Start Zbliżenia

Zbliżenia

Autor irackiego poematu

Jak słusznie pisze Barbara Wrona, Andrzej K. Waśkiewicz dla warszawskich arabistów był po prostu Poetą – wiadomo było, o kogo chodzi, choć nie jedyny to literat w naszym środowisku. Osobiście znałem pana Andrzeja raczej słabo – spotkaliśmy się tylko kilka razy, choć pozostawaliśmy w kontakcie korespondencyjnym. Po raz pierwszy spotkałem Waśkiewicza na II Ogólnopolskim Seminarium Literackim Młodych na Cedzynie we wrześniu 1987 roku. Jako członek kieleckiego oddziału Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy brałem w nim udział jako młody poeta, Waśkiewicz zaś był jednym z referentów jako specjalista od debiutów poetyckich.
Najbardziej kojarzę go jednak z wyjazdem do Gdańska, na początku stycznia 1988 roku, w którym jako tłumacz towarzyszyłem irackiemu pisarzowi Ghaziemu al-Abadiemu. Dzięki kontaktom w gdańskim środowisku dziennikarskim udało się w drugim dniu pobytu Ghaziego na Wybrzeżu opublikować w „Głosie Wybrzeża” jego opowiadanie Osaczona w moim przekładzie. A stało się tak, pomimo że wizyta ta była dla gdańszczan pełnym zaskoczeniem, choć centrala ZLP zapewniała mnie, że tam na miejscu wszystko jest dograne. Tylko energii i pomysłowości Waśkiewicza zawdzięczam to, że Ghazi nie zauważył, że wszystko było czystą improwizacją.
Później współpracowałem z Waśkiewiczem jako redaktorem założonego przez niego „Autografu”, następnie „Post-Autografu”. Udało mi się tam opublikować kilka przekładów z arabskiego i innych tekstów, bowiem po pamiętnej wyprawie Waśkiewicza do Bagdadu i opublikowaniu poematu Mirbad, 7 (1991) był on wielkim admiratorem literatury i kultury arabskiej. Związki z arabistami zaowocowały także kilkoma publikacjami innych warszawskich orientalistów.
Wspomniany iracki poemat uważam zresztą za najwybitniejszy przykład współczesnego polskiego orientalizmu (w pozytywnym, „właściwym” znaczeniu, nie Saidowskim). Pisałem o tym w 2004 r. w eseju Literatura w Bagdadzie – Bagdad w literaturze. Piśmiennicza topografia miasta, podkreślając wątek bagdadzki, ale przecież jest tam cały Irak, a w pigułce i symbolice – cały świat arabski, tak dobrze wyczuwany poetycką intuicją Waśkiewicza. Dla nas, arabistów, pozostanie Waśkiewicz Poetą, ale przede wszystkim właśnie autorem irackiego poematu, który jakoś nie odbił się szerszym echem wśród krytyków literackich, choć bez wątpienia stanowi niezwykle oryginalne ujęcie nie tylko świata arabskiego, ale może przede wszystkim polskiej historii XX wieku przez pryzmat Orientu.

Marek M. Dziekan

A.K. Waśkiewicz na sali obrad podczas festiwalu Mirbad, 7 (pierwszy z lewej)
 

„Małe ojczyzny” w twórczości słuchaczy ZUTW

W 2003 roku powstał w Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku klub literacki „Oksymoron”, który grupuje słuchaczy zainteresowanych szeroko pojętą kulturą literacką, w tym również osoby piszące. Tworzą oni lirykę osobistą oraz prozę o charakterze wspomnieniowym. Niektórzy uprawiają różne gatunki dziennikarskie, publikując artykuły w „Inspiracjach” – piśmie ZUTW.
 
Z lektury wspomnień słuchaczy wyłania się ciekawy obraz tego, jak zachowało się w ich pamięci pierwsze zetknięcie z Zieloną Górą czy innymi miejscowościami regionu. Poznajemy, jak przybysze budowali swoją nową tożsamość jako mieszkańcy Zielonej Góry i regionu Środkowego Nadodrza. Drugie ze źródeł wiedzy to rozmowy z zasłużonymi dla Zielonej Góry osobami, przeprowadzone przez redakcję „Inspiracji”. Początki tworzenia się tożsamości Lubuszan określił profesor Marian Eckert, który przyjechał do Zielonej Góry do pracy jako wykładowca w organizującej się Wyższej Szkole Inżynierskiej w połowie lat sześćdziesiątych:

Więcej…

 

Eksperyment na pamięci zbiorowej

Słowa wykorzystane przeze mnie w tytule zostały użyte przez Rafała Żytyńca, który zastanawiał się nad fenomenem literatury Ziem Zachodnich i Północnych1. Wspomniany przez niego eksperyment miał na celu zbudowanie, stworzenie zupełnie na nowo pamięci zbiorowej i tożsamości Polaków zamieszkałych na Ziemiach Odzyskanych i właśnie teksty pisarzy, poetów, na różne sposoby, z wykorzystaniem rozmaitych mechanizmów miały temu najlepiej służyć. Antologia utworów wybranych i zamieszczonych przez Eugeniusza Pauksztę w tomie Odzyskane gniazda. Proza i poezja o Ziemi Lubuskiej z 1963 roku jest przykładem – jak sam twórca publikacji zaznacza we wstępie – „przeglądu pisarstwa związanego z Ziemią Lubuską, z jej Wczoraj i jej Dziś”2.

Więcej…

 

Łemkowie a pamięć – na podstawie wspomnień łemkowskich

Pamięć jest jedynym rajem,
z którego nie możemy być wypędzeni.

                                                        Anonim

W efekcie postanowień poczdamskich 28 kwietnia 1947 roku rozpoczęła się „akcja Wisła” dla ludności ukraińskiej i łemkowskiej. Działania te dla każdej z przesiedlonych grup oznaczały zburzenie starego porządku i niespodziewaną podróż w nieznane, był to niewątpliwie powrót na ojczyste ziemie, przywrócone po wojnie, lecz ów powrót był jednocześnie opuszczeniem prywatnej ojczyzny, tej która zazwyczaj jest wspominana z nostalgią i związana była z najbliższą przestrzenią.

Zmiana miejsca zamieszkania związana jest ze zmianą otoczenia, im bardziej różnorodny krajobraz w nowym miejscu, tym proces adaptacji przebiega wolniej. Wśród ludności, która przybyła na Ziemie Odzyskane, na dzisiejszą Ziemię Lubuską wymienić można m.in. Łemków, którzy w Karpatach Wschodnich tworzyli swoją odrębną kulturę i tradycję, przesiedlenia odebrały tym ludziom naturalny górski krajobraz, przez co zmieniły nie tylko sposób myślenia, ale zerwały wielowiekową nić tradycji i historii tego ludu1.

Więcej…

 

Świat Sybiru w lubuskiej pamięci

Sfotografowany ma odcienie szarości. Gdyby przedstawić go na tkaninie, byłaby ona z pewnością szorstka i chropowata. Jego dźwięki to męczący stukot kół wagonu i głucha cisza bezsilności. Smak głodu, zapach upokorzenia, dotyk zimna.
 
Sybir – ponura przeszłość represji, katorgi, prześladowań, zniewolenia, martyrologii. Synonim rozegłej krainy ucisku i cierpienia, położonej między Uralem na zachodzie a Oceanem Spokojnym na wschodzie, rozciągającej się od Oceanu Arktycznego na północy aż po stepy Kazachstanu i Mongolii na południu. Do tego świata prowadzi szlak bezimiennych krzyży, usłany ciałami niewinnych ludzi1. „Nieludzka ziemia”, „dom niewoli”, „ziemia przeklęta”, „ziemia milczenia i grozy”, „kraina powolnego konania”, „ziemia wiecznych śniegów i wiecznej tęsknoty”, „lodowate piekło” to nazwy określające rzeczywistość, w której przyszło żyć Sybirakom2.

Więcej…

 
Więcej artykułów…