Start Poezja Renata Diaków Nie mam szalika

Nie mam szalika

Nie mam szalika, kochany,
a idzie zima.

Nie mam szalika, kochany – powtarzam – marznę od środka.

Masz ten zielony – mówisz – masz ten... czerwony... i ten brązowy... – mówisz
i milkniesz,
a ja marznę jeszcze bardziej w cieniu twoich słów.

Nie mam szalika, kochany – powtarzam – jest mi zimno.

Masz ten... – mówisz – masz ich dużo, w szafie – mówisz
i milkniesz,
a ja nie czuję już stóp.

Nie mam szalika, kochany – powtarzam... nie mam...

Masz ten... – mówisz – jeśli nie masz, kup sobie nowy – mówisz
i milkniesz,
a ja mam sine usta.

Nie mogę przecież kupić twoich rąk.