Start Varia Eberhard Hilscher

Eberhard Hilscher

„I znowu idę ulicami, gdzie miałem swój dzieciństwa czas”. Refleksje nad świebodzińskimi wierszami Eberhardta Hilschera

Eberhard Hilscher – pisarz ze Świebodzina

Ziemia Świebodzińska była pierwszą ojczyzną Eberharda Hilschera. Ten znany i zasłużony niemiecki pisarz dzieciństwo i młodość spędził w Świebodzinie, który musiał opuścić po II wojnie światowej. Przez całe życie czuł się bardzo związany ze swym rodzinnym miastem, czego dowodem było pośmiertne przekazanie świebodzińskiemu muzeum całej literackiej spuścizny oraz bibliofilskich zbiorów1.
Eberhard Hilscher urodził się 28 kwietnia 1927 r. w Świebodzinie, dawnej Marchii Brandenburskiej. W roku 1926 jego rodzice zbudowali przy Kutscher-Straße (dzisiejszej ulicy Łużyckiej) obszerny dom. Otaczający go ogród był miejscem pierwszych dziecięcych zabaw Hilschera. Po ukończeniu siódmego roku życia Hilscher rozpoczął naukę w ewangelickiej szkole dla chłopców, a następnie uczęszczał do mieszczącej się w Parku Miejskim szkoły średniej. W roku 1941 został konfirmowany w kościele ewangelickim Friedrichskirche. Duży wpływ na młodego Hilschera wywarł jego ojciec, nauczyciel i kierownik świebodzińskiego muzeum, który rozbudził w nim zainteresowanie historią miasta i regionu. Już jako chłopiec Hilscher napisał własną historię Świebodzina, którą określił w jednym z późniejszych wywiadów jako książkę swego serca2. Kiedy pisarz skończył 17 lat, powołano go do Wehrmachtu. Lata 1945-1946 spędził w amerykańskim obozie jenieckim. Po zwolnieniu z obozu pracował w cukrowni. Od 1948 do 1952 studiował germanistykę, pedagogikę i geografię na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie. Od roku 1956 mieszkał jako wolny pisarz i literaturoznawca w Berlinie. 30 maja 2000 został honorowym obywatelem Świebodzina. Swe rodzinne miasto odwiedzał często wraz z żoną Ute. Hilscher zmarł 7 grudnia 2005 r. w Berlinie na skutek ciężkiej choroby. Pochowany został na cmentarzu w Świebodzinie3.
Eberhard Hilscher znany był nie tylko jako pisarz, lecz także jako krytyk literacki, literaturoznawca oraz autor wielu monografii i esejów. Zainteresowania Hilschera obracały się przede wszystkim wokół postaci Tomasza Manna, Gerharda Hauptmanna, Hermanna Hesse i Arnolda Zweiga. Twórczość literacka Eberharda Hilschera obejmuje m.in. powieści Der Morgenstern oder die vier Verwandlungen eines Mannes (1976), Die Weltzeituhr (1983), Venus bezwingt den Vulkan (1992), opowiadanie o Karolu Darwinie Feuerland ahoi (1961), zbiór gawęd o sławnych ludziach Die Entdeckung der Liebe (1962) oraz zbiorek Meine Schwiebuser Verwandten und das polnische Mädchen (1994). Dwujęzyczne, polsko-niemieckie wydanie składa się z opowiadania Meine Schwiebuser Verwandten und das polnische Mädchen (Moi świebodzińscy krewni i polska dziewczyna) oraz trzech wierszy Besuch in der Heimat (Odwiedziny stron rodzinnych), Selbstbildnis in Blau (Autoportret w błękicie) oraz Wiederentdeckung des Paradieses (Ponowne odkrycie raju)4.

Utracona ojczyzna – Świebodzin w pamięci poetyckiej

W zawierającej liczne motywy autobiograficzne świebodzińskiej liryce Eberhard Hilscher odkrywa ponownie krajobrazy swej małej ojczyzny. W opublikowanych w tomie Moi świebodzińscy krewni i polska dziewczyna wierszach odmalowuje słowami miasto i jego okolice. Dwa pierwsze teksty liryczne Odwiedziny stron rodzinnych i Autoportret w błękicie powstały w roku 1966. Wiersz Ponowne odkrycie raju z roku 1999 jest echem podróży po Polsce, która stała się dla pisarza pretekstem, by ponownie ożywić przeszłość. Chociaż wiersze świebodzińskie nie mają istotnego znaczenia dla całokształtu twórczości Hilschera, stanowią integralną część jego literackiej spuścizny, a zarazem dowód, iż miasto Świebodzin, jak wielokrotnie podkreślał poeta, jest nierozerwalnie związane z jego biografią5. W Podziękowaniu Honorowego Obywatela Miasta z 2000 roku6, które ukazało się w druku jako załącznik do krótkiego opowiadania i wierszy, Hilscher wspomina spędzone w Świebodzinie lata dzieciństwa i młodości:

Chętnie przypominam sobie uroczy przydomowy ogródek moich rodziców, wtedy jeszcze położony naprzeciw łanów zbóż, przy cichej, oddalonej od ruchu ulicy; wspominam matkę grającą Chopina na pianinie, wycieczki rowerowe do pobliskich lasów, na plaże nad jeziorem Trzcinowym i jeziorem Niesłysz, zafascynowanie sportem, zabawy w Indian i chemiczne, wybuchowe eksperymenty. Codziennie spieszyłem ulicami Breite Straße (ob. ul. J. Piłsudskiego) i Glogauer Straße (ob. ul. Głogowska) do gimnazjum w Parku Miejskim, gdzie często pociłem się na lekcjach łaciny i matematyki, i gdzie byłem nie najlepszym uczniem7.

Przywoływane przez Hilschera idylliczne obrazy małej ojczyzny tworzą zewnętrzną warstwę jego wspomnień. Dopiero w świebodzińskiej liryce ujawnia się to, co zostało stłumione lub niedopowiedziane. Dzięki temu wiersze stają się swoistym medium „zatrzymującym moment w historii”8. Rozliczanie się z osobistą przeszłością, którą poeta z wielką wirtuozerią językową ubrał w liryczne formy, staje się przepełnionym bólem i nostalgią procesem. Słoneczne, idylliczne chwile przeplatają się z ciemnymi cieniami, beztroskie na pozór dzieciństwo przeniknięte jest strachem i okrucieństwem. Przywołane dzięki poetyckiej pamięci obrazy nie mają jednorodnej barwnej powierzchni. Bardziej przypominają składający się z przeszłości i teraźniejszości, ze snu i z traumy kolaż.
Poetycki obraz małej ojczyzny jest rozwijany przez Hilschera na wielu poziomach. Świebodzin, małe miasteczko o wiejskim charakterze symbolizuje umiejscowiony w prowincjonalnym mikrokosmosie „niszowy byt”. Mikrokosmiczna koncepcja9 umożliwia poecie przedstawienie rodzinnej ziemi jako „symbolicznej całości”10. Uwidacznia się przy tym centralna rola, jaką odgrywa stanowiący imago mundi, centrum małego świata, dom Hilschera. Mała ojczyzna przedstawiona jest również jako rajskie miejsce dzieciństwa, w którym harmonijnie połączeni są ze sobą „człowiek i krajobraz, natura i kultura”11. Wypędzenie z raju dzieciństwa utożsamiane jest z wypędzeniem z ziemi rodzinnej. Trzecim poziomem poetyckiego obrazu Świebodzina jest mityzacja małej ojczyzny. Mityczne myślenie poety uwidacznia się przede wszystkim w nawiązaniach do klasycznej i biblijnej tradycji, jak również w będącym podstawą temporalnej budowy lirycznych tekstów Hilschera mitycznym pojmowaniu czasu12. Z mitycznej koncepcji czasu wypływa zapożyczone od niemieckiego pisarza i myśliciela Ernesta Cassirera poczucie czasu, „przerzucające most między subiektywną formę życia a obiektywnym wyobrażeniem natury”13 i będące w ścisłym związku z „magicznym widzeniem świata”14 przez poetę.
Również opisywany przez poetę Świebodzin pojawia się w jego wierszach jako wielowarstwowa konstrukcja. Poetycka topografia miasta i jego okolic wskazuje na konkretną realność rodzinnej miejscowości. Dzięki głębokim doświadczeniom, łączącym Hilschera z miejscem urodzenia, Świebodzin staje się zrekonstruowanym dzięki pamięci literackiej „prywatnym miejscem wspomnień”15. Topograficzne elementy, takie jak dom rodzinny czy też rosnący przy domu błękitny świerk, odgrywają istotną rolę jako bodźce wyzwalające wspomnienia. Nawet jeśli samo miasto nie jest przeniknięte „pamięcią immanentną”16, umacnia ono wspomnienia, „zakotwiczając je mocno w ziemi i je ucieleśniając”17. Jednocześnie miasto pretenduje do miana „miejsca pamięci”18. Za wyborem takiej klasyfikacji przemawia zderzenie się przeszłości i teraźniejszości w poetyckim obrazie Świebodzina oraz przedstawienie wojny jako nieprzebytej przepaści, która dzieli życie poety na dwie części, ponieważ, powtarzając za Asmann, „w miejscu pamięci historia nie jest kontynuowana, lecz zostaje mniej lub bardziej gwałtownie przerwana”19. Zniszczenie dotychczasowej tradycji i stylu życia w świebodzińskim mikrokosmosie jest ostateczne i nieodwracalne, przypieczętowane nieuchronną mocą wojny.
Sporządzony przez Hilschera poetycki szkic miasta składa się ze skrajnych przeciwieństw. Z jednej strony Świebodzin jest symbolem dzieciństwa, ojczyzny i trwania, z drugiej strony jest miejscem istotnych zmian i przekształceń kulturowych. Na poziomie teraźniejszości Świebodzin charakteryzuje się głęboką symboliką jako miejsce polsko-niemieckiego pojednania i porozumienia, w którym narodowe antagonizmy powinny zostać zapomniane.

Świebodzińskie tematy i motywy

Osobista liryka Eberharda Hilschera jest dowodem na to, iż przepracowanie przeszłości jest procesem problematycznym. Wiersz Odwiedziny stron rodzinnych20 stanowi połączenie mitów, snów i wspomnień. Poetycka inscenizacja rodzinnej miejscowości odbywa się na dwóch płaszczyznach, które znajdują wyraz w zaakcentowanym kontraście między świebodzińską rzeczywistością lat 60. a wspomnieniami ujawnionego podmiotu lirycznego. Wiersz otwiera opis spaceru lirycznego alter ego Hilschera przez Świebodzin lat 60. Podmiot liryczny rozpoznaje wprawdzie ulice i zaułki swej rodzinnej miejscowości, ale miasto wydaje mu się „jak karzełek małe”21 i dziwnie obce. Wersy „I znowu idę ulicami, gdzie miałem swój dzieciństwa czas”22 wskazują na czas mityczny, według którego ludzka egzystencja wyznaczana jest przez wiecznie powtarzający się krąg życia. Biegnący cyklicznie czas stwarza możliwość przywołania własnych wspomnień. Jest to czas spojrzenia wstecz na to, co się wydarzyło lub zostało uczynione. Podobnie jak w micie wiecznego powrotu23 krąg życia uległ zamknięciu. W teraźniejszości podmiot liryczny natrafia na ślady przeszłości. Wyblakłe niemieckie napisy i szyldy na murach świebodzińskich domów są świadectwem kultury, która odeszła i ludzi, którzy zamienili się w cienie. Uczucie wyobcowania uzewnętrznia się w metaforycznych obrazach. Spacer podmiotu lirycznego zamienia się niespostrzeżenie w mentalny powrót do miasta dzieciństwa. W powracających wspomnieniach Hilscher przywołuje swoich rodziców: „Moja mama kiwa na mnie z okna/ I szepce kilka ponaglających słów24.
Zbudowane ze wspomnień rodzinne miasto okazuje się jednak miejscem zawodnym, niedającym schronienia przed nieuchronnym losem i zagładą. Idylla przekształca się w przesycony zbrodnią i okrucieństwem koszmar. Uczucie zagrożenia manifestuje się poprzez personifikację zegarów, które „coraz paniczniej biją”25. Tajemniczy „On” z pierwszej strofy wiersza daje się poznać w ostatnich wersach jako Nergal26 – alegoryczny obraz wojny. Poprzez zaszyfrowane zobrazowanie poetyckie wojna jest wprawdzie ukazana w sposób zawoalowany, jednakże łatwo można sobie uświadomić związane z nią niebezpieczeństwo. Nadchodzący chaos podkreślony jest przez konfrontację dwóch przeciwstawnych treściowo obrazów: podmiot liryczny ogarnia mroczne przeczucie katastrofy, mającej wkrótce obrócić w gruzy rodzinny mikrokosmos, jednak ojciec „pochrapuje sobie spokojnie”27. Chociaż podmiot liryczny uświadamia sobie nadchodzące zagrożenie, nie jest w stanie ostrzec rodziców, ponieważ, tak jak to bywa w koszmarze sennym, znajduje się w innym wymiarze.
W drugiej strofie podmiot liryczny daje w formie pierwszoosobowej wyraz swoim osobistym wrażeniom i odczuciom. W tym miejscu można doszukać się analogii między podmiotem lirycznym a Odyseuszem. Alter ego poety nie dręczy jednak tęsknota za dalekim światem, lecz tęsknota za rodzinnym domem. W przeciwieństwie do Odyseusza, który po długiej wędrówce bezpiecznie dotarł do ojczystego brzegu, podmiot liryczny musi pożegnać się ze swymi rodzinnymi stronami:

Mnie jest jednak przeznaczone
Po dwudziestu dwu latach
Odnaleźć strony rodzinne
I od razu z nich znowu uchodzić28

Z powyższych wersów można wywnioskować, iż poczucie utraty ojczyzny poprzez pozbawienie korzeni nie zostało całkowicie przezwyciężone. Znajdujący się w teraźniejszości podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że w swych rodzinnych stronach uważany jest teraz za obcego i że również jego dawna mała ojczyzna stała mu się obca. W ostatniej strofie wiersza ponownie wykorzystany jest kontrast między idyllicznością i lękiem. Całe piękno i ulotność ziemi rodzinnej, którą symbolizuje kwitnące w ogrodzie drzewko migdałowe, zostają złożone w ofierze zdemaskowanemu jako posłaniec wojny Nergalowi. W ostatnich wersach podmiot liryczny powraca do sfery swego „tu i teraz” i pozdrawia „wszystkich drogich zmarłych, którzy gromadnie leżą bezimiennie”29.
Najważniejszym motywem wiersza Autoportret w błękicie30 jest motyw błękitnego świerku. Tytuł wiersza wskazuje na głęboką identyfikację podmiotu lirycznego z drzewem. Przy pomocy antropomorficznych metafor drzewo otrzymało ludzkie cechy i zostało opisane na dwóch poziomach: „kiedyś” i „teraz”. Osobiste emocjonalne wspomnienia, w których świerk pojawia się jako „brat bliźniak”31, przyjaciel i towarzysz zabaw, wskazują na jego wyjątkowość:

Pierścienie moich lat
zrastają się z pierścieniami tej jodły
Kiedyś dotykaliśmy się głowami
Szepty leśnych nimf,
W dniach dzieciństwa podawały mi swe łapki,
Miękkie jak pędzel do golenia. Szyszki
Wirowały przed kryjówką32

W tym kontekście drzewo objawia się „jako dający poczucie bezpieczeństwa i łagodzący gniew pocieszyciel, któremu można się zwierzyć ze wszystkich trosk i kłopotów”33. Ponieważ świerk jest drzewem zasadzonym w dniu narodzin podmiotu lirycznego, alter ego Hilschera uważa drzewo za istotny element swego życia. Symboliczną manifestacją arkadyjskiego dzieciństwa są pochodzące z mitycznego kręgu driady. Ponowne, mające miejsce po upływie wielu lat spotkanie z drzewem jest dla podmiotu lirycznego głębokim przeżyciem. Wysokość świerku symbolizuje nie tylko upływ czasu, lecz również siłę i wytrwałość. W ten sposób świerk staje się „domem”34, w którym podmiot liryczny pozostawił część siebie, a jednocześnie przeobraża się w mityczne drzewo życia oznaczające nieśmiertelność i odnowę35. Trwanie drzewa i połączone z nim skojarzenie wieczności36 pozwalają podmiotowi lirycznemu mieć nadzieję na dalsze życie w ludzkiej pamięci.
Motyw błękitnego świerku poeta wykorzystuje również w lirycznym tekście Ponowne odkrycie raju37. W melodyjnych pierwszych dwóch strofach przenikają się w synestezyjnym obrazie dźwięki i kolory. Takie postrzeganie rzeczywistości stanowi bazę dla wspomnień. Otoczony dźwiękami pożegnalnego walca As-Dur Chopina podmiot liryczny ponownie odnajduje swe błękitne drzewo, w którym „błękitna dusza […] od siedemdziesięciu dwu lat pulsuje”38. Odbyta wspólnie z żoną podróż po Polsce zamienia się w wierszu w poetyckie ponowne odkrywanie raju dzieciństwa. Wspomnienia kolejnych przystanków podróży po polskiej ziemi przeplatają się z tęsknotą za utożsamianą z dzieciństwem przeszłością. „Nowa swojskość obcości”39 sprawia, iż podmiot liryczny nie odczuwa gniewu i bólu związanego z polonizacją swego rodzinnego miasta. Słowami „Być może kiedyś wrócę tu do domu z moimi książkami, rozprawami”40 zostaje zdefiniowana rola poetyckiego alter ego Hilschera w tworzeniu nowej rzeczywistości Świebodzina.

Podsumowanie

Powyższa analiza lirycznych tekstów Hilschera pozwala stwierdzić, iż wiersze świebodzińskie są kompilacją liryki krajobrazowej i osobistej. Ujawniony podmiot liryczny, posiadający wyraźne cechy poety, używany jest przez Hilschera jako medium, dzięki któremu nie tylko przekazuje on swe nastroje i uczucia, lecz także jeszcze raz przywołuje we wspomnieniach obrazy pozostawionej ojczyzny. Reminiscencja i teraźniejszość tworzą dwie płaszczyzny, na których uwidacznia się związek pomiędzy obcością i bliskością. Mityczna koncepcja czasu umożliwia rekonstrukcję przeszłości, przy czym istotną rolę odgrywa tu przyroda jako czynnik wyzwalający wspomnienia.
W liryce świebodzińskiej Eberharda Hilschera uwidacznia się dążenie poety do uczynienia z utraconej ojczyzny integralnej części historii i pamięci. Jednocześnie jego wiersze stanowią próbę mentalnego zachowania utraconego świata i pogodzenia się z utratą małej ojczyzny. Magiczne przywołanie dzieciństwa i młodości następuje poprzez obrazy, dźwięki i zapachy. Związek przeszłości z teraźniejszością podkreślony jest przez opisy przyrody i krajobrazów rodzinnych stron. W ten sposób poetyckie przedstawienie Świebodzina staje się dla pisarza literackim powrotem do miasta młodości, które Hilscher porównuje z jego współczesnym obrazem. Wierszy nie można odczytywać jako skargi przeciwko nowemu porządkowi świata. Utwory ukazują przede wszystkim miłość Hilschera do rodzinnej miejscowości, do „raju”, do którego pisarz powrócił po śmierci.

 


 

1 http://www.dzienzadniem.pl/index.php?strona=12&myid=9449 [dostęp: 16.06.2014].
2 http://www.dzienzadniem.pl/index.php?strona=12&myid=9449 [dostęp: 16.06.2014].
3 A. Günter (red.), Lexikon deutschsprachiger Schriftsteller von den Anfängen bis zur Gegenwart, Leipzig 1972, s. 376.
4 E. Hilscher, Meine Schwiebuser Verwandten und das polnische Mädchen. Moi świebodzińscy krewni i polska dziewczyna, Świebodzin 2002.
5 Por. E. Hilscher, Meine Schwiebuser Verwandten…
6 Tamże, s. 42.
7 Tamże.
8 B. Sorg, Das lyrische Ich. Untersuchungen zu deutsche Gedichten von Gryphius bis Benn, Tübingen 1985, s. 1.
9 Por. N. Mecklenburg, Erzählte Provinz. Regionalismus und Moderne im Roman, Königstein 1982, s. 38-39.
10 Tamże, s. 39.
11 L.F. Helbig, Der ungeheure Verlust: Flucht und Vertreibung in der deutschsprachigen Belletristik der Nachkriegszeit, Wiesbaden 1996, s. 123.
12 Przedstawienie czasu w wierszach Hilschera przypomina mityczną koncepcję czasu Ernsta Cassirera, według której czas ma formę cykliczną. Poszczególne cykle mogą jednak „przebiegać różnorodnie pod względem treściowym”. Por. M. Tomberg, Der Begriff von Mythos und Wissenschaft bei Ernst Cassirer und Kurt Hübner, Münster 1996, s. 140.
13 E. Cassirer, Philosophie der symbolischen Formen: Zweiter Teil – Das mythische Denken, Hamburg 2010, s. 129.
14 Tamże.
15 A. Assmann, Erinnerungsräume. Formen und Wandlungen des kulturellen Gedächtnisses, München 2006, s. 299.
16 Tamże.
17 Tamże.
18 Tamże, s. 308.
19 Tamże, s. 309.
20 E. Hilscher, Wiersze, [w:] tegoż, Meine Schwiebuser Verwandten und das polnische Mädchen. Moi świebodzińscy krewni i polska dziewczyna, Świebodzin 2002, s. 33, 35.
21 Tamże, s. 32.
22 Tamże.
23 Por. M. Eliade, Der Mythos der ewigen Wiederkehr, Düsseldorf 1953.
24 Tamże.
25 Tamże.
26 W mitologii sumeryjsko-akkadyjskiej, babilońskiej i assyryjskiej Nergal uważany jest za boga wojny i zniszczenia, który „sprowadza klęskę i prowadzi do zwycięstwa”. I. Velikovsky, Welten im Zusammenstoß, Ohne Ortsangabe, White 2005, s. 279. Por. auch F. Lenormant, Die Magie und die Wahrsagekunst der Chaldäer, Bremen 2012, s. 502.
27 Tamże.
28 Tamże.
29 Tamże, s. 34.
30 Tamże, s. 36.
31 Tamże.
32 Tamże.
33 S. Rüter, Friedwald: Waldbewusstsein und Bestattungskultur, Münster 2011, s. 140.
34 Tamże, s. 144.
35 Symbolika drzewa życia pojawia się również w następujących pozycjach: M. Neuhold, Lebensbäume: Vom Leben und Wesen der Bäume, ihrer Mythologie und Beziehung zum Menschen, Graz 2006; J. Brosse, Mythologie der Bäume, Düsseldorf 2003.
36 S. Rüter, Friedwald…, s. 151.
37 E. Hilscher, Wiersze, s. 38-40.
38 Tamże, s. 38.
39 Tamże.
40 Tamże, s. 40.

Agnieszka Dylewska