SOLANIN Film Festiwal (Trochę historii. Tak było)

ROK 2009 – SOLANIN STARTUJE!

1. Solanin Film Festiwal 24-26 lipca 2009
Solanin Film Festiwal startuje i jest doskonałym przykładem, ile potrafi zdziałać ludzka siła determinacji, by niematerialną ideę przekształcić w prawdziwe święto kina w niedużym przecież mieście, które takiej tradycji nie posiadało. Nawet wtedy, gdy brakuje funduszy, doświadczenia i rąk do pracy, uparcie dążymy do celu. Pierwszy Solanin to dzieło Konrada Paszkowskiego i Grzegorza Potęgi. Chłopaki się uparli i udowodnili, że jak się chce to wszystko jest możliwe. Nam też ich upór się udzielił i wystartowaliśmy! Solanin zaczyna swój żywot w internecie (dzięki Sławkowi Bodakowi, który ulepsza technologicznie internetową stronę z edycji na edycję) i tak oto z Polski dostajemy ponad 50 filmów niezależnych. Wydarzeniem jest jednak offowy film ekipy z Nowej Soli, którym otworzyliśmy pierwszą edycję festiwalu i od którego zaczerpnęliśmy nazwę. Bowiem SOLANIN (pomysł i reżyseria: Eliasz Gramont, główna rola: Michał Kasprzak, montaż: Konrad Paszkowski) to historia o superbohaterze z Nowej Soli, które mierzy się z demonem przeszłości, ale także piekielną futurystyczną maszyną. Przygotowania trwają do ostatniej minuty, a trema udziela się wszystkim, ale cóż słowo się rzekło: Wojtek Olszewski ze Stowarzyszenia Forum Inicjatyw Nowosolskich otwiera Pierwszy Solanin Film Festiwal!

Historia tworzy się na naszych oczach. Mimo debiutanckich trudności, Nowa Sól gości znakomite postacie ze świata kina: Krzysztofa Kiersznowskiego i Bartłomieja Topę czy kultowego już twórcę kina offowego Grzegorza Lipca. Projekcje odbywają się w Kinie Odra i Nowosolskim Domu Kultury oraz w kinie plenerowym nad Odrą. Festiwalowym klubem mianujemy Kawiarnię Teatralną. Odbywają się pierwsze Solaninowe konkursy, spotkania gości z widzami, projekcje w kilku miejscach (kino z komarami na Harcerskiej Górce), wieczory w Teatralnej. Grand Prix festiwalu trafia do rąk Pawła Jóźwiaka-Rodana za film Mama, tata, Bóg i szatan. Pierwsza edycja trwa 3 dni. Widzowie chwalą, ale my mamy świadomość wielu niedoskonałości i niedociągnięć.

ROK 2010 – SOLANIN TO JUŻ FESTIWAL
2. Solanin Film Festiwal 22-25 lipca 2010 Tym razem wcześniej, z większą ekipą i determinacją przystąpiliśmy do przygotowań. Sztab organizatorski powiększa się, wszystko działa już sprawniej. Olga Hucko organizacyjnie, a Magda Urbaniak medialnie pozwalają nam głośno krzyknąć: W Offie siła! I słyszą nas Starosta, Marszałek, Prezydent! Solanin rośnie o jeden dzień, czyli mamy czterodniowy festiwal! I znowu się dzieje. Z pewną nieśmiałością, napływa coraz więcej filmów z całej Polski, a chcąc maksymalnie wypełnić festiwalowe dni kulturą, organizujemy imprezy towarzyszące, podczas których występuje m. in. zespół Arka Jakubika Dr. Misio i teatr Terminus A Quo. Nowością jest Konkurs Kina Lubuskiego, przeznaczony dla twórców offowych z województwa lubuskiego. Jurorami zostali Magdalena Różdżka, Janusz Chabior, Bodo Kox i Arek Jakubik. Główną nagrodę przyznali Ivo Krakowskiemu za film 8 historii, które nie zmieniły świata. Jury zadowolone, widzów więcej niż przed rokiem (plus przychylne komentarze), zainteresowanie mediów… My cieszymy się, że udaje się zrobić imprezę, która może zwać się festiwalem, bo do tej pory Solanin był silnym człowiekiem, który dźwigał przegląd filmowy. Od 2010 to zręczny kulturysta, który udźwignął cały festiwal filmowy. Jest nieźle, ale my już wiemy, że chcemy więcej. Więcej MOCY!

ROK 2011 – SOLANIN MA MOC!
3. Solanin Film Festiwal 18-21 sierpnia 2011
Jeśli podczas pierwszej edycji byliśmy debiutantami próbującymi swych sił w podnoszeniu ledwo 30 kg sztangi, to organizując drugą zaliczyliśmy mnóstwo treningów i udało nam się udźwignąć co najmniej 50 kg, a po trzecim Festiwalu pokonaliśmy bieg z przeszkodami na 5 kilometrów i zmierzyliśmy się ze 100-kilogramowym ciężarem. To była prawdziwa bitwa! Zainteresowanie zarówno publiczności jak i filmowców zaskakuje. Podczas seansów filmów studyjnych sale wypełniają się, podczas pokazów obrazów konkursowych konieczne było szybkie dostawianie krzeseł. Nasi goście wprost dzielą się swoimi poglądami i odważnie odpowiadają na pytania, a tych jest naprawdę sporo. Spotkania przedłużają się, trzeba opóźniać kolejne projekcje. Czujemy, że hasło sprzed roku jest nie tylko na plakacie (brawa dla Macieja Krobskiego), ale wszyscy uczestnicy biorą je sobie do serca! OFF MA MOC! – czują to filmowcy, miłośnicy kina, amatorzy ambitnego kina, przypadkowi widzowie... W ciągu kolejnych dni festiwalu cieszymy zmysły znakomitym kinem, aby wieczorem relaksować się podczas recitalu Marty Honzatko, czy szaleć na koncercie zespołu Transistors z Tymonem Tymańskim na czele. Dodajemy kolejny festiwalowy obiekt – Miejską Bibliotekę Publiczną, a Solaninem jako 24-godzinnym wydarzeniem kulturalnym interesują się już media ogólnopolskie, dlatego też uruchamiamy biuro medialne. Mamy też pierwszy niezależny film z Niemiec oraz gości z Cottbus. Natalia Rybicka, Przemysław Bluszcz, Eryk Lubos i Paweł Sala to nasi jurorzy, ale to nie wszystko. Gdy zainicjowaliśmy akcję Koniec pieprzenia w kinie – czas posolić! wsparł nas Jurek Owsiak, Grzegorz Halama, Grzegorz Lipiec, Andrzej Grabowski i Jan Nowicki. Filmy słaliście tak, że przez kilka dni nie robiliśmy nic innego tylko je oglądaliśmy i... nabieraliśmy mocy! Mamy absolutny rekord w tym zakresie i satysfakcję, że wiele z nich doceniają też inni. Prezentuje je Telewizja Polska, są one nagradzane na wielu innych festiwalach w Polsce i za granicą. U nas Grand Prix AD 2011 zdobywa film Getto Gospel w reżyserii Jakuba Radeja, który na gali finałowej dziękuje wszystkim za wyróżnienie za pomocą wideo. Czujemy, że impreza dostała porządnego kopa, w jak najbardziej pozytywnym słowa znaczeniu. Wiemy też, że nie wszystko zagrało tak jak byśmy chcieli, ale to właśnie niedociągnięcia motywują nas do kolejnych ewolucji, szlifowania, ciągłego szukania nowych, lepszych rozwiązań i pakowania Solanina.
Za rok 5 dni? Czemu nie!

Aż tu w styczniu 2012 roku Solanin Film Festiwal dostaje nominację do kulturalnej nagrody Ale Sztuka!, przyznawanej przez Gazetę Wyborczą, TVP Gorzów Wielkopolski i Radio Zachód. W dziesiątce wybranych imprez jesteśmy jedyną imprezą spoza Zielonej Góry i Gorzowa w tym gronie. Ekipa pęka z dumy. Inni nominowani to m.in. Biblioteka i Filharmonia z Gorzowa, Jazz Club Pod Filarami, Adam Bałdych oraz Piotr Bukartyk. Wszyscy pytają, jak się robi taki festiwal, w tak małym mieście? Odpowiadamy: wszystko jest możliwe, gdyż OFF TO MOC!