Start Varia Winston Morales Chavarro: poezja i mit. Słodka Aniquirona i Powrót do Schuaimy

Winston Morales Chavarro: poezja i mit. Słodka Aniquirona i Powrót do Schuaimy

Winston Morales Chavarro (ur. 1969, Neiva, Kolumbia) jest poetą uniwersalnym. Przede wszystkim ze względu na temat przewijający się przez całość jego poezji: odwieczne, filozoficzne i ezoteryczne dociekanie natury rzeczy, rzeczywistości, świata czy też różnych światów i ich możliwych wymiarów; wytrwałe poszukiwanie pewnej nienamacalnej wiedzy, która wykracza poza rzeczywistość materialną czy też jest niemożliwa do uchwycenia bez przekroczenia granic tejże rzeczywistości. To właśnie główna oś tematyczna pierwszego tomu Winstona Moralesa, poematu La Dulce Aniquirona (1998), której polski przekład (Słodka Aniquirona, w tłumaczeniu Barbary Stawickiej-Pireckiej) recenzuje Czesław Sobkowiak w poprzednim numerze „Pro Libris” (3-4/2018). Poniżej publikujemy przekłady czterech pierwszych utworów z tomu Winstona Moralesa De regreso a Schuaima (Powrót do Schuaimy), który stanowi kontynuację Słodkiej Aniquirony i zgłębiane są w nim tajemnice Schuaimy, krainy wyśnionej przez poetę.

Owe próby objaśniania świata i zrozumienia jego zjawisk stanowią pierwotny cel poezji, bliski pisarzom latynoamerykańskim, żyjącym w kulturach synkretycznych, gdzie światopoglądy indiańskie i afrykańskie nieustannie stykają się z europejskim. Pamiętać należy, że w początkach swego istnienia zarówno poezja, jak i inne formy wyrazu artystycznego, takie jak muzyka, taniec czy teatr, była ściśle powiązana z religią, magią i rytuałem – sposobami postrzegania świata, których nieodłącznym elementem jest ścisły związek człowieka z naturą. Oznacza to, że nie pełniła ona funkcji estetycznej czy też indywidualnej ekspresji sama w sobie, ale służyła potrzebom religii czy rytuału. Była zatem jedną z form objaśniania świata, równorzędną z mitem czy magią, jak wskazywał filozof niemiecki Ernst Cassirer w swym Eseju o człowieku. Cassirer cytuje badacza literatury anglosaskiej Fredericka Clarke’a Prescotta, który w 1922 roku zauważył w swym dziele Poetry and Myth (Poezja i mit) silny związek właśnie pomiędzy poezją i mitem. Pisał, że dawny mit stanowi „masę”, z której stopniowo wyłaniała się nowoczesna poezja poprzez proces, który ewolucjoniści nazywają dyferencjacją. Według Prescotta umysł mitopoezjotwórczy stanowi prototyp, a umysł poety jest mitopoezjotwórczy w swej istocie. „Mitopoezjotwórczy” oznacza „tworzący mity”, a zatem poezja objaśnia poprzez mit.
Ponad wiek po Cassirerze meksykański poeta i późniejszy noblista Octavio Paz napisze w jednym z esejów ze zbioru El arco y la lira (Łuk i lira): „[...] rytuał i mit są rzeczywistościami nierozłącznymi. W każdej opowieści mitologicznej odnaleźć można obecność rytuału, gdyż opowieść nie jest niczym innym jak tylko przełożeniem na słowa rytualnej ceremonii: mit opowiada lub opisuje rytuał” (tłum. – BC). Paz wpisuje się w ten sposób w teorię mitu łączącą go z rytuałem, której prekursorem był dziewiętnastowieczny biblista i arabista William Robertson Smith. A zatem zarówno myśliciele europejscy, jak i latynoamerykańscy zauważają ścisły związek mitu, a co za tym idzie – poezji, ze światopoglądami magicznym i mitycznym, właściwym kulturom indiańskim i afrykańskim. Ten sposób postrzegania świata, jak wskazywał Cassirer za antropologiem Lucienem Lévy-Bruhlem, charakteryzuje się wizją całościową, zgodnie z którą wszystkie elementy świata są ściśle ze sobą powiązane, co jest jednoznaczne z nierozerwalną więzią człowieka z naturą, a pojąć świat można tylko postrzegając go jako całość. Stanowi to opozycję do zachodniego światopoglądu naukowego, który charakteryzuje się wizją analityczną i postrzega rzeczywistość, dzieląc ją na części. Stąd też właśnie „skupienie” i estetyzacja poezji zachodniej.
O tym wszystkim zdaje się zapominać Czesław Sobkowiak, nazywając apoteozę natury u Winstona Moralesa „naiwną”. Pominiemy już kwestię, że dziwi nieco fakt, iż polonista nie rozpoznaje (?) poematu, nazywając jego części „jakby podrozdziałami” (być może oto właśnie objaw światopoglądu analitycznego). Autor recenzji Słodkiej Aniquirony, także poeta, zdaje się popadać w wyższość światopoglądu europejskiego i „ostrego zaznaczania granic rzeczy” do tego stopnia, że zapomina o pierwotnej funkcji poezji – funkcji objaśniania świata i natury rzeczy. Tymczasem poeci latynoamerykańscy nadal postrzegają (w przypadku twórców identyfikujących się z kulturami afrykańskimi i indiańskimi) świat jako całość w swej złożoności i zwracają uwagę na nierozerwalny związek człowieka z naturą lub też powracają do tej wizji w czasach nadmiernej eksploatacji przyrody i oderwania się od niej, do czego przyczyniła się analityczna wizja świata. Sądzimy, że zamiast utwierdzać się w wyraźnej wyższości kultury i poezji europejskiej, w czym zdają się pobrzmiewać jeszcze echa kolonializmu, co zawęża punkt widzenia, warto otworzyć się na dialog ze światopoglądami pomimo odmienności równorzędnymi i zwrócić uwagę na to, co można z nich czerpać.
Wśród wersów poezji Winstona Moralesa stale trzepoczą niebieskie ptaki: symboliczni pośrednicy pomiędzy ziemią a niebem, zamieszkujący oba te wymiary czy też żywioły jednocześnie, przypominający o nieodłączności świata materialnego od duchowego. Trzepoczą tak jak ptaki zwane tijeretas1 w dawnym micie indiańskiego ludu U’wa, którego echa wydają się podświadomie pobrzmiewać w krainie zwanej Schuaima. Jest to wymiar wyśniony przez kolumbijskiego poetę i zamieszkiwany przez oniryczne istoty: postać kobiecą o imieniu Aniquirona, „kobietę świetlistych królestw” (Słodka Aniquirona, wiersz XVI) oraz maga i szamana noszącego imię Yhoma, który pojawia się w Powrocie do Schuaimy. Schuaima konstruowana jest w sposób podobny do tego, w jaki opisywane są poszczególne rejony geograficzne w micie ludu U’wa El vuelo de las tijeretas (Lot tijeretas), w którym każda nazwa własna odwołuje się nie tylko do nazwy części terytorium, ale także do imienia zamieszkującego ją bóstwa. „Schuaima to naród / Wszyscy co z niego odeszli / do niego powrócili” (La Dulce Aniquirona, wiersz XXII). Winston Morales wyśnił Schuaimę i Aniquironę, nie znając opisanego wyżej mitu; być może to podświadome echa jakiejś odległej szamańskiej przeszłości lub też po prostu przejaw uniwersalności mitu i poetyckiego umysłu.
Apoteoza Aniquirony jako kobiety ma konkretny cel: nie chodzi o to, by tylko „wzniośle istnienie tej kobiety wyrazić. Zarazem ją zdobyć”. Aniquirona jawi się jako przewodniczka duchowa, źródło światła, języka, słowa poetyckiego, całego aktu tworzenia, poezji w ogóle, a zatem również zrozumienia nienamacalnej wiedzy, której źródło kryje się w naturze. Morales godzi się zresztą z tym, że ta wiedza będzie fragmentaryczna (a „zdobycie” Aniquirony jest niemożliwe), gdyż ujrzenie pełni światła, równoznaczne z odwróceniem się do ognia w jaskini Platona, będzie możliwe tylko po całkowitym przekroczeniu Rogitamy, jednej z rzek Schuaimy, będącej, jak Styks, rzeką zarówno zapomnienia, jak i odrodzenia. O to właśnie chodzi w cytowanej przez Czesława Sobkowiaka tradycji poezji mistycznej, w której całkowite połączenie z bóstwem możliwe będzie dopiero po śmierci („Śmierć […] to nic innego / Jak tylko nadmiar światła”2, stwierdza głos liryczny wiersza XVIII z tomu Powrót do Schuaimy).
W utworach tego tomu opisane są poszczególne elementy natury, krajobrazu onirycznej krainy, spełniające jednocześnie głęboką funkcję filozoficzną – sugerującą sens rzeczy. Dla Winstona Moralesa natura jest źródłem hierofanii, by przywołać pojęcie stosowane przez rumuńskiego historyka religii Mirceę Eliade. Dla Eliade jest to objawienie bóstwa, wyjawiające pewną wiedzę o świecie, które możliwe jest tylko, gdy człowiek, człowiek-poeta, ma oczy i uszy szeroko otwarte na sygnały płynące z natury; otaczającego go świata. Poezja jawi się zatem w swej pierwotnej funkcji – jako próba odpowiedzenia na pytanie zadawane przez Moralesa: „cóż kryją przeciwległe brzegi”? W ujęciu Eliade mit jest historią objaśniającą stworzenie przez bogów jakiegoś zjawiska, które nadal istnieje. Pozwala on zatem ponownie połączyć się z boskością; powrócić do illo tempore, w którym wydarzyła się historia. Potrafi zatem rzeczy, których nie potrafi nauka: podczas gdy nauka jedynie objaśnia, mit powiązany jest z odrodzeniem (się), tak jak w rzece Rogitama... Mit i poezja pozwalają zatem, jak pisze Morales w pierwszej części Słodkiej Aniquirony, „wznieść się do źródeł języka”. Podczas gdy w świecie zachodnim pierwotna funkcja poezji uległa zapomnieniu, poeci latynoamerykańscy wciąż są świadomi jej korzeni.


1 Ptaki z gatunku tyrannus savana (tyran widłosterny).
2 Oryg.: „La muerte [...] no es otra cosa / Que exceso de luz”.

Barbara Curzytek