Międzynarodowy Festiwal Filmów o Muzyce KAMERaTON

Czy KAMERaTON rozsławi Gorzów?

Czy KAMERaTON rozsławi nasze miasto? – takie pytanie zadał tygodnik „Teraz Gorzów”1, pisząc o pierwszej edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Muzyce KAMERaTON, który odbył się w dniach 28 września – 2 października 2011 w Gorzowie Wielkopolskim. Czy taki festiwal znajdzie swoje trwałe miejsce na kulturalnej mapie miasta?

18 maja 2011 roku miało miejsce wyjątkowe wydarzenie w życiu miasta Gorzowa i regionu lubuskiego. Wraz z pierwszymi dźwiękami IX Symfonii Ludwiga van Beethovena w międzynarodowym wykonaniu Orkiestry Kameralnej Filharmonii Gorzowskiej pod batutą Piotra Borkowskiego,Orkiestry Miasta Frankfurt nad Odrą, Chóru Singakademie z Frankfurtu oraz Chóru Akademii Sztuki w Szczecinie, zainicjowana została działalność Centrum Edukacji Artystycznej – Filharmonii Gorzowskiej. Setki zaproszonych gości, przedstawicieli świata kultury i polityki z całej Polski, oklaskiwały nie tylko wykonanie genialnej kompozycji mistrza z Wiednia, ale także znakomitą akustykę, estetykę i imponujące możliwości techniczne scenicznej infrastruktury. Otwarty został nowy rozdział w historii lubuskiej kultury.

Nowo powstała instytucja, największa od lat inwestycja kulturalna w Gorzowie Wielkopolskim, ziściła wieloletnie starania przedstawicieli władz miasta, by stworzyć od podstaw placówkę kulturalną o znaczeniu i zasięgu ponadregionalnym. Miejsce, jakiego dotąd nie było; w którym melomani i miłośnicy kultury wysokiej mogą obcować z muzyką klasyczną najwyższej próby, gdzie będą rozwijać się i kształcić muzycznie nowe pokolenia odbiorców kultury, ale również odbiorcy szeroko rozumianej kultury popularnej znajdą dla siebie wartościowe propozycje. Blisko 65000 m 2 łącznej powierzchni, w tym niemal 200 m2 sceny i widownia na 600 osób, system rejestracji dźwięku, mobilne dyfuzory, 15 reflektorów akustycznych nad sceną, pozwalające zmieniać akustykę w zależności od charakteru wykonywanej muzyki – te i inne parametry zapewniają nieograniczone możliwości w zakresie przystosowania sali koncertowej do indywidualnych wymogów artystów i zespołów. Użytkową powierzchnię filharmonii dopełnia sala kameralna mieszcząca 150 osób, cztery sale prób o znakomitych właściwościach akustycznych, garderoby i pokoje dla artystów, magazyny instrumentów oraz pomieszczenia biurowo-administracyjne. Wraz z powstaniem filharmonii przy rysowaniu programu artystycznego powstał pomysł zrealizowania bardzo szczególnego festiwalu filmowego. Pomysłodawcą i szefem Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Muzyce KAMERaTON jest Robert Ćwikliński, impresario Filharmonii Gorzowskiej.
 
 
– „Chcieliśmy wyjść poza schematy” – deklaruje. – „Mimo że jako filharmonia kojarzeni jesteśmy z muzyką poważną, zależy nam na tym, by w mniej stereotypowy czy tradycyjny sposób promować różne gatunki muzyczne. Tego właśnie pragniemy – zapraszać do filharmonii na spotkania z muzyką i filmem. Chcemy promować działania nietypowe i nieco zaskakujące. Zamierzamy zaskakiwać i zaciekawiać, by dotrzeć także do tych, którzy znudzeni są konwencjonalną ofertą kulturalną. A temat festiwalu jest adekwatny do miejsca jego powstania!”.

Nowo otwarta Filharmonia Gorzowska okazała się zaś właściwym miejscem dla realizacji festiwalu. Potencjał infrastruktury pozwolił na zorganizowanie sali projekcyjnej w sali kameralnej na 150 miejsc. Zapał realizacyjny pozwolił spełnić Robertowi Ćwiklińskiemu swoje zamierzenie już w pierwszych miesiącach działalności. –

„Pomysł festiwalu filmów o muzyce marzył mi się od lat. Tworząc ten festiwal, przyświecała mi idea odzyskania przestrzeni dla muzyki, która często w mediach ginie w natłoku działań komercyjnych, i jest jej po prostu coraz mniej. Z drugiej strony, chcieliśmy dać szansę reżyserom, producentom oraz tym, którym starcza sił i silnej woli, aby się tym zajmować, i stworzyć miejsce, by mogli swoje prace pokazać. Dzięki takiemu festiwalowi umożliwiamy spotkanie w jednym miejscu ludzi z dwóch stron kamery: tych, którzy są muzykami i bohaterami filmów, z tymi, którzy te filmy robią, czyli reżyserami 2.”

Sam Ćwikliński świetnie zna branżę zarówno filmową, jak i muzyczną. Z wykształcenia muzyk, od lat jest animatorem kultury, reżyserem i producentem filmowym. Zrealizował wiele filmów, koncertów i programów, poświęconych wybitnym postaciom życia muzycznego. W 2008 roku zdobył Złoty Medal na 51. New York Festivals za film Stefan Norblin, a zrealizowana przez niego filmowa biografia wybitnego tancerza i choreografa – Conrad Drzewiecki – reprezentowała Telewizję Polską na 22. Polish Film Festival in America w Chicago w 2010 roku. Ostatnio zrealizował (scenariusz i reżyseria) film dokumentalny pt. Kronika Wielkiego Turnieju o XIV edycji Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego.

Filmy o muzyce to obszar sztuki, który szczególnie jest mu bliski. Jak wyjaśnia: „Filmy o muzyce to niezwykle interesujący, choć mało rozpowszechniony nurt kinematografii. Interdyscyplinarny obszar na przecięciu muzyki i filmu, niesie z sobą olbrzymi potencjał.” Pozwala próbować utrwalić za pomocą kamery to, co najpiękniejsze i nieuchwytne w muzyce, a jednocześnie dopowiada historie, których sama muzyka nie jest w stanie wyrazić. Pozwala zapisać na taśmie filmowej ulotne wydarzenia artystyczne, by zaprezentować je możliwie szerokiej publiczności i utrwalić na zawsze. Stąd nie do przecenienia jest rola filmów o muzyce w edukacji muzycznej i uwrażliwianiu odbiorcy. Pozwala wreszcie bawić się formą filmową i wykorzystywać muzykę jako tło dla przeróżnych eksperymentów formalnych.

Filmy o muzyce są odrębnym zjawiskiem. To nie to samo co muzyka filmowa i te pojęcia należy rozróżniać. Filmy o muzyce nadają jej inną, bodaj ciekawszą i bogatszą rolę, pozwalając się zaprezentować nie tylko jako ilustracja czy akompaniament dla filmowej akcji. Pod pozornie hermetycznym i, zdawałoby się, wąskim pojęciem kryje się bogactwo możliwości ujęcia tematu wzajemnych relacji dwóch sztuk. Często przybierają one zresztą charakter popularny i komercyjny – by wspomnieć ekspansję teledysków i dynamiczny rozwój telewizji i muzycznych kanałów w internecie. Z drugiej strony, powstaje wiele wartościowych i wysublimowanych produkcji, poświęconych mniej znanym twórcom czy zjawiskom muzycznym, które rzadko mają szansę dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Rozpiętość tematów i możliwości jest więc ogromna: od opowieści o sławnych i mniej znanych, zapomnianych niekiedy bohaterach scen i estrad, przez intrygująco zrealizowane zapisy koncertów i spektakli operowych, po krótkie teledyski zarówno do współczesnej muzyki popowej czy alternatywnej, jak i utworów klasycznych.

Dość nadmienić, że filmy zgłoszone do festiwalowego konkursu zostały podzielone na pięć kategorii:
• portret/biografia artysty,
• reportaż,
• koncert/recital,
• impresja artystyczna
• edukacja.

Ostatnia kategoria, edukacja, mimo pozornej nieatrakcyjności, trącącej szkolnym dydaktyzmem, pozwala zaprezentować na festiwalu filmy o nieprzcenionej wartości poznawczej. Podczas pierwszej edycji był to chociażby cykl opowieści o polskim folklorze, wiejskich muzykantach, których od lat tropi w całym kraju i nagrywa Andrzej Bieńkowski, czy oparta na znakomitych wywiadach źródłowych historia polskiej muzyki rozrywkowej od lat 60. po 80. XX wieku, w cyklu zrealizowanym przez Video Studio z Gdańska.

Mimo różnorodności tego obszaru kinematografii, nie miał on dotąd swojego własnego, jemu tylko dedykowanego festiwalu filmowego. Stąd projekt KAMERaTON-u jest wyjątkowy i unikatowy w skali Polski i Europy.

Tak oryginalny, a jednocześnie interesujący dla szerokiego kręgu odbiorców sztuki festiwal niesie z sobą ogromny potencjał promocyjny, przyciągający uwagę ogólnopolskich mediów i publiczności. Filharmonia Gorzowska, nowa instytucja kultury o doskonałych warunkach do organizacji tego typu przedsięwzięć, zyskuje szansę na promocję i rozgłos nie tylko jako miejsce prezentacji muzyki. KAMERaTON z kolei może stawać się, wraz z kolejnymi edycjami, swoistą kulturalną wizytówką Gorzowa.

Jak przyznaje szef festiwalu, od początku chciał mu nadać rangę ponadregionalną. To impreza mająca z jednej strony promować niedawno oddaną do użytku Filharmonię Gorzowską i budować jej otwarty i przyjazny wizerunek, a z drugiej – stworzyć szerokiej publiczności możliwość poznania twórczości filmowej poświęconej wyłącznie muzyce i również możliwość obcowania z szerokim spektrum tego obszar sztuki.

– „Takiej imprezy w naszym kraju nie ma, stąd znakomicie nadaje się ona do promowania Gorzowa w kręgach ogólnopolskich. Chcieliśmy pokazać, że na prowincji, poza głównymi ośrodkami kulturalnymi, dzieją się bardzo ciekawe rzeczy!”– dodaje Robert Ćwikliński.

KAMERaTON świetnie współgra z edukacyjną i popularyzatorską misją filharmonii. Po pierwsze – poprzez przybliżanie muzyki innymi środkami wyrazu, niż dzieje się to zazwyczaj w salach koncertowych. Po drugie – umożliwia obcowanie z wartościowymi wydarzeniami muzycznymi, których publiczność gorzowska nie miałaby okazji poznać – czy to wybitnymi, zarejestrowanymi filmowo przedstawieniami operowymi, sławnymi koncertami z udziałem wielkich artystów, czy niszowymi projektami niezależnych twórców.

Zainteresowanie festiwalem, który dopiero powstał i debiutował, w branży filmowej przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Mimo krótkiego okresu naboru oraz jego ogłoszenia w sezonie letnim, w czasie, kiedy wiele instytucji kulturalnych w Europie ma przerwę wakacyjną, do konkursu festiwalu zgłoszonych zostało 120 filmów z 12 krajów: Polski, Niemiec, Francji, Włoch, Islandii, Wielkiej Brytanii, Bułgarii, Łotwy, Izraela, Słowacji, Czech oraz Węgier. Zainteresowanie naborem wskazuje na zapotrzebowanie wśród twórców filmowych na imprezę o tematyce muzycznej. Jego międzynarodowy oddźwięk potwierdził też, że KAMERaTON wyszedł naprzeciw oczekiwaniom środowisk artystycznych i wypełnił tę swego rodzaju lukę wśród festiwali filmowych w całej Europie. Kluczem do powodzenia selekcji mogły być również bardziej otwarte i przyjazne twórcom zasady naboru, nieograniczające czasu powstania filmu, jego formy czy techniki. Dzięki temu nadesłane zostały interesujące prace najnowsze, jak i sprzed kilku lat. Swoje filmy zgłosili zarówno twórcy filmów nagradzanych, o uznanej na innych festiwalach renomie, jak i studenci szkół artystycznych, debiutanci i amatorzy, spontaniczni entuzjaści synergii muzyki i filmu.

Jak wyglądała pierwsza edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Muzyce KAMERaTON? Odbyła się ona w dniach 28 września – 2 października 2011, a gala finałowa przypadła na Międzynarodowy Dzień Muzyki – 1 października. Pokazy filmowe odbywały się w Filharmonii Gorzowskiej i Kinie 60 Krzeseł w Miejskim Ośrodku Sztuki. W filharmonii prezentowanych było 48 filmów, zakwalifikowanych do konkursu, podzielonych na pięć wspomnianych już kategorii. Pokazy pozakonkursowe, na które złożyło się 31 filmów wybranych spośród zgłoszonych na konkurs, a które ze względu na ograniczenia czasowe nie weszły do jego ramówki oraz specjalny zestaw krótkometrażowych animacji z TV Studia Filmów Animowanych w Poznaniu, odbywały się w Kinie 60 Krzeseł.

Przy okazji konkursu należy wspomnieć o Jury festiwalu. Już podczas jego pierwszej edycji udało się pozyskać do gremium jurorskiego znakomite postaci z międzynarodowego i polskiego światakultury i mediów. Filmy konkursowe oceniali: Barbara Pietkiewicz-Kraśko – producentka telewizyjna, dyrektor artystyczny festiwalu Muzyczne ogrody w Warszawie; Bartosz Bryła – skrzypek, prezes zarządu Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego w Poznaniu; Philip de la Croix – były wieloletni dyrektor telewizji Mezzo, związany ze światem mediów i muzyki klasycznej; Ireneusz Engler – reżyser filmów dokumentalnych i filmów o sztuce, związany z Telewizją Polską; Aleksander Maliszewski – dyrygent i aranżer; Paweł Sztompke – dziennikarz muzyczny, od ponad trzydziestu pięciu lat prowadzący audycje muzyki filmowej w Polskim Radiu – Jedynce i Trójce; Petr Vlèek – Czech specjalizujący się w polskim filmie, organizator festiwali, prezes stowarzyszenia filmowego Pastiche Filmz, oraz Robert Ćwikliński, inicjator i szef Festiwalu.

Filmy w konkursie walczyły o nagrody pieniężne i statuetki: Grand Prix w wysokości 15 000 PLN oraz nagrody w poszczególnych kategoriach w wysokości 5 000 PLN. Po burzliwych debatach, jury przyznało Grand Prix filmowi Dźwięki pod słońcem (Sounds under the Sun, 2010, reż. Davis Simanis, Gints Grube, Łotwa). Doskonale zrealizowany pod względem dźwiękowym film dokumentuje realizację niezwykłego projektu muzycznego: oto kilkunastu współczesnych kompozytorów z całego świata komponuje utwór dedykowany słońcu, który wykonany zostanie przez chór i orkiestrę na Łotwie. Proces powstawania ukazany jest na tle realiów życia twórców.

Nagrody w poszczególnych kategoriach zdobyły filmy. Podwórko (Backyard, 2010, reż. Arnie Sveinsson, Islandia), zwycięzca w kategorii Reportaż, przedstawia przygotowania i realizację koncertu popularnych zespołów alternatywnej sceny muzycznej Islandii na małym podwórku w Reykjaviku. W kategorii Koncert/Recital zwyciężył zapis solowego koncertu Piotra Anderszewskiego w Filharmonii Łódzkiej, grającego utwory Schumanna (Studien für den Pedalflügel oraz Gesänge der Frühe), znakomicie zrealizowany pod auspicjami Narodowego Instytutu Audiowizualnego (Piotr Anderszewski gra Schumanna, 2010, reż. Bruno Monsaingeon, Polska). Arytmetyka (Arithmètique,2010, reż. Giovanni Munari, Dalila Rovazzani, Włochy) – zabawna animacja, oparta na motywach z opery Maurice’a Ravela Dziecko i czary, praca dyplomowa studentów Narodowej Szkoły Filmowej w Turynie, zwyciężyła w kategorii Impresja filmowa. Nagrodzony w kategorii Edukacja film Bronisław Huberman, czyli zjednoczenie Europy i skrzypce (reż. Piotr Szalsza 2010, Polska) przypomina postać wybitnego skrzypka-wirtuoza pierwszej połowy XX wieku, Bronisława Hubermana, zaangażowanego także w działalność polityczną, społeczną, naukową i pedagogiczną, oddanego idei zjednoczenia Europy, którą głosił już w latach 20. i 30. ubiegłego wieku. Nagrodę w kategorii Portret/Biografia artysty zdobył film Ja wam to zagram (2008, reż. Christine Jezior, Maciej Białobrzeski, Polska, Niemcy), ciepły, przekazujący pozytywną energię bohaterki portret Wandy Wiłkomirskiej, znakomitej polskiej skrzypaczki. Przy okazji prezentacji tego filmu, tak reżyserka, jak i bohaterka filmu przyjechały do Gorzowa, zjednując sobie serca gorzowskiej publiczności bezpośredniością i ujmującą otwartością.

Nagrodę Publiczności zdobył film w reżyserii Claudii Buthenhoff-Duffy Komeda – muzyczne ścieżki życia (2009, Niemcy, Polska), opowiadający o życiu i światowej karierze Krzysztofa Komedy, jazzmana i kompozytora muzyki filmowej. Jury postanowiło przyznać także Nagrodę Specjalną za popularyzację muzyki Tomaszowi Stroynowskiemu, bohaterowi konkursowych filmów w reżyserii Andrzeja Mańkowskiego Tournée i Lekcja muzyki. Postać, energetycznego muzyka, pianisty i kompozytora, pochłoniętego pasją edukacji muzycznej i docierania z muzyką do publiczności w najmniejszych miejscowościach – ujęła skład jurorski, który poprzez to wyróżnienie chciał wesprzeć ideę upowszechniania muzyki, zwłaszcza poza dedykowanymi temu instytucjami. Wyróżnienia specjalne zostały przyznane filmom Chopin2010.pl (2011, reż. Rafał Wróblewski, Polska) – za znakomicie zrealizowany dokument obchodów Roku Chopinowskiego w Polsce, oraz Muzyka odnaleziona (2010, reż. Monika Mencina i Andrzej Bieńkowski, Polska) – fascynujący cykl dziesięciu krótkich odcinków telewizyjnych, poświęconych wiejskiemu folklorowi i tradycyjnym kapelom ludowym, coraz rzadziej występującym w muzycznym krajobrazie polskiej prowincji. Dyrektor Filharmonii Gorzowskiej przyznał także nagrodę dla filmu Solo (2008, reż. Maciej Pisarek, Polska), poświęconego życiu kompozytora Bogusława Schaeffera – w postaci możliwości zorganizowania spektaklu lub koncertu autorstwa bohatera filmu.

Pokazom filmowym towarzyszyły imprezy w filharmonii i innych współpracujących z nią gorzowskich ośrodkach kulturalnych. W ramach festiwalu odbyły się znakomite koncerty nawiązujące do filmów i muzyki filmowej. Leszek Możdżer zaprezentował na scenie filharmonii przede wszystkim utwory z płyty poświęconej muzyce Krzysztofa Komedy. Znakomitemu twórcy muzyki do filmów Romana Polańskiego poświęcony był także koncert w Jazz Clubie Pod Filarami – Tribute to Komeda w wykonaniu młodych muzyków jazzowych. Z wyjątkowym składem pojawił się w filharmonii także Adam Bałdych – pochodzący z Gorzowa skrzypek jazzowy młodego pokolenia, który zaprezentował projekt zrealizowany wraz z Royal String Quartet i Grażyną Auguścik. Dopełnieniem programu muzycznego był znakomicie przyjęty przez publiczność koncert Krzesimira Dębskiego, dyrygującego Orkiestrą Filharmonii Gorzowskiej. Kompozytor wielu popularnych melodii i muzyki filmowej wystąpił z towarzyszeniem Anny Jurksztowicz i Radzimira Dębskiego, uświetniając galę wręczenia nagród festiwalu.

Interdyscyplinarny charakter festiwalu, łączącego muzykę ze sztuką wizualną, uwidocznił się także w towarzyszących mu czterech specjalnych wystawach fotografii poświęconej muzyce. W Miejskim Ośrodku Sztuki prezentowana była wystawa autorstwa Jana Bebela. Ten wybitny i wielokrotnie nagradzany fotografik w ciągu kilkudziesięciu lat pracy artystycznej sportretował m.in. Milesa Davisa, Marcusa Millera i wiele innych znakomitych postaci światowego i polskiego jazzu. W zupełnie innej konwencji porusza się Wojciech Guzikowski – ceniony autor efektownych, wielkoformatowych prac na płótnie, przedstawiających artystów operowych w bogatych kostiumach, które były eksponowane w jasnym foyer Filharmonii Gorzowskiej. Uwagę zwiedzających przyciągały efektowne zdjęcia z koncertów autorstwa Lecha Siejkowskiego, prezentowane obok prac, dokumentujących pracę Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej w ciągu kilku pierwszych miesięcy działalności instytucji. Autorami prac gorzowskich byli Daniel Adamski, Piotr Merda i Aneta Stosor.

W ramach KAMERaTON-u zorganizowane zostały warsztaty filmowe, które miały przybliżyć młodym twórcom z Gorzowa kulisy pracy zarówno filmowca, jak i muzyka. Bohaterem zrealizowanego na ich zwieńczenie filmu był bowiem wspomniany Adam Bałdych, opowiadający o swojej edukacji i rozwoju kariery.

Co warto podkreślić, wstęp na pokazy filmowe, wystawy i warsztaty był bezpłatny. Festiwal, który dopiero pojawił się w kulturalnej ofercie Gorzowa, już zyskał sobie grono stałych widzów. Przeciętna frekwencja na pokazach filmowych niestety nie była imponująca. Wpływ na nią miała niewątpliwie pora pokazów – bloki filmowe prezentowane były z przerwami od rana do wieczora w dni robocze oraz fakt, że była to pierwsza edycja imprezy. Pozyskanie liczniejszej publiczności to niewątpliwie zadanie stojące przed organizatorami w przyszłych edycjach.

– „Startując z nowym projektem kulturalnym, który z założenia nie jest komercyjny, liczyliśmy się z tym, że widownia będzie mało liczna. Cieszymy się, że dotarliśmy do stałych widzów! Mamy też nadzieję, że publiczność pokazów filmowych będzie się stale i sukcesywnie rozwijać, a wręcz zapanuje swoisty pozytywny snobizm na KAMERaTON!” – dodaje Robert Ćwikliński.
 
Szef festiwalu nie ukrywa, że widzi w tym dużą rolę mediów. Początki są zachęcające. Patronat medialny nad pierwszą edycją festiwalu objęła bowiem TVP Kultura, TVP Gorzów i Radiowa Dwójka – Program 2 Polskiego Radia. Relacje z festiwalu pojawiły się m.in. w ogólnopolskim wydaniu Wiadomości TVP, Teleexpresie, informacjach kulturalnych TVP Kultura czy codziennych relacjach Pawła Sztompke na antenie Programu 1 Polskiego Radia.

Przy tak bogatym programie artystycznym i staraniach organizatorów, pozostaje odpowiedzieć,jaki był odzew i reakcja społeczności Gorzowa na festiwal filmów o muzyce po jego pierwszej edycji? Ogromny potencjał artystyczny i promocyjny imprezy dostrzegają osoby aktywnie związane z animacją życia kulturalnego Gorzowa.

– „Mam nadzieję, że ten nowy festiwal wpisze się na stałe nie tylko w pejzaż polskiego filmu, filmu muzycznego, ale również w pejzaż muzyki jazzowej, i nie tylko, w naszym kraju.” – powiedział o KAMERaTONie Bogusław Dziekański, szefujący gorzowskiemu Jazz Clubowi Pod Filarami.

Danuta Błaszczak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sztuki, również nie kryła uznania i entuzjazmu dla idei festiwalu, porównując go wręcz do mającego swe początki w Sanoku i przeniesionego później do niewielkiego Cieszyna festiwalu Nowe Horyzonty.

– „Festiwal filmów o muzyce to świetny pomysł! Oby KAMERaTON nie został podkupiony przez żadne duże miasto! Niech zostanie w Gorzowie! Potrzebujemy w naszym mieście takiego festiwalu, to jego znakomita promocja w Polsce.”

– „Jeśli festiwal dobrze się przyjmie, Gorzów zyska międzynarodową imprezę, jakiej właściwie nigdy nie miał!” – kibicował KAMERaTONowi w przeddzień rozpoczęcia tygodnik „Teraz Gorzów”3. Festiwal spotkał się z uznaniem także innych gorzowskich mediów. TVP Gorzów zdawała codzienne relacje z przebiegu pokazów. Dariusz Barański z Gazety Wyborczej podsumował to następująco: „Mam wrażenie, że w odróżnieniu od środowiska muzycznego i filmowego w kraju, wśród gorzowian to przedsięwzięcie minęło trochę bez echa. Wprawdzie pokaz finałowy czy też koncerty towarzyszące miały sporą publiczność, ale już pokazy festiwalowe odbywały się niekiedy przy pustej sali. Szkoda. Festiwal, jedyny w swoim rodzaju w Polsce, jeden z nielicznych w Europie, spotkał się z dużym odzewem twórców”4.

Festiwal był wymieniany wśród najważniejszych wydarzeń kulturalnych minionego roku, nominowanych obok pierwszego sezonu Filharmonii Gorzowskiej do prestiżowego wyróżnienia Ale Sztuka!, przyznawanego przez TVP Gorzów, Gazetę Wyborczą i Radio Zachód. Nominowała go między innymi marszałek Elżbieta Polak, swój wybór uzasadniając: „Kino nie może już istnieć bez muzyki, a muzyka często staje się najważniejszą inspiracją do powstania filmu.

Pierwsza edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmów o Muzyce KAMERaTON, który odbył się w ubiegłym roku w Gorzowie udowodniła, że muzyka w filmie to pojęcie znacznie szersze niż tylko to, co kojarzy się nam z muzyką filmową. Okazało się, że muzykę w kinie można słuchać, oglądać, przeżywać i prezentować na wiele sposobów. Zarówno oryginalna koncepcja samego festiwalu, pokaz filmów konkursowych i pozakonkursowych, jak i wszystkie towarzyszące temu wydarzenia muzyczne (m.in. fenomenalny występ Leszka Możdżera, który mnie urzekł i oczarował, koncert „Tribute to Komeda” czy gorzowianina Adama Bałdycha wraz zespołem Royal String Quartet i Grażyną Auguścik) i wystawy, sprawiają, że debiutancki KAMERaTON stał się jednym z najbardziej oryginalnych przedsięwzięć artystycznych w Polsce.”

Gremium redakcyjne pisało w uzasadnieniu: „Filmy prezentowały wysoki poziom, a tematyka była bardzo różnorodna. Każdy mógł znaleźć tam dziedziny muzyki, które go interesują. Tych filmów nie zobaczy się w kinie, w telewizji, na kanałach tematycznych to nie to samo. Ale oglądać w przyciemnionej sali, jak na ekranie Anderszewski gra Schumanna, i wymienić uwagi z Wandą Wiłkomirską – bezcenne.” 5. Statuetkę zdobyła Filharmonia Gorzowska, a KAMERaTON umocnił jej pozycję w rywalizacji z innymi inicjatywami, znaczącymi dla kultury w województwie lubuskim.

Nie mniej ważne niż głosy polityków, mediów i środowiska kulturalnego w Gorzowie są opinie społeczności miasta i publiczności festiwalu. Organizatorzy spotkali się z głosami widzów, że dumą napawa mieszkańców Gorzowa fakt, że ich miasto pojawiło się w wiadomościach ogólnopolskich ze względu na wydarzenie kulturalne, a nie tylko z powodu żużla. Opinie internautów są pełne entuzjazmu i optymizmu:

– Impreza imponująca, zachwyciłam się, gdy usłyszałam o niej w TV. Skrzydła by mi się przydały. Trzymam kciuki za to wydarzenie i jego trwałe wpisanie się z kulturalny pejzaż gorzowski.

– Festiwal może okazać się strzałem w dziesiątkę. Gorzów ma szansę na ciekawą, cykliczną imprezę. Myślę, że większość mieszkańców naszego miasta będzie zainteresowana tym wydarzeniem. Ja jestem na tak...

– Jestem dobrej myśli - cieszy mnie nowy festiwal, choć w tym roku nie mam szans, żeby się wybrać. Mam nadzieję, że tegoroczna edycja będzie dobrym wstępem do następnych.

– Nie od razu Kraków zbudowano, trzeba być dobrej myśli...


Uznanie nawet wirtualnej internetowej społeczności Gorzowa, która wyraża dumę z istnienia w jej mieście takiego festiwalu i nadzieję na jego kontynuację, pozwala przypuszczać, że ma on szansę zakorzenić się wśród wydarzeń kulturalnych miasta. Jego pomysłodawca przyznaje, że w końcu nie po to poświęcił tyle pracy i energii, żeby zorganizować w Filharmonii międzynarodową imprezę, która by się skończyła na jednej edycji...
 
 
Pozostaje mieć nadzieję, że festiwalowi dane będzie się rozwijać i zadomowić w salach Filharmonii Gorzowskiej oraz że ugruntuje on swoją pozycję w kalendarzu imprez kulturalnych w Gorzowie i w Polsce. Zależy to także od stabilnego dofinansowania, które pozwoli imprezę corocznie organizować i wzbogacać jej program.

– „Ten festiwal nie jest na chwilę. Naszym celem jest udowodnienie, że film ma rozmaite oblicza, a produkcja muzyczna o muzyce może być zarówno źródłem wiedzy, jak i głębokich wzruszeń artystycznych. Filmy o muzyce wciąż powstają, próbują odzyskać właściwe im tereny dla sztuki. Filmy pokazują sztukę. Po jednej i po drugiej stronie, bo przecież sztuką jest zrobić dobry film o muzyce, ale też sztuką jest być dobrym muzykiem, aby było o kim opowiadać i co zaprezentować.” – dodaje Robert Ćwikliński. – „Zamierzamy działać odważnie i nie boimy się dużych wyzwań. Gorzów Wielkopolski długo czekał na własną filharmonię, którą zbudował własnymi od początku do końca siłami, a której pozazdrościć mu może większość dużych polskich miast. Gorzów spragniony jest kultury i my chcemy mu ją dać.”

Najbliższy czas pokaże czy KAMERaTON do- stanie szansę, by spełnić pokładane w nim nadzieje i rozsławić Gorzów?
Anna Boruta
-----------------------------------------------------------------------
1 Czy KAMERaTON rozsławi nasze miasto?, Teraz Gorzów z dnia 29 września 2012, link: http://www.mmgorzow.pl/artykul/czy-kameraton-rozslawi-nasze-miasto.
2 Sztuka filmowa i filmy o sztuce, fragment wywiadu dla „Gazety Wyborczej” Gorzów z dnia 24.09.2011, link http://gorzow.gaze-ta.pl/gorzow/1,35211,10348525,Festiwal_Kameraton__sztuka_filmowa_i_filmy_o_sztuce.html#ixzz1tjHSN5oL
3 „Teraz Gorzów” z dnia 29 września 2012.
4 Dariusz Barański, Ale Sztuka! Coś dla krzyku, wzroku i słuchu, „Gazeta Wyborcza” z 14.01.2012
5 jw.