Start Poezja Elżbieta Mikoś Kobieta

Kobieta

Wstaje regularnie z pościeli
Podnosi się ze snu
Zazwyczaj przed siódmą
Potem w łazience kilkanaście chwil
W kuchni kawa chleb na korytarzu płaszcz
Otwiera szufladę z kobiecymi drobiazgami
Szuka małej kartki w torebce
W lustrze przygląda się sobie
Szuka klucza przed wyjściem
Obiecała przynieść książki
Więc nie odwleka
Po chwili wraca jak zamącona
Sprawdza czy wyłączyła żelazko
I gaz pod czajnikiem
Po raz kolejny zamyka drzwi
Sprawdza godzinę
Ktoś pyta jaki jest dzień
Więc jest czwartek
Buty są beżowe i błyszczące
Oczy szare torebka w ręce
Ale kiedyś to się skończy