Start Poezja Janusz Koniusz Ostatnie śniadanie

Ostatnie śniadanie

Synowie rodziców bez rodowodu
przed świętem Paschy zabili baranka
który z woli Pana ocalał z potopu
by w wieku męskim pokryć stado owiec

Zgodnie z najnowszą sztuką medyczną
po sporządzeniu atlasu na lekcje anatomii zwierząt
rany mu obmyli winem z Kany Galilejskiej
żeby skruszał do wielkanocnego śniadania
które zjedli przy stole mistrza od struga
i ucieczek na ośle do Egiptu

Na przekór lokalnej tradycji
długo palili niekoszerne zioła
podrzucone im przez nieznanych sprawców

Otrzymali najwyższy wymiar kary

W erze wspólnoty plemiennej
dla przećwiczenia projektu kodeksu karnego
szybko strącano głowy wyjęte spod prawa
za dociekliwość zmysłów i nachalność ręki