Start Poezja Karol Graczyk Apteka party level hard

Apteka party level hard


Mamo, spotkałem wczoraj dwie dorodne sarny
patrzące dumnie w okno pociągu, były spokojne.
Myślę, że wolność jest piękna i niebezpieczna.

Niedawno pod mój pociąg wpadł mężczyzna,
wcześniej uciekł z aresztu, to potwierdza tezę.
Najciemniej pod latarnią, najwięcej piasku w morzu.

Mamo, spotkałem wczoraj dwie dorodne sarny
będące w lekkim ruchu, jedna z nich oparta o głaz.
Małe kamienie się kopie a głazy zdobywa (ten obok

zdawał się zdobyty), kolorowe zdobią, marmur smuci,
przywiązane do szyi dodają szyku, topią, stanowią oparcie,
choćby dla saren. Mamo, dwie dorodne spotkałem wczoraj.

Karol Graczyk