Start Zbliżenia Jak wyrazić wojenną traumę? O wierszach poetów lubuskich

Jak wyrazić wojenną traumę? O wierszach poetów lubuskich

W tomikach, które wyszły spod pióra starszego pokolenia poetów naszego regionu, można znaleźć sporą grupę wierszy, traktujących o rzeczywistości II wojny światowej. Utwory te ukazują obrazy okupacji hitlerowskiej oraz agresji sowieckiej, zawierają literackie zapisy doświadczeń frontowych oraz przeżyć wyniesionych z lagrów i łagrów, przywołują wspomnienia zbrodni dokonanych zarówno przez hitlerowców, jak też przez kolaborujących z nimi ukraińskich i litewskich nacjonalistów. Jest to liryka przesiąknięta ogromem ludzkiego cierpienia. Nie jest łatwo je wypowiedzieć, a tym bardziej – ująć w artystyczną formę. Rodzą się dylemat y: czy lepiej tragizm wojennej rzeczywistości zobrazować, czy też podjąć próbę jego wyartykułowania? czy ból człowieka należy wykrzyczeć, czy też może trzeba mówić o nim ze ściśniętym gardłem? z jakiej pozycji ukazywać doświadczenia wojenne, aby czytelnik lepiej je zrozumiał i głębiej uświadomił sobie płynące z nich przesłanie? Tego rodzaju problemy skłaniają do eksperymentowania w dziedzinie konstrukcji podmiotu lirycznego i jego wypowiedzi, a także – w dziedzinie kreacji adresata monologu lirycznego1.

Sposób funkcjonowania podmiotu lirycznego

Niekiedy poeci dostarczają zobiektywizowanego opisu prezentowanych zdarzeń i sytuacji oraz akcentują autorytatywność opinii i ocen wyrażanych przez postać mówiącą. Służy temu usytuowanie podmiotu lirycznego poza światem przedstawionym utworu, np. w wierszu Henryka Szylkina, ukazującym obraz Polaków uwolnionych z syberyjskich gułagów:

Zesłani Polacy wracają ze Wschodu:
zaszczuci, opluci, obdarci, ubodzy...
W oczach ich błyszczy ciągle lód Workuty,
a w uszach wyje nieprzebyta Tajga.
Henryk Szylkin, Powrót /Pc/

Częstokroć postać mówiąca uwikłana jest w świat przedstawiony jako świadek prezentowanych sytuacji:

Rok to był czterdziesty, luty, chyba dzień trzeci,
Widziałem ich na wozie, matkę z trojgiem dzieci
Zawiniętych w kądziel, bo były tęgie mrozy
Bronisław Suzanowicz, Nad „Anhellim” i „Dziadami” /Pc/

Bywa też, że postać mówiąca występuje w roli uczestnika opowiadanych przez siebie zdarzeń. Sytuacja taka ma miejsce w wierszu Bronisławy Wajs-Papuszy Smutna pieśń /PPm/, ukazującym prześladowania cygańskiej społeczności przez Niemców:

Ja, Cyganka, nie płakałam nigdy,
z płonącym sercem, konno szukałam Niemców
nocami, lasami, błędnymi drogami i tak śpiewałam:
Ja, cygańska dziewczyna, bać mi się nie czas!
Raz mnie matka rodziła, umrę tylko raz!

Interesującym eksperymentem w dziedzinie konstrukcji podmiotu lirycznego stało się wykreowanie go na uczestnika zdarzeń, reprezentującego jednakże nie ofiary, ale oprawców. Oto w opublikowanym pod pseudonimem Antoni Nosewicz wierszu Henryka Szylkina Do wyzwolonych Polaków /Wopk/ zaprezentowany został zbiorowy podmiot liryczny – żołnierze sowieccy, którzy we wrześniu 1939 roku wkroczyli na tereny Polski. Takie wystylizowanie podmiotu pozwala poecie ukazać skrajne zindoktrynowanie i prymitywizm myślenia stalinowskich żołdaków:

Zapomnijcie Polacy o Wilnie, Lwowie, Podolu –
Ziemia kułaków i panów – to już sowieckie pola.
Na nich kołchozy rozkwitną, a w nich
stworzymy raj.
Zostanie za Bugiem biedny – Nadwiślański Kraj.

Różnym sposobom kreacji podmiotu lirycznego towarzyszą urozmaicone metody operowania orientacją jego wypowiedzi. W wielu utworach postać mówiąca koncentruje się na wojennych przeżyciach bohaterów. Na przykład opuszczający Syberię Polacy „gorzkie mają myśli”, „ponure wspomnienia” (Henryk Szylkin, Powrót /Pc/). Technikę introspekcyjnej orientacji wypowiedzi podmiotu lirycznego zastosował także Janusz Werstler w wierszu Kresy /Os/, aby wyrazić nostalgię za ziemiami utraconymi przez Polskę w wyniku traktatu jałtańskiego. W wierszu tym narzędziem komunikowania uczuć żarski poeta uczynił grę słów, zasadzającą się na symploke (tj. powtarzaniu początkowych i końcowych części wersu) oraz na antonimicznym zestawieniu wyrazów „kresy” – „bezkresne”:

bezkresna boleść i pamięć
bezkresny żal
bezkresne powroty
[…]
zwątpienia bezkresne
zatęsknienia i adresy
takie moje kresy.

Niekiedy poeci nadają wypowiedziom postaci mówiących orientację ekstraspekcyjną, pozwalającą na skoncentrowanie się na zachowaniach i wyglądach bohaterów. Anonimowo opublikowany wiersz Henryka Szylkina Polowanie na oficerów polskich /Wopk/ ukazuje żołnierzy Armii Czerwonej, którzy we wsi na Wileńszczyźnie poszukują polskich dowódców wojskowych. Podmiot liryczny rezygnuje z dokonywania charakterystyki „krasnoarmiejców”, zastępuje ją opisem ich wyglądu:

Jeden z okiem Azjaty
trzymał karabin na sznurku,
drugi o posturze niedźwiedzia
nagan za pasem.

Wypowiedzi liryczne ujawniają rozmaity poziom kompetencji postaci mówiących. Daleko idące ograniczenie ich kompetencji cechuje technikę „oka kamery”. Wypowiedzi liryczne sprowadzają się do rejestrowania danych obserwacyjnych. Tego rodzaju ascetyzm uwidacznia się wyraziście choćby w następującym fragmencie wiersza Zdzisława B. Morawskiego Wspomnienie /Pm/:

Alarm – bombowców miękki ślizg
różańcem bomb w pacierz katakumb
ziemia poranek pieszczota mgieł
kikut z fontanną w czarny krzyż.

Wykorzystany w utworze zabieg artystyczny, polegający na nagromadzeniu rzeczowników, a także – metafor rzeczownikowych, notabene bardzo przypominający praktykę poetycką rosyjskich imażynistów, pozwala poecie osiągnąć trzy cele. Po pierwsze, sprawia, iż wiersz staje się niezmiernie ekspresywny; niczym na szybko przewijanej taśmie filmowej pojawiają się tu kolejne, dynamicznie następujące po sobie obrazy, pozwalające uwydatnić chaos zdarzeń wojennych. Po wtóre, wspomniane nagromadzenie powoduje, że czytelnik uzyskuje wizję świata uprzedmiotowionego, a przez to – „odczłowieczonego”. Po trzecie wreszcie, skumulowanie konstrukcji eliptycznych powoduje dużą kondensację myśli, a ponadto nadaje wypowiedzi swoisty dynamiczny, „nerwowy” rytm.

Skrajnie odmienna od techniki „oka kamery” jest technika kreacji podmiotu komentującego, kategoryzującego i oceniającego świat przedstawiony. Podmiot taki pojawia się np. w Monologu zaprzeszłym /Rs/ Werstlera. Bohaterem, a zarazem adresatem lirycznym wiersza, jest „porządny Niemiec”, który znalazł się w komendanturze obozu koncentracyjnego. W kierowanej do niego wypowiedzi podmiot liryczny wspomina jego przeszłość (opowiada o dzieciństwie spędzonym w Baden-Baden, o miłości do zwierząt, o planach zostania misjonarzem), ale także wyjaśnia i ocenia motywy jego aktualnego postępowania oraz kategoryzuje ludzi, za których śmierć ponosi on odpowiedzialność:

czyniłeś starania by ofiarom
zaoszczędzić cierpień
i zaoszczędziłeś
pierwszy raz wyręczył cię w tym fritsch

i zastosował preparat do zabijania robactwa potem na zasadzie kojarzenia zacząłeś tępić

robactwoludzi
robactwożydów
robactwopolaków
robactworosjan
robactwoczterymiliony.

Uposażenie podmiotów lirycznych w zdolność wyjaśniania, kategoryzowania i oceniania poszczególnych elementów świata przedstawionego pozwala poetom, wobec których podmioty owe pełnią z reguły funkcje portes paroles, na prezentowanie przemyśleń, podsuwanie skojarzeń, a wreszcie – prezentowanie konkluzji oraz point.

Charakter wypowiedzi postaci mówiącej
W większości przywołanych wierszy wypowiedzi postaci mówiących mają charakter relacji, opowieści o zdarzeniach minionych (Powrót i Do wyzwolonych Polaków Szylkina, Nad „Anhellim” i „Dziadami” Suzanowicza, Smutna pieśń Papuszy, Monolog zaprzeszły Werstlera). Niekiedy wypowiedzi liryczne przybierają kształt prezentacji, w ramach której zdarzenia i sytuacje są uobecniane i uaktualniane. Szczególną odmianą prezentacji jest uobecnianie zdarzeń za pomocą dialogu, jego przytoczenia lub zreferowania. Użycie dialogu pozwala wprowadzić czytelnika in medias res, wrzucić go niejako w sam środek wydarzeń i dać mu odczuć ich grozę. Dialogiem posłużyła się np. Papusza w wierszu Krwawe łzy co za Niemców przeszliśmy na Wołyniu w 43 i 44 roku /PP/:

Partyzantka „Czapajew” nadchodzi śmiało
i pyta Cyganów, co się tutaj stało.
– Niemcy chcą nas wymordować,
w las musieliśmy wędrować!
– Ach, biedniście, mnóstwo was – aż stu!

Trzecią – obok relacji i prezentacji – formą wypowiedzi stosowaną w wierszach jest refleksja. Pozwala ona poetom na dzielenie się przemyśleniami i spostrzeżeniami. Postać refleksji nadał wypowiedzi lirycznej H. Szylkin w wierszu Obrazy /Pk/. Liryk przynosi zadumę nad upływem czasu, wywołaną obserwowaniem przemian krajobrazu nad Wilią:

Krótka pamięć świata. Nie rób z niej nadziei.
Krajobraz też inny. To przywilej czasu,
aby pola ojców zarastały lasem.

Wykorzystywaniu form relacji, prezentacji i refleksji towarzyszy w liryce wojennej poetów lubuskich zróżnicowanie kreacji postaci mówiących pod względem motywacji ich wypowiadania się. Zdarza się, że poeci sięgają po motywy oniryczne. Wspomnienia wojenne zostają wprowadzone wówczas jako koszmary lub mary senne. Oto np. bohater liryczny poematu Morawskiego Ziemia dla żywych /Pmr/ z powodu dręczącego bólu nie może zasnąć. Gdy zaś nad ranem przychodzi upragniony sen, przynosi on ze sobą obrazy wyrastające z traumatycznych doświadczeń wojennych:

Byłem w środku boju
Leżałem na lodzie cieniutkim wśród bagna
Kule dokoła obcinały trzciny
Ciałem lód dusząc wciskałem brzuch w wodę
I powtarzałem:
– Bagno częścią ziemi Ziemia jest dla żywych […]

Z czasem następuje ocknięcie. Nie przynosi jednak ukojenia, przeciwnie, do sennych koszmarów dodaje koszmar na jawie – okazuje się, że został ogłoszony stan wojenny…

Niekiedy podmioty liryczne odwołują się do tego szczególnego źródła wiedzy, jakim jest empatia. Ich wypowiedzi są wówczas rezultatem rozumiejącego wczuwania się w postaci, których poglądy lub przeżycia starają się przybliżać:

chodzę po tej ulicy twoimi stopami
oglądam stare witryny
twoimi oczami
moim sercem czuję
twój przyśpieszony puls […]
Werstler, Spacer po Niederstrasse Dolnej Osadników
Wojskowych /Os/

Czasami postaci mówiące skazane są na przypuszczenia i hipotezy. Zdarza się, że postaci te gubią się w domysłach, a ich wiedza jest fragmentaryczna:

a głowa czyja to
a kosmyk a usta
a dłoń co rozpierzchła
Werstler, Brzezinka /Rs/

Najczęściej monologi liryczne motywowane są retrospekcją. Ich wspomnieniowy charakter bywa sygnalizowany w tytułach utworów (Pamięć głodu Janusza Koniusza /Ł/, Pulchne wspomnienia pulchnych berlinianek /Op/ i Wspomnienie /Pm/ Zdzisława Morawskiego), częstokroć jednak uwydatniany jest w sposób bezpośredni: „Pamiętam ziemię zoraną ogniami” (Z. Morawski, Pergamon /Op/); „Dotąd to pamiętam” (B. Suzanowicz, Nad „Anhellim” i „Dziadami” /Pc/); „tyle lat trzeba pamiętać” (J. Werstler, Cmentarz Wojenny w Żarach /Pom/).

Wypowiedzi liryczne o charakterze retrospektywnym z reguły na różne sposoby są uwiarygodniane, np. poprzez wprowadzanie do nich rzeczywiście istniejących nazw własnych. W niektórych utworach mamy do czynienia ze znacznym nagromadzeniem tego rodzaju realistycznych elementów „scenerii”: „ja z Tarnopola / ja z Kałusza / ze Stanisławowa / ze Lwowa z Wilna / z Buczacza Drohobycza” (Werstler, Narodziny miasta /Os/).

Szczególnym sposobem uwiarygodniania wypowiedzi lirycznej jest zamieszczanie przez poetów objaśnień rzeczowych i językowych. Na przykład Henryk Szylkin, świadom tego, że przeciętnemu odbiorcy mało znana jest dziś historia i kultura Północno-Wschodnich Kresów Rzeczypospolitej, opatruje swoje wiersze przypisami. Ich istotnym zadaniem częstokroć staje się ocalanie od zapomnienia jakiegoś fragmentu polskiej kultury, ginącego w pomrokach dziejów.

Wykorzystywanie przez poetów omówionych tu sposobów zwiększania wiarygodności wypowiedzi lirycznych sprawia, że wypowiedzi te traktowane są przez czytelników nie tylko jako komunikaty artystyczne, ale również jako swego rodzaju artystycznie opracowane zapisy doświadczeń wojennych o istotnych walorach dokumentarnych.

Adresat wypowiedzi podmiotu lirycznego

Interesującym obszarem poszukiwań twórczych i eksperymentów artystycznych jest kreacja wizerunku postaci, do których kierowane są wypowiedzi podmiotów lirycznych. Częstokroć adresatami słów postaci mówiących stają się ofiary działań wojennych: Polacy, którym żołnierze Armii Czerwonej każą zapomnieć o Wilnie, Lwowie i Podolu (Szylkin, Do wyzwolonych Polaków /Wopk/), Maria, która „w pośpiechu z naręczami swoich dzieci” biegnie przez kartoflisko w czasie nalotu bombowego (Werstler, Odejście Marii /Os/), Bóg (Papusza, Smutna pieśń /PPm/, Krwawe łzy co za Niemców przeszliśmy na Wołyniu w 43 i 44 roku /PP/), lasy chroniące Cyganów (Papusza, Leśna pieśń /PP/), rumowisko (Papusza, Gruzy wszystko przypominają /PPm/). W poezji twórców lubuskich adresatami wypowiedzi lirycznych częstokroć są Niemcy traktowani jako ofiary wojny (Werstler, Monolog zaprzeszły /Rs/, Spacer po Niederstrasse Dolnej Osadników Wojskowych /Pom/, Powalone miasto /Pom/; Morawski, Pulchne wspomnienia pulchnych berlinianek /Op/).

Czasami postaci mówiące kierują swe wypowiedzi do Niemców, reprezentujących pokolenie powojenne. Taka kreacja wizerunku adresatów wypowiedzi lirycznych z reguły wykorzystywana jest przez poetów lubuskich do komunikowania idei pacyfistycznych, np. w wierszu Morawskiego Pergamon /Op/:

Wielkie ofiary padały
na stopniach ołtarza
Płonął tam Berlin
Ginęła Warszawa
– Wolfgang, usiądźmy
przy zniczach ludzkości
Porozmawiajmy o Helladzie

Formę przyjacielskiego zaproszenia adresowanego do byłego mieszkańca Żar ma wypowiedź postaci mówiącej wiersza Werstlera Spacer po Niederstrasse Dolnej Osadników Wojskowych /Os/:

przyjedź do mnie na spacer
po Dolnej przywitam
Cię szczerą dłonią
wszak nie ma we mnie
żadnej winy ani zawiści

Niekiedy do adresatów wypowiedzi lirycznej kierowane są słowa napomnienia:

Sąsiedzie nie podnoś na mnie ręki gdyż czuję
jeszcze stary ból
/…/
ucz się gestu otwartej dłoni
wszak ból nadszedł z Braunau nad rzeką Inn
a nie znad Wisły.
Werstler, Do sąsiada zza Odry /Rs/

Zdarza się, że adresatem wypowiedzi lirycznej jest po prostu człowiek współczesny. Z tak ukształtowanym adresatem nader chętnie identyfikuje się odbiorca tekstu. Odnosi on bowiem wrażenie, że poeta bezpośrednio przemawia do niego. Okoliczność ta sprawia, że utwory o wskazanym typie adresata częstokroć służą twórcom do tego, aby komunikować za ich pośrednictwem szczególnie ważne przesłania. Charakterystyczny pod tym względem jest poemat Janusza Werstlera Rozpytywanie sumienia /Rs/2. Odbiorcą monologu lirycznego jest tu człowiek, który wojnę zna tylko z opowiadań, książek i filmów. Poeta wprost zwraca się do niego:

już cię nie straszą
wyjące syreny
wilgotne oczy
ojca matki dziecka
obozowe majaki
przepastne doły
skażone wapnem

nie znasz tego przecież

a tymczasem
wojska dalekiego półwyspu,
odparły kolejny atak
napalm wypalił oczy
wszystkim dzieciom przedszkola
samolot z bombą
kręci piruety nad dachami miasta

Słowa utworu brzmią jak memento. Uświadamiają one, że człowiek współczesny całkowicie uodpornił się na ludzkie cierpienie. Z obojętnością odnosi się zarówno do wojennych doświadczeń ojców, jak też do dramatów otaczającego go świata. Nie wyciągnąwszy wniosków z przeszłości, nie jest w stanie przeciwstawić się otaczającemu go złu. Konieczność sięgania myślą do minionych zdarzeń wyrasta więc nie tylko z potrzeby upamiętniania przeszłości, ale przede wszystkim – z troski o przyszłość.

1 Szkic powstał na kanwie referatu przygotowanego na konferencję naukową Pamięć czasu Zagłady, zorganizowaną 13-14 października 2009 r. przez Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Zielonogórskiego dla upamiętnienia 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Przedmiotem interpretacji stały się teksty zamieszczone w następujących tomikach poetyckich (po adresie bibliograficznym podany jest stosowany w artykule skrót tytułu tomu): J. Koniusz, Ład i chaos, Zielona Góra 1992 /Ł/; Z.B. Morawski, Odrą pisane, Gorzów 2005 /Op/; Z.B. Morawski, Pejzaż myśli. Wiersze, Poznań 1959 /Pm/; Z.B. Morawski, Pieśń moich rzeczy. Wiersze, Gorzów 1990 /Pmr/; Pamięć i cierpienie. Antologia wierszy sybirackich, wybór, wstęp i oprac. H. Szylkin, Zielona Góra 1988 /Pc/; H. Szylkin, Powroty krajobrazów (wiersze), Zielona Góra 2005 /Pk/; B. Wajs-Papusza, Pieśni mówione, wybór, przekł. i wstęp J. Ficowski, Łódź 1973 /PPm/; B. Wajs-Papusza, Pieśni Papuszy, przekł., oprac., wstęp J. Ficowski, Wrocław 1956 /PP/; J. Werstler, Ocalone w słowie, Zielona Góra 2003 /Os/; J. Werstler, Psalm o mieście, Żary 2005 /Pom/; J. Werstler, Rozpytywanie sumienia, Żary 1988 /Rs/; W ogniu, pyle i krwi. Antologia wierszy o Wrześniu 1939, wyb. i wstęp J. Koniusz, H. Szylkin, Zielona Góra 1999 /Wopk/.

2 W około 300-wersowym utworze pojawiają się również inne jeszcze kreacje adresata wypowiedzi lirycznej. Instancja, która dałaby się określić jako „człowiek współczesny”, jest tylko jedną z tych kreacji.
Maria Jazownik, Leszek Jazownik