Start Poezja Halina Jerulank ***

***

Noc się skrada, podchodząc coraz bliżej,
ponagla do łóżka.
Na miękki materac, puchową poduszkę,
gdzie ty we mnie, a ja się w tobie odnajdę
i nie trzeba więcej, bo więcej nie ma.

Pełnia księżyca świeci srebrem nocy,
a ty szepczesz, że on w sobie tyle złota niesie,
ile chciałbyś mi dać.
Lecz czy się srebrny księżyc w złoto przeistoczy,
byś mógł noc całą patrzeć w moje oczy,
nie mogąc spać?