Start Zbliżenia Formulistyczne związki. O poezji Mirosławy Kużel i Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza

Formulistyczne związki. O poezji Mirosławy Kużel i Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza


Mirosława Kużel – tajemnicza i intrygująca poetka, związana niegdyś z Zieloną Górą, obecnie mieszkająca w Hiszpanii. Młodym pisarzom lubuskim to nazwisko wiele nie mówi, starsi je zaledwie kojarzą. Trudno znaleźć na jej temat jakiekolwiek informacje poza tym, że zachwycała urodą i była pierwszą żoną Andrzeja Krzysztofa Waśkiewicza. Wydała jedynie trzy tomiki, dwa w 1970 roku (Zaklinania, Z białego drzewa), ostatni niedawno, bo w 2007 roku (Gorączka ogrodu). Domeną jej pisarstwa są przede wszystkim wysmakowane i subtelne erotyki, choć nie należy zawężać jej twórczych poszukiwań tylko do tego gatunku. Ostatni tomik składa się prawie wyłącznie z sonetów.
W kontekście Orientacji Poetyckiej Hybrydy i formulizmu postulowanego przez Waśkiewicza, wymienia się takie nazwiska, jak (poza Waśkiewiczem): Krzysztof Gąsiorowski, Janusz Żernicki, Zbigniew Jerzyna, Mieczysław Stanclik. Niekiedy mowa też o Barbarze Sadowskiej. W lubuskim środowisku literackim formulizm legitymizowany był głównie działalnością poetycką (wczesną) Waśkiewicza. Ale wpływy tego programu poetyckiego można też zauważyć w tekstach Kużel.
Formulizm był w pewnym sensie ucieczką od rzeczywistości polityczno-społecznej lat 60. i 70. Jednym z jego założeń była rekonstrukcja rzeczywistości i próba wprowadzenia weń porządku. Nie materia, skomplikowane relacje łączące te dwa światy, między którymi nie ma płynnego przejścia. Waśkiewicz próbował rozwiązać – jak pisze w nocie od autora w tomiku Próba uzasadnienia1 – antynomie rzeczy i znaku na cztery sposoby:
• konsytuacją (którą poeta nazwał „doopisem”, tworzeniem sytuacji),
• ekwiwalentyzacją znaczeń,
• opisem konstruktywnym – budową,
• redukcją (ograniczenie pojęcia do rzeczy; Żuliński powie: „ociosywanie pejzażu”2).
W tym szkicu chciałabym się przyjrzeć zwłaszcza zabiegowi ekwiwalentyzacji znaczeń (2), który pojawia się w twórczości obojga wyżej wspomnianych poetów i formulitycznemu dialogowi, który toczy się pomiędzy dwoma pierwszymi arkuszami poetyckimi Kużel (Zaklinania [1970], Z białego drzewa [1970]) i trzema tomikami poetyckimi Waśkiewicza (Dziedzictwo [1966], Przestrzeń po człowieku [1967] oraz Próba uzasadnienia [1970]). W Próbie erotyku Waśkiewicza relacja znaku i rzeczy ujęta została następująco:

  próby określeń – zawsze obok rzeczy
  opis tu tylko – poprzez ekwiwalent3

Cytowany fragment zawiera metarefleksję nad słowem, które wywołuje tak wiele konotacji ze światem materialnym, że staje się furtką do dowolności, jednym z wariantów nazwania („Słowa odległe – spełzły z nich znaczenia”4), umownie stosowaną kategorią. Jak więc opisać świat, skoro nie posiadamy pewnych i niezmiennych uniwersaliów? Poezja formulistyczna jest poezją znaku, wzoru. Nie polemizuje więc z różnymi ujęciami kamienia czy drzewa, ale ogniskuje się wokół ich pojęć. Tak oto realizuje tę zasadę inny wiersz Waśkiewicza:

  kamień ze wszystkich rzeczy najdalszy jest mowy
  z każdej strony zamknięty
  wszystkie jego wyrwy
  chroni powłoka cienka a nieprzenikalna

  przekraczanie kamienia odbywa się poza słowem
  znak kamienia – ze słowa –
  jest zbyt kruchym szeptem5

Wymawiając słowo „kamień”, nie zbliżamy się do jego istoty. Błądzimy tak samo jak nasi przodkowie („od epoki kamienia łupanego trwa dochodzenie do jego/ wnętrza”6). Ten sam motyw możemy zobaczyć w lustrze tekstu Kużel:

  wymawiam ciszę dźwięczy w słowie
  nazywam kamień mową niekamienną
  niedrzewnym słowem nazywam tu drzewo
  kiedy je w słowie próbuję pomieścić
  [...]
  bo słowo tylko jest pozorem rzeczy
  co w każdym dźwięku od siebie jest dalsza

  I jeśli nawet rzecz pomyślę słowem
  rzeczy tu nie ma pozostają dźwięki
  nazbyt wyziębłe w swojej dowolności7

Znak jest tylko analogonem rzeczy, unieruchamia ją (Waśkiewicz pisze: „gdy gest oznaczy – to zastyga w kamień”8), a przez to jest też w pewnym sensie jej wypaczeniem. Blisko jest tej poezji do platońskiego idealizmu. Tak jak fotografia nie oddaje piękna galopu koni, tak słowo dalekie jest od świata, jego dźwięków, barw, faktury. Wiąże się z tym także teza formulistów o świadomościowym charakterze tekstu, czyli innymi słowy, o nieopisywalności świata. Wiersz jest tylko wyrazem myślenia o świecie. Stąd pojawiają się w tych utworach sformułowania: „mówić tę ziemię”9, „drzewa myślałam rzędem”10, „pisanie człowieka”11, „pisanie drzewa”12 itd. Taka składnia zaświadcza o dążeniu do niemimetycznego opisu, do konstrukcji (ziemi, drzewa, człowieka). Przypomnę, jest to jeden ze wskazanych przez Waśkiewicza sposobów rozwiązywania antynomii rzeczy i znaku, który interferuje z zabiegiem ekwiwalentyzacji. Wiele z tych wierszy, zarówno u Kużel, jak i u Waśkiewicza, ma charakterystyczne tytuły zawierające słowo „próba”, które sugerują, że mamy do czynienia z pewnym eksperymentem. Aby dostać się do wnętrza, trzeba przebić się przez otorbiony wizerunek rzeczy, porzucić schematy myślenia, poddać słowa właśnie p r ó b o m . Ekwiwalentyzacja znaczeń jest widoczna np. w próbie opisu noża:

  My wyjdźmy poza, w suwerenność rzeczy
  i nóż opiszmy, że ostrze jak róża
  albo jak płomień utoczony gładko13.

Wyjście „poza” jest conditio sine qua non wejścia „w”. Aby zobaczyć nóż w róży lub płomieniu, trzeba zrezygnować z klasycznego wyobrażenia. Choć prymarne właściwości oraz przeznaczenie tych rzeczy są diametralnie różne, można dopatrzyć się ciekawych drugo- lub trzeciorzędnych właściwości. Co ma nóż wspólnego z różą? Na pewno ostrze, ale można próbować doszukać się związków na innych poziomach słów (poziom symboliczny: nóż – ogień, płomień, zemsta; róża – dziewczęca niewinność, miłość). Płomień z kolei daje złudzenie gładkości; symbolizuje miłość, nienawiść, niebezpieczeństwo oraz oczyszczenie. Warto zauważyć, jak podobne zestawienia słowne (róża, nóż, płomień) grają znaczeniowo w poezji Kużel:

  W twoich dłoniach wybucha ciepłem
  zwęglona róża – wyjdziesz
  z czarnego światła z ostrą rysą w źrenicach
  w niebo jasne jak noże14

Najpierw formulista łamie skamielinę słowa, aby następnie odkryć samodzielność przedmiotów. Trafnie ujął sens tych prób Leszek Żuliński: „To, co unieruchomione i określone, staje się przyswojone, przestaje być zewnętrzne. [...] Tworzenie obrazów-formuł nie miało jednak służyć opisowi, tylko zaanektowaniu rzeczywistości, wyjściu poza nią poprzez wchłonięcie jej w siebie”15. Cytat przywodzi na myśl pomysły francuskiego filozofa, Henri Bergsona. Jego krytyka intelektu polegała na udowodnieniu, że umysł nie potrafi poznać dynamicznej rzeczywistości. Musi ją zdeformować, aby była „przyswajalna”. Unieruchomienie świata dokonuje się w znaku, czyli też w poezji. Słowa kategoryzują świat, gubią jego nieoczywistość i nie odzwierciedlają nawet cienia rzeczy:

  Wymawiam słowo a nie znam już rzeczy
  która pierwotnie jego kształt przybrała
  bo takie płaskie że ani tu cienia16

Znakiem wodnym pierwszych tomików Kużel jest niewątpliwie formuła, a jednym z wielu poruszanych tematów – problem opisu świata. Dialog, który poetka podejmowała z Waśkiewiczem, był możliwy dzięki wypracowaniu wspólnego języka mówienia o rzeczywistości. Na marginesie można by dziś zapytać: czy Kużel była żoną formulisty, czy formulistką?

Mirosława Szott

1 - A.K. Waśkiewicz, Posłowie, [w:] idem, Próba uzasadnienia, Zielona Góra 1970, s. 16,
2 - L. Żuliński, Posłowie, [w:] A.K. Waśkiewicz, Horyzont zdarzeń. Cztery poematy, Zielona Góra 1999, s. 65.
3 - A.K. Waśkiewicz, Próba erotyku, [w:] idem, Próba..., s. 8.
4 - M. Kużel, * * * [w wypalonym lesie…], [w:] eadem, Z białego drzewa, Toruń 1970, s. 5.
5 - A.K. Waśkiewicz, Próba kamienia, [w:] idem, Próba..., s. 5.
6 - Ibidem.
7 - M. Kużel, Sonet umowny, [w:] eadem, Z białego..., s. 7.
8 - A.K. Waśkiewicz, wiersz dydaktyczny, [w:] idem, Próba…, s. 12.
9 - Idem, Dziedzictwo, [w:] idem, Dziedzictwo, Warszawa 1966, s. 44.
10 - M. Kużel, święto ciebie, [w:] eadem, Zaklinania, Zielona Góra 1970, s. 6.
11 - A.K. Waśkiewicz, Pisanie człowieka, [w:] idem, Dziedzictwo, s. 37.
12 - Idem, Pisanie drzewa, [w:] idem, Dziedzictwo, s. 66.
13 - Idem, dyskurs, [w:] idem, Przestrzeń po człowieku, Poznań 1967, s. 63.
14 - M. Kużel, ludziom czarnego światła, [w:] eadem, Z białego…, s. 33.
15 - L. Żuliński, op. cit., s. 65.
16 - M. Kużel, Z białego drzewa, [w:] eadem, Z białego…, s. 10.