Start Varia

Varia

Czy łatwo zostać szczęśliwym Duńczykiem? Czy hygge to polska bajka?

Dania – kraj dorodnych mężczyzn, kobiet o siermiężnej urodzie i paskudnego klimatu (wiatr dmie z ogromną siłą o każdej porze roku). Jako szesnastolatka, po przeczytaniu jednym tchem wszystkich dzieł Szekspira, nabieram przekonania, że Dania jest krainą mroczną, zamieszkałą przez ludzi do głębi swojego jestestwa nieszczęśliwych (Hamlet!). A nieco wcześniej przekonywał mnie o tym dość skutecznie Hans Christian Andersen (Dziewczynka z zapałkami). Równie przygnębiający obraz Danii wyniosłam także z dziewczęcej lektury serii opowiadań o dziewczynce imieniem Ditta (tytułów ani nazwiska autora nie pamiętam, było to coś na wzór Ani z Zielonego Wzgórza, lecz dużo mniej rozrywkowe). A mino to Duńczycy plasują się na pierwszym miejscu w rankingu najszczęśliwszych narodów świata.

Więcej…

 

Wojciech Młynarski – prześmiewca uparty, czyli o piosenkach do czytania, a nie słuchania

Tekst niniejszy powstał z inspiracji Wojciecha Młynarskiego jako wstęp do książeczki Jeszcze w zielone gramy wydanej w 1988 r. przez OTO KALAMBUR we Wrocławiu, w serii „Poeta pieśniarz”, której byłem redaktorem. Ostatecznie nie znalazł się w jej składzie, ponieważ poeta napisał parę zdań od siebie. Zdecydowałem się na jego druk dzisiaj, by dać spóźniony wyraz swego poparcia i uznania dla całokształtu twórczości Wojciecha Młynarskiego.

Więcej…

 

Eberhard Hilscher

„I znowu idę ulicami, gdzie miałem swój dzieciństwa czas”. Refleksje nad świebodzińskimi wierszami Eberhardta Hilschera

Więcej…

 

Karl Max i Mechtilde Lichnowsky: obywatele Europy

W 1860 r. w Krzyżanowicach pod Raciborzem urodził się Karl Max Fürst von Lichnowsky. Zarządzał odziedziczonym majątkiem ziemskim ze znakomitymi wynikami, ale do historii Śląska (i Europy) przeszedł przede wszystkim jako polityk i dyplomata. Jego żona, Mechtilde, pisarka i artystka, obracała się w kręgu najświetniejszych osobistości europejskiej kultury.

Więcej…

 

Lubuskie Wawrzyny

Lubuski Wawrzyn Literacki (1994-2015)
W 1991 r. Alfred Siatecki został prezesem zielonogórskiego oddziału Związku Literatów Polskich i praktycznie od początku przejęcia tej funkcji wychodził do władz samorządowych i wojewódzkich oraz środowiskowych organizacji i instytucji kultury z różnymi cennymi inicjatywami kulturalnymi. W obliczu zmieniających się po upadku PRL realiów gospodarczych i zmian zachodzących na rynku wydawniczym, także tym lokalnym, a zwłaszcza po likwidacji Lubuskiego Towarzystwa Kultury w Zielonej Górze, zaproponował dyrekcji Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. C. Norwida utworzenie regionalnego wydawnictwa książkowego. W 1993 r. za namową Siateckiego biblioteka uruchomiła pod własnymi auspicjami wydawnictwo książkowe, które trzy lata później przemianowano na Oficynę Wydawniczą Pro Libris.

Więcej…

 
Więcej artykułów…