Andrzej K. Waśkiewicz. Krytyk. Szkic do Portretu (część I)

Swego czasu w artykule zamieszczonym w „Studencie” pisałem: Sądzić należy, iż dobrze by się stało aby Waśkiewicz–edytor kiedyś stał się człowiekiem kierującym czasopismem literackim. W jego życiorysie ustawicznie bowiem – gdzieś na jego pobrzeżach – toczy się ustawicznie redaktorska odyseja. Po latach prognoza ta sprawdziła się. Autor „Ósmej dekady” został naczelnym redaktorem miesięcznika literacko-artystycznego „Autograf” – pisma, które od września 1988 roku ukazywało się w Gdańsku. Kredowana okładka, przejrzysty offset, wielobarwna wkładka – oto zewnętrzne cechy periodyku. Dobra eseistyka, recenzje i wyśmienity zespół redakcyjny (m.in. Chwin, Joachimiak, Kotlica, Zawistowski) to cechy wewnętrzne. Całość miała być interdyscyplinarnym pismem artystycznym, dla którego – jak mówił Waśkiewicz w „Życiu Warszawy” – równie ważnym jest wiersz i obraz, książka i płyta, powieść i film.

Krytyk i pisarz A.K. Waśkiewicz swoją drogę literacką rozpoczynał w Zielonej Górze, od pracy w WiMBP w 1961 roku. Później prowadził zielonogórski oddział „Gazety Chłopskiej”, a od 1967 roku był publicystą „Nadodrza”. W roku 1979 podjął kontrowersyjną decyzję wyjazdu do Gdańska. Jeszcze szerzej wszedł na orbitę życia literackiego Polski, zaczął pracować jako redaktor w Mło- dzieżowej Agencji Wydawniczej, pełnić funkcje organizacyjne w ZLP. W sensie merytorycznym jego twórcza biografia zachowała wcześniej wytyczony kierunek, i to zarówno w aspekcie tematycznym i technicznym. Wyjazd z Zielonej Góry nie miał zatem – sądzę – większego znaczenia dla jego pracy literackiej. Bo, to będąc w Zielonej Górze, Waśkiewicz napisał swoje pierwsze książki krytyczne, tj. Rygor i marzenie. Szkice o poetach trzech awangard. (1973), Formy obecności „nieobecnego pokolenia” (1976) i Modele i formuła (1978), wydając je w Wydawnictwie Łódzkim i Ossolineum. Być może straciło na tym wyjeździe środowisko. I jeszcze jedno – krąg działań literacko- -artystycznych A.K. Waśkiewicza był zawsze trojaki: literat (autor tomików poezji i prozy), krytyk literacki i edytor. Tak pozostało do dziś.

Działania krytyczne Waśkiewicza zgodne były z jego umiejętnościami edytorskimi. Zawsze było tak, że jeśli opisywał literackie działania międzywojennej awangardy to równolegle doprowadził do edycji np. w serii „Generacje” wierszy Yeżego Yankowskiego (Rytm miasta) czy Mili Elin (Wachlarz z białych kwiatów). Zredagował w 1978 roku edycję Szkiców literackich i artystycznych Jana Brzękowskiego, a w rok później w tym wydawnictwie wydał Poematy i utwory teatralne Tadeusza Peipera. To tylko przykłady, świadczące o tym, że edytorskie penetracje Waśkiewicza inspirowały go bądź wynikały z jego myśli teoretycznej. Przykłady te zarysowują pierwszy z kręgów tematycznych, którymi zajmował się autor Domu z płaskim dachem. Oprócz penetracji awangardy Waśkiewicz stał się historykiem literatury i życia literackiego lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Wybór tych zainteresowań miał z pewnością podłoże sytuacyjne, związany był z uczestnictwem Waśkiewicza w redagowaniu czasopisma „Orientacja” (1965-1971) związanego z grupą poetycką Orientacja, a później Forum Poetów Hybrydy. Właśnie w Orientacji ukazało się kilka ważnych dla krytyka szkiców. W numerze 3., np. w szkicu „Synkretyzm czyli oryginalność” określił rozumienie tendencji formulistycznej w poezji poematów z Hybryd. Pisał: Formulizm. Poezja pojęć. Równie dobrze można by to nazwać próbą poezji i intelektu. Nie bojaźnie awangardowe, metaforyzowane opisywactwo, a próba dania świadectwa swojemu czasowi, próba podjęcia z nim intelektualnego dyskursu (...). Wraz z tendencją formulistyczną pojawił się też problem zaangażowania, rozumiany przez krytyków jako dążenie, a nie opisywanie współczesności. Pisał on, że zaangażowanie jest szukaniem jej wyznaczników, zrozumieniem świata, szukaniem formuły współczesności, co w efekcie powoduje, że czytelnik zamiast łatwego wzruszenia otrzymuje syntezę poetyckiej wiedzy o świecie. W dalszych wydaniach „Orientacji”, kiedy staje się ono pismem pokolenia 60, a w składzie jej pojawiają się krytycy literackiej opozycji np. Bohdan Urbankowski, Tomasz Burek czy Stanisław Barańczak, Waśkiewicz post factum porządkuje program grupy, m.in. w szkicach Świadomość pokolenia (nr 6/69) czy Człowiek, poezja poetyki (nr 10/70).

Szczególnie Świadomość pokolenia przyniosła po raz pierwszy Waśkiewiczowską próbę usystematyzowania losów debiutantów pokolenia 60. Jego forpoczta – Orientacja przeciwstawiona została innym ugrupowaniom, m.in. wrocławskiej Agorze, Ugrupowaniu 66, poznańskim Próbom czy warszawskiemu Forum Poetów Hybrydy i Konfederacji Nowego Romantyzmu. Tu pojawiła się – bodaj po raz pierwszy – teza o „nieobecnym pokoleniu”, tzn. pokoleniu 60, czy też próba naszkicowania mechanizmu samosterowności pokolenia. Poeci Pokolenia 60 nie chcą korzystać z ZLP-owskich „przedszkoli literackich” tak określano koła młodych. Były to instytucje dla młodych tworzone przez mecenat państwowy, tworzyli – instytucje zastępcze tj. niskonakładowe, nieperiodyczne czasopisma istniejące w obiegu pozaoficjalnym i kolportażu wewnętrznym): zjazdy, spotkania i sympozja. Będąc ruchem samosterownym, wewnętrznie programowanym stało się to pokolenie nieobecne w szerszej świadomości społecznej. Świadomość pokoleniowa formułowana natomiast była na łamach takich wydawnictw jak „Post scriptum”, „Wobec własnego czasu” i almanachów

Tezy te rozwinął potem Waśkiewicz w klasycznym już szkicu zamieszczonym w „Pamiętniku Literackim” pt. Grupy literackie młodych 1960-1970 oraz w książkach Formy obecności <<nieobecnego pokolenia >> i Modele i formuła. Napisał je z dwojakiej perspektywy krytyka towarzyszącego pokoleniu i możliwie obiektywnego badania dziejów literatury. Modele… przyniosły próbę opisupokolenia 60, koncepcję poezji formulistycznej oraz szkice o poezji J. Żernickiego, K. Gąsiorowskiego, Z. Jerzyny, M. Stanclika, J. Koperskiego, i J. Ordona i J. Górzańskiego. W Formach... przedstawił instytucje literackie tego pokolenia, formułując pojęcie instytucji zastępczych. Później, tj. w 1982 roku „Ossolineum” znów wydało zbiór jego szkiców Ósma dekada, tym, razem poświęconych świadomości poetyckiej tzw. nowych roczników.

Kiedy w 1986 roku J. Adamski wydawał zbiór Literatura Polski Ludowej, Waśkiewicz opracował tekst Ruch literacki młodych – instytucje i struktura.

Wrócę jeszcze na chwilę do konstrukcji wymienionych wcześniej książek krytycznych, gdyż one wyznaczają optykę opisu tematów literackich, którymi zajmuje się krytyk. W przypadku awangardy jest to koncepcja „szkiców rozproszonych”, publikowanych wcześniej na łamach wielu czasopism literackich (tak jest zarówno w przypadku zbioru W kręgu
>. Wiąże się to niepodzielnie ze zmienną – wówczas – perspektywą badań nad awangardą międzywojenną, z przejściem do badań faktograficzno–syntetycznych w kierunku badań szczegółowych. Awangarda – pisał Waśkiewicz – przeszła z planu bieżącego uczestnictwa w plan obecności historycznej, a więc powstał już dystans wobec zjawiska, choć nadal uczestniczyło ono w bieżących procesach ideotwórczych, co należy rozumieć, że pewne wartości potencjalne tkwiące w programie Kręgu podjęte zostały przez awangardę poetycką lat siedemdziesiątych. Inne jest też – zdaniem krytyka – aktualne odczytywanie grupy w perspektywie synchronicznej (awangardowy system poetyki nie jest już osamotniony , ale sytuuje się w opozycyjnym związku z Almanachem Nowej Sztuki, oraz diachronicznym realizacje Awangardy są nie tylko szczególną konsekwencją niektórych za-ożeń programowych futuryzmu, ale (...) sytuują się wobec tradycji dawniejszej (młodopolskiej) i zupełnie bliskiej ekspresjonizmowi „Zdroju”).

Koncepcja badań analitycznych w głąb znaczyła, że Waśkiewicz, dotykał różnych problemów Awangardy, od np. poetyckich juwenaliów T. Peipera, poprzez dramat erotyki u „papieża” awangardy, aż do pytania „jak dziś czytać Peipera”. Pisał też o J. Przybosiu (dodajmy, że w roku 1977 w Krakowie ukazała się broszura „O poezji J. Przybosia): pisze o J. Brzękowskim, J. Kurku, i A. Ważyku. Zawsze kiedy sięga Waśkiewicz po szczegół, często margines, to widać w nim nie tylko pedantycznego historyka literatury, ale i badacza posługującego się swobodnie wiedzą o życiu literackim, krytyka, którego optykę wyznacza teoria pokoleń literackich oraz przyzwyczajenia dokumentalisty i edytora, wreszcie znawcę prasy literackiej okresu. Kiedy więc pisze np. o autorze Poezji integralnej czy Wyobraźni wyzwolonej to sięga po twórczość eseistyczną tego poety i dziennikarza. Gdy Waśkiewicz pisze o Mili Elin (jej wiersze zebrał w 1974 roku w tomie Wachlarz z białych kwiatów), to chce pokazać, że pogłębiając wiedzę o Awangardzie trzeba odkrywać fakty i zjawisko nowe, nie najwartościowsze literacko, lecz istniejące. Mila Elin określona została jako „negatyw Peipera” lub Pawlikowska „Zwrotnicy”, po której zachowało się tylko szesnaście wierszy.

Przeciwną metodę badawczą stosuje krytyk w książkach o literaturze i życiu literackim lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Tu zmierza do syntezy nie tylko twórczości literackiej, lecz mechanizmów rodzenia się, trwania i upadków literackich pokoleń i grup. Tak twierdzę, mimo że sam autor we wstępie do książki Formy obecności nieobecnego pokolenia pisał: Chcielibyśmy – jednak – zanim pełna rekonstrukcja będzie możliwa – stworzyć faktograficzną bazę. Z perspektywy dziesięciu lat od ich ukazania się śmiało można uznać je za jedyne próby uchwycenia ruchów literackich lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Bibliofilska, niskonakładowa o wysokim poziomie edytorskim książka to ulubiona forma wydawnicza Waśkiewicza. Sądzić należy, że upodobanie to częściowo wyznaczył status jego pokolenia. Zgodnie z orientacją Poetycką Hybrydy i Jerzym Leszinem-Koperskim doprowadził do realizacji wielu bibliofilskich przedsięwzięć wydawniczych. Była to m.in. seria „Generacje”, która kontynuowała doświadczenie edytorskie suplementów poetyckich wydawanych do „Orientacji”.Nowa seria dostarczyła 31 tomików drukowanych na czerpanym lub żeberkowym papierze w bibliofilskim nakładzie od 157 do 275 egzemplarzy, opatrzonych ekslibrisem i wklejkami fotograficznymi. Tomiki te rozpowszechniano na imprezach poetyckich w warszawskim empiku. Waśkiewicz konsultował wersję I i II „Generacji”, zaś pozostałe redagował z J. Leszinem. Artystycznie zredagował tomiki Stanisław Czycza, Yeżego Yankowskiego, Zbigniewa Jerzyny, Mili Elin i Lecha Piwowara. Warto dodać, że oprócz poetów „Orientacji” (tu ukazał się tomik Waśkiewicza Tożsamość – 1973) drukowano poetów: Iwaszkiewicza, Bojarskiego, Czyżewskiego, Grześczaka, Grochowiaka, Hołuja, Bobińskiego i innych.

Promocje wydawnicze odzwierciedliły się w kolejnej serii wydawniczej pt. „Pokolenie, które występuje”. Cykl ten wyrósł z mecenatu wydawniczego organizacji studenckiej i pisma „Nowy Medyk”, by od VIII edycji stać się poetycką serią MAW-u. Założeniem serii jest promować debiutantów wyłonionych drogą konkursu literackiego. Ukazuje się sześć tomików rocznie, a wśród autorów (seria ukazuje się od 1975 roku) są przedstawiciele rzadziej „nowej fali”, a częściej „nowej prywatności” m.in. Z Korus, J. K. Adamkiewicz, K. Soliński, W. Zawistowski, M. Benko, S. Sodenhoff, R. Chojnacki i S. S. Wachowiak. W serii tej debiutowali także przy promocyjnej działalności Waśkiewicza poeci zielonogórscy: Cz. Markiewicz (Modlitwa oszukanych), A. Weber (Uciec jak najbliżej), E. Kurzawa (Serial codzienny).

Ostatnio wśród wielu inicjatyw edytorskich pojawiła się seria zatytułowana „Antologia Nowej Poezji Polskiej” redagowana przez Waśkiewicza wspólnie z Jerzym Koperskim, gdzie wydano już m.in. tomik E. Stachury, A. Bursy i J. Przybosia.

Jako dokumentalista i bibliograf od 1973 roku Waśkiewicz wydawał corocznie w formie antologii tomy Debiutów Poetyckich, gdzie przedstawia wiersze poetów – debiutantów, ich wypowiedzi, dokumentację bibliograficzną książek debiutanckich, wydawnictw seryjnych, czasopism, druków ulotnych oraz noty biograficzne autorów.

Trzecim nurtem krytycznym zmagań Waśkiewicza stała się prasa studencka traktowana jako zjawisko kulturowe. Najpierw było zamierzenie edytorskie tj. zredagowanie wraz z gronem współpracowników dwóch tomów pt. Czasopisma studenckie w Polsce (1945-1970) i (1971-1976). Zarejestrowano w I tomie 327 tytułów, a tom II przyniósł ich jeszcze 159. To przedsięwzięcie dalej dało impuls do refleksji teoretycznej. Jej wynikiem są wstępne założenia metodologiczne badań klasyfikacji i funkcji prasy studenckiej, a także przeprowadza typologię wytworów określonych jako czasopisma studenckie na łamach „Zeszytów Prasoznawczych”. Wielu powierzchownych obserwatorów krytycznych zabiegów Waśkiewicza nurt prasoznawczy wysuwało na plan pierwszy, próbując zaszufladkować krytyka i pomniejszyć jego horyzonty kompetencyjne. Tymczasem Waśkiewicz, zajmując się prasą studencką udowodnił, że w grupie tej pomieścić można wiele efemerycznych tytułów ważnych dla dziejów literackiego życia w Polsce powojennej.

Waśkiewicz, mieszkając w Zielonej Górze, pracując w „Nadodrzu” również promował lokalną literaturę i reportaż. Najciekawszym efektem tego była almanach młodej poezji Ziemi Lubuskiej Moment wejścia wydany w 1976 roku i zawierający wiersze 23 poetów. W „Roczniku Lubuskim” w 1978 roku nakreślił dzieje lubuskiego środowiska literackiego, w 1970 opracował informator biograficzno-bibliograficzny Lubuskie środowisko literackie. Zredagował też dwa tomy lubuskich reportaży (Zielone krajobrazy – 1979 i Reportaże z „Nadodrza” – 1980). I chociaż mówił, odchodząc do Gdańska, w wywiadzie zamieszczonym w „Faktorze”: nikogo nie kreowałem, co najwyżej w miarę swoich możliwości pomagałem im się ujawnić (...) to nie należy mu wierzyć, bowiem miejsce krytyka towarzyszącego twórczości młodych w Zielonej Górze jest nadal wolne.

Osobiście stawiam Waśkiewicza w szeregu krytyków literackich kraju, którzy siłę argumentacji i rzetelność aparatu krytycznego posiadają na miarę Kazimierza Wyki, a przecież był on też autorem kilku tomików poezji.
Andrzej Buck