Start Varia

Varia

Rozbite lustro. O współczesnym bycie baśni

Wszystkie odmiany literatury w pewnym momencie umierają – twierdził Władimir Propp – tymczasem zrozumiała przez wszystkich baśń przekracza kolejne granice językowe i trwa przez tysiąclecia1. Wilhelm Grimm z kolei pisał o wspólnym mianowniku baśniowych opowieści: „Wspólne wszystkim baśniom są pozostałości sięgającej najstarszych czasów wiary, która wyraża się w obrazowym ujęciu rzeczy nadzmysłowych. Owa materia mityczna przypomina kawałeczki rozpryśniętego kamienia szlachetnego, które leżą wśród trawy i kwiatów porastających ziemię i mogą być odkryte jedynie bystrzejszym okiem”2. Takie spojrzenie na baśń pozwala upatrywać w niej „córkę mitu”, pozbawioną sakralnego wymiaru. Jej początki giną w mrokach dziejów, jednakże coś sprawiło, że przetrwała do dziś, kształtując świadomość kulturową kolejnych pokoleń. A jak jest obecnie? Współczesny byt, czy raczej wielobyt, baśni jawi się jako dość skomplikowane zjawisko3.

Więcej…

 

Czy łatwo zostać szczęśliwym Duńczykiem? Czy hygge to polska bajka?

Dania – kraj dorodnych mężczyzn, kobiet o siermiężnej urodzie i paskudnego klimatu (wiatr dmie z ogromną siłą o każdej porze roku). Jako szesnastolatka, po przeczytaniu jednym tchem wszystkich dzieł Szekspira, nabieram przekonania, że Dania jest krainą mroczną, zamieszkałą przez ludzi do głębi swojego jestestwa nieszczęśliwych (Hamlet!). A nieco wcześniej przekonywał mnie o tym dość skutecznie Hans Christian Andersen (Dziewczynka z zapałkami). Równie przygnębiający obraz Danii wyniosłam także z dziewczęcej lektury serii opowiadań o dziewczynce imieniem Ditta (tytułów ani nazwiska autora nie pamiętam, było to coś na wzór Ani z Zielonego Wzgórza, lecz dużo mniej rozrywkowe). A mino to Duńczycy plasują się na pierwszym miejscu w rankingu najszczęśliwszych narodów świata.

Więcej…

 

Wojciech Młynarski – prześmiewca uparty, czyli o piosenkach do czytania, a nie słuchania

Tekst niniejszy powstał z inspiracji Wojciecha Młynarskiego jako wstęp do książeczki Jeszcze w zielone gramy wydanej w 1988 r. przez OTO KALAMBUR we Wrocławiu, w serii „Poeta pieśniarz”, której byłem redaktorem. Ostatecznie nie znalazł się w jej składzie, ponieważ poeta napisał parę zdań od siebie. Zdecydowałem się na jego druk dzisiaj, by dać spóźniony wyraz swego poparcia i uznania dla całokształtu twórczości Wojciecha Młynarskiego.

Więcej…

 

Eberhard Hilscher

„I znowu idę ulicami, gdzie miałem swój dzieciństwa czas”. Refleksje nad świebodzińskimi wierszami Eberhardta Hilschera

Więcej…

 

Karl Max i Mechtilde Lichnowsky: obywatele Europy

W 1860 r. w Krzyżanowicach pod Raciborzem urodził się Karl Max Fürst von Lichnowsky. Zarządzał odziedziczonym majątkiem ziemskim ze znakomitymi wynikami, ale do historii Śląska (i Europy) przeszedł przede wszystkim jako polityk i dyplomata. Jego żona, Mechtilde, pisarka i artystka, obracała się w kręgu najświetniejszych osobistości europejskiej kultury.

Więcej…

 
Więcej artykułów…