Start Poezja Andriej Kotin Apel / Der Aufruf

Apel / Der Aufruf

Niech mówią na nas: marzyciele,
Idealiści, dzieci baśni,
Lecz tam, gdzie myśmy dolecieli,
Żółtawy księżyc świeci jaśniej,
Niż pulchny płomień waszych pieśni,
Niż puder waszych słońc lustrzanych,
Przekazujący posmak pleśni
Północnym randkom zakochanych.
Pośrodku bezlitosnej zimy,
Bezpłodnych słów i modnych pojęć
Nam wyciągają cherubiny
Natchnienia skrzącą się rękojeść.
Spadając ze skalistej góry
Bez żadnej szansy na ratunek,
Pijemy łzy samotnej chmury,
Wołając: „Co za boski trunek!”.
Nas nudzą długie korytarze,
Prezydent wsi, szarlatan z Wiednia,
Kursy, dyskursy, komentarze
I inne popularne brednie.
I kiedy wiek, który nadchodzi,
Zaowocuje krwawym żniwem,
Będziemy wciąż bezkarnie młodzi
Odurzeni Niemożliwym.

Andriej Kotin





Man nennt uns Träumer, Märchenkinder,
Jung und naiv – mag es so sein!
Ja – unser Vollmond leuchtet linder,
Als euer greller Sonnenschein;
Ja – fröhlich sind die Minnesänge,
Von uns gedichtet und gesungen,
Unendlich weit von eurer Enge
Und eures Zweifels bösen Zungen.
So schamlos einsam sind wir mitten
In eurer fl eißbedeckten Welt;
Wir lachen über eure Sitten,
Während das Herz vor Freude schwillt.
Die trüben Trümmer alter Worte –
Wir spielen sorgenfrei mit ihnen;
Uns winkt das große Unerhörte
Der unzählbaren Cherubinen.
Das unersättliche Jahrhundert
Bringt seine rote Ernte ein;
Der Weise, der sich niemals wundert,
Verachtet uns – mag es so sein!
Und Ja – wir heißen ewig heilig
Den frommen Frühling unsrer Träume;
Uns rufen neue, helle Räume…
Und noch mal Ja – wir haben’s eilig!

Andriej Kotin