Start Poezja Elżbieta B. Kościucha-Wieczorek Wiedźma

Wiedźma

Moja matka niosła mnie pod sercem
ze sfałszowaną metryką
wśród krzywych spojrzeń i gróźb.
Mam życiorys wykuty w wedach,
cierpliwie zbieram słowa jak zioła o świcie
i warzę je w świetle księżyca.
Któregoś dnia wygarnęłam za próg czas,
miotła w kącie zarosła pajęczyną,
zniknął kot, nie pytam dlaczego.
Poszukuję magicznego kamienia,
w nim dzwonki konwalii i słoneczny kapelusz
odnajdą uśmiech i siwe włosy mojej matki.

Jestem wiedźmą,
księgi nie przewidują zmiany losu.

(I miejsce w Zielonogórskim Slamie Poetyckim 2018)