Start Poezja Władysław Łazuka Październik

Październik

Dałem się porwać kolorowej zamieci
buczyn w październikowym słońcu
Szedłem zapomnianą dróżką
nad strumieniem
podziwiałem bystrza przełomy
i powalone buki porośnięte
soczystą zielenią mchów
w zagubionym jarze
– podpatrywałem wsłuchiwałem się
i słowo stawało się słowem
w przezroczystości jesiennych wód