Start Varia

Varia

Historia pewnej poezji, czyli wiersz idzie do pracy. Radiowy przypadek Zenona D.

Mapa Zielonej Góry dla przeciętnego użytkownika kultury to zieleń, Piotr Bukartyk, tutejsze kabarety, kryminalne powieści Koziołka czy bachusiki rozsiane po ulicach Winnego Grodu. Biblioteka Norwida, Galeria BWA, Lubuski Teatr, Muzeum Ziemi Lubuskiej oferują co prawda szeroki wachlarz repertuarowy, który nie pozwala odbiorcom sztuki wizualnej się nudzić. Co jednak z audiofilami? Nie mówię tu bynajmniej o fanach gatunków czysto muzycznych. Oni znajdą w mieście w miarę zróżnicowany wachlarz imprez. Chodzi mi o nieprzewidywalną formalnie i niekonwencjonalną sztukę foniczną. Artystyczne kroki przechodniów (które w ramach eksperymentu rejestrowałem kiedyś w okolicach deptaka), przenikliwy głos Norwida spod bibliotecznej ławeczki, głosy Tatiany Kołodziejskiej i Janusza Młyńskiego w Radiowej Książce Poetyckiej – to nie wszystko.

Więcej…

 

Pięćdziesiąt lat później. W cieniu legendy

 
Mamy jubileusz

W tym roku mija 50 lat od pierwszego Złotego Grona – obrosłego już legendą wydarzenia artystycznego, które znalazło swoje zasłużone miejsce w historii sztuki polskiej. Sympozja i wystawy złotogronowe odbywały się w Zielonej Górze przez dwie dekady i były widocznym znakiem obecności lokalnego środowiska na artystycznej mapie kraju. Legendarne to dzisiaj czasy i legendarni ludzie, obecni wciąż w anegdocie, przypominani w kolejnych opracowaniach, książkach, artykułach, utrwaleni w słowie, pamięci i spiżu... Mimo upływu lat ich dorobek wciąż rzuca potężny cień.

Więcej…

 

Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli rockowy underground po zielonogórsku

 
Zielona Góra słynie na całą Polskę z kilku rzeczy – Winobrania, Festiwalu Piosenki Rosyjskiej (zwanej dawniej ze zrozumiałych przyczyn radziecką) oraz Zagłębia Kabaretowego. Mądre głowy w regionie zastanawiają się, dlaczego do tych elementów nie dojdzie jeszcze jeden, a mianowicie muzyka rockowa.

Więcej…

 

Materialne wpływy Orientu w polskiej kulturze

W języku polskim termin Orient funkcjonuje jako bliskoznacznik wyrazu Wschód. Nie chodzi oczywiście o synonim kierunku geograficznego, tylko terytorium. Co ciekawe, na przestrzeni wieków, wraz ze zmieniającą się wiedzą o świecie, punkt ciężkości w obszarze zwanym umownie „Wschodem” ulegał pewnym przesunięciom. Według definicji ze Słownika języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego (Lwów 1857) Orient (oryent) to ‘wschód, wschodowe kraje’, orientalny (oryentalny) to ‘wschodni’, a orientalne (oryentalne) – ‘t. j. wschodnie z Indyi pochodzące klejnoty, zawsze są od okcydentalnych przedniejsze’1. Słownik Jana Karłowicza, Adama Kryńskiego, Władysława Niedźwiedzkiego (Warszawa 1904) natomiast podaje: Orjent – ‘wschód; kraje wschodnie, Wschód, Azja’; Orjentalista – ‘znawca krajów wschodnich, ich języków i literatury’; Orjentalizm – ‘wszystko, co ś. tyczy Wschodu’; Orjentalny, Orjentalski – ‘wschodni; azjatycki’2. Dawniej za Orient uważano obszar Azji i część Afryki, dziś ten termin ogólnie określa kraje wschodnie.

Więcej…

 

Budować piętrowo

 
Z Przemysławem Grzesińskim rozmawia Janusz Łastowiecki

Janusz Łastowiecki: Jak powstawało 80 lat polsko-niemieckich dziejów teatru w Zielonej Górze. Monografia?
Przemysław Grzesiński: Książka powstała w ramach Funduszu Małych Projektów Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska – Saksonia 2007-2013. Najpierw zatem opracowana została wstępna koncepcja książki, następnie projekt, który trafił do przygranicznego Gubina i… niestety, został tam zaakceptowany. Mówię „niestety”, ponieważ projektów złożyliśmy kilkanaście, sądząc, że będą one mogły podlegać weryfikacji na różnych odcinkach pracy.

Więcej…

 
Więcej artykułów…