Start Poezja Mieczysław Jan Warszawski 12 sierpnia 2011

12 sierpnia 2011


Rodzeństwu
Wracaliśmy z pogrzebu, na którym mnie nie było.
Po drodze mówiło się o wszystkim i o niczym.
Między innymi, że mnie nie było.
Bynajmniej.
Mnie nie było ciałem, ale duchem to ja byłem, i:
Niejedno mogę powiedzieć o ostatniej drodze naszej matki.
O stypie też.
Stypę raczej przemilczmy

Mieczysław Jan Warszawski