Start Poezja Beata Patrycja Klary ANTY-GENY. LALKI REBORN. ( fragment cyklu)

ANTY-GENY. LALKI REBORN. ( fragment cyklu)

Musimy nauczyć się żyć w innych ludziach, jakkolwiek
nieprzyjazne byłyby ich zimne, pokawałkowane
sprawozdania z nas: one nas stwarzają.
                                                               John Ashbery
 
 
1. Lalka płci żeńskiej, wykonana ręcznie z delikatnego materiału.
Jej stwórcą jest tylko kobieta. Była policjantka, która teraz powołuje
do życia plastikowe dzieci i oddaje je do adopcji. Proces stworzenia
trwa nawet kilka tygodni. Wszystko wymaga precyzji i czasu.

Do złudzenia przypomina niemowlę. Rysy dziadka, z pochodzenia
Włocha, i babki, rasowej Niemki. Wygląd zawsze dziedziczy się
w trzecim pokoleniu. Ma włosy, przebarwienia na skórze, żyłki.
Rozkoszne wałeczki. Oczy niebieskie jak na ostatniej fotografii.

Oddycha, płacze po nocach, gdy jakiś cień zatańczy na ścianie.
Nawet ślini się, bo nie lubi smoczka. Pampersy ma pełne moczu,
równo co sześć godzin. To wcale dużo rodziców nie kosztuje.
Nie trzeba przewijać na zapas. Wmontowany specjalny mechanizm.

2.
Możliwe zachowanie wady genetycznej. Szczegóły zamówienia
do ustalenia.
Gramatura zależna od dni płodowych. W dwudziestym
tygodniu zazwyczaj 500 gramów. Wielkość odpowiednia. Wykonam
wszystkie mankamenty urody według zdjęcia, również braki ciała.

Na aukcjach internetowych lale schodzą niczym świeże bułeczki.
Licytacje są popularne, jak o drogocenne kamienie czy inne błyskotki.
Zamawiają singielki. Kobiety biznesu, które nie mają czasu na dzieci.
Matki opłakujące poronienia lub tęskniące za wnukami babki.

Do sprzedania mam swoje maleńkie, przedwcześnie urodzone bliźnięta.
Jeśli jesteś zainteresowany kupnem tych dzieci, proszę o kontakt. Cena
za dwójkę wynosi 600 funtów plus opłata pocztowa
.

3.Przyszła na świat jedenastego lutego. Ciało ma z wybarwionego
jasnego winylu. Włosy z delikatnej mohery. Szklane oczy bardzo
dobrze udają prawdziwe. Jest niemowlęciem, które pojawiło się
na świecie dzięki swojej pierwszej matce - artystce.

Adopcja przebiegła szybko. Przelew na konto. Prawie trzy moje pensje,
ale czego nie robi się dla dziecka. Ma otwory w buzi i kiedy przyciskam
jej klatkę, to przez nos wydobywa się powietrze jak przy oddychaniu.
Jest ciepła, a jej serce bije rytmicznie. Pachnie mlekiem. W cenie
wyprawka: pieluchy, koc, opaska z datą urodzenia i certyfikat ważności.

Pępowina gratis.

4. Numer zamówienia: 654/2011. Nigdy nie urośnie, nie odejdzie
na własnych nogach. Ma urządzony wygodny pokój, ubranka z sieci
handlowej. Na spacer zawsze wyprowadzam ją po powrocie z pracy.
Wózek jest duży i bardzo bezpieczny. Fotelik samochodowy również.

Lubię dumnie paradować po ulicach jak matka. Gdy ktoś zagląda
do dziecka, to zaraz gratuluje mi jego urody. Mówi, że jest śliczne
i spokojne. Odpowiadam, że to istny aniołek. Owszem, w nocy trochę
płacze, ale zawsze o tej samej godzinie i zdążyłam się już przyzwyczaić.

Głowa musi być podtrzymywana jak u żywego niemowlęcia trzymanego
na ręku. Rozpoznanie: Zaspokoić instynkt macierzyński nie jest łatwo.

5. Lalki bywają nieudane z różnych powodów. Czasem za mało
przypominają zleceniodawców. Najczęściej są zbyt sztuczne i zimne.
Można je reklamować. Gwarantowany zwrot pieniędzy lub poprawki.
Wszystko po to, by klientka mogła zawsze czuć się jak młoda matka.

Jeszcze żywa dziewczynka leży w żelaznej nerce w oczekiwaniu
na ostatni oddech. Nie chcą pokazać jej rodzonej. Nie dają przytulić.
Położna mówi o tym: wyskrobiny. Dziwi się, że po wszystkim rodzice
chcą zabrać materiał do domu. Zwariowali chyba. Przecież to nic.
Wcześniaki przed 26 tygodniem życia nie są ratowane. Nie udały się.