Start Poezja Karol Graczyk Wszystkie dachy Dachau

Wszystkie dachy Dachau

Ściany nowego domu są mi nieco obce,
jak uschnięte kwiaty w szklarni na prowincji.
Chwilowe jak filmy, te reportażowe,
niczym nieważny błysk, chociaż w tym kolorze

jest sporo prawdy, ale jakiejś obcej.
Zastanawiam się, gdy nikt nie patrzy
w moją stronę. Pamiętam, jestem,
próbuję przewidzieć. Z tym ostatnim

mam największy problem, więc wspominam
cudze matki palące w piecach starymi butami
i zepsute skrzynki na listy, które wciąż są puste.
Jakie by nie były i w jakim mieście rosły,

przyszłe domy dzisiaj nie mieszczą się w głowach.