Start Poezja Renata Diaków Zmartwychwstanie

Zmartwychwstanie

A kiedy z ostatnim tchnieniem
etylowego oddechu
krzyknąłeś
Eli Eli lama sabachthani
pozszywałam twe krwawiące rany nicią słów
obmyłam twoje udręczone ciało lśniącą
między nimi bielą
namaściłam wonnościami dłoni
zabalsamowałam solą łez
okryłam całunem tkanym o świcie z przędzy Arachne
i czekałam
czekałam na twoje zmartwychwstanie
a kiedy dnia trzeciego otworzyłeś oczy
przeraziła mnie ich pustka pozostała
po uśmierconej miłości