Start Poezja Konrad Krakowiak Pewność

Pewność

  Wykluwa się z niewiedzy.
  Dojrzewa pod lampą obserwacji,
  Miar,
  Porównań.

  Żyje dowodami i powtórzeniami,
  Proporcjami,
  Nieomylnością.
 
  Gdy jest już samodzielna,
  Myśli o podboju świata
  I wieczności.

  Człowieka zna jak mało kto.

  Wie o jego bezsenności,
  Obgryzanych paznokciach,
  Krokach w przód,
  W tył.

  Kusząc spokojem,
  Otwiera ramiona, zbliża się
  I zamyka
  W złotej klatce.

  Jest w niej wszystko
  Czego szukamy:

  Jasne odpowiedzi,
  Powieści z wyrazistą puentą,
  I lustra z akceptowanym odbiciem.

  Na szczęcie za rogiem
  Jest niepewność.

  Siedzi w cieniu krat
  I drapie się po głowie.

  Coś kreśli, poprawia, gryzie ołówek.
  Mruczy pod nosem: „Czy aby tak?
  Tędy?
  A może…”

  Nie boi się starych prawd
  I autorytetów,
  Racji
  I pewników.

  Wystarczy jedna uwaga,
  By wprawić je w zakłopotanie.

  Od słowa „jest” woli „bywa”.
  Od pierwszego, woli drugie dno.
  Choć myśli o wszystkich,
  Bliżej jej do niektórych.

  Pokorna, ciekawa,
  Nieufna,
  Czujna.

  Gdy tylko patrzymy oczami innych,
  Otwiera klatkę

  I wyciąga na światło wiary.

Konrad Krakowiak