Start Varia

Varia

O drwach i ogniu

 
Większość tajemnic to tylko prawdy zapomniane
Rajmund Kalicki, Dziennik nieobyczajny

Lubię patrzeć na ogień. Ale mam na myśli ogień, który jest, że tak powiem, oswojony. To znaczy taki, który trawi drwa w piecu, na kominku. Natomiast płomienie pełzające po gałęziach ułożonych w stertę pod gołym niebem (bez względu na to, jak bardzo byłoby ono rozgwieżdżone), nie robią na mnie już takiego wrażenia. Może dlatego, że kojarzą się mi z tymczasowością. Ognisko może być bowiem rozpalone gdziekolwiek. Nie to, co kominek bądź piec, które nie mogą być, tak po prostu, przeniesione. I które nie tylko kojarzą się z trwałością, ale także ją uosabiają (i tak jest od bardzo dawna). Dowodzi tego chociażby wyrażenie: ognisko domowe, które jest tożsame z rodziną, domownikami. Bo niewątpliwie to ogień, który pojawił się w prymitywnych szałasach, zmienił życie ludzi, związał ich z jednym miejscem; przynajmniej związał na dłużej. Wyrazem tego stało się obudowanie z czasem owych ognisk cegłami i kaflami.

Więcej…

 

II edycja Kozzi Gangsta Film – retrospekcja

Wydawało się w ubiegłym roku, że do 20 czerwca 2013 jest dużo czasu.
Zaczęliśmy pracować… Burmistrz Kargowej, Lubuskie Stowarzyszenie Miłośników Działań Kulturalnych DEBIUT, Urząd Gminy, GOK – Kargowa, Biblioteka Norwida. Za tymi instytucjami stoją ludzie, wspaniali. No i mogliśmy znów zaprosić Państwa do Kargowej. Na drugą edycję…
Kargowski Festiwal stał się unikatowym, nowoczesnym wydarzeniem o zasięgu ogólnopolskim.

Więcej…

 

Nihongo

 

W świecie widzianym przez pryzmat innych języków możemy dostrzec rzeczy zupełnie nowe, które dotychczas były dla nas niedostępne. Ich odkrywanie i doświadczanie są dla mnie źródłem najsilniejszych przeżyć związanych z uczeniem się obcych języków. Przeżywam wtedy radość, oczarowanie i zadziwienie.


Tajemnicze przypadki

Gdy uczymy się jakiegoś języka obcego – mamy okazję wyjść poza materię naszego własnego języka i przezwyciężyć jej ograniczenia. Możemy wtedy znaleźć się poza horyzontem naszego języka, w zupełnie nowym dla nas świecie, gdzie odkryjemy nieznane nam dotąd powiązania między naszą myślą a rzeczywistością. To pozwala zobaczyć otaczający nas świat od nowej, nieznanej strony.

Więcej…

 

Co ona takiego miała, czego inni nie mają

W 200. rocznicę napisania Dumy i uprzedzenia Jane Austen.

Kiedy powieść zostaje uznana za klasykę, oznacza to, że albo została napisana z niezwykłym talentem, albo przedstawia wielkie sprawy, spektakularne sceny i ponadczasowe wartości. Najlepiej jest, jeśli posiada wszystkie te cechy. A jeszcze lepiej, aby autor był noblistą. Wówczas na pewno przeczyta ją każdy, kto ma wysokie ambicje czytelnicze i kulturalne. I na pewno nie będzie żałować. Na pewno będzie to czas spędzony w sposób wartościowy. W końcu klasykiem nie zostaje się tak zupełnie bez powodu. Jak często jednak zdarza się, aby powieść, która teoretycznie jest „tylko” romansem, nie tylko dostała się do ścisłego grona literatury klasycznej, ale jeszcze była czytana po prostu dla przyjemności, a nie tylko dla zaspokojenia ambitnych założeń czytelniczych?

Więcej…

 

Epitafium dla pewnego międzygórzanina

[...] tam, gdzie się kończy nieszczęście, musi zaczynać się szczęście
Andrzej Strumiłło, Factum est

Piszę ten tekst z potrzeby zapisania tkwiących we mnie emocji związanych z pewnym człowiekiem. Nie wiem jeszcze, jakie one są; jedynie ich się domyślam. Jestem jednak przekonany, że w trakcie pisania poznam je.

Więcej…

 
Więcej artykułów…