Start Poezja Karol Graczyk Rzut okiem

Rzut okiem

Szybkie spojrzenie przez okno pociągu,
urywek krajobrazu wyjęty z kontekstu
jak pojedyncze słowo. Dom z cegły.

Reszta jest domysłem albo jego brakiem.
Trudno o konkrety bez pewności dźwięku
ulicy i sklepu, zapachu powietrza.

Teraz oni patrzą przez okno w swoim domu
na pociąg pospieszny. I do tego widoku
są przyzwyczajeni. Nie on pierwszy dzisiaj,

nie ostatni, a wygląda jak każdy w pobliżu.
I to ich przewaga we wzajemnym poznaniu:
znajomość widoku, dźwięku i zapachu,

dłuższa kadencja obiektu w zasięgu wzroku.
I jeszcze przekleństwo, że od tego widoku
nie mają dokąd uciec. Pozostają w miejscu,

więc ruch też wygrywa w tej nierównej walce.
Nudna pewność czy zmienność, wieś czy miasto. Sedno:
gdzie ulokujesz pieniądze lub czy chcesz pokochać.

Karol Graczyk