Start Poezja Krzysztof Kowalczyk Rozcięte słońce

Rozcięte słońce


na cień gdy spadam gorącą kroplą na podbrzusze
i na echo muzeum w trzewiach
rozlicznej płycie czasu – na bruk
flâneur postrzępionej bryły
i kostek rozwichrzonego ciałka w sen
– na pamięć i kurczowe toasty w krzyk
na codzienność w burzy natręctw
i na imię bezwzględnego czucia
co nawadnia stracony czas iskrą

na oczy które umierają
i przegrane usta współpolskie
– rozcięte nadwiosenne słońce:
rozprysła farba w palcach

na czekające ściany
na niecierpliwe listki
w których splatamy się wiatrem

Krzysztof Kowalczyk (godło ROZCIĘTE SŁOŃCE)