Start Poezja Kinga Mazur V. Pożegnanie (23:34)

V. Pożegnanie (23:34)

Dwudziesta trzecia trzydzieści cztery.
Uczę się bez ciebie oddychać
i przyglądam się swoim liniom papilarnym
żeby przekonać się, że jednak nie byłam tobą.
Wyrzucam stare rysunki i
porządkuję pamiętniki i wspomnienia.
Jutro to miał być ten dzień w którym nauczę się żyć.
Północ. Czar prysł.