Start Poezja Barbara Konarska twarde sylaby krzyku

twarde sylaby krzyku

pierwszy plan
generalskie epolety
nieznośnie obce garnitury
opięte na brzuchach
szereg umundurowanych karabinów
przy twarzach bez wyrazu
twarde sylaby krzyku
po nich marszowy tupot

drugi plan zamazany
niezborny
bez musztry
uśmiechem rozmytym łzami
szuka otuchy
dla odchodzących drogą
ku sprawom nie do wyobrażenia

on odmierzy dni trwogi
metrami przestrzeni
dla wspólnego życia
ona odepchnie przeczucie
ocynkowanego powrotu
oboje chcą wierzyć
twardym sylabom krzyku
głuszącym lęk

Barbara Konarska