Start Prezentacje

Prezentacje

Mariusz Kowalski

altUrodził się w 1969. Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Zielonej Górze. Studia: Instytut Sztuki i Kultury Plastycznej (obecnie Instytut Sztuk Wizualnych, Wydział Artystyczny, Uniwersytet Zielonogórski) w Zielonej Górze. Dyplom w pracowni rysunku prof. Izabeli Gustowskiej. Studia podyplomowe z grafiki komputerowej na Politechnice Zielonogórskiej. Od 2009 roku Członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Uprawiane dziedziny: rysunek, malarstwo olejne, grafika cyfrowa.
O swojej twórczości mówi: „Moje prace są efektem zafascynowania się możliwościami grafiki cyfrowej. To odmienne od klasycznych medium, które w postaci graficznego oprogramowania i tabletu staje się równoprawnym narzędziem w procesie tworzenia.

Więcej…

 

To, co lubię

Grafika cyfrowa jest dziś powszechna. Ale nie była taka jeszcze wczoraj. To dokonało się na naszych oczach, w ciągu raptem kilku ostatnich lat. Najpierw była to ciekawostka, dość egzotyczna z racji dawnych cen sprzętu i oprogramowania, wymagających specjalistycznych umiejętności aplikacji. Niektórzy (nie tylko) artyści tamtego czasu próbowali rzecz całą zignorować, widząc w grafice komputerowej chwilową modę bez większego znaczenia… Ale czas mijał, sztuka cyfrowa stawała się coraz przyjaźniejsza, a cyberprzestrzeń stopniowo otaczała nas, przenikała, z krainy czasem odwiedzanej stała się de facto rzeczywistą i niezbędną przestrzenią naszego życia; w jakimś sensie może prawdziwszą.

Więcej…

 

Sanepid potwierdził bezterminową przydatność do spożycia – czyli kilka słów o malarstwie Joanny Szcześniewskiej

Zastanawiam się czasem, na czym polega atrakcyjność malarstwa współczesnego. Nie chodzi mi, przynajmniej na początku tekstu, o analizę zakamuflowanych warstw przedstawieniowych, znaczeniowych, a jedynie zastanawiam się nad tym, co skupia lub co zatrzymuje widza przy obrazie, a co powoduje, że potencjalny widz przechodzi obojętnie obok obrazu. Ciekawą jest obserwacja różnych typów zachowań. Jedni przechodzą obok prac malarskich, nie zwracając uwagi na nie. Wtedy mam wrażenie, że takiemu delikwentowi wystarczy jedynie mgliste poczucie świadomości, że znajduje się w muzeum, galerii sztuki, a nie dajmy na to, przy stoisku z garmażerką (choć tu też można mieć wątpliwości). Inni z kolei prześlizgują się wzrokiem szklistym po pracach, jak żywy skaner, albo wymęczona niemiłosiernie kserokopiarka, rejestrując jedynie proste skojarzenia: kwadrat – prostokąt, kolorowe – „szarobure”, ładne – nieładne.

Więcej…

 

Joanna Szcześniewska

Ur. 28 kwietnia 1987 r. w Zielonej Górze. Zaraz po ukończeniu Liceum Plastycznego w Zielonej Górze zaczęłam studia filozoficzne w Poznaniu. Komunikacja społeczna będzie mieć wpływ na mnie we wszystkich dziedzinach twórczych. Sugestywne pytanie o dylemat więźnia będę zadawać już zawsze, wiedząc, że to dopiero w kooperacji z innymi budujemy obraz siebie i świata. Interakcje międzyludzkie czynią mnie mniej wysublimowaną i powściągliwą w tworzeniu prac. Dyplom jednak obroniłam dopiero w 2011 r. na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Zielonogórskiego. Już jako licencjonowany grafik zaczęłam studia magisterskie na kierunku malarstwo, które ukończyłam w 2013 r.

Więcej…

 

Agata Buchalik-Drzyzga przedstawia… (nr 44)

Jerzy Sas-Obertyński
Jeden z nielicznych ekslibrisów robionych na zamówienie. Pana Jerzego nie poznałam osobiście. Według relacji zamawiającej posiadał cechy prawości, męstwa, mądrości. Mnie ten idealny profil zburzył wewnętrzną harmonię. Stąd mały dowcip – Jerzy walczy z niedużym, nieszkodliwym smokiem (smoczusiem według odbioru mojego wnuka). Reszta jest płynna jak nasze życie. Ekslibris przyjęto z uśmiechem na ustach. Nie stosowałam tzw. poprawek, forma zabawy i dowcipu (często) była najważniejsza.

Więcej…

 
Więcej artykułów…