Start Poezja Winston Morales Chavarro IX

IX

Gdy wieczór rozszczepia czereśni drzewo
Tylko okno pozostaje,
Przepaść niewielka, co wygląda za horyzont.
Każdy pąk owocu jest jak alkowa na firmamencie,
Okazała sypialnia,
Gdzie drżące mijają lata.
W tych pokojach chłonie się świat,
Woń owoców, co nie więdną,
Co uparcie wciąż perfumują noc.
Z tego okna widzę, jak śpiewają ptaki
I myślę, że życie jeszcze jest piękne, aby z nimi zapłakać.

(z tomu ¿A dónde van los dias transcurridos?)

Tłumaczenie z j. hiszpańskiego: Barbara Curzytek