Start Poezja Karol Graczyk Pomiędzy

Pomiędzy

Człowiek po śmierci jest cięższy niż wcześniej
(chociaż wierzący w duszę mówią coś o gramach),
pewnie sama śmierć to dodatkowy bagaż.

Wczoraj w obcym mieście, w obcym autobusie
mocowałem się z biletem całe trzy sekundy.
Co kraj, to obyczaj, co miasto, to kasownik.

Nagle kasownik przesunął się znacznie, jak wszyscy
wokół. Kiedy opadł kurz, na pierwszy rzut oka widać,
że dla niektórych nic nie będzie takie jak dawniej –
(to zrozumiałe, nigdy nic nie było takie jak wcześniej).

W domu otworzyłem piwo, usiadłem wygodnie,
otworzyłem okno. Czas pójść do najwyższego
i zejść na ziemię. Pokonałem czterdzieści metrów

w niecałe trzy sekundy.