Start Poezja Czesław Sobkowiak ***

***

Śpimy nad ranem we śnie sennego łóżka.
Dzień idzie nas zabić nauczony śmierci.
Jeszcze śnijmy – niech ciemność się pali.
Nie trzeba ciał o nic pytać, one już wyznały.

Na zimowe podwórko wtacza się śmieciarka
Z pojemników wysypują zmarzłą zawartość.
Dobrze, że się uparłaś być cała objęta.
Być całowana gdzie tylko i nie tylko.