Start Poezja Karol Graczyk Sakramenty

Sakramenty

Trzeba było poświęcić sporo czasu i zdrowia
(pieniądze nie grają roli), żeby odciąć się od korzeni,
od schematu. Młodzieńczy bunt kazał się go wystrzec
za wszelką cenę. Za cenę prób, błędów i kłótni.

Nowoczesność pędzi zbyt szybko, żeby nie oderwać się
od momentu startu, więc trzeba spróbować wyprzedzić i ją.

Z czasem zadyszka bierze górę, wtedy przestajemy myśleć,
zaczynamy robić. Wszystko się miesza, jak pranie w bębnie

starej pralki. Życie zdaje się być okrągłe, bo kiedy odeszliśmy
już pod sam biegun, żeby się odsunąć i zrobić po swojemu,
żeby nie powielić schematu rodziców, stajemy w tym samym miejscu.
Teraz myślimy tylko o tym, żeby wejść w ich role.