Start Poezja Małgorzata Gołębiewicz Między poezją a prozą

Między poezją a prozą

czasami wychodzę z życia
wchodząc do snu
jestem obrazem
błąkam się
jak dzikie zwierzę
po starych sadach
polach…
lasach...
pragnę złapać
powietrze
jakiś trop
zapach wolności
może ślad odbitej stopy
zostawiony latem
na piasku
noszę w ciele
zakorzenione
pestki miłości
jak jabłoń która
rodzi owoce
chwila takiego snu
jest jak modlitwa
święta spowiedź
balsam dla duszy
jednak po takim śnie
trzeba z obrazu zejść
dotknąć ziemi
i do życia
znów
wrócić