Start Recenzje i omówienia Wiersze z różnych lat

Wiersze z różnych lat

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Halina Jerulank, Przed Tobą, Pro Libris, Zielona Góra 2018, 120 s.

W młodych latach często odzywa się pasja poetycka. Wiersze powstają, ale i są odkładane do szuflady, bez ambicji ich publikowania. Jednak ta wartość dodana do egzystencji nie jest pozbawiona siły. I przychodzi moment, kiedy staje się punktem oparcia, ucieczką od codzienności i chęcią wyrażenia wewnętrznych przeżyć. Poza tym żyć trochę lepiej, inaczej, to zajmować się twórczością, co coraz częściej ma miejsce. Całkiem podobnie ma się ta rzecz w przypadku Haliny Jerulank, która dopiero w późnych latach wydała ładnie autorsko ilustrowany pokaźny tom Przed Tobą. Poetka systematycznie drukuje, niemal cotygodniowo, swoje liryki w „Gazecie Lubuskiej”. A zajmowała się, mniej lub więcej, pisaniem już jako uczennica liceum. Po wydaniu kilku zeszytów, niskonakładowo, ten zbiór (Przed Tobą) ma cechy profesjonalnej edycji. Nie zamierzam tu dokonywać ściśle recenzenckiej oceny. Raczej odnotowuję fakt wydawniczy. Zauważę jednak, że zajmują wrażliwą poetkę głównie trzy sprawy.

Po pierwsze – zagadnienia społeczne, obrazy różnych obserwowanych wokoło życiowych patologii, a więc przy tej okazji snuje moralnej proweniencji refleksje. Cechuje je też wyraźny akcent feministyczny, czyli zwrócenie uwagi na trud życiowy kobiet, ale na szczęście ten wątek wolny jest od piętna ideologii. Po drugie – w wielu wierszach, i te utwory mogą się bardziej podobać, zwraca się ku opisowi natury, a wraz z tym – zmienności pór roku. Czyli znajdujemy w nich więcej nuty osobistej, podmiotowego, zmysłowego wrażeniowego kontaktu ze światem. I jest jeszcze trzecia poetycka odsłona. Myślę, że najbardziej mogąca trafiać do odbiorcy. Najbardziej wewnętrzna, osobista i dająca wgląd w sferę intymną poetki – jej marzenia, namiętności, uczucia, przyjaźnie etc. Ten jej poetycki głos, bardzo szczery i prawdziwy, utrzymamy jest w dobrym tonie. O miłości mówi poetka wielokrotnie, ale z zachowaniem miary, bez epatowania, bez nadużycia górnolotnych, sentymentalnych formuł, jak to często bywa, i bez detalicznego przerysowania cielesnej strony erotyki. Ma tu miejsce mówienie niezbyt skomplikowanie, o wielkich sprawach zwyczajnym językiem, co nie jest przecież łatwe. Można więc tę umiejętność docenić. Mam nadzieję, że następny zbiór, jeśli takowy się ukaże (czego życzę), będzie tego potwierdzeniem.

Czesław Sobkowiak

Poprawiony (poniedziałek, 14 stycznia 2019 13:24)