Start Prezentacje Z teki Agaty Buchalik-Drzyzgi... (nr 54-57)

Z teki Agaty Buchalik-Drzyzgi... (nr 54-57)

Anna Kowalczyk
Najmłodsze pokolenie artystów. Ania, uczennica szkoły podstawowej, trafiła do mojej pracowni, by poznawać pierwsze tajniki rysunku i malarstwa. Polubiłam spokojną i cierpliwie wykonującą prace malarskie Anię. Dziś po studiach uniwersyteckich na Wydziale Artystycznym dołączyła do młodych gniewnych. Posiada dużą wrażliwość, stąd mój ekslibris z 2005 r., zachęcający do pracy twórczej.































Aleksandra Mańczak

Poznałyśmy się w nietypowej sytuacji. Dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej, dr Jan Muszyński, połączył w tym samym czasie dwie wystawy autorstwa kobiet, jak sam mówił – dynamicznych i wyrazistych. Co to znaczyło? Ola była prorektorem ASP w Łodzi, a ja byłam dyrektorem BWA w Zielonej Górze. Obie, pomimo wykonywanej funkcji, godziłyśmy ją ze sztuką. Stwierdzam, że był to niezły pomysł Jana Muszyńskiego. Ekslibris wykonałam krótko przed wernisażem naszych wystaw (znalazł się na tableau z setką innych ekslibrisów). Wystawa Oli związana z arboretum – ciekawa i z pewną myślą filozoficzną nasunęła mi pomysł ekslibrisu. Zyskałam mądrą i ciekawą życia koleżankę. W ciągu kolejnych lat nasze losy twórcze przeplatały się.
































Andrzej Maciejewski

Warsztat artysty grafika jest inny niż malarza. Niewyobrażalnie dużo potrzebujemy przyrządów, by stworzyć obraz w gradacji szarości czy czerni kontrastującej z bielą. Dla mnie cechy dobrego grafika to natchnienie i rzemieślnicza biegłość. Posiada je Andrzej Maciejewski. Poznaliśmy się na plenerze w Smolnicy w 2000 r. Ulubieniec kobiet, wspaniały kolega, zawsze namawiający do ruchu dla zdrowia, zatem sportowiec. Andrzej jest artystą z ciekawą wyobraźnią, poszukującym prawdy i dobrych relacji między ludźmi.