Start Zbliżenia

Zbliżenia

„Małe ojczyzny” w twórczości słuchaczy ZUTW

W 2003 roku powstał w Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku klub literacki „Oksymoron”, który grupuje słuchaczy zainteresowanych szeroko pojętą kulturą literacką, w tym również osoby piszące. Tworzą oni lirykę osobistą oraz prozę o charakterze wspomnieniowym. Niektórzy uprawiają różne gatunki dziennikarskie, publikując artykuły w „Inspiracjach” – piśmie ZUTW.
 
Z lektury wspomnień słuchaczy wyłania się ciekawy obraz tego, jak zachowało się w ich pamięci pierwsze zetknięcie z Zieloną Górą czy innymi miejscowościami regionu. Poznajemy, jak przybysze budowali swoją nową tożsamość jako mieszkańcy Zielonej Góry i regionu Środkowego Nadodrza. Drugie ze źródeł wiedzy to rozmowy z zasłużonymi dla Zielonej Góry osobami, przeprowadzone przez redakcję „Inspiracji”. Początki tworzenia się tożsamości Lubuszan określił profesor Marian Eckert, który przyjechał do Zielonej Góry do pracy jako wykładowca w organizującej się Wyższej Szkole Inżynierskiej w połowie lat sześćdziesiątych:

Więcej…

 

Eksperyment na pamięci zbiorowej

Słowa wykorzystane przeze mnie w tytule zostały użyte przez Rafała Żytyńca, który zastanawiał się nad fenomenem literatury Ziem Zachodnich i Północnych1. Wspomniany przez niego eksperyment miał na celu zbudowanie, stworzenie zupełnie na nowo pamięci zbiorowej i tożsamości Polaków zamieszkałych na Ziemiach Odzyskanych i właśnie teksty pisarzy, poetów, na różne sposoby, z wykorzystaniem rozmaitych mechanizmów miały temu najlepiej służyć. Antologia utworów wybranych i zamieszczonych przez Eugeniusza Pauksztę w tomie Odzyskane gniazda. Proza i poezja o Ziemi Lubuskiej z 1963 roku jest przykładem – jak sam twórca publikacji zaznacza we wstępie – „przeglądu pisarstwa związanego z Ziemią Lubuską, z jej Wczoraj i jej Dziś”2.

Więcej…

 

Łemkowie a pamięć – na podstawie wspomnień łemkowskich

Pamięć jest jedynym rajem,
z którego nie możemy być wypędzeni.

                                                        Anonim

W efekcie postanowień poczdamskich 28 kwietnia 1947 roku rozpoczęła się „akcja Wisła” dla ludności ukraińskiej i łemkowskiej. Działania te dla każdej z przesiedlonych grup oznaczały zburzenie starego porządku i niespodziewaną podróż w nieznane, był to niewątpliwie powrót na ojczyste ziemie, przywrócone po wojnie, lecz ów powrót był jednocześnie opuszczeniem prywatnej ojczyzny, tej która zazwyczaj jest wspominana z nostalgią i związana była z najbliższą przestrzenią.

Zmiana miejsca zamieszkania związana jest ze zmianą otoczenia, im bardziej różnorodny krajobraz w nowym miejscu, tym proces adaptacji przebiega wolniej. Wśród ludności, która przybyła na Ziemie Odzyskane, na dzisiejszą Ziemię Lubuską wymienić można m.in. Łemków, którzy w Karpatach Wschodnich tworzyli swoją odrębną kulturę i tradycję, przesiedlenia odebrały tym ludziom naturalny górski krajobraz, przez co zmieniły nie tylko sposób myślenia, ale zerwały wielowiekową nić tradycji i historii tego ludu1.

Więcej…

 

Świat Sybiru w lubuskiej pamięci

Sfotografowany ma odcienie szarości. Gdyby przedstawić go na tkaninie, byłaby ona z pewnością szorstka i chropowata. Jego dźwięki to męczący stukot kół wagonu i głucha cisza bezsilności. Smak głodu, zapach upokorzenia, dotyk zimna.
 
Sybir – ponura przeszłość represji, katorgi, prześladowań, zniewolenia, martyrologii. Synonim rozegłej krainy ucisku i cierpienia, położonej między Uralem na zachodzie a Oceanem Spokojnym na wschodzie, rozciągającej się od Oceanu Arktycznego na północy aż po stepy Kazachstanu i Mongolii na południu. Do tego świata prowadzi szlak bezimiennych krzyży, usłany ciałami niewinnych ludzi1. „Nieludzka ziemia”, „dom niewoli”, „ziemia przeklęta”, „ziemia milczenia i grozy”, „kraina powolnego konania”, „ziemia wiecznych śniegów i wiecznej tęsknoty”, „lodowate piekło” to nazwy określające rzeczywistość, w której przyszło żyć Sybirakom2.

Więcej…

 

Poszukiwań młodych talentów ciąg dalszy

Andriej Kotin laureatem II Konkursu „Debiut Poetycki Pro Libris”
Pomysł promowania „młodej” poezji nie jest nowy. Znane są inicjatywy podejmowane przez lokalne środowiska mające na celu wyszukiwanie twórców dotąd mniej popularnych bądź całkowicie nieznanych. Warto wspomnieć chociażby o intencjach pisma społeczno-kulturalnego „Nadodrze”, które od lat 60. stanowiło organ prasowy, będący rodzajem trybuny literackiej. Większość autorów wierszy tu stawiała pierwsze kroki.

Więcej…

 
Więcej artykułów…