Start Poezja Mieczysław Jan Warszawski Życiodajność albo ze zdania na zdanie

Życiodajność albo ze zdania na zdanie

                              pamięci Andrzeja K. Waśkiewicza

I. Życiodajność

Najpierw trzeba już nie żyć,
Aby naprawdę
Żyć;

Żyć jakby się wciąż odżywało

W cieniu samego
Siebie,

W albumie
Albo jeszcze wcześniej, czyli

W łonie,

Jeżeli cokolwiek odciąć można
Od pępowiny
Życia,

Choć nadal żyje się
Jak żyje:

Ty sobie.

Sobie też
Życie.

Nawet po życiu


II. Notatka 
Prognozy od wczoraj nie wieściły jeszcze nic ostatecznego. Jestem nad Zatoką Gdańską,
lecz tylko myślami. A więc sezon urlopowy w pełni. Nie dla wszystkich.
Dla niektórych ma się na szkwał. Od morza idzie bryza. I wnet pogrzebie kogoś.
W tym kraju średniej wielkości. Dobrze, że nie mam internetu, ale mam papierosy
i piwo pod ręką (12.07.2012).


III. Wieczne
Życie było i być nie przestaje życiem.
Każdy kiedyś zanurzy się tam,
Gdzie nie ma życia.
I nie inaczej to brzmi.
Brzmi jak odpoczywanie. Wieczne


IV. Druga notatka
Ostatnio utrzymywaliśmy ze sobą kontakt
Wyłącznie korespondencyjny. Dwa, trzy zdania.
Jakby kogoś z nas gonił czas.
To wszystko. Ale
nie do końca.


V. Ze zdania na zdanie
Morena lipcowych barometrów, ił bryzy znad morza
I lessy zdań powidokiem żyźnią takie strony świata.

Gdzie jeśli się coś wydarza, zdarza się bez końca.
Mimo że nie jest się li tylko monolitem słowa, ale i

Kroplą bez żadnego słowa drążącą bryłę powietrza, bo
Chyba jakoś tak otwiera się i zamyka każda przestrzeń

Po człowieku. Gdyby nie wiara, że żyje się i tu,
I tam, a nawet gdzie indziej, czyli wstecz
lipiec 2012