Start Varia

Varia

O pisaniu

Zgadzam się z poglądem Gombrowicza na temat pisania. Piszę wtedy, gdy mam ochotę pomilczeć. Pisanie jest fascynującym spotkaniem ze samym sobą. Być może na pozór brzmi to dość egoistycznie, a może nawet narcystycznie, ale odrobina egoizmu i narcyzmu jest wręcz konieczna, by twórca mógł być twórcą. Szczególną satysfakcję sprawia mi pisanie obrazami. Najpierw w moim umyśle rodzą się obrazy, symboliczne atrybuty tego, co czuje dusza. To niezwykle kreatywne zajęcie. Trzeba je jednak przecedzić przez sito słów, by móc je utrwalić za pomocą pisma. Ten proces jest mniej fascynujący, by nie powiedzieć nudny. Przypomina to trochę żmudną pracę kręcenia filmu z tą różnicą, że kręcąc film, reżyser wycina nieudane, jego zdaniem, zdjęcia, zaś pisarz skreśla źle dobrane wyrazy. Hitchcock powiedział w jednym z wywiadów: „[…] filmowanie jest najnudniejszą częścią procesu twórczego, ponieważ w głowie już go nakręciłem”. Z tekstem jest podobnie. Pisarz zwykle ma gotowy tekst w głowie, problem polega na tym, że jedynym, znanym nam sposobem na to, by go z tej głowy wydobyć, jest zapisanie go. I tu pojawia się problem, ponieważ o ile opisanie miejsca lub czyjegoś wyglądu jest względnie wykonalne, to jak za pomocą abstraktów, którymi są słowa, wyrazić uczucia i stany emocjonalne, towarzyszące treści? Czy jest to w ogóle możliwe? Czy możliwe jest opisanie przeżyć człowieka w taki sposób, by czytelnik, czytając tekst, mógł doznawać tego, o czym czyta? Jak słowami wyrazić złożoną emocjonalność człowieka? Jak zachować przy tym wrażenie autentyczności? Jakich słów użyć, by czytelnik, odtwarzając je w swoim umyśle, mógł doznawać?

Więcej…

 

„Nikomu nie utrudniać życia – niech pan pamięta te słowa Miłosza”

Wspomnienie o Julii Hartwig

Więcej…

 

Niezwykły język palenquero i ślady dziedzictwa afrykańskiego w Kolumbii

Wiadomo, że przybycie Europejczyków na kontynent amerykański zapoczątkowało proces mieszania się kultur, którego efekty do dziś są widoczne szczególnie na Karaibach. Istotną rolę w jego przebiegu odegrała ludność pochodzenia afrykańskiego. Prawie każdy w pierwszej kolejności kojarzy synkretyzm z Kubą, o której napisano już wiele. Jednakże mało kto wie, że w niewielkim miasteczku na karaibskim wybrzeżu Kolumbii, Palenque de San Basilio, również bardzo silnie zachowała się tradycja afrykańska, a także palenquero – unikalny język powstały pod wpływem języków afrykańskich.

Więcej…

 

Esprit na schodach

Tak się składa, że część życia upływa mi na ciekawych, pasjonujących i inspirujących rozmowach z ludźmi. Te rozmowy nigdy nie kończą się w chwili rozstania. Często bywa, że dopiero po jakimś czasie przypominają mi się czyjeś słowa. Już nie mówiąc o tym, że wiele razy doświadczam tego, co Diderot w Paradoksie o aktorze nazywa esprit d’escalier. Dosłownie: rozum na schodach. Innymi słowy, najlepsze pomysły na celną odpowiedź i udaną ripostę przychodzą przeważnie do głowy, kiedy jest już na nią o wiele za późno. Na szczęście okazuje się, że nic nie staje na przeszkodzie, aby – jeżeli już (oczywiście na schodach) jakaś myśl vient a l’esprit, czyli przychodzi do głowy – zanotować ją.

Więcej…

 

Współczesne Kopciuszki

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami... Zarówno te słowa, jak i tematyka baśni wydają się wszystkim dorosłym dobrze znane. Wynika to oczywiście z faktu, iż na bajkach i baśniach się wychowaliśmy. Któż z nas nie zna Jasia i Małgosi, Czerwonego Kapturka czy Kopciuszka? Obecnie zauważyć jednak można, że tradycyjne baśnie dla dzieci przechodzą okres silnych przeobrażeń i modernizacji, co przekłada się na ich interpretację. Jest to następstwem wzrostu społecznej świadomości, ale też wnikliwych badań, które proponują nowy sposób odczytywania baśni.

Więcej…

 
Więcej artykułów…