Start Poezja Jacek Żeromski *** (Szary kwiat pobladł...)

*** (Szary kwiat pobladł...)

Szary kwiat pobladł przekraczając granicę światłocienia
pustynny piasek przesypany z glinianych naczyń
w siną dal
uderza ziarenkami w ogromną tarczę plemiennych bębnów
wybijając rytm przekraczania szarych kwiatów
przez granicę między wodą a kroplą
między pyłem a cieniem
Blady błysk płatka kwiatu
zapisał się jasnym widokiem,
gdy przeglądał się w wodach jeziora
Spójrz: naokoło góry dostojne
to królestwo śpiewnych medytacji
gdzie licha mgiełka dodaje tysiącleci,
a kwiat szary trącany źdźbłem roztańczonym
uśmiecha się z lekka jakby od niechcenia
muskany jednocześnie w twarz wiatrem znad górskiego jeziora
Jeszcze chwila, a zdałoby się,
że złapie przeziębienie
wtedy na powrót zamyka się w szarościach
Źdźbła trawy ustawione pionowo
na linii ziemia–niebo
tańczą wkoło
dynamicznie uderzając w rytualne klepisko
Jezioro pełne wody przejęte tym
zrodziło wielką łzę
po czym zwlekłą ją z siebie
zupełnie tak, jakby przeglądało się
w swoim lustrzanym odbiciu
Tańczące i sztywne źdźbła trawy
przekrzywiły powierzchnię jeziora
w takt dynamicznej muzyki
Łza owalna i duża popłynęła
prosto do gór, do mgieł w starość szczytów

(3 stycznia 2013, S. Roach & B. Metcalf, Tales from the Ultra Tribe)

Jacek Żeromski