Start Poezja Władysław Łazuka ***

***

Z mgły wynurzał się starodrzew
śliw grusz jabłoni
i szereg wiśni nieco dalej
nad wszystkim górował
przydrożny klon
co rośnie w tej krainie
od ponad trzech wieków
przy drodze w stronę
pól lasu i rzeki
Po ścianie wspinał się
winogron dźwigając kiście
granatowych owoców
Bywałem tam
ale teraz nie wiem co
prawdą było a zmyśleniem
kiedy za oknem budził się
dzień
i pomieszały się obrazy
pamięci i świtu
a za bramą ogrodu
nad ścieżkami
jarów i pagórków
rozpływały się
i znikały
ptaki
nocy i snu