Start Poezja Konrad Krakowiak Wigilia

Wigilia

  przepraszam za ten bałagan
  kurz
  i zakręcone kaloryfery

  wiem
  brakuje tu kobiecej ręki

  nie zwracaj uwagi na
  porysowane ściany
  zaduch
  i zwiędłe liście na parapecie

  okna wychodzą tu na północ

  wybacz
  tak mi wstyd
  nie sądziłem że tu będzie ci najlepiej

  w miejscu tak niepewnym
  odciętym od świata
  zapomnianym

  na sianie
  mojego tak zwanego
  serca

Konrad Krakowiak