Start Poezja Karol Graczyk Teraźniejszość w czasie przeszłym i po nim

Teraźniejszość w czasie przeszłym i po nim

Publiuszowi jest przykro, gdy widzi zjawiska
pozbawione celu i sensu w każdej chwili trwania.
Kiedy patrzy na przedmioty, na rzeki i na ludzi,
czuje smutek tych pierwszych i bezsens stworzenia.

Tylko rzeki się bronią z tego towarzystwa,
a i to naciąganie. Kiedy Publiusz zdaje sobie sprawę
z tego stanu rzeczy, pali swoje sylwy i pisze je od nowa.
Pali stare listy, wymazuje pamięć o ludziach,

których dziś już nie zna. Niekiedy całe miasta płoną
w jego wyobraźni, bo chociaż teraźniejszość ma horyzont
szerszy niż miała wcześniej i będzie miała później,
nie ma prawa bytu bez pustego – wiecznie.

Karol Graczyk