsku (22 czerwca 1984) i jego wieloletnim działaczem. Organizował wystawy i spotkania plenerowe dla artystów (np. akcja uliczna pod patronatem Galerii Triada w Sopocie, 27 czerwca 1993 roku), był wśród współorganizatorów galerii Sopot-Art (czerwiec 1989). Malował głównie kompozycje figuratywne, akty, rzadziej pejzaże, niekiedy podejmował tematy morza i wybrzeża. W jego pracach dominował abstrakcjonizm. Od 1965 roku brał udział w wystawach okręgowych i ogólnopolskich, a od 1968 – w zagranicznych. Był związany z sopocką Galerią Triada od początku jej istnienia (1990). Artysta niezwykle płodny, stworzył setki dzieł. Jego prace znajdują się w polskich muzeach i zbiorach prywatnych w kraju i za granicą (m.in.: w Montrealu, Algierze, Sydney, Nowym Jorku, Paryżu, Malmö, Caracas). Pokaźna kolekcja prac Henryka Mądrawskiego (obrazy i grafika), dzięki małżonce artysty Krystynie Mądrawskiej, trafiła do zbiorów Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze. Henryk Mądrawski zmarł 18 lutego 2009 roku w Gdańsku.

Wystawy zagraniczne

1968, 1972 – Tydzień Polski w Kalmarze
1969, 1971 – Montreal
1972 – Leningrad
1974 – Lille (Francja) Galeria Spetentrion
1975 – Galeria NT, Nassjotryckeiet (Dania)
1976 – Dworek Sztuki TORPSOG (Szwecja)
1979 – Wystawa Okręgu Gdańskiego ZPAP w Mannheim – Heidelberg (Niemcy)
1980 – Wystawa Okręgu Gdańskiego ZPAP w Bremie (Niemcy)
1984 – Wystawa grafik – Osterholz-Scharmbeck (Niemcy)
1987 – Wystawa grafik (pokonkursowa) – Frankenthal Scharmbeck (Niemcy)
1989 – Wystawa malarstwa – Brema Scharmbeck (Niemcy)

Wystawy międzynarodowe

1968, 1970 – 1. i 2. Międzynarodowe Biennale Grafiki – Kraków
1988 – Międzynarodowa Wystawa Grafiki – Mezzotinta – Sopot

Wystawy ogólnopolskie

1965 – Poznań
1966 – Gdańsk, Szczecin
1967 – Bydgoszcz, Bielsko-Biała
1968 – Wrocław, Majdanek
1970, 1972, 1974, 1976, 1978 – Szczecin
1971 – Warszawa, Poznań
1980, 1984 – Sopot
1986 – Warszawa
1987 – Szczecinek

Odznaczenia i nagrody

1966 – Konkurs Grafiki Gdańskiej – 1. i 2. nagroda
1968 – Ogólnopolska Wystawa Malarstwa, Rzeźby i Grafiki w Sopocie – nagroda
1970 – Ogólnopolska Wystawa Malarstwa, Rzeźby i Grafiki w Sopocie – nagroda
1971 – Wyróżnienie honorowe ZO ZPAP
1972 – Konkurs „Kopernik-Kosmos” – Olsztyn – 3. nagroda
1977 – 2. Polsko-Fiński Konkurs Grafiki Marynistycznej – Gdańsk – wyróżnienie
1970 – 1975 Konkursy Grafiki Kwartału ZPAP, Gdańsk, Bydgoszcz (nagrody)
1984 – Medal 40-lecia Polski Ludowej za działalność twórczą
1985 – Srebrny Krzyż Zasługi za działalność twórczą
1985 – 3. i 4. Ogólnopolski Konkurs Plastyczny na Obraz i Grafikę – Szczecinek
1988 – „Lato 1988” – nagroda i wyróżnienie
1990 – „Jesień 1990” – nagroda
1990 – Nagroda Roku
1993 – Nagroda Artystyczna Gdańskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki
1996 – Nagroda Główna w 1. Ogólnopolskim Konkursie Literacko-Plastycznym „Cztery Pory Roku” – Szczecinek
1996 – Nagroda Artystyczna na Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki i Mody Sopot ’96
1997 – Nagroda i Wyróżnienie w Ogólnopolskim Konkursie Poetycko-Malarskim z okazji 1000. rocznicy śmierci św. Wojciecha – Dzierzgoń
1997 – 2. Nagroda w Ogólnopolskim Konkursie Literacko-Plastycznym „Cztery Pory Roku” – Szczecinek
2002 – Wyróżnienie w 1. Pomorskim Konkursie Plastycznym Centrum SZOK – Art Galeria Szczecinek
2003 – 2. Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej – wyróżnienie
2004 – Nagroda Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury
2005 – 3. Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej – wyróżnienie
2007 – Nagroda Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury
2008 – Nagroda Specjalna Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

 
Źródła:

www.pgs.p
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_M%C4%85drawski
http://www.galeriatriada.com

The post Henryk Mądrawski appeared first on Pro Libris.

]]>
Jakub Bitka aka BIKO https://prolibris.net.pl/jakub-bitka-aka-biko/ Wed, 26 Nov 2025 09:57:09 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=16829 Portfolio

The post Jakub Bitka aka BIKO appeared first on Pro Libris.

]]>

Urodził się w 1978 roku, w Zielonej Górze. W 2002 roku ukończył studia malarskie na Uniwersytecie Zielonogórskim. Graffiti zajął się w 1998 roku. Dwa lata później zafascynował go muralizm. Brał udział w wielu jamach, w tym Meeting of Styles w Lublinie, a także w „Fight or Die” w Nowej Soli. Sam także organizuje różnorodne imprezy artystyczne, w tym coroczny graffiti Jam w Zielonej Górze, który nieprzerwanie odbywa się od ośmiu lat. Ostatnia wystawa Jakuba Bitki odbyła się w Freedom Gallery w Szczecinie. W roku 2023 założył fundację „Kolabo”, która wspiera kulturę, promuje działania kolektywne. Obecnie eksperymentuje z malowaniem obrazów, murali i graffiti, łącząc ekspresję i abstrakcję. Realizuje projekty zarówno na ulicy, jak i w zleceniach komercyjnych.

Linki:

www.eistudio.pl

www.instagram.com/bikoartinsta

www.facebook.com/jakub bitka

The post Jakub Bitka aka BIKO appeared first on Pro Libris.

]]>
Gąsior jest przypadkiem osobnym https://prolibris.net.pl/gasior-jest-przypadkiem-osobnym/ Thu, 29 May 2025 09:43:05 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=16018 Andrzej Draguła

The post Gąsior jest przypadkiem osobnym appeared first on Pro Libris.

]]>

Andrzej Draguła

Gąsior jest przypadkiem osobnym*

Nie dalej jak dwa tygodnie temu miałem przyjemność gościć w Muzeum Diecezjalnym w Opolu, gdzie – podczas spotkania noworocznego środowisk twórczych – szukałem odpowiedzi na pytanie, komu potrzebni są artyści. Punktem wyjścia do rozważań było stwierdzenie papieża Franciszka: „do ocalenia człowieczeństwa niezbędne są poezja i miłość”. Nie wiem, czy Franciszek czytywał Norwida, ale trudno nie odczytać w tym echa słów polskiego wieszcza, które wypada przypomnieć w tym miejscu: „Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie/ dwie tylko – poezja i dobroć… i więcej nic”. Czy tylko poezja? Kiedy myślę o poezji, uświadamiam sobie, że wszelka sztuka jest w pewnym sensie poezją, szczególnym sposobem widzenia świata, który dostępny jest tylko artystom. Już Horacy mówił: ut pictura poesis – poezja niech będzie jak obraz. Czyż nie można by powiedzieć: ut poesis pictura – obraz niech będzie jak poezja?

Trzeba by teraz przywołać cały opolski wywód, dość powiedzieć, że ocalającej funkcji poezji i wszelkiej sztuki trudno nie przyrównać do wiary. I jest w tym przyrównaniu sens. XVIII-wieczny poeta niemiecki Novalis pisał: „Poeci i kapłani byli początkowo jednością, dopiero późniejsze czasy ich rozdzieliły. Tym niemniej prawdziwy poeta jest zawsze kapłanem, tak jak prawdziwy kapłan będzie poetą. Czyż przyszłość nie powinna przywrócić dawnego porządku rzeczy?”. Czy to jest jeszcze możliwe?

Zebraliśmy się dzisiaj na finisażu wystawy Jerzego Gąsiorka. Jej autor jest zarówno poetą, jak i artystą plastykiem. To połączenie dwóch rodzajów sztuk w jednym twórcy daje niezwykły efekt. Jego wiersze są ut pictura, jak obrazy, a jego rzeźby i asamblaże – ut poesis, jak wiersze. W wierszu zatytułowanym Chcę do nieba Gąsiorek pisze:

Wystarczy
spojrzeć za okno
wszędzie poezja
leży odłogiem
lecz poeta słaby
nie umie jej podnieść

Jeżeli, mówiąc o poecie, Gąsiorek myśli o sobie, to wypada kategorycznie się nie zgodzić. Załóżmy jednak, że rzeczywiście poeta nie potrafi podnieść. Ale to, czego poeta nie potrafi podnieść, potrafi podnieść rzeźbiarz, artysta, twórca asamblaży.

Gąsiora często sytuuje się w tym samym nurcie co Władysława Hasiora czy Jerzego Beresia. Można, ale czy trzeba? Bereś jest bardziej performatywny, Hasior – o wiele bardziej barokowy, by nie powiedzieć – wybujały. Gąsior jest przypadkiem osobnym: ascetyczny w formie, powściągliwy w doborze materii, bardziej podrzeźbia to, co zastane, niż rzeźbi nowe, bardziej komponuje, niż konfrontuje. Jego dzieła nie są rozgadanymi poematami. To raczej formy krótkie, czasami zbliżone do plastycznego haiku, skoncentrowane na jednej metaforze. Niewiele trzeba, by ukazać dzieciństwo Jezusa – wystarczy latawiec, w jamie serca umieścić krzyżyk, by stworzyć Bolesną, wykorzystać opaloną deskę z płonącej katedry, by uczynić z niej Pietę.

Kapłan i poeta. Nie trzeba być księdzem, by być kapłanem. To oczywiste. Wystarczy mieć wzrok prorocki, który widzi niedostrzegalne, słuch prorocki, który słyszy niewymawialne i z tego stworzyć obraz bądź ułożyć wiersz.

Ks. Janusz S. Pasierb, kapłan i poeta, teolog i historyk sztuki, pisał: „Jestem głęboko przeświadczony o profetyckim charakterze sztuki. W wielu epokach, tak było także do niedawna w naszych czasach, właśnie artyści, a nie teologowie, mieli dar widzenia świata i czasu”. Może rzeczywiście Jerzy Gąsiorek jest artystą dawnym, jeszcze sprzed rozpadu świata na sacrum i profanum, ale na pewno jest takim artystą, który potrafi przetłumaczyć wewnętrzne doświadczenie sacrum na język profanum, abyśmy mogli je zobaczyć i usłyszeć.

W tomiku poetyckim pt. Czas rzeźbię artysta się żali:

Przecież nie będzie
mnie kiedyś
Zostaną słowa zapisane w wierszu
Trochę rzeźb, obrazów
Wciąż starsze, ale czy cenniejsze?
Czy i kogo wzruszą?
Może jedynie pająka
co utka z kurzu sieć zapomnienia

Nas wzruszają, Panie Jerzy, nas. Dlatego tu dzisiaj jesteśmy.


*  Komentarz wygłoszony 17 stycznia 2025 roku podczas finisażu wystawy Jerzego Gąsiorka (Gąsiora) pt. Wokół Sacrum w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Cypriana Norwida w Zielonej Górze [dop. red.].

The post Gąsior jest przypadkiem osobnym appeared first on Pro Libris.

]]>
Jerzy Gąsiorek (Gąsior) https://prolibris.net.pl/jerzy-gasiorek-gasior/ Wed, 28 May 2025 13:22:32 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=15977 Portfolio

The post Jerzy Gąsiorek (Gąsior) appeared first on Pro Libris.

]]>

 

Urodził się 17 stycznia 1941 roku w Granowcu koło Ostrowa Wielkopolskiego. W latach 1948-1954 mieszkał w Sławnie na Pomorzu, od roku 1960 w Gorzowie Wlkp., a od 1970 związany jest z Santokiem. Studiował na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studia podyplomowe z muzealnictwa i wystawiennictwa ukończył na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Do 1977 roku pracował w szkole średniej jako nauczyciel, a następnie w gorzowskim Muzeum prowadził galerię sztuki współczesnej Oficyna. W latach 1980-2006 kierował galerią sztuki BWA w Gorzowie Wlkp. Zajmuje się wystawiennictwem i architekturą wnętrz, pisze o sztuce. Tworzy od lat 60. XX wieku, głównie asamblaże i rzeźby.

Najważniejsze wystawy indywidualne
  • 2000 – Galeria Sztuki Współczesnej w Kołobrzegu
  • 2001 – Muzeum – Spichlerz w Gorzowie Wlkp.
  • 2002 – Biuro Wystaw Artystycznych w Bydgoszczy
  • 2003 – Biuro Wystaw Artystycznych w Pile
  • 2003 – Kunstspeicher w Friedersdorf (Niemcy)
  • 2004 – BWA – Wozownia Toruń
  • 2004 – Muzeum – Zamek w Sierakowie
  • 2008 – 10. Poleski Ośrodek Sztuki – Łódź
  • 2011 – Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu
  • 2012 – Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Z. Herberta w Gorzowie Wlkp.
  • 2014 – Galeria Kapitańska – Szczecin
  • 2015 – Zamek w Beeskow (Niemcy)
  • 2018 – Sławieński Dom Kultury – Sławno
  • 2018 – Zamek Książąt Pomorskich – Darłowo
  • 2019 – Galeria Sztuki Współczesnej – Ostrów Wlkp.
  • 2020 – Ostrów Wlkp.
  • 2022 – Santok
  • 2023 – Kirchberg (Niemcy)
  • 2024 – Muzeum Ziemi Lubuskiej – Zielona Góra
  • 2024 – Oranżeria w Parku Pałacowym – Zatonie
  • 2025 – Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Cypriana Norwida – Zielona Góra
  • 2025 – Magazyn Solny – Nowa Sól

Wystawiał ponadto w Salonach Jesiennych województwa lubuskiego (Gorzów Wlkp., Zielona Góra) oraz na międzynarodowych wystawach tematycznych Ars Principia (2014), Projekt (2016) i Znaki Apokalipsy w Toruniu (2020). Był inicjatorem i organizatorem Biennale Sztuki Sakralnej w Gorzowie Wlkp. (dwukrotnie uhonorowany medalami za prezentowane prace). W 1995 roku otrzymał nagrodę im. Brata Alberta, w 2020 Laur Kultury Starosty Ostrowskiego oraz w 2021 odznakę Zasłużony dla Kultury Polskiej. Posiada stałą ekspozycję prac w WiMBP im. Z. Herberta w Gorzowie Wlkp. i trzy realizacje plenerowe dróg krzyżowych w Wilnie, Paradyżu i Gorzowie Wlkp. Zajmuje się także literaturą, jest członkiem ZLP. Wydał trzynaście tomików poezji: Z szuflady wyjęte (2001), Perony łez (2002), Dlaczego (2003), Nie zasłaniaj mi słońca (2005), Ja profan (2007), Czas rzeźbię (2010), Łaknę wiosny (2011), A ja wciąż bez odpowiedzi (2012), Bliżej (2014), Usłyszeć ciszę (2016), Trochę za szybko zszedłem z kolan mamy (2017), Zmierzch (2019), Chcę do nieba (2021) oraz książkę biograficzną Listy do praprawnuka (2018).

The post Jerzy Gąsiorek (Gąsior) appeared first on Pro Libris.

]]>
Adam Bagiński i jego twórczość https://prolibris.net.pl/adam-baginski-i-jego-tworczosc/ Thu, 22 May 2025 11:42:46 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=15928 Iwona Peryt-Gierasimczuk

The post Adam Bagiński i jego twórczość appeared first on Pro Libris.

]]>

Iwona Peryt-Gierasimczuk

Adam Bagiński i jego twórczość

 

Adam Bagiński urodził się 25 lutego 1940 roku. W latach 1961-1966 studiował na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w rodzinnym Toruniu. W 1967 roku przyjechał do Zielonej Góry, gdzie mieszka i tworzy do dziś.

„Malowanie jest dla mnie formą wypowiedzi wynikającej z potrzeby psychicznej. Przywołuję w pamięci sytuacje związane z przeżytym miejscem i pejzażem. W nawiązaniu do tych wspomnień i przeżyć powstają kompozycje o zróżnicowanym natężeniu emocjonalnym” – tak mówi o swojej twórczości współczesny impresjonista, co świat obserwuje i – od lat w tym samym atelier – zapamiętane kadry na płótnie i papierze zapisuje…

A postać jego wpisała się w mój pejzaż miasta, bowiem niejednokrotnie z okien Galerii Pro Arte widziałam, jak kroczy tym samym traktem do pracowni, z przewieszonym przez ramię ekwipunkiem malarza…

Adam. Znamy się ponad cztery dekady. Widziałam jego wystawy. Popełniłam recenzje kilku z nich. Naturalnym jest zatem fakt, że śledzę jego dalsze artystyczne poczynania, w których niezmienne od lat są dwie fascynacje: Joseph Mallord William Turner – malarz światła, dynamiki i… skrótu myślowego oraz malarstwo Japonii, bo – tak wykoncypowałam – jak twórczość Bagińskiego, wyróżnia się unikalnym połączeniem tradycyjnych technik i estetyki z wpływami różnych epok i kultur. Charakterystyczne są dla nich: subtelność kompozycji, minimalizm i bogactwo symbolik oraz głęboki związek z naturą i duchowością.

Adam Bagiński od zawsze inspirowany naturą, skupia się na tym, co niejednoznaczne, widziane jakby przez mgłę, ujęte w malarskim sfumato.

Dawno odszedł od realistycznych pejzaży, a jednak odległa w czasie pasja pojawia się w jego pracach niczym skamieniała pamiątka, kiedy wśród feerii chmur, traw i barw wyłania się kontur unoszonych w powietrzu, dobrze nam znanych budowli.

Artysta doświadcza świata, podgląda Naturę. Zapamiętuje jej barwy, zapach i smak. Z nabożeństwem kontestuje jej tajemnice, pochyla się nad potęgą żywiołów. I pozostaje w zachwycie i niepokoju.

Bez wątpienia do opisania jego twórczości godne zapożyczenia są słowa Johna Ruskina. Wprawdzie mówił o twórczości Turnera, ale podobieństwa w postrzeganiu i rozumieniu niech znajdą usprawiedliwienie: „…objawia mu się milczenie i wolność otaczającej go Natury, otwiera się przed nim jej wspaniałość. […] W końcu piękno. Odnalezione tu, pośród samotnych dolin! Nie wśród ludzi”.

Bagiński pragnie dosięgnąć ideału. W swojej długiej wędrówce, od skrupulatnego ujęcia pejzażu dotarł do jego poetyckiej ewokacji. Wielokrotne powroty w te same miejsca pozwalają zrozumieć, jak daleką przebył drogę. Doskonale opanował technikę. Z pietyzmem oddaje topografię, ale też nastrój miejsca. Jego krajobrazy rozmywają się w fantazyjnych zawirowaniach. Tylko oko zdolne wyróżniać kształty potrafi zinterpretować zamaszyste połacie barw z tych samych od lat źródeł, jako formacje przestrzenne dopełnione powietrzem i światłem.

Patrząc na obrazy, gdzie obserwację przyćmiewa emocja i siła wyobraźni, nie jest trudno zrozumieć, że wobec wielkości natury człowiek jawi się jako istota bezbronna, zdana na jej łaskę. Zdaje się wówczas, jakoby po wielekroć Adam z Williamem każdy dukt pędzla omówili.

Bagiński rozumie, że bogactwo i tajemna moc natury wymaga niekonwencjonalnych środków malarskich. Kompozycje opiera na figurach geometrycznych, rozkołysanych w niespokojnych splotach pętli i krzywizn. Kolor i światło działają samodzielnie, niezależnie od formy i tematu obrazu. Służą raczej zróżnicowaniu, nie zaś połączeniu elementów kompozycji. Choć odległy od akademizmu, skupia się na symbolice barw i wyznaje zaczerpnięty zapewne z renesansowych źródeł pogląd o substancjalnej naturze światła i barwy.

Coraz głębiej zaciera kształty widzianego świata, dając się ponieść wyobraźni. Jego obrazy, malowane zamaszyście dla siebie, są radością dla oka. Akwarele składają się czasem zaledwie z paru pociągnięć pędzla, które wydobywają orientem rozumiany sens białego tła. Półprzezroczyste widoki pełne niedomówień stanowią ukłon w stronę japońskich pejzażystów. W ich kompozycjach dominuje subtelność i prostota, które przejawiają się w minimalistycznych formach i delikatnych liniach. Te cechy mają swoje korzenie w buddyjskich i zenistycznych wartościach, które podkreślają harmonię, ciszę i kontemplację.

Bagiński za swego rodzaju wzorzec niejednoznaczny z naśladownictwem przyjmuje kolorystykę japońskiego malarstwa, które często bazuje na naturalnych barwach, odzwierciedlających zmieniające się pory roku i różnorodność przyrody.

Pochyla się nad sposobem użycia symboliki w japońskim malarstwie, świadomy, że każdy element kompozycji ma swoje głębokie znaczenie. Stanowi nie tylko motyw dekoracyjny. Jest nośnikiem kulturowych i duchowych treści. Jak chce artysta, ta bogata symbolika sprawia, że obrazy są nie tylko estetycznym doznaniem, ale również głębokim przekazem filozoficznym i emocjonalnym. Jak w malarstwie Katsushiki Hokusai, gdzie subtelnie, w nowatorskim ujęciu, dynamiczne linie spotykają się z kontrastującymi kolorami. Tak jawi się esencja wrażliwości i estetyki wspólna z pozoru odległym kulturom.

W obrazach olejnych Bagiński skupia się na „położeniu farby z gestu” i zróżnicowaniu materii malarskiej, co daje im ruchliwą i dynamiczną formę.

I zawsze – jak mówi – „chodzi o uchwycenie syntezy miejsca, w którym przebywa. W przyrodzie poszukuje uniwersalnego rytmu i zmienności w czasoprzestrzeni. Malując pejzaże, myśli o człowieku integralnie związanym z naturą, zależnym od niej. Niewidoczny, najczęściej obecny w domyśle, zawsze jest przyczyną poszukiwania przeżyć uniwersalnych”.

Rzecz w tym, abyśmy przyjęli zaproszenie artysty i z widza stali się rozmówcą zaangażowanym w dyskurs nad ludzką kondycją.

The post Adam Bagiński i jego twórczość appeared first on Pro Libris.

]]>
O twórczości Ewy Ziembickiej https://prolibris.net.pl/o-tworczosci-ewy-ziembickiej/ Fri, 24 Jan 2025 12:19:31 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=15405 Mariusz Gorzelak

The post O twórczości Ewy Ziembickiej appeared first on Pro Libris.

]]>

Mariusz Gorzelak

O twórczości Ewy Ziembickiej

 

Moja współpraca z Ewą Ziembicką rozpoczęła się w roku 2017. Od pierwszego spotkania dała się poznać jako osoba o niezwykle twórczej osobowości, wrażliwej, zaangażowanej i otwartej.

Wybierając Pracownię Książki Artystycznej w Katedrze Grafiki Artystycznej na Wydziale Grafiki i Sztuki Mediów Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta i podejmując trud opanowania wymagającego warsztatu graficznego, rozwinęła w sobie wiele cech, które będą charakterystyczne dla niej zarówno przez okres studiów, jak i po ich ukończeniu, takich jak potrzeba stałego pogłębiania wiedzy, szacunek dla tradycji i warsztatu, ale również wiara w siłę młodzieńczego entuzjazmu, odwaga do własnych poszukiwań, wrażliwość na otaczającą rzeczywistość.

Ewa Ziembicka brała udział w licznych projektach i wystawach, takich jak m.in. międzynarodowy projekt popularyzatorsko-artystyczny PrintCard Wrocław, gdzie pełniła ważne i odpowiedzialne funkcje organizacyjne i kuratorskie. Podczas tej kilkuletniej twórczej przygody dała się również poznać jako osoba z olbrzymim potencjałem lidera, który potrafi motywować i zachęcać współpracowników do kreatywnych działań. Studia uwieńczone zostały wysoko ocenionym dyplomem, który w zakresie grafiki artystycznej zrealizowany został pod moim kierunkiem. Po zakończeniu okresu studiów Ewa Ziembicka aktywnie podtrzymuje kontakt z macierzystą uczelnią i Pracownią Książki Artystycznej, współpracując przy różnego rodzaju działaniach i projektach, inspirując tym samym studentów.

Ewa Ziembicka to utalentowana twórczyni, pracująca w obszarze rysunku, grafiki i projektowania graficznego. Jest niezwykle zaangażowana i oddana zarówno w działaniach artystycznych i projektowych, jak i upowszechniających działalność artystyczną i kulturalną. Jest osobą, która nie boi się marzyć, planować i ambitnie patrzeć w przyszłość, w której sztuka i projektowanie jest nośnikiem humanistycznych wartości i wciąż aktualną odpowiedzią na poszukiwanie dobra, prawdy i piękna.

Ewa Ziembicka, Akro-wampir, 20 × 28 cm, technika mieszana, 2024
Ewa Ziembicka, Akro-wampir, 20 × 28 cm, technika mieszana, 2024
Ewa Ziembicka, Wampir w kapeluszu, 20 × 28 cm, technika mieszana, 2024
Ewa Ziembicka, Wampir w kapeluszu, 20 × 28 cm, technika mieszana, 2024

The post O twórczości Ewy Ziembickiej appeared first on Pro Libris.

]]>
Ewa Ziembicka https://prolibris.net.pl/ewa-ziembicka/ Fri, 24 Jan 2025 11:18:19 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=15367 Portfolio

The post Ewa Ziembicka appeared first on Pro Libris.

]]>

Prezentacje Ewa Ziembicka

Graficzka, projektantka, ilustratorka i artystka o szerokim spektrum zainteresowań. Urodziła się w Zielonej Górze w 1998 roku i zawsze przejawiała zainteresowanie rysunkiem. Poznawała techniki i rozwijała się pod okiem zielonogórskich artystów: Doroty Polaczek, Anny Nabel-Myszkiewicz oraz Romana Choinki w Domu Harcerza. Przez lata tworzyła ekslibrisy pod przewodnictwem Rajmunda Aszkowskiego, który wprowadził ją w świat małej formy graficznej i niejako zwrócił w kierunku dalszej edukacji artystycznej.

Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na kierunku grafika, przez cały okres studiów była laureatką Stypendium Rektora. Swój dyplom magisterski z grafiki projektowej zrealizowała w Pracowni Książki u dr Joanny Skrzypiec-Żuchowskiej. Projekt powstał we współpracy z Instytutem Inżynierii Środowiska Uniwersytetu Zielonogórskiego, a jego efektem jest książka pt. Świat zostawia ślad. Publikacja została wyróżniona w konkursie „Font nie czcionka 2022” na najlepsze dyplomy projektowania graficznego.

Drugą, lecz nie mniej ważną częścią pracy magisterskiej była seria wielkoformatowych grafik o zmianach klimatu, zrealizowana w Pracowni Książki Artystycznej pod czujnym okiem dr. hab. Mariusza Gorzelaka. Grafiki opowiadają o zmianach, jakie zachodzą w środowisku naturalnym pod wpływem działalności człowieka. Ukazują piękno utraconych krajobrazów. Zrealizowane zostały w technikach druku wklęsłego, tj. akwaforta, akwatinta i odprysk cukrowy w połączeniu z tęczowymi poddrukami.

Po ukończeniu studiów z przyczyn czysto technologicznych zaprzestała pracy w technikach druku wklęsłego i obecnie pracuje freelancersko jako projektantka graficzna i ilustratorka. Jest też graficzką w Centrum Kultury Nowy Pafawag we Wrocławiu.

Ewa Ziembicka Wystawa Świat zostawia ślad Galeria Neon, 2022
Wystawa Świat zostawia ślad, Galeria Neon, 2022
Ewa Ziembicka artystka przy pracy ASP Wroclaw, 2022
Ewa Ziembicka, artystka przy pracy Zmiana jest rozproszona, Galeria Neon, 2022
Wybrane wystawy zbiorowe
  • Ex Libris – Ex Littera, 29 października 2018, Ruse – Bułgaria
  • 5. Ogólnopolski Konkurs na Plakat Winobraniowy Dni Zielonej Góry Winobranie 2019, 7-15 września 2019, Galeria OZ ZPAP Zielona Góra
  • 8. Międzynarodowa Wystawa Ekslibrisów i Małych Form Graficznych w Oleśnicy, „Dziecko i książka”, wrzesień 2019, Oleśnica
  • Printcard 2019 „Uncanny Valley. The picture within us”, 7 listopada 2019, Macondo, Wrocław
  • Fobie i filie, 28 stycznia – 29 lutego 2020, Galeria Concrete, Wrocław
  • Ex libris – Ex Cinema, październik 2020, Ruse – Bułgaria
  • „Z mojej kolekcji” Leszek Frey-Witowski, październik-grudzień 2019, Galeria Edukacji Plastycznej „Siódemka” w Świebodzinie
  • 8. Międzynarodowa Wystawa Ekslibrisów i Małej Formy Graficznej „Dziecko i książka”, styczeń 2020, Galeria pod Plafonem, Wrocław
  • Identity and place, październik 2020, CTRL Wrocław
  • Identyfikacja, grudzień 2020, Lwowski Pałac Sztuki
  • Ex Libris International Exhibition, 6-30 marca 2021, RedBud Gallery, Huston, USA
  • BookMacherzy, 19 stycznia – 28 lutego 2021, Galeria Zamostek, MBP Opole
  • Trakai 700. In Search of Identity: Trakai Resident’s DNA, 18th of November, Trakai History Museum in 2021
  • Artysta w czasie zarazy, 15 lutego – 1 marca 2021, Centrum Kultury Agora, Wrocław
  • Od książki do czytelnika, kwiecień 2020, Uniwersytet Wrocławski
  • Wystawa Studentów przedmiotu Inne Formy Książkowe i Introligatorskie, lipiec – sierpień 2021, Macondo
  • „Pracownia Książki prezentuje…”, Miejska Biblioteka w Nowej Rudzie, Festiwal Góry Literatury 2021
  • Font nie czcionka, wystawa cyfrowa nagrodzonych prac, 2023
  • Książka dobrze zaprojektowana, zacznijmy od dzieci, 31 maja – 9 lipca 2023, Rondo Sztuki (Galeria+), Katowice
Wystawy indywidualne
  • New Contemporary Bookplate Artists 33 Ewa Ziembicka, 2 marca – 22 kwietnia, Frederikshavn Kunstmuseum & Exlibrissamling
  • Ewa Ziembicka, Grafiki, 2-30 maja 2019, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Zielonej Górze
  • Szkicowniki Ewy Ziembickiej, 7-30 września 2024, Macondo, Wrocław
  • Wycinanki czysto emocjonalne, 23 lipca – 31 sierpnia 2024, Kawiarnia Gniazdo, Wrocław
  • Kurki takie jak Ty!, 5 września – 12 listopada 2024, Centrum Kultury Nowy Pafawag, Wrocław

 

O procesie i drodze do siebie

Ukończenie Akademii było momentem przełomowym w moim życiu, otwierającym wiele drzwi, ale i pełnym niewiadomych. Koniec studiów spotkał się w czasie ze znaczącymi zmianami w moim życiu prywatnym, które wpłynęły na moją twórczość. Pierwszym krokiem, jaki wykonałam, był wyjazd do Porto, gdzie odbyłam praktyki w studio graficznym. Dużo ważniejszy niż sam staż, z punktu widzenia rozwoju artystycznego, jest czas wolny, który spędzałam na szkicowaniu i spacerowaniu wzdłóż oceanu. Studia artystyczne, mimo że dały mi bardzo wiele i pozwoliły się rozwinąć, wytworzyły też wiele blokad. Rysując ocean i ludzi przechadzających się po mieście, znów odkryłam radość rysowania. Odważnie sięgnęłam po kredki i pełna dziecięcej ekscytacji eksplorowałam swoją kreskę w szkicowniku. Pokochałam rysowanie z natury i nauczyłam się czerpać inspiracje z codzienności, uchwycając esencję chwil.

Obecnie różne techniki służą mi do wyrażania się w różnych tematach. Mimo upływu czasu nadal prowadzę szkicownik pełen eksperymentów i dowcipnych rysunków. W 2024 roku podzieliłam się ich wnętrzem podczas wystawy w Macondo we Wrocławiu, gdzie można było swobodnie przeglądać moje szkicowniki.

Oprócz nich tworzę papierowe kolaże, poprzez które wylewam swoje emocje i opowiadam czułe historie. Można w nich odnaleźć tę najwrażliwszą część mojej twórczości. Pomiędzy pieczołowicie utkane kompozycje z gazet wplatam opowieści o miłości, nadziei, ale też o zranieniach i odpuszczaniu.

Trzecim obszarem mojej twórczości jest satyryczna seria ilustracji pt. Kurki, która zdobywa uśmiechy i nagradzana jest szczerym chichotem wszędzie tam, gdzie się pojawia. Kurki symbolizują nas wszystkich. Mogą być, kim chcą i są bohaterkami swojego życia. Są beztroskie i nie dotykają ich problemy codzienności, z którymi my, jako ludzie musimy się mierzyć. Rozpoczęłam tę serię w ramach odpoczynku od zbierania materiałów do dyplomu, dała mi wytchnienie od przytłaczającej wizji katastrofy klimatycznej. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że po kilku latach seria doczeka się wystawy, a ja będę wykonywać personalizowane, kurze potrety.

Moja droga zawodowa ciągle mnie zaskakuje, a ja z ciekawością się jej poddaję. Otwartość na przychodzące projekty umożliwiła mi już namalowanie muralu na budunku Centrum Aktywności Lokalnej na wrocławskim Brochowie, zaprojektowanie wielu logotypów i plakatów, które widoczne są w przestrzeni miejskiej.

Na co dzień można podglądać moją drogę na Instagramie na profilu @ewaziembicka. Dzielę się inspiracjami i nowymi pracami, które wychodzą spod mojej kredki.

Ewa Ziembicka, Kurka Jesieniara, Kurka Grzybiara, rysunek cyfrowy, 2022-2024

The post Ewa Ziembicka appeared first on Pro Libris.

]]>
Twoje reguły czynią mnie drugim https://prolibris.net.pl/twoje-reguly-czynia-mnie-drugim/ Wed, 30 Oct 2024 09:48:32 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=14760 Adam Łucki

The post Twoje reguły czynią mnie drugim appeared first on Pro Libris.

]]>

Adam Łucki

Twoje reguły czynią mnie drugim

Projekt porusza problemy związane z ostracyzmem i opresją społeczną wobec Innego, z wykluczeniem, szeroko pojętą klasowością, marginalizacją i presją otoczenia.

Wielowątkowa wystawa snuje narracje o poszukiwaniu swojego miejsca, lęku przed przyszłością w obliczu wizji zbliżającej się katastrofy ekologicznej, poszukiwaniu recepty na życie przy zachowaniu pełnej podmiotowości i wolności do samostanowienia. Stanowi też opowieść o relacji z matką jako figurą istotną w procesie odkrywania siebie, jak również dookreślania atawistycznego pragnienia bliskości: nieocenzurowanej, naturalnej i spójnej z potrzebami każdego człowieka. To osobliwe uniwersum stworzone z kilku potrzeb: akceptacji, bezpieczeństwa, kontaktu z naturą, egzystencjalnego komfortu, świadomości korzeni, a przede wszystkim potrzeby bycia z drugim człowiekiem.

Miałem problemy w szkole.

Dzieci wiedziały wcześniej niż ja, że jestem inny. Bywały okrutne i znały miliony sposobów na upodlenie. Potrafiły zrobić mi sezon w piekle w tempie spadającej gwiazdy.

Najgorzej było na boisku.

Zawsze strzelałem do nieprawidłowej bramki. Nie mogłem się skupić. Wolałem czesać lalki i tym miałem zajęte myśli. […]

Namalowałem na ścianie szczytowej mural z kurpiowskiej wycinanki, żeby oswoić ludzi na wsi z dwoma kogutami na jednym gnoju. To nie był wszak standardowy związek spełniający reguły polskiej wsi. Tamte reguły czyniły mnie drugim.

Robiłem, co w mojej mocy, żeby się trochę dopasować, wpisać w kontekst.

Przyjmowałem księdza po kolędzie, a moja gosposia z czasem rozwiewała na wsi wszystkie wątpliwości.

W końcu, po dwóch latach przestano łamać płoty i krzyczeć z ulicy: Pedały do gazu!

Nie wywieźli mnie na taczce gnoju.

A córka sołtysowej powiedziała nawet do matki: Mamo, ale ten pan jest całkiem normalny.

The post Twoje reguły czynią mnie drugim appeared first on Pro Libris.

]]>
Państwo kamuflażu https://prolibris.net.pl/panstwo-kamuflazu/ Wed, 30 Oct 2024 09:38:18 +0000 https://prolibris.net.pl/?p=14753 Magdalena Gryska

The post Państwo kamuflażu appeared first on Pro Libris.

]]>

 

Magdalena Gryska

Państwo kamuflażu

 

Projekt Adama Łuckiego Chcem do pałacu to wyraz silnego pragnienia wejścia do przestrzeni, która symbolizuje prestiż i luksus. Pałac jest metaforą marzeń o możliwym, dostatniejszym życiu, to wyraz pragnienia przełamania bariery i dotarcia do czegoś, co symbolizuje wyższą jakość życia. Tytuł wystawy Chcem do pałacu brzmi nieformalnie, nieco niegramatycznie, wprowadza element niezdarności i staje się celowym zabiegiem artystycznym, który podkreśla dystans do tematu oraz kontrast pomiędzy wyidealizowaną wizją a rzeczywistością.

To refleksja na temat, jak sam autor mówi, „poszukiwania pierwotnego bezpieczeństwa, ładu porządku i harmonii”. To również opowieść o potrzebie identyfikacji, potrzebie prawdy, piękna i odwagi spoglądania w przyszłość.

Mamy tutaj kilka płaszczyzn; Pokój matki jako punkt wyjścia, sięganie do tego, co kształtuje naszą osobowość w najwcześniejszych latach naszego życia. Jest tu relacja z matką, ojcem, jest dom, w którym poprzez otaczanie się przedmiotami z „wyższych sfer” można było ulec złudzeniu luksusu i bogactwa, które pozwalało na budowanie misternej struktury tożsamości, tworząc jednocześnie oddzielenie od manipulacji istniejącej na zewnątrz tego mikroświata. Jest tęsknota za tym, co nieosiągalne, ale i za tym, co nie istnieje; nie ma do niego powrotu, a jest coś, co znane jest tylko z opowiadań, książek, romansów. Jest też Pałac, który staje się pretekstem do rozliczenia się z przeszłością, stanowi powód do zamknięcia rozdziału życia wraz z jego dosłownym upadkiem.

Główną częścią, osią rozważań jest kamuflaż, który przewija się przez wszystkie etapy jego życia. Autor tworzy dla niego nowe sensy i połączenia. Jest dla niego rodzajem ochrony przed osądzaniem, ocenianiem, jest sposobem na przetrwanie w trudnych sytuacjach. Kamuflaż to sztuka bycia niewidzialnym, to sposób na radzenie sobie w społeczeństwie, w którym jest się innym, odmiennym, wrażliwszym. To taktyka i ochrona. Pałac dla autora to „państwo kamuflażu”, w którym w ramionach etykiety odbywały się z pozoru naturalne sytuacje.

Adam Łucki w swojej pracy nad obrazem łączy tradycyjne malarstwo z kolażem. Korzysta z drogocennych tkanin, takich jak: żakard, aksamit, zamsz, szantung, tafta, aksamit, welwet, atłas, żorżeta. W dziele obecne są: cyna, lustro, HIPS, papier metalizujący, też karton i skóra. Autor używa ponadto farb, fragmentów wytworzonych przez siebie tapet i struktur. Maluje, wkleja, wycina, doświetla.

Obrazy symbolizują różne potrzeby człowieka, kluczem do ich rozszyfrowania są tytuły zaczerpnięte z nazw komnat pałacu z końca XVII wieku w Kosierzu, którego właścicielem był Georg Siegmund von Knobelsdorff, dziedzic Kosierza i Kukadła, alter ego autora.

Potrzebę duchowego oczyszczenia znajdziemy w Obrazie Kąpielowym. Pragnienie ładu, harmonii i porządku odnajdujemy w obrazie pt. Bawialnia. Nienasycenie, napięcie seksualne obecne jest w Obrazie Buduarowym. Imperatyw biologiczny i uprzedmiotowienie obiektu pożądania – w Pokoju Pani. Jest też gabinet osobliwości w Obrazie Wunderkamer, w Obrazie Antykamera, natomiast, obecna jest izolacja. Obraz Myśliwski to odrzucenie z powodu odmienności, ułomności i braku. W Pokoju Zwierciadlanym rozpoznajemy rozpad i fragmentaryczność. To tylko część z pokazanych na wystawie obrazów. Jest ich osiemnaście. Każdy odmienny, ale spina je struktura wszechobecnego kamuflażu. Zwykle większe szanse na wyjście cało z sytuacji ma ten, kto pierwszy dostrzegł przeciwnika, samemu pozostając niewykrytym.

Cytatem z Alejandro Jodorowskiego artysta podsumowuje: „Każdy człowiek jest wytworem dwóch sił: siły naśladownictwa opartej na przeszłości i siły kreatywności pochodzącej z przyszłości”*. Sztuka dla Adama Łuckiego jest źródłem siły i oczyszczenia. Jego prezentacja jest obroną wielości i bogactwa formy, obroną różnych wizji przeżywania świata. Dla niego tworzenie to stwarzanie bytu od podstaw, to budowanie swojej własnej przestrzeni. Prezentacja Adama Łuckiego to nieustające poszukiwanie i eksperyment. To wyzwanie rzucone wyuczonym sposobom działania i patrzenia. To ryzyko, które podejmuje i podejmuje je w samotności na własną rękę i odpowiedzialność, kładąc na szali – z jednej strony – możliwość zrozumienia, a z drugiej – jego brak. Dostrzega w swojej misji szansę na to, że przestrzeń między nim a odbiorcą wypełni się sensem.

 


*  A. Jodorowsky, M. Costa, Metagenealogia. Odkrywanie siebie za pomocą psychomagii i drzewa genealogicznego, Białystok 2017.

The post Państwo kamuflażu appeared first on Pro Libris.

]]>