Start Prezentacje Wireless

Wireless

Przyłapać rzeczywistość po to, by ją unieruchomić,
zaskoczyć ją na granicy jej sobowtóra.
Jean Baudrillard
Jeśli chcieć zastanowić się nad tym nad obrazem sztuki współczesnej dziś, to należy zauważyć, że poza tradycyjnymi technikami plastycznymi trwa obecnie eksplozja prac audiovideo. Media cyfrowe stały sie kolejnym narzędziem twórczym, umożliwiającym tworzenie prac zarówno prostych, jak i niezwykle skomplikowanych wizualnie i narracyjnie. Niektóre realizacje współczesnych artystów stoją już na pograniczu filmu atystycznego i filmu fabularnego, nie ustępując temu drugiemu ani jakością obrazu ani rozmachem produkcji.

Obok wybitnych prac prezentowanych w galeriach, powstają również te o niskim poziomie artystycznym, wykorzystywane do tanich materiałów reklamowych. I właśnie nieprofesjonalne i brzydkie obrazy cyfrowe zafascynowały młodą polską malarkę Agnieszkę Migdałek, której wystawa zatytułowana „Wireless” prezentowana jest obecnie w Galerie Sandhofer. Artystka stworzyła kolekcję obrazów opartych na fotografiach stockowych mających służyć do reklamowania mobilnych urządzeń bezprzewodowych.

Z płócien uśmiechają się do nas dzieci grające w Play Station i w gry komputerowe. Nastolatkowie, zasłuchani w muzykę z mp3 playerów i zapatrzeni w monitory laptopów, nie dostrzegają nawet, że obok nich nikogo nie ma. Obrazy Agnieszki Migdałek to tak naprawdę obrazy o samotności współczesnego człowieka, który zatopiony w sieci wirtualnych relacji nie jest w stanie pielęgnować relacji międzyludzkich poza nią. Znajomi z komunikatorów i portali społecznościowych są bardziej namacalni niż człowiek mijany na ulicy. Żeby nie przekroczył naszej wirtualnej przestrzeni życiowej, należy odgrodzić się od niego słuchawkami z doskonałą jakością dźwięku.

To właśnie to zatopienie w nierelanym, sztucznie wygenerowanym świecie jest potwierdzeniem słów francuskiego socjologa i filozofa Jeana Baudrillarda: „Żyjemy w świecie symulacji, w którym najwyższą funkcją znaku jest wymazanie rzeczywistości i jednocześnie ukrycie jej zniknięcia”. Zafascynowana tą teorią Migdałek, doskonale ukazuje rozdźwięk między bujnością życia w sieci, rozgrywającego się w sferze intelektualnej, wyobrażeniowej, a wizualną pustką, samotnością i deformacją naturalnej potrzeby bliskości.

Dla wzmocnienia owego wynaturzenia emocjonalności ery komunikacji globalnej, Migdałek dokonuje manipulacji fotografii stockowych, deformując je najprostszymi filtrami z Photoshopa. W ten sposób zatraca realizm na rzecz efektu wycinankowej gradacji kolorystycznej. Dodatkowo deformuje przestrzeń, która rozciaga się w przestrzeni i załamuje, dając wrażenie schizofrenicznych omamów, rozbijających sztucznie szczęśliwy świat z tanich fotografii. Artystka świadomie i z premedytacją posługuje się kiczowatymi efektami i banalnymi fotografiami, dla wydobycia głęboko skrywanej pustki i bezsensu.

Paulina Sadowska